Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cytuję artykuł napisany na podstawie w/w książki: "Na siatkówce mają tylko 2 rodzaje czopków- wrażliwe na kolor niebieski i żółty, brak jest tych reagujących na czerwień."

Czyli jak ufarbujemy psa na niebiesko to inne psy zauważą że ma kolor różniący się od kolorów większości psów. Jak na czerwono czy różowo to chyba będzie dla nich szary... czy niewidzialny? :evil_lol:

Posted

Hehe :) niewidzialny? nie no może nie do końca :P
Ja tam nie rozumiem ludzi,którzy je farbują.Po to się kupuje psa o białym umaszczeniu,aby taki był.A jak ktoś chce kolorowego to niech sobie kupi tri color i już xd Po co ten zielony,czy różowy?:/ Nie dość że niektórzy traktują psy jak maskotki (np.Paris Hilton) to jeszcze malują je na kolor pluszaków.
Mi to się nie podoba.I nigdy psa bym nie pomalowała.

Posted

To też nie jest tak do końca że jak człowiek ufarbuje psa to jest gorszy od Paris Hilton. Na osobę w jej typie składa się szereg zachowań, m.in:
- kupowanie psów na potęgę (pod kolor garderoby, odpowiedniego do rozmiaru torebki modnej w danym sezonie),
- bezwzględne noszenie psa w torebce (brak świadomości że pies ma nogi i wie jak ich używać :) ),
- brak potrzeby uczenia psa czegokolwiek (w tym czystości),
- nieświadomość podstawowych psich potrzeb (w tym jedzenia i wydalania),
- porzucanie psów (np. zapominanie na amen że zostawiło się psa przywiązanego do drzewa).
- itp....

Farbowanie psa jest chyba nieszkodliwe o ile jego potrzeby są poza tym zaspokajane a jego zakup ma sensowny cel :)

Posted

W pewnym sensie jest to daltonizm, bo daltonizm nie oznacza wyłącznie nierozróżniania barw w ogóle, tylko zaburzenie polegające na nierozróżnianiu niektórych barw (a w szczególności wszystkich). W przypadku psów jest to czerwień, natomiast ciężko jest mówić o zaburzeniu gdy psy tak po prostu w standardzie nie mają na siatkówce czopków wrażliwych na czerwień :)

A z widzeniem w ciemności to prawda, tzn. w ciemności widzą lepiej niz ludzie. Oprócz tego mają też znacznie szersze pole widzenia. Ale i tak najważniejszym psim zmysłem jest węch...

Posted

anastazja55 napisał(a):
Ja ostatnio ogladalam program gzie bylo powiedzane ze psy sa daltonistami
ale moga widziec w ciemnosci i komu tu wierzyc?

To są dwa różne zagadnienia - za widzenie kolorów odpowiadają wspomniane wyżej czopki a lepszą zdolność widzenia w ciemności psy zawdzięczają jakiemuś dodatkowemu elementowi w oku (nie pamiętam nazwy) - to rodzaj membrany, jakby lustra, które umieszczone jest za siatkówką i odbija nieprzechwycone przez fotoreceptory światło z powrotem na siatkówkę. To właśnie to dodatkowe "lustro" świeci w ciemności, gdy zaświeci się psu latarką w oczy. Podobno niektóre rasy północne nie mają tego dodatkowego elementu w oku - możliwe, że z powodu stosunowo jasnych nocy w śnieżnych warunkach. Chyba też Coren o tym pisał.

Posted

Wracając do tematu - kiedyś groomerka, bez konsultacji ze mną, przyczerniła mi psa (nazywało się to - "wyrównanie barwy" - tak wyrównała, że był czarny jak węgielek). Zdziwiłam się mocno, ale był taki ładny, że nie miałam sumienia awanturować się o wykonanie niezleconych zabiegów :evil_lol: Farba zeszła przy pierwszym myciu - to na prawdę nie są jakieś super ostre ingerencje w strukturę włosa. Myślę, że wręcz w przypadku pudla nie można sobie na coś takiego pozwolić. A te tęczowe kolorki, które są na fotkach zamieszczonych wyżej podobno zazwyczaj uzyskuje się z barwników spożywczych, więc naprawdę nie są szkodliwe.

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Wy się nie śmiejcie... kiedyś tak ścięłam Birmę, że się autentycznie wstydziła wychodzić na dwór :evil_lol:. Na szczęście obecnie już mi to lepiej wychodzi ;)


Eeee...ja tam obstawiam wersję,że focha miała na Ciebie, bo jej "balejażu" nie strzeliłaś....:eviltong:
Tylko czerń i czerń...a kobieta zmienną jest....:evil_lol:

Co do farbowania psów, mnie się osobiście te pawie i żółwie ninja nie podobają...ale jeśli ktoś lubi to jego sprawa...
Dopóki psu się krzywda nie dzieje, to kwestia czysto estetyczna...
Mam nadzieję tylko,że na farbie się skończy... bo znając zapędy co niektórych, niedługo psy zaczną nosic tatuaże i kolczyki...
Kurcze...w sumie mój już ma tatuaż....w uchu....:evil_lol:

Posted

A ja bym takiemu radosnemu farbowaniu psów przypisała wręcz funkcję edukacyjną ;) Przyznam się szczerze, że w moich nieupsionych czasach, przez myśl mi nie przeszło, że można psy farbować czy w inny sposób upiększać. Jakieś dzieciaki po rodzinie jakiegoś pieska potraktowały henną robiąc mu łatki, potraktowano to jako karygodny wybryk i na tym kończyła się moja wiedza na temat zabiegów kosmetyczno-fryzjerskich. I tak sobie żyłam w błogiej nieświadomości ;) do czasu aż zbiegiem przeróżnych okoliczności weszłam w posiadanie psa, który wymaga wizyt u fryzjera. To, co zrobiła wyżej wspomniana groomerka, to nawet nie można powiedzieć, że przerosło moje oczekiwania, bo oczekiwań nie miałam - ale chodzi o to, że własnego psa nie poznałam. Gdyby nie to, że witał mnie entuzjastycznie, to w życiu bym nie powiedziała, że to nasz pies! Z naszego nierasowego pundla burego babka wyszykowała kruczoczarnego pięknisia jak z fotografii z wystaw psów. Przyznam, że wtedy byłam w szoku - trochę zła, trochę zadowolona, trudno powiedzieć, ale to był impuls, żeby się zacząć dowiadywać, co i jak. Skala oferty handlowej na rzecz farbowania, wybielania, podklejania, doklejania, usuwania, itp. (oczywiście w kontekście wystaw i starania o wyższe noty) kompletnie mnie zaskoczyła. Dlatego pawie, żółwie i wielbłądy traktuję jak grę w otwarte karty :evil_lol: To się może podobać albo nie, ale przynajmniej mniej osób ma złudzenia, że na wystawie wszystkie czarne, rude, białe są takie piękne, bo matka natura była dla nich łaskawa. Że padło głównie na pudle? No cóż - trudno byłoby zrobić wielbłąda z mopsa ;) Mopsowi można co najwyżej maskę poprawić i koloryt nieco - to zubażające w sensie twórczym :evil_lol:

Posted

Mówcie co chcecie. Ale pies tak obcięty nigdy mi się nie spodoba.


Nie chodzi o samo farbowanie ( którego też nie popieram ) ale choćby o minę tego psa. Nie jest specjalnie szczęśliwy, a w porównaniu do tej babki... :shake::shake::shake:

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
Czemu uważasz że nie jest szczęśliwy?

Mi się wielbłąd podoba,...:evilbat:


[FONT=Tahoma]Pies, który UDAJE wielbłąda?[/FONT]

[FONT=Tahoma]„Baran”, który UDAJE mędrca?[/FONT]

[FONT=Tahoma]Tchórz, który UDAJE bohatera?[/FONT]

[FONT=Tahoma]Idiota, który UDAJE normalnego?[/FONT]

[FONT=Tahoma]Niby podobieństwo jest ale nie do końca... :shake:[/FONT]

Posted

niceravik napisał(a):
[FONT=Tahoma]Pies, który UDAJE wielbłąda?[/FONT]

[FONT=Tahoma]„Baran”, który UDAJE mędrca?[/FONT]

[FONT=Tahoma]Tchórz, który UDAJE bohatera?[/FONT]

[FONT=Tahoma]Idiota, który UDAJE normalnego?[/FONT]

[FONT=Tahoma]Niby podobieństwo jest ale nie do końca... :shake:[/FONT]


Jeżeli chodzi o część z idiotą to cóż...od lat słowo nie używane na określenie upośledzenia, czy innej choroby pozostało jako słówko potoczne, raczej niskiego poziomu. A fe.

To że pies ma sweterek z uszami królika, nosi reniferze rogi, jest ostrzyżony na wielbłąda nie świadczy o tym czy pies jest szczęśliwy. Nie ma udawać królika/renifera/wielbłąda od fanaberia właściciela.

Posted

Ale co to za radość kiedy na ulicy dzieciaki postrzegają was jak ludzi z Tunezji?:evil_lol: Lepiej sobie spacerować z własnym psem,no właśnie z psem-a nie wielbłądem! :P Po co kupować psa skoro przerabia się go na coś innego?;/

Posted

kredka napisał(a):
Ale co to za radość kiedy na ulicy dzieciaki postrzegają was jak ludzi z Tunezji?:evil_lol: Lepiej sobie spacerować z własnym psem,no właśnie z psem-a nie wielbłądem! :P Po co kupować psa skoro przerabia się go na coś innego?;/



a po co kupować psa z długą sierścią i "przerabiać" na krótkowłosego ? 4 fun

Posted

filodendron napisał(a):
Ja wiem - ta pani na pewno nie daje mu wody do picia, tylko każe pobierać ją z garbu.... :eviltong:

Monitor oplułam :mad: :eviltong:

Cały czas nie rozumiem jaka jest różnica między np. ostrzeżeniem na wystawę i "poprawieniem" koloru futra, a taką zabawą na konkursie groomerskim...
Zapewne, gdyby na wystawy tak się strzygło psy, nikt by nie protestował...

Posted

Onomato-Peja napisał(a):
a po co kupować psa z długą sierścią i "przerabiać" na krótkowłosego ? 4 fun


Myślę że to są dwie różne rzeczy.Skracając sierść pies nadal wygląda jak pies.A po przefarbowaniu i ozdobieniu różnymi duperelami wygląda jak maskotka.

Mówcie co chcecie...ja tam wolę jak pies jest naturalny!Wtedy jest dużo piękniejszy niż taki udekorowany.Zdaje sobie sprawę że to psu nie przeszkadza...ale wolę jak jest taki jak go natura stworzyła;)

Posted

kredka napisał(a):
Myślę że to są dwie różne rzeczy.Skracając sierść pies nadal wygląda jak pies.A po przefarbowaniu i ozdobieniu różnymi duperelami wygląda jak maskotka.

Mówcie co chcecie...ja tam wolę jak pies jest naturalny!Wtedy jest dużo piękniejszy niż taki udekorowany.Zdaje sobie sprawę że to psu nie przeszkadza...ale wolę jak jest taki jak go natura stworzyła;)


Mi też się bardziej podobają psy w wersji naturalnej i ja bym swojego nie ostrzygła na wielbłąda, nawet jakbym mogła to zrobić, ale nie mam nic przeciwko temu, że ktoś to robi :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...