agata51 Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 To powiedz chociaż o tych przeciwwskazaniach. Okrutnie jestem ciekawa. Za moich czasów nie było takich nauk. Zresztą ja nie brałam kościelnego. Quote
ecci Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Przeciwskazaniem bedzie slub dwoch mezczyzn lub dwoch kobiet i niezdolnosc plciowa! Quote
agata51 Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Aha. No, odbyłam dwa spacerki, nakarmiłam (sosik palce lizać) i uśpiłam Bafka (kołysanki, mizianie skroni i karczycha). Mam chwilkę czasu, a potem do roboty. Ecci, nie poganiaj robotników, bo się obrażą albo zrobią coś nie tak i trzeba będzie poprawiać. Jesteśmy umówione na koniec miesiąca, a jak się przeciągnie, też zapraszam na spotkanie z Bafusiem prze kawce i tiramisu. Co nagle to po diable, a co się odwlecze to nie uciecze. Quote
ecci Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Agato!!! Dziekuje za ta cierpliwosc!!!jestes KOCHANA:loveu::loveu::loveu: Quote
agata51 Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 To nie cierpliwość, to miłość. :iloveyou: Ecci, a mam wyjście? Bafek jest najmniej kłopotliwym psem, jakiego miałam. A dodatkowy spacerek tylko mi wyjdzie na zdrowie. Quote
ecci Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Bardzo sie ciesze, ze bede miala takiego bezproblemowego piesia!!! kanapcia go pokocha napewno i jako kobieta, a raczej baba bedzie miala z nim malo roboty w kwestii wychowania! Z tego co widze remonty to najgorsza rzecz w zyciu, mialo byc tylko polozenie kafelek i gladzi a wyszlo na to , ze mieszkanie bylo w takim stanie, ze musielismy przerobic ogrzewanie, prad i gaz. Mam juz dosc mieszkania na walizkach i za kazdym razem jezeli chce cos znalesc szukania po 40 kartonach! Jeszcze troche !!! jutro gruntuje sciany do drugiego pokoju! Quote
agata51 Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Ale będziesz miała z głowy do końca życia. A gdybyś położyła gładzie i kafelki, a za pół roku okazałoby się, że musisz wymienić wszystkie instalacje? I znów byś musiała spakować dobytek do kartonów. Dopiero byś była wściekła. Wiem, co to znaczy żyć na walizkach (a raczej na kartonach) - w dorosłym życiu przeprowadzałam się 4 razy (uwielbiam przeprowadzki!), a że jestem leniwa, za każdym razem przez kilka miesięcy tak właśnie mieszkałam. To też ma swój urok. A może po prostu mam cygańską duszę. Quote
agata51 Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Dzień dobry, Ecci. Wygrzewam się na słonevzku na materacyku Mixera :diabloti:. Niech sobie nie myśli, potwór jeden! A co ty w domku robisz? Toż dzisiaj ani poniedziałek ani piątek. Quote
ecci Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 dzisiaj mam wyklad na 17 wiec nie oplaca mi sie jechac bo na 19 i tak mam nauki na ktorych musze byc! bafek! oddaj mixerowi materacyk! nie ladnie tak zabierac miejsce koledze! Quote
agata51 Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 A nie oddam! Ma drugi. A ja muszę łapki rozprostować po nocy. Nie moja wina, że kupili mi za mały pontonik. Quote
ecci Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 chcialabym to zobaczyc!!!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
agata51 Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Już po spacerkach. Stwierdzam, że: 1. Bafek nie lubi szczeniaczków i nie zamierza się z nimi bawić. Ostrzega cichym powarkiwaniem. 2. Bafek ma jakąś przeszłość "tramwajową". Nie reaguje na przejeżdżające tramwaje, ale jak mijamy przystanek, zatrzymuje się, odwraca łepek i jeśli usłyszy (wyczuje?) nadjeżdżający tramwaj, czeka, obserwuje wychodzących i wchodzących ludzi (jakby spodziewał się kogoś ujrzeć) i nie rusza się z miejsca, dopóki tramwaj nie odjedzie. Rozczulające. A teraz zabieram się do roboty. Zajrzę wieczorem. Późnym, rzecz jasna. Quote
ecci Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 bidus, musial cos zlego przezyc. kanula nie lubi jak ktos jest w lazience Quote
ocelot Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Albo wychodził po kogoś kto przyjeżdżał tramwajem... Quote
Olena84 Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Bafek zabiegana ciotka buziaka Ci na dobranoc przesyła! Quote
agata51 Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Bafek pozdrawia zabieganą Olenkę. Ocelot, to mi wygląda na coś takiego. "nadjeżdża tramwaj-zaczekam-nie przyjechał-może przyjedzie nastepnym." Ani nie rwie się do wsiadana, ani nie ma zamiaru czekać na przystanku na ten "następny." A może po prostu często jeździł tramwajem. "jedzie tramwaj-wsiadamy?-nie?-no to idziemy dalej." Quote
ocelot Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Możliwe., że już sobie dorobiłam romantyczną teorię;) Quote
agata51 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Teoria nie jest pozbawiona sensu, bo coś ciągnie Bafka do tych tramwajów. A że romantyczna - tym lepiej. Quote
ecci Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 dobry wieczór Bafek! Miałam straszliwy dzień! Padam na pyszczek! Quote
Olena84 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Czemu to straszliwy? Pozdrawiam dzieczynki i psiaczki Quote
ecci Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 od 7 do 21 na uczelni! KOSZMAR:placz::placz::placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.