Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Guest Elżbieta481
Posted

Jak biedaka zabiorą z tego schronu,to ustalimy ile jest potrzebne,bo my się dołożymy.Biedny pies!Aż strach pomyśleć co przeszedł..
Gdzie można poczytac o schronisku w Łodzi?Nic o nim nie wiem..
I na bieżąco będziemy przedstawiać rozliczenie opłat,żeby nie wpaść w tarapaty.Zrobimy bazarki.Nie damy ci zginąć psie już nigdy więcej,obiecuję!
Ela

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hania powiedziała, ze poprosi, żeby był w biurze
a z tą czarną kulką na łapce to od razu zapytałam moja sąsiadkę, ona z nim wychodzi czasem na spacery, powiedział, że to nic groźnego
a tu pani mówi, że to nowotwór :crazyeye: mam nadzieję, że to tylko jej domysły i że to jednak nic groźnego

a jamnisia brała zastrzyki (albo pigułki) hormonalne antykoncepcyjne jak jeszcze mieszkała z Bafusiem, po rozwodzie od roku już ich nie bierze a nadal jest wyłysiała
nie widziałam jej
ale myslę, ze dobry weterynarz na pewno tu pomoże

Guest Elżbieta481
Posted

W jakim biurze?Poproszę tak ,,łopatologicznie,,dla słabszych
Ela

Posted

W łódzkim schronisku jest taki pokój biurowy nazywany potocznie akwarium, ponieważ ma szklane sciany. Tam często siedzą małe psiaki, które z jakis względów nie nadaja się (sa słabsze, chore itp), by przebywac w pawilonie dla małych psów. Z tym, że liczba miejsc jest tam ograniczona i jednorazowo moga ich byc dwa lub trzy.
To dobre miejsce, bo jest ciepluto i zawsze ktos ma psiaki na oku.

Posted

dzwoniłam do pani (dotychczasowej opiekunki Bafusia),
która powiedziała, że absolutnie teraz nie odda jamniczki,
wyjeżdża za 3 tygodnie i że weźmie ją sąsiad
a jak powiedziałam, że Bafuś jest w schronisku powiedziała:
jak to ? to niemożliwe, nic o tym nie wiem

modliszka właśnie dojeżdża do schroniska, i jesli to jest Bafuś
zabierze go do agaty51

u agaty51 jest bezpłatny tymczas - bardzo dziekuję
już rozmawiałyśmy przez telefon

Posted

Ufff. Dobrze, że się znalazł, ale to, że go przywiozła Straż Miejska to jest trochę dziwne. Skoro tak szybko zareagowali to ktoś ich musiał zawiadomić. Psy czasami błakają się miesiącami, a tutaj zabrali go w ciągu kilku godzin? A czy on trafił do schronu dzisiaj?

Może ta Pani go wypuściła i zawiadomiła Straż o błąkającym się psie?

Posted

Jestem z Łodzi. Moge kupic karme dla pieska i cos tam jeszcze i dowiezc do DT. Prosze napiszcie jaka karme pies powinien jesc i czego mu trzeba przez ten miesiac.

Pozdr. Aska (Baluty)

Posted

wreszcie wróciłam do domu, nie cierpie Łodzi!
a zapowiadał się taki spokojny dzien, tyle miałam zrobic.. ehh
cała Łodź rozkopana, z Marmurowej do siebie do Pabianic wracałam 1,5 godziny :angryy: no nic, troche mnie to nerwów czasu i benzyny kosztowało :evil_lol:

Bafus był w boksie w schronie, ale sam. Zachipowali go i zaszczepili.


skoro tu tyle chętnych do pomocy, to moze jakaś inna bida, co...? tych nie brakuje ;) ja zaraz mogę jakąs znaleźc :eviltong:

ta baba natomiast jest jakaś nienormalna i ma coś z głową. Gdy byłam w schronie to zadzwoniła do mnie z płaczem poinformowac mnie ze Bafus jest w schronisku bo się właśnie dowiedziała. Mówiła ze nie wie jak to się stało, opieprzyłam ją i tyle. Natomiast ona znowu do mnie cos gadała żebym miała tez na uwadze tę jej Pusie. Także ja naprawde nie wiem jakie ona ma plany, czy ten sąsiad to na pewno wezmie tą suczke???

Posted

Bafus juz w domku. Jest troszke zagubiony, ale przyzwyczai sie. Bedzie musial. Nie narzucam sie, dam mu troche czasu. Najwazniejsze, ze moj smok go nie pozarl. Zazdrosny jak diabli. Tez bedzie musial sie przyzwyczaic. Jeszcze tylko spotkanie z suka (ona jezdzi z moim mezem do pracy) i juz. Bafus wypil morze wody, je niewiele. Moje psy sa na suchej karmie - bedzie musial polubic, bo wolalabym nie gotowac rosolkow. Jestem leniwa. Ale jak bedzie trzeba... Kupilam mu obrozke i miseczke, jutro polece po pontonik. Narazie przygotowalam mu podusie, ale nie jest zainteresowany (moze dlatego, ze Mixer probuje sie na niej zmiescic.) Wieczorem wraca corka - pewnie wyladuja oboje na kanapie i poogladaja TV. Jasne, ze lepiej by bylo, gdyby Bafus nie mial konkurencji, ale na to to ja juz nic nie moge poradzic. Bedzie dobrze.

Posted

Dziękuje waldi za pw, ale ecci dzwoniła do mnie po 11 i od tej pory mam ciśnienia 200. Wiecie co dziewczyny, no szkoda słów.. jak tak można, ja juz nie wiem czy to ta kobieta jest winna, czy jej facet, nie chce o tym mysleć, doceniałam ją, że nie oddała psa do schronu od razu, a teraz tutaj takie rzeczy.
Może modliszka po prostu odbierz tą jamnisie, bez kłótni, i po prostu poproś ją by nie brała juz nigdy zwierząt, bo opiekunem dobrym sie nie okazała na koniec, niech sie zajmię sobą, bo w ciąży jest..
Dziękujemy za brak opłat na DT, moze w takim razie jak odbierzemy jamnisie na nią te wszystkie koszty przeznaczymy?

Posted

mam nowe info, sama juz nie wiem co mam myslec
dzwoniła do mnie ta babka, przepraszała za zaistniała sytuacje, mówiła że nie wie jak sie to mogło stac, że myślała że psa oddała w dobre ręce

dziękowała że Bafus bezpieczny :p
prosiła o informacje co jak on sie czuje itp.

z jamniczką jest taka sprawa, ze sąsiad ma ją wziąc na 80%. Ale ten sąsiad to jest straszy, schorowany człowiek. Boi sie ten pan, że nie podoba, a w razie choroby czy szpitala pies zostanie na lodzie. Ona jamniczkę mi odda, chce dla niej domu gdzie bedzie spała w łozku i takie tam :p Podobno jest to prawdziwa jamniczka szorstkowłosa, w maju skonczyła 3 lata, jest za gruba i ma wyłysiałe boczki.

Posted

No właśnie wierzyć mi się nie chciało, że ta kobieta mogła by to zrobić, ale nigdy nic nie wiadomo.. no bo jakby sama oddałą, to by straż miejska nie przywiozła, a moze przywiozła, bo pies uciekł i .. juz nie wiem sama..
moze bazarki teraz na jamnisie zrobic, ja postaram sie wreszcie moj zrobic..ale skoro dobrej w komputerach selendze zajalo pol wieczoru zapoznanie sie z bazarkami, to prosze o cierpliwosc..:)

Posted

Hmmm. Z jednej strony nie podoba mi się to kręcenie Pani, wyjeżdża w piątek, potem nie wyjeżdża, oddała psa znajomemu, a pies znalazł się w schronie. Chyba nigdy nie dowiemy sie prawdy. Z jednej strony zabranie od niej jamniczki to pozbycie Pani problemu, ale z drugiej strony szkoda suni. Domek u tego starszego Pana to raczej nie jest dobry pomysł. Sunia jest młoda i jeśli to "prawdziwa" jamniczka to po odrośnięciu sierści domek pewnie szybko znajdzie. Dodatkowo sunia nie jest wysterylizowana więc różnie może trafić. Tylko, że sunia potrzebuje wizyty u weta, pewnie jakiś leków lub szamponów na te wyłysienia, a za to trzeba będzie zapłacić.

Guest Elżbieta481
Posted

Pisaliśmy do Ciebie Olena 84 bo się wkurzyliśmy.Pies miał być u tej kobiety do piatku.Taka była umowa.I tej umowy powinna była dotrzymać.Jednak ważne jest,że juz mała rybka jest bezpieczna i nie jest w schronie.My tam nic nie wiemy o tym jaki jest łódzki schron,ale schron nawet najlepszy to tylko schron.
Trzymaj się mały,cudny skarbie!Jakby coś trzeba było dla niego to piszcie na PW.Ciotka i wujek jak tylko będa mogli pomóc pomogą napewno.
Ela i Waldek

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...