ecci Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 ło seriale...tylko M jak Miłośc, wciągnęło mnie bo tata zawsze robi kolację na 20 i M jak Miłośc leci Quote
Psiutka380 Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 "Rasa" to taki pół horror. Robili eksperymenty na psach ON. potem na wakacje przyjechala młodzież i te psy ich atakowały. Quote
agata51 Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Oleno, może od tych szczepień, co je zrobili musi upłynąć 14 dni. A ci ludzie, u których był nie szczepili Bafka? Nie ma książeczki zdrowia? Może pani Danusia wie. Quote
Psiutka380 Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Ja mam teraz szczepienia 19Marca. Musiał upłynąć 1 miesiąc. Quote
agata51 Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Ecci, mam szczepić? Czy poczekać do 13.04.? Zapytam wetki. Quote
Olena84 Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 kurcze, nie wiem nic o szczepieniach Bafusia:( Quote
agata51 Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Mogę.A co postanowiłyście w sprawie operacji? Quote
agata51 Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 Bafuś czuje się coraz pewniej. Zaczyna odszczekiwać Mixerowi. Byłam świadkiem małej pyskówki. Leżeli na przeciwko siebie i wymieniali opinie na swój temat. Zaczęli się od pomruków, potem przeszli na warkoty, a skończyli na ujadaniu. Czekam, kiedy Baf rzuci się Mixerowi do gardła. Po mokrym spacerku, jak tylko wzięłam ręcznik do ręki, przybiegł i nadstawił się do wycierania. Sama słodycz. Bafik chciał wam powiedzieć dobranoc, ale nie zdążył - ledwie wczołgał się do pontoniku, zapdł w sen. Nawet dupka została za burtą. Trochę się dziś wybiegał. Quote
mulinka Posted March 16, 2008 Author Posted March 16, 2008 w razie konieczności operacji jest na dogo zaufana wetka bunia, u której sa leczone biedactwa psie i kocie - może tam ? a jak nie to ja mam zaufaną wetkę, gdzie sterylizujemy nasze sunie i kotki na ul.Siemiradzkiego pani Kasia Maciejewska (przez 7 lat pracowała z uznanym za najlepszego weta w Łodzi dr Jachmanem z Cieszyńskiej) Agatko odetchnęłam jak napisałaś, jak wyglądają wasze spacery im więcej wiem tym jestem spokojniejsza a rzeczywiście o szczepienia warto zapytać panią Danusię i o poprzednią książeczkę zdrowia Quote
agata51 Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Mulinko, wysłałm dziś Ecci 3 fotki ze spacerków. Może wstawi albo ci prześle. Radiostacja to nie jest maleńki park przy dworcu. Poza tym znam rozkład spacerów okolicznych psów i wiem, kiedy najlepiej wychodzić, których unikać, a z którymi można się pobawić. Sprawę operacji zostawiam wam. Mamy czas, bo przed świętami nie dam rady. Wy to bierzecie na siebie. Nie znam żadnego z tych lekarzy. Był kiedyś w Pabianicach doktor Barczyński. To dopiero był wet! Może jeszcze żyje. Ja mogę wspomóc finansowo i zaopiekować sięBafkiem po. Mnie się wydaje, że to powinno odbyć się we Wrocławiu, u Ecci. Kastracja nie zając, narośl przez miesiąc chyba aż tak nie urośnie. Z drugiej strony, Ecci miałaby już gotowego psa, a złe wspomnienia po operacji zostałyby u mnie. Trzeba to przemyśleć. Quote
mulinka Posted March 17, 2008 Author Posted March 17, 2008 ja nawet nie wiem gdzie jest Radiostacja :oops: tłumaczy mnie tylko to, że nie jestem rodowitą łodzianką ----------------------------------------------------------------- zobaczcie proszę tutaj - są zdjęcia - głodna Renia i jej szczeniaki: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107719 Quote
agata51 Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Nie przejmuj się, ja nie wiem, gdzie jest Księży Młyn. Żeby tylko. Radiostacja do drugi koniec Narutowicza., na wysokości Lumumbowa. Park 3-go Maja, Radio Łódź, Wydział Stomatologii, Fizyki, itd. Kojarzysz teraz? Quote
mulinka Posted March 17, 2008 Author Posted March 17, 2008 teraz kojarzę :) rozczuliło mnie to,że Bafuś robi dołek, potem sika i zakopuje jak kot :) Quote
agata51 Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Nie zakopuje, ale sika do dołka. Pod domem mam już kilka coraz głębszych dołków, bo Bafek za każdym razem rozgrzebuje te same. Komiczny jest. Najważniejsze, że pychol coraz bardziej roześmiany. Chodzi za mną krok w krok. Razem z Mixerem. Rywalizują o moje względy. Chwilami mam ich obu dosyć. Mixer w głębokim stresie. Quote
agata51 Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Czyżby nastąpił przełom w stosunkach Bafik-Mixer. Bafek postanowił wziąć sprawy w swoje łapki i zaraz po spacerku zaczął tak pięknie przymilać się do Mixera, zaczepiać, zachęcać do zabawy. Mixer zgłupiał i dał się w to wciągnąć. Gdybyście mogły to zobaczyć! Jak powtórzą, to zrobię fotki. Tak bym chciała, żeby zakopali topór wojenny. Może w którymś z bafusiowych dołków? Quote
ecci Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 muszę się zastanowic nad tą operacją. Wyjasnie wszystko, mulinko daj nr telefonu, albo gg podeślę Ci zdjęcia teraz musze PImka umyc Quote
Olena84 Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Agata mam wrażenie, że Bafusiowi był bardzo potrzebny DT u Ciebie, bo to chyba od razu inny pies się zrobił:). Jeszcze będziesz za nim tęsknić jak wyjedzie:). Quote
agata51 Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Już zaczynam tęsknić, Olenko. Nie wiem, czy DT to dobry pomysł. Człowiek pokocha, pies pokocha, a potem żegnaj. Dziś musiałam wyjść. Został z córką i Mixerem. Podobno zrobił straszną awanturę. W ogóle coraz częściej go słychać. Te poranne igraszki to chwilowy kaprys - Mixer wciąż go nie lubi. Quote
mulinka Posted March 17, 2008 Author Posted March 17, 2008 no właśnie, jesli chodzi o szczekanie to co byście radzili ? jak to złagodzić ? Quote
agata51 Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Nie kochają już Bafusia. A tylk miał fanek! Quote
agata51 Posted March 17, 2008 Posted March 17, 2008 Mulinko, to szczekanie nie jest dużym problemem. Niech sobie trochę poszczeka. A co ma robić? Miauczeć? On przy zakładaniu obroży wydaje takie dziwne dźwięki. Dosyć głośne, ale szczekaniem trudno je nazwać. To raczej połączenie rzężenia ze skowytem. Zaraz po wyjściu na klatkę przestaje. Dobry piesek. A te dzisiejsze płacze po moim wyjściu to pierwszy raz się zdarzyły. Wcześniej psy zostawały same i był spokój. Fakt, psina coraz bardziej we mnie zakochana. Chodzi za mną krok w krok i patrzy jak w obrazek. Nie wie, biedactwo, że wredna pani odda go niedługo w obce;)ręce. Wolałabym, żeby mnie choć trochę mniej lubił. Ja staram się nie zakochiwać. Przychodzi mi to z trudem, bo maluch jest urokliwy. Ale postanowiłam być rozsądna. Zresztą teraz muszę częściej okazywać miłość Mixerowi, cierpi facet okrutnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.