Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mulinko, dzięki za miłe. Nie robię nic nadzwyczajnego, nadzwyczajne to Wy jesteście. Czy dobrze zrozumiałam? Chcesz, żebym zajęła się naroślą i jajkami Bafinka?

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Właśnie wróciliśmy z wieczornego spacerku. Odważyłam się i spuściłam Bafka ze smyczy. Szkoda, że nie widziałyście, jak śmiga, paróweczka kochana. Trzyma się stada, tylko nie reaguje - ani na imię, ani na gwizdy ani na cmokanie. A niech sobie biega, zrzuci trochę sadełka. Ecci dostanie niezłego przystojniaka.

Posted

a co ze staruszkiem???
nikt go nie bierze???
matko to straszne!!on ma 14 lat??
jejku, będę pytała, gdzie się da, psiak powinien dożyc końca swoich dni w domciu, nie w schronie:shake:
a ja kocham staruszki, oj, łezka poleciała

Posted

W zeszłym roku odszedł mój 14-latek. Cierpiał, zdecydowałam się na eutanazję. Usnął, miziany, na moich kolanach. Też bym tak chciała. I chciałabym przeprowadzic Nikiego, tak jak Fikusa, przez TM, ale ze względów technicznych to niemożliwe. Niestety, nie znam nikogo, kto mógłby (czytaj "chciałby") to zrobić.

Posted

A Bafuś im bardziej biegał, tym bardziej bączy spod biurka. Z Bafusia powoli robi się Bafioso. Przed chwilą wykradł Mixerowi śmierdzącego gryzaczka. I zaczyna mu się odszczekiwać. Mixer w szoku. Zaczynam szukać behawiorysty. Dla Mixera, oczywiście.

Posted

w sprawie Nikiego: podane 14 lat to baaardzo mocno zaniżony wiek :shake: bo on może miec i 17 nawet latek... Smutne to bardzo że ostatnie dni swoje spędza w schronie... Niestety z dnia na dzień jest coraz gorzej. On spi całe dnie i nie chce jeśc :-( troszkę coś skubnie i to wszystko. Jednego dnia ma rozwolnienie, innego nie moze się załatwić, wyniki EKG i morfologia - tragiczne.
Wiem, że jeśli w schronisku będzie kilka dni pod rząd takiego "dołka" , że nie bedzie jadł, nie będzie chciał wyjśc na spacer to zostanie poddany eutanazji. Ja nie wiem co robić. Ze względu na to ze nie ma mnie znaczną częśc dnia w domu nie moge go wziąć, bo rodzice nie zgodzą się na zajmowanie się nim :-(

Pidzej zaproponowała dom, ale w Warszawie... :roll:

Posted

Modliszko, a może po prostu trzeba pozwolić mu odejść? Tam, gdzie jest, w tym biurze. Byleby był przy nim ktoś, kiedy będzie odchodził. Ktoś, kogo zna i komu ufa. Nowy dom nie będzie jego domem, będzie obcym miejscem z obcym człowiekiem. A przeprowadzka do tego miejsca nową traumą. Chyba ostatnią. Niech ktoś po prostu przeprowadzi go przez ten most. Pozdrawiam cię serdecznie.

Guest Elżbieta481
Posted

A co u Bafulki-kotulki,rybulki?????????
Ela

Posted

Bafuś serdecznie pozdrawia swoje fanki. Odczytałam mu odę - buł zachwycony. Tearz prosi o sonet. Jest grzeczniutki i kochany. Zero problemów. Chyba się zadomowił. Chodzi już bez smyczki, bardzo się pilnuje. Kiedy jest sam, kroczy za pańcią, odchodzi najwyżej na trzy metry. Na wspólnych spacerach jest dużo dużo żwawszy, próbuje dogonić moje potwory, bawi się patyczkami - nie przypuszczałam, że jest taki szybki. Śmieszny jest. Przed każdym siknięciem, wygrzebuje pazurkami płytki dołek. Może w poprzednim życiu był kotem? Chyba trochę wyszczuplał. Nie wiem, co na to Ecci. Może wolałaby Tapczanika dla swojej Kanapki? No to już sama go sobie podtuczy. Życzymy miłej niedzieli.

Posted

tak Agatko, strasznie,,wesołe,,to życie staruszka
szkoda, że domku nie ma, jednak uważam, że piesio mógłby tam odżyc, chociaż na kilka miesięcy,przecież wiele psów ze schronu, po znalezieniu domku,,pożyło,,jeszcze troszkę, bo uwierzyło w człowieka..
jego właściciel zmarł, tak???
a jak nie,
to wiosnę mamy,
wyjśc z nim na łączkę,
właśnie z kimś komu ufa,
położyc na kolankach na zielonej trawce,
i tam niech odejdzie do Pana swojego,
patrząc jaki świat piękny naokoło,
wierząc jeszcze ten ostatni raz w człowieka,
marząc w tych dłoniach co mu główkę potrzymają......
o wszystkim co dobre i piękne...:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
czując zapach zielonej, wiosennej trawki..
i tak niech oczka zamknie...
ten, co Panu swojemu tyle lat zycia swego oddał:-(:-(:-(

Posted

Cudowna wizja, tylko że... Ja go wziąć nie mogę, a nie znam nikogo, kto przygarnąłby psa po to, żeby pozwolić mu pięknie odejść. Ja już w ogóle nie znam nikogo, kto chciałby przygarnąć jakąś bidę. Rodzina i znajomi zapsieni. Ja i mój syn mamy talent do znajodowania różnych porzuconych albo zabłąkanych bid. Robię wtedy za DT i szukamu domku. A z tym jest coraz trudniej. Za dużo jest tych psich nieszczęść. Dlaczego ludzie nie chcą sterylizować zwierząt? Dlaczego nie karze się psich oprawców? Nie likwiduje pseudohodowli? Stara już jestem, a takie głupie pytania zadaję. Smutno mi jakoś dzisiaj. Lepiej już przestanę się odzywać. A może Nikusiowi można podać coś na wzmocnienie. Jakieś witaminy czy co. Mogłbym kupić, tylko powiedzcie co. Nie znam się na lekach. Zapytam jutro wetki.

Posted

Nie jest łatwo być przy odejściu zwierzaka, choćby nawet takiego, który był z nami bardzo krótko. Trzeba być mocnym psychicznie. Ja nie jestem.
Podziwiam Was, że umiecie znaleźć w sobie dość siły, by pomóc odejść pięknie i bez bólu. Mimo, że dla Was też jest to cholernie trudne :-(.

A Bafusiowi życzę powodzenia i szczęśliwego życia :)

Posted

Agatko, ja napisałam o ewentualnej operacji narośli na łapce i przy okazji o kastracji
bo napisałaś że masz obserwować czy narośl się powiększa
oby się nie powiększała

ja może jestem panikara ale myślę, że lepiej jak najrzadziej spuszczać Bafusia ze smyczy
już tyle opowieści słyszałam w naszym parku o tym jak pies nagle
gdzieś pobiegł i zaginął :( oczywiście za suczką

a przy zabawie patyczkami też trzeba uważać, bo mogą być poważne
awantury jeśli inny pies też chce tego samego patyczka
coś o tym wiem, mam 3 sunie (ze schroniska), tylko jedna biega za patykami nie dając nam ani na chwilę odetchnąć ale jak pojawi się
inny pies który chce równocześnie z nią złapać patyka to zaczyna być
groźnie chociaż Wika to łagodna sunia.
przepraszam że sie tak wymądrzam ale bardzo się boję żeby Bafuś
się nie zgubił i żeby nie stało mu sie nic złego

Posted

a jeśli chodzi o jamnisię to przypomniało mi się, że moja sąsiadka pani Danusia mówiła mi, że sunia miała cieczkę przed przygarnięciem Bafusia czyli teraz jest najlepszy moment na sterylizację

Posted

wiem , ze takie może głupie te moje wizje,
Boże, żeby moja sytuacja w szybki sposób się poprawiła nie zastanawiałabym się tylko wzięła tego bidulka, ale nawet mowy nie ma w tej chwili, i tak moje życie powywracało się do góry nogami, dobrze, że przed tą,,rewolucją,,Kromkę zdążyłam przygarnąc, chociaz ta staruszka dożyje szczęśliwie u mnie:-(

Posted

Ja też bym nie spuszczała ze smyczy, a Ty Mulinka sie nie wymądrzasz, bo w tym Cię popieram:).. lepiej nie ryzykować, bo może zobaczy byłych właścicieli i wpadnie jeszcze pod samochód:(

Posted

A wymądrzaj się, Mulinko. Ty się boisz, a co ja mam powiedzieć? Bycie DT to ogromna odpowiedzialność. O swoje psy tak się nie boję jak o Bafka. Na spacerach bardzo uważam. Tu są rozległe tereny, omijam obce psy szerokim łukiem. Na wspólnych spacerach Bafuś trzyma się stadka. Jak idzie sam, nie odchodzi ode mnie na krok. On się chyba boi uciec. No tak, chyba, że za suczką. Nie ma co, trzeba malucha wykastrować - nie będzie się za babami uganiał. Myślę, że tę narośl też prędzej czy później trzeba będzie usunąć. Na razie się nią nie interesuje, ale nie wiadomo, co będzie później. W tej sprawie to wy musicie podjąć decyzję, a właściwie Ecci. Pewnie się odezwie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...