Guest Elżbieta481 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Jak biedaka zabiorą z tego schronu,to ustalimy ile jest potrzebne,bo my się dołożymy.Biedny pies!Aż strach pomyśleć co przeszedł.. Gdzie można poczytac o schronisku w Łodzi?Nic o nim nie wiem.. I na bieżąco będziemy przedstawiać rozliczenie opłat,żeby nie wpaść w tarapaty.Zrobimy bazarki.Nie damy ci zginąć psie już nigdy więcej,obiecuję! Ela Quote
mulinka Posted March 13, 2008 Author Posted March 13, 2008 Hania powiedziała, ze poprosi, żeby był w biurze a z tą czarną kulką na łapce to od razu zapytałam moja sąsiadkę, ona z nim wychodzi czasem na spacery, powiedział, że to nic groźnego a tu pani mówi, że to nowotwór :crazyeye: mam nadzieję, że to tylko jej domysły i że to jednak nic groźnego a jamnisia brała zastrzyki (albo pigułki) hormonalne antykoncepcyjne jak jeszcze mieszkała z Bafusiem, po rozwodzie od roku już ich nie bierze a nadal jest wyłysiała nie widziałam jej ale myslę, ze dobry weterynarz na pewno tu pomoże Quote
mulinka Posted March 13, 2008 Author Posted March 13, 2008 a w ogóle to dziwne, że Straż Miejska go przywiozła :roll: co właściwie się stało ? wypuścili go ??? Quote
Guest Elżbieta481 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 W jakim biurze?Poproszę tak ,,łopatologicznie,,dla słabszych Ela Quote
Reno2001 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 W łódzkim schronisku jest taki pokój biurowy nazywany potocznie akwarium, ponieważ ma szklane sciany. Tam często siedzą małe psiaki, które z jakis względów nie nadaja się (sa słabsze, chore itp), by przebywac w pawilonie dla małych psów. Z tym, że liczba miejsc jest tam ograniczona i jednorazowo moga ich byc dwa lub trzy. To dobre miejsce, bo jest ciepluto i zawsze ktos ma psiaki na oku. Quote
mulinka Posted March 13, 2008 Author Posted March 13, 2008 dzwoniłam do pani (dotychczasowej opiekunki Bafusia), która powiedziała, że absolutnie teraz nie odda jamniczki, wyjeżdża za 3 tygodnie i że weźmie ją sąsiad a jak powiedziałam, że Bafuś jest w schronisku powiedziała: jak to ? to niemożliwe, nic o tym nie wiem modliszka właśnie dojeżdża do schroniska, i jesli to jest Bafuś zabierze go do agaty51 u agaty51 jest bezpłatny tymczas - bardzo dziekuję już rozmawiałyśmy przez telefon Quote
mulinka Posted March 13, 2008 Author Posted March 13, 2008 jeszcze nic nie wiem, czekam na wiadomości Quote
Kar0la Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Ufff. Dobrze, że się znalazł, ale to, że go przywiozła Straż Miejska to jest trochę dziwne. Skoro tak szybko zareagowali to ktoś ich musiał zawiadomić. Psy czasami błakają się miesiącami, a tutaj zabrali go w ciągu kilku godzin? A czy on trafił do schronu dzisiaj? Może ta Pani go wypuściła i zawiadomiła Straż o błąkającym się psie? Quote
mulinka Posted March 13, 2008 Author Posted March 13, 2008 to był Bafuś jest już w domu tymczasowym u agaty51 :) modliszko, Agato - dziękuję :) Quote
Aska25 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Jestem z Łodzi. Moge kupic karme dla pieska i cos tam jeszcze i dowiezc do DT. Prosze napiszcie jaka karme pies powinien jesc i czego mu trzeba przez ten miesiac. Pozdr. Aska (Baluty) Quote
Kar0la Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Bafuś ma coraz więcej wielbicieli. :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Quote
modliszka84 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 wreszcie wróciłam do domu, nie cierpie Łodzi! a zapowiadał się taki spokojny dzien, tyle miałam zrobic.. ehh cała Łodź rozkopana, z Marmurowej do siebie do Pabianic wracałam 1,5 godziny :angryy: no nic, troche mnie to nerwów czasu i benzyny kosztowało :evil_lol: Bafus był w boksie w schronie, ale sam. Zachipowali go i zaszczepili. skoro tu tyle chętnych do pomocy, to moze jakaś inna bida, co...? tych nie brakuje ;) ja zaraz mogę jakąs znaleźc :eviltong: ta baba natomiast jest jakaś nienormalna i ma coś z głową. Gdy byłam w schronie to zadzwoniła do mnie z płaczem poinformowac mnie ze Bafus jest w schronisku bo się właśnie dowiedziała. Mówiła ze nie wie jak to się stało, opieprzyłam ją i tyle. Natomiast ona znowu do mnie cos gadała żebym miała tez na uwadze tę jej Pusie. Także ja naprawde nie wiem jakie ona ma plany, czy ten sąsiad to na pewno wezmie tą suczke??? Quote
agata51 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Bafus juz w domku. Jest troszke zagubiony, ale przyzwyczai sie. Bedzie musial. Nie narzucam sie, dam mu troche czasu. Najwazniejsze, ze moj smok go nie pozarl. Zazdrosny jak diabli. Tez bedzie musial sie przyzwyczaic. Jeszcze tylko spotkanie z suka (ona jezdzi z moim mezem do pracy) i juz. Bafus wypil morze wody, je niewiele. Moje psy sa na suchej karmie - bedzie musial polubic, bo wolalabym nie gotowac rosolkow. Jestem leniwa. Ale jak bedzie trzeba... Kupilam mu obrozke i miseczke, jutro polece po pontonik. Narazie przygotowalam mu podusie, ale nie jest zainteresowany (moze dlatego, ze Mixer probuje sie na niej zmiescic.) Wieczorem wraca corka - pewnie wyladuja oboje na kanapie i poogladaja TV. Jasne, ze lepiej by bylo, gdyby Bafus nie mial konkurencji, ale na to to ja juz nic nie moge poradzic. Bedzie dobrze. Quote
Olena84 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Dziękuje waldi za pw, ale ecci dzwoniła do mnie po 11 i od tej pory mam ciśnienia 200. Wiecie co dziewczyny, no szkoda słów.. jak tak można, ja juz nie wiem czy to ta kobieta jest winna, czy jej facet, nie chce o tym mysleć, doceniałam ją, że nie oddała psa do schronu od razu, a teraz tutaj takie rzeczy. Może modliszka po prostu odbierz tą jamnisie, bez kłótni, i po prostu poproś ją by nie brała juz nigdy zwierząt, bo opiekunem dobrym sie nie okazała na koniec, niech sie zajmię sobą, bo w ciąży jest.. Dziękujemy za brak opłat na DT, moze w takim razie jak odbierzemy jamnisie na nią te wszystkie koszty przeznaczymy? Quote
Kar0la Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Dobrze, że ślicznotek już bezpieczny. Miał bidulek dzisiaj dzień pełen wrażeń. Szkoda tamtej jamnisi, nie wiadomo co ta babka wymyśli. :shake: Quote
modliszka84 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 mam nowe info, sama juz nie wiem co mam myslec dzwoniła do mnie ta babka, przepraszała za zaistniała sytuacje, mówiła że nie wie jak sie to mogło stac, że myślała że psa oddała w dobre ręce dziękowała że Bafus bezpieczny :p prosiła o informacje co jak on sie czuje itp. z jamniczką jest taka sprawa, ze sąsiad ma ją wziąc na 80%. Ale ten sąsiad to jest straszy, schorowany człowiek. Boi sie ten pan, że nie podoba, a w razie choroby czy szpitala pies zostanie na lodzie. Ona jamniczkę mi odda, chce dla niej domu gdzie bedzie spała w łozku i takie tam :p Podobno jest to prawdziwa jamniczka szorstkowłosa, w maju skonczyła 3 lata, jest za gruba i ma wyłysiałe boczki. Quote
Olena84 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 No właśnie wierzyć mi się nie chciało, że ta kobieta mogła by to zrobić, ale nigdy nic nie wiadomo.. no bo jakby sama oddałą, to by straż miejska nie przywiozła, a moze przywiozła, bo pies uciekł i .. juz nie wiem sama.. moze bazarki teraz na jamnisie zrobic, ja postaram sie wreszcie moj zrobic..ale skoro dobrej w komputerach selendze zajalo pol wieczoru zapoznanie sie z bazarkami, to prosze o cierpliwosc..:) Quote
Kar0la Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Hmmm. Z jednej strony nie podoba mi się to kręcenie Pani, wyjeżdża w piątek, potem nie wyjeżdża, oddała psa znajomemu, a pies znalazł się w schronie. Chyba nigdy nie dowiemy sie prawdy. Z jednej strony zabranie od niej jamniczki to pozbycie Pani problemu, ale z drugiej strony szkoda suni. Domek u tego starszego Pana to raczej nie jest dobry pomysł. Sunia jest młoda i jeśli to "prawdziwa" jamniczka to po odrośnięciu sierści domek pewnie szybko znajdzie. Dodatkowo sunia nie jest wysterylizowana więc różnie może trafić. Tylko, że sunia potrzebuje wizyty u weta, pewnie jakiś leków lub szamponów na te wyłysienia, a za to trzeba będzie zapłacić. Quote
Guest Elżbieta481 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Pisaliśmy do Ciebie Olena 84 bo się wkurzyliśmy.Pies miał być u tej kobiety do piatku.Taka była umowa.I tej umowy powinna była dotrzymać.Jednak ważne jest,że juz mała rybka jest bezpieczna i nie jest w schronie.My tam nic nie wiemy o tym jaki jest łódzki schron,ale schron nawet najlepszy to tylko schron. Trzymaj się mały,cudny skarbie!Jakby coś trzeba było dla niego to piszcie na PW.Ciotka i wujek jak tylko będa mogli pomóc pomogą napewno. Ela i Waldek Quote
Psiutka380 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Jak będą bazarki to napewno coś kupię. Co tam nowego u Bafusia? Dawno mnie nie było. Nowy internet się pieprzy. Quote
modliszka84 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 niestety nie zdązyłam zrobic zdjęc, bo strasznie padało... za to w schronie znalazłam śliczną młodziutką bokserkę... :roll: Quote
Psiutka380 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Szkoda że nie ma zdjęć. Co ta za biedna psinka - bokserka tam trafiła? Quote
modliszka84 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 tak mi się akurat rzuciła w oczy, bo była w pierwszym boksie. I jamniczka tez tam była... (zakładam ze suczka bo w boksie z bokserką). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.