Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ha, powiem więcej... sama zaczęłam się farbować będąc dzieckiem [10 lat mając] :diabloti:... parę awantur na początku z rodzicami było, ale w końcu machnęli ręką :evil_lol:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Ha, powiem więcej... sama zaczęłam się farbować będąc dzieckiem [10 lat mając] :diabloti:... parę awantur na początku z rodzicami było, ale w końcu machnęli ręką :evil_lol:

...eee...aż się boję zapytac o logo partii....:diabloti:

Posted

Dla mnie jest to po prostu uzmysłowienie psu, kto tutaj rządzi. Ja jestem człowiekiem, mam do ciebie prawo, mogę zrobić z tobą co chcę, chociażby zielonego irokeza. Smutne to niestety. Ciekawie byłoby, gdyby ci farbujący, zamienili się miejscami ze swoim pupilem. Bardzo chciałabym zobaczyć taką przeciętną Kowalską z pomalowaną na pomarańczowo łepetyną, tu i ówdzie "gustownie" przystrzyżoną. No co, w końcu jej nie zaszkodzi, nie?

Posted

Ja do dzisiaj bezpartyjna :evil_lol:

Filodendron te wystawowe psiaki i tak niech się cieszą - strzyżenie mojej suki zajmuje mi ok. 3 dni [bez kąpania i suszenia], żeby efekt mnie zadowalał :diabloti:. Wtedy też nie można uciekać i trzeba grzecznie stać, co by pani nie zacięła :diabloti:

Posted

Karmi, psy spotykają dużo gorsze rzeczy niż farbowanie. Zakażmy wystaw - byłaś na ringu pudli, yorków czy innych ras, u których szata ma ogromne znaczenie? Stoją bidy na stolikach na okrągło poprawiane czekając na wejście. A ich poprzedni dzień wiesz jak wygląda? Wrzuć sobie w you tube "poodle grooming" i poszukaj filmików z kąpieli,suszenia, strzyżenia itd. Jedna farbka więcej nie robi psu żadnej różnicy. Poza tym w Polsce nie widziałam takich imprez - większość zdjęć zamieszczanych w tym wątku pochodzi zza oceanu. Wreszcie akurat pudle od wieków były strzyżone w wymyślne sposoby - wystrzygano im w sierści imiona ukochanych lub herby rodowe. Nihil novi sub sole ;)
Mnie się nieodmiennie wielbłąd podoba szalenie :)

Posted

No fakt, Birma duża jest... a jakby tego było mało, to mi bóg talentu poskąpił, jeśli o strzyżenie chodzi :placz:.

Ps. To twoja córka - chcesz pozwalaj, chcesz zabraniaj... mi nie próbowali zabronić, bo dobrze wiedzieli, że sobie sama kupię farbę i ufarbuję [nierówno :evil_lol:] jak tylko wyjdą z domu :diabloti:.

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Filodendron te wystawowe psiaki i tak niech się cieszą - strzyżenie mojej suki zajmuje mi ok. 3 dni [bez kąpania i suszenia], żeby efekt mnie zadowalał :diabloti:. Wtedy też nie można uciekać i trzeba grzecznie stać, co by pani nie zacięła :diabloti:

To ja się mieszczę w dwóch dniach :), ale Twoja Birma chyba większa. Za to z kąpielą, odżywkami i suszeniem nie idzie mi zbyt sprawnie - ze 3-4 godziny morduję tego biednego psa.
PS Moja córka chce różowe pasemka - znaczy mam pozwolić? ;)

Posted

[quote name='bonsai_88']Ja do dzisiaj bezpartyjna :evil_lol:

To dobrze, znaczy się powierzchnia reklamowa teoretycznie możliwa do wynajęcia.:diabloti:
[quote name='filodendron']Karmi, psy spotykają dużo gorsze rzeczy niż farbowanie. Zakażmy wystaw - byłaś na ringu pudli, yorków czy innych ras, u których szata ma ogromne znaczenie?
Może nie tyle zakażmy wystaw co zabrońmy takich zabiegów.
Słowacy taki zakaz wprowadzili. Nie wiem na ile respektowany. Nie sprawdzałam. W mojej rasie to zbędne zabiegi. Wystarczy ścierka do przetarcia z kurzu...:eviltong:

Posted

[quote=Karmi;12585746
Może nie tyle zakażmy wystaw co zabrońmy takich zabiegów.
Słowacy taki zakaz wprowadzili. Nie wiem na ile respektowany. Nie sprawdzałam.

I brawo dla nich. Nie wiem czemu ludzie ubzdurali sobie, że " upiększą swoje pieski " jeśli je ostrzyżą i zafarbują. Biedne psy męczą się, a oni uważają, że je upiększyli.:shake:

Takie zabiegi nie trwają krótko ....

Posted

[quote name='filodendron']Z pewnością jest dużo imprez, na które warto pofarbować psa - akcje, aukcje dobroczynne, zbieranie funduszy, wsparcie dla jakichś organizacji - wszystkie takie zbiorowe imprezy, na które trzeba przyciągnąć jak najwięcej ludzi różnymi atrakcjami. Jeśli wytnę i zafarbuję na psim tyłku logo jakiejś - załóżmy - partii politycznej tuż przed wyborami w zamian za kasę, którą przeznaczę na schroniska albo za wsparcie dla prozwierzęcych organizacji - to co, też źle? Myślę, że są też różne konkursy groomerskie, a ta pani, na której tu najwięcej "psów wieszają", ta od żółwia ninja i wielbłąda, chyba regularnie wraz ze swoim pudlem pojawia się na okładce branżowego czasopisma. Kto ma wreszcie i na podstawie jakich kryteriów ustalać, co jest dobre a co złe - że wytapirowanie i wylakierowanie pudla na wystawę jest ok, "machnięty lekko na niebiesko" jeszcze prawie ok, a na kolorowo już fe.

Filodendron Moim zdaniem nie trzeba wycinać i farbować na psim tyłku logo partii politycznej, bo to i tak ludzi nie zachęci. Większość znich pomyśli " Biedny piesek...Popatrz synku jak męczą to zwierzątko"
( albo coś w tym stylu )
Na razie o czymś takim nie było mowy i wątpie, żęby ktoś wpadł na tak genilny pomysł...

Posted

[quote name='zuza:D']Filodendron Moim zdaniem nie trzeba wycinać i farbować na psim tyłku logo partii politycznej, bo to i tak ludzi nie zachęci. Większość znich pomyśli " Biedny piesek...Popatrz synku jak męczą to zwierzątko"
( albo coś w tym stylu )
Na razie o czymś takim nie było mowy i wątpie, żęby ktoś wpadł na tak genilny pomysł...
Zuza, to był taki żart trochę - zainspirowany tym filmem podlinkowanym na którejś z wcześniejszych stron - z pudlem w kanadyjskich barwach narodowych, z pięknie wyciętym i zafarbowanym liściem klonowym. Widzialaś? Cudeńko moim zdaniem :)

Posted

Piszę tak ogólnie. Co innego film,a życie. Jednak nie wiadomo kiedy jacyś inteligentni na to wpadną..:shake:

Musze zobaczyć ten film...:razz:

Posted

Filodendron psiak z klonem na tyłku był boski :loveu:... aż żałuję ,że moja jest czarna i coś takiego u niej nie wyjdzie :placz:.

Zuza co za różnica - psy strzyżonych ras i tak będą musiały być obcinane :roll:. Jedynie lakieru i "dobarwiaczy" [np. pasty dla ukrycia plamki :angryy:] bym zabroniła.

Posted

Psy strzyżonych ras napewno muszą być obcinane, ale nie odrazu trzeba z nich robić pawie, albo wielbłądy. Wiem, że wyglądają tak tylko na konkursach groomerskich, ale gdy widzę zdjęcie ze smutnym psem wyglądającym jak wariat i właścicielem stojącym obok uśmiechniętym i dumnym to zastanawiam się jak wogóle można zrobić coś takiego psu..:shake::mad::shake:

  • 4 weeks later...
Posted

zuza:D napisał(a):

gdy widzę zdjęcie ze smutnym psem wyglądającym jak wariat i właścicielem stojącym obok uśmiechniętym i dumnym to zastanawiam się jak wogóle można zrobić coś takiego psu..:shake::mad::shake:

Według mnie to nie pies , a właściciel wygląda jak "uśmiechnięty wariat" . A może nie tylko wygląda ? :razz:

  • 4 weeks later...
Posted

tabaluga1 napisał(a):
Według mnie to nie pies , a właściciel wygląda jak "uśmiechnięty wariat" . A może nie tylko wygląda ? :razz:



Masz rację. Chyba źle to ujełam..:eviltong:

Posted

To ja chyba jestem jeszcze bardziej wczorajsza - dla mnie pies ma być naturalny w 100%. Dość kiepsko postrzegam zabawy w papiloty itp. okołowystawowe "dopieszczanie" futra. Cóż - zawsze miałam mieszańce. Różna długość futra, kąpiel w razie potrzeby, czesanie jak najbardziej, ale w sumie pies był mi zawsze kumplem a nie kontynuacją zabaw lalkami. W relacjach z psami zakładałam że pies to pies, ma swoją naturę, jakiś charakter, dogadujemy się i jest ok. Nie jestem hodowcą i nigdy nie byłam, ale myślę że moje psy były szczęśliwe.
A farbowane wyglądają moim zdaniem groteskowo.

  • 2 weeks later...
Posted

Czy ktoś kogoś zmusza do kupna psa, ktory wymaga regularnych kąpieli, odżywiania włosa, rozczesywania, natłuszczania, strzyżenia, a jeśli ma wziąć udział w wystawie to do tego wszystkiego do potęgi? Zmusza? Nie.
Jak ktoś nie lubi, niech kupuje psy nie wymagające tak zaawansowanej pielęgnacji. A jak ktoś lubi i chce, to psu wsio rybka, w jakim będzie kolorze. Kto ma wątpliwości, niech popyta groomerów, jak jest z psami, które wymagają regularnej pielęgnacji włosa a miały pecha i trafiły na właścicieli, którzy stawiają na "naturę".

  • 3 weeks later...
Posted

[quote name='filodendron'] Kto ma wątpliwości, niech popyta groomerów, jak jest z psami, które wymagają regularnej pielęgnacji włosa a miały pecha i trafiły na właścicieli, którzy stawiają na "naturę".

Pielęgnacja, a farbowanie psa i robienie z niego żółwia ninja to co innego..
Pielęgnować swojego psa powinien każdy, ale " torturować"* nikt nie musi..

* Filodendron wybacz, że użyłam słowa "torturować"..:lol:

Posted

[quote name='zuza:D']Pielęgnacja, a farbowanie psa i robienie z niego żółwia ninja to co innego..
Pielęgnować swojego psa powinien każdy, ale " torturować"* nikt nie musi..

* Filodendron wybacz, że użyłam słowa "torturować"..:lol:
Zuza, wykaż jakoś, że pies odczuwa różnicę jakościową pomiędzy wycinaniem pomponików na łapach, na nerkach, formowaniem bereciku, spinaniem długich włosów na uszach gumkami, goleniem pyska niemal na łyso, wygalaniem nóg i zadka pomiędzy pomponikami, lakierowaniem, wybielaniem albo przyciemnianiem włosa a formowaniem na żółwia ninja. Różnicę jakościową usprawiedliwiającą nazywanie pierwszego pielęgnacją a drugiego torturowaniem.

Posted

Dla mnie nie ma żadnych wytłumaczeń jak ktoś farbuje psa! To jest nie normalne...Chciał ktoś farbować psa,ubierać go w śmieszne i słodziutkie sukieneczki itp. to trzeba było kupić sobie lalkę barbie i wtedy robić z nią co się chce,ale nie kosztem psa...Takim ludziom psy powinny być odbierane,bo to jest istne znęcanie sie nad zwierzakiem!:cool3:

Posted

[quote name='Balbina12']Dla mnie nie ma żadnych wytłumaczeń jak ktoś farbuje psa! To jest nie normalne...Chciał ktoś farbować psa,ubierać go w śmieszne i słodziutkie sukieneczki itp. to trzeba było kupić sobie lalkę barbie i wtedy robić z nią co się chce,ale nie kosztem psa...Takim ludziom psy powinny być odbierane,bo to jest istne znęcanie sie nad zwierzakiem!:cool3:

Z tym się zgodzę..

Filodendron. Masz rację nie potrafię Ci tego wytłumaczyć, ale ty również nie możesz zapewnić mnie, że psom to nie przeszkadza..

Posted

[quote name='zuza:D']Filodendron. Masz rację nie potrafię Ci tego wytłumaczyć, ale ty również nie możesz zapewnić mnie, że psom to nie przeszkadza..
Nie, nie mogę zapewnić :evil_lol: Ale jeśli tak, to drogie panie, zamiast protestować konkretnie przeciw kolorowi zielonemu czy różowemu, trzeba wejść w szeregi jakiejś organizacji, jakiejś fundacji albo nie wiem czego, ale czegoś, co będzie miało na celu zmianę wystawowego wzorca - na ten przykład pudla. Bo albo - albo. Albo strzyżemy, lakierujemy, wybielamy, przyciemniamy, wycinamy pomponiki i się przystrajamy albo robimy golarski niezbędnik, ale wtedy to już nie jest pudel w myśl ogólnie przyjętych standardów. I paru innych ras również to dotyczy. Albo - albo.
Jeśli uznajemy, że trzeba prać, odżywiać, strzyc, golić, fryzować, lakierować - a takie wymogi stawiają wzorce i tak się robi na potrzeby wystawy, to znaczy że równie dobrze można zrobić z psa żółwia ninja - on nie widzi różnicy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...