agata51 Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Bafuś dziękuje cioteczkom i rozumie. To stara ciotka czasem zapomina, że młodzi ludzie są okrutnie zapracowani. Quote
ecci Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Żandarm Ecci melduje się na posterunku!!! Agatko dziękuję za filmik!!! Quote
agata51 Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Witaj, Ecci! Posiadłaś wystarczający zasób wiedzy na dzisiaj? Jak dobrze nie być młodą - to strasznie męczące zajęcie. Filmik taki sobie - to moje pierwsze podejście. Chciałam spróbować. Quote
ecci Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Chyba aż za nadto!!! Upieram się przy swoim!!! Filmik świetny!!! Quote
agata51 Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 No to będę cię zasypywać. Ecci, nie chcę ci psuć humoru, ale -aż się boję pytać - jak idzie remont? Nie, żebym miała dość Bafka - może zostać, jak długo będzie chciał - tak tylko pytam, z ciekawości. Quote
ecci Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Remont masakra! Miałam jutro dzwonić do Ciebie, trzeba tynkować, bo tynk się sypie! wczoraj poleciała cała ściana tynku bo robotnik wyciągał gwóźdź! Nie myślałam, że to mieszkanie jest w takim stanie, Agato przepraszam! Potrzymasz mi bafka jeszcze troszkę???:-( Quote
agata51 Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Nie pytałam, żeby cię dołować. Ecci, nie ma sprawy, potrzymam Bafka, jak długo będzie trzeba. A robotnicy co mówia - jak długo zamierzają okupować domek Bafka? Pewnie sami nie wiedzą. Lepiej niech teraz tynk się sypie niż po remoncie. Śpij dobrze. Quote
ecci Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 dziekuje agato!!!Oni sami sa w szoku z tym mieszkaniem, bo wygladalo, ze sie pomaluje polozy kafle i bedzie w miesiac zrobione. po czy okazalo sie, ze instalacja elektryczna do wymiany calkowitej, lacznie ze swiatlem, bo to kwestia niedlugiego czasu i sie spalimy!!! cud ze ten facet co tam mieszkal sie nie spalil! Pozniej ogrzewanie, gazowe, miala robic ekipa, ktora zazyczyla sobie 5 tysiecy za przerobienie, moj tata sie wkurzyl i robil to sam z tymze sam robil to 3 tygodnie a powiedzial, ze zrobi w tydzien! Ale zrobil sam i za darmosufity mam juz zrobione, scianki poprzesdtawiane i otynkowane, tylko teraz trzeba otynkowac sciany w pokojach i polozyc gladzie, pozniej kuchnia bedzie to samo, trzeba zbic tynki i polozyc gladz i kafelki, plus wylewka wylewke w przedpokoju o lazience mam juz zrobiona! okna i drzwi sa obrobione. Ciezko jest im powiedziec kiedy dokladnie ale w okolicach 20 maja powinno dobiega albo dobiec to wszystko konca. Ekipa tez jest w szoku bo nigdy im takie rzeczy w trakcie nie wychodzily. Jeszcze mialam problem z oknem dachowym! Dostepne w kazdym sklepie z oknami, ale tylko jeden je wprawia! Z remontami jest ciezko i z fachowcami bo wszystko powyjezdzalo! Odczuwale jest to bardzo. Mnie to juz tez meczy bo mam psa w Lodzi i zyje na kartonach, zeby zmyc makijaz musze isc do piwnicy i szukac mleczka po kartonach! I tak jest ze wszystkim! Makabra! Ale wiem e to juz niedlugo! dziekujde Agato, ze jestes tak cierpliwa,i ze obie uratowalysmy BBafka (przepraszam za literowki, ale siedze na komputerze taty i jemu nie dziala klawisz cofania i mazania,a podlaczenie nowej klawiatury moze sie skonczyc smiercia zabytku) Quote
agata51 Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 No, to wszystko jasne. 1. Już wiem, że do końca maja nie mogę się angażować w żadne psie akcje typu tymczas dla potrzebującego (wiesz, DT są na wagę złota). 2. W połowie maja wybieramy się na tydzień na Suwalszczyznę. Muszę się zastanowić, co zrobić z Bafkiem - zabrać, czy zostawić w domu z córką. 3. Najbardziej żałuję, że od razu nie załatwiłyśmy sprawy sterylki i narośli. Pal sześć sterylkę, suczkom ze strony Bafka nic nie grozi, ale ta narośl - ona rośnie, a tu jeszcze miesiąc przed nami (jak dobrze pójdzie :diabloti:). Trochę się tym martwię. I to jedyne problemy, jakie mam z Bafkiem (właściwie 1. odpadł). Poza tym wszystko dobrze, nawet Mixer zaczyna się przyzwyczajać - jeszcze zazdrosny, jeszcze powarkuje, ale wczoraj po wieczornym spacerku (wtedy są najbardziej rozdokazywane - zupełnie jak ja) mieliśmy pierwszą rundę w zapasach w stylu wolnym. Komiczne to było - Bafuś (waga piórkowa) kontra Mixer (waga półcięzka). Druga runda dzisiaj? O nic się nie martw, ucz się, remontuj, zajmuj się Kanapką i Pimpkiem (zwłaszcza) i ciesz się wiosną. Damy radę. Quote
Poker Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 ale ta Agata 51 jest kochana :loveu:,chyba wydanie z tal 50.:lol: Quote
agata51 Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Ecci, chyba mnie zabijesz za tego Pimpka. Sorry, to było niechcący. Pzrepraszam, Pimeczku. Quote
agata51 Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Poker napisał(a):...chyba wydanie z tal 50.:lol: Wydanie wielokrotnie poprawiane, a i tak errata dłuższa niż samo dzieło. Dziewczyny, przecież ja wiedziałam, w co się pakuję. Słyszę słowo "remont" i wiem, czym się to kończy. Mój TŻ przez wiele lat miał zakład budowlany, a i przeprowadzałam się już kilka razy. Jestem już za stara, żeby robić z tego tragedię. Trzeba dojrzeć dobre strony tej uciążliwej, przyznaję, sytuacji. A co by było, gdyby Ecci zrezygnowała z dodatkowych robót, remont skończył się w terminie, a po dwóch tygodniach dom stanąłby w płomieniach, albo sufit w się zawalił? A tam Bafuś w środku!!! No i cała reszta. Fajnie? To ja już wolę nawet z tej Suwalszczyzny zrezygnować. Boję się tylko, że Bafek po 2,5 miesiącach spędzonych ze mną, nie będzie chciał przeprowadzać się do Ecci. Ale to już nie moje zmartwienie. Trudno, będzie musiała poszukać sobie innego pieseczka. A bo mało to bid na świecie, które marzą o cudownym, ciepłym, kkochającym domku po generalnym remoncie? Quote
ecci Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 ja też nie chcę myślec co by było po niepełnym remoncie!Najlepsze, że z tym elektrykiem to był przypadek! Tak to pewnie bym się za kilka miesięcy spaliła! W sumie to całe mieszkanie jest przykładem, żeby nie brac niczego z promocji!!!:diabloti: Za Pimpka się nie gniewam! Quote
agata51 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Bafuś pozdrawia cioteczki, Ecci przesyła buziaki i prosi, żeby się nie martwiła tym piep.....m remontem. Ecci, zanim wstawisz nowe okno, wyjrzyj przez dziurę w murze i zobacz, jak pięknie na świecie! Uszy do góry! Quote
Olena84 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Lepiej robic dłuzej remont niz go poprawiac bo potem to by trwało i trwało a i koszty były by duze.. Quote
agata51 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Trafiłaś w sedno, Olenko. Witamy, co słychać? Wciąż zapracowana? Ale w weekend znów pryskasz na działkę? I znów cię nie będzie z nami! Quote
Olena84 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Agatko, niestety mam duzo roboty i to potrwa przez jakąś połowe wakacji jeszcze, wiec ciekawie nie jest.. a jezdze sobie czasem na dzialeczke... niestety na jednym watku jakas walka trwa i az boje sie tam pisac cokolwiek.. Quote
agata51 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Właśnie przed chwilą pożegnałam ten wątek, Olenko. Zajrzę, jak będę mogła cos zrobić. Połowa wakacji już niedługo, wytrzymasz. A potem tylko doktorat, habilitacja (sorry, mają znieść), itd. Tylko żebyś mi w drugiej połowie zaszalała, jasne? Ecci, co z tobą? Przecież piątki masz wolne. Mam nadzieję, że nic się nie stało! Quote
ecci Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 jestem! Byłam na szkoleniu do pracy ale nic z tego! chcą abym zrezygnowała z jednego dnia w szkole!!! Quote
agata51 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Zrezygnuj, będziesz miała więcej czasu na remont. :diabloti: Oj, Ecci, ty się nam wykończysz. Quote
agata51 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Piniendze szczęścia nie dają, nie słyszałaś? Wartości się liczą. Quote
ecci Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 aha...mam rozumieć, że kupisz mi meble do kuchni??? Quote
agata51 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Młodzi ludzie są dzisiaj tacy niecierpliwi! Od razu chcą mieć wszystko - gładzie, kafelki, mebelki, duperelki. Ja zaczynałam od desek ułożonych na drabinie. I to PO ślubie. A smarkatej mebelków JUŻ się zachciewa, a nauk przedślubnych nawet nie zaliczyła! No, to ci doświadczona mężatka nagadała. A propos, kto ci chce zabrać jeden dzień? Ja już nic nie rozumiem. Studiujesz i jeszcze ci za to płacą? Ecci, ty mi wszystko wytłumacz. Od początku. Quote
ecci Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 już wyjaśniam! studiuję! to raz, ale chciałam zarobic jakieś pieniądze i poszłam do firmy na szkolenie, przeszłam testy ale firma chce abym zrezygnowała z jednego dnia zajęc-co nie wchodzi w grę! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.