Olena84 Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Ona biedna zabiegana jest i tylu psom tu pomaga, ale chyba musi:( Quote
Psiutka380 Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Liczymy na Mulinkę, nie mamy innego wyjścia... Quote
ecci Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Dalej cisza!!!Ile można nie sprawdzac maila???:mad: Quote
Olena84 Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Czasem i ja nie sprawdzam długo, ale przy takiej sytuacji bym sprawdzała. Oby juz nie bylo po prostu za pozno dla Bafusia.. Quote
mulinka Posted March 1, 2008 Author Posted March 1, 2008 to ja też do nich napiszę rozmawiałam dzisiaj z panią Danusia, która zna Bafusia i opiekunów, to ona zrobiła mu zdjęcia powiedzialam, ze ecci chce wziąć Bafusia ale dopiero w kwietniu także nawet jeśli nie przeczytaja maila to się dowiedzą od pani Danusi ja tez nie mogę dzwonić bo nie mam nic na karcie napiszę maila i zobaczymy Quote
mulinka Posted March 2, 2008 Author Posted March 2, 2008 właśnie wysłałam maila do opiekunów poprosiłam o domowy stacjonarny numer telefonu Quote
mulinka Posted March 2, 2008 Author Posted March 2, 2008 na razie nie odpisali, jutro poproszę panią Danusię żeby z nimi porozmawiała Quote
ecci Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Nie!!!No coś TY!!!Bafuś Eci będzie i już!!! Tylko martwię się, że nie odpisują. A ja nie mam naprawdę jak zadzwonic do nich!!! Jestem kupę kasy do tyłu, doładowałam konto pod kreskę, bo musiałam ustawic się z osobą transportującą psa, kasę wydzwoniłam a psa nie przewiozłam...jestem wściekła!!! A mogłam do nich zadzwonic:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: albo i gorzej! Quote
Olena84 Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 No to faktycznie... miejmy nadzieje, że Bafuś jest u nich, a nie już w schronisku, bo ta cisza coraz bardziej mnie martwi.. Quote
ecci Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 ODPISALI!!!!! zaraz skopiuję maila, tylko muszę wiedziec jak to zrobic...a coś tak po prostu skopiowac się nie chce:mad::mad::mad: Quote
ecci Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 > Witam.Dziekuje za informacje dot.Bafusia.Bardzo mi zależy na jak najszybszym terminie,gdyż na poczatku kwietnia wyjeżdżam za granice.Podaje numer telefonu....,tylko bardzo prosze nie dzwonić z zastrzeżonego numeru.Dziekuje-Małgorzata Ż. Quote
ecci Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 I co??? Jak mam zadzwonic jak telefon mam zablokowany??? Pies musi byc zabrany jak najszybciej a u mnie remont jak pod górkę...czy nikt kto moze mi i Bafusiowi pomóc nie zagląda tutaj? Quote
Olena84 Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Ja zaglądam, chcesz żebym zadzwoniła? Ale napisz mi co mam powiedzieć i wszystkie dokłądne terminy? Quote
ecci Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Aha, źle cię zrozumiałam, dziś robie wszystko w biegu. Chcesz zadzwonic do mnie czy do tych państwa??? Quote
Olena84 Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Dzwoniłam do właścicielki Bafusia. Pani jest załamana, ponieważ wylatuje za granice - zrozumiałam, że na stałe i musi oddać Bafusia i swoją suczke. Powiedziała, że po świętach dostanie telefon kiedy leci, to może być na początku kwietnia, w maju, w połowie kwietnia. Ecci - powiedziałam, że jesteś zdecydowana i Pani bardzo sie ucieszyła, ale i tak rozpacza, co z drugim psem, którego ma od małego. Może ktoś by wziął szorstkowłosą 4 - letnią jamniczkę? Nie wiem co w takim razie zrobić, jeśli okaże się, że to początek kwietnia, a Ty możesz go wziąść w połowie. Pogadam w domu, i może w razie czego wezme go na 2 tygodnie, ale to będzie podróż z Łodzi do Warszawy, a potem do Wrocławia. Quote
ecci Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Dla ratowania psa chyba nie będziemy miały wyjścia...Ewentualnie w wątku transportowym damy ogłoszenie, że potrzebujemy transportu i jeżeli ktoś przy okazji by jechał zabrał by Bafusia:razz: A jak nie to ewentualnie sama przyjadę, będzie po 10-tym więc "piniondze" będę miała:multi::multi::multi: Quote
ecci Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Aha, gapa jestem, dziękuje Ci z całego serca za telefon :loveu: Quote
Olena84 Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Nie ma sprawy, w razie czego, a masz szanse puścić sygnał, to puść, oddzwonie, obie jesteśmy u tego samego operatora wiec mam taniej:). Quote
ecci Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Muszę wyjśc, będę po 20, odezwę się, coś wymyślimy... Quote
mulinka Posted March 3, 2008 Author Posted March 3, 2008 no własnie dziewczyny ja tez dostałam odpowiedź na maila: "Witam.Ciesze sie,że jest dom dla Bafusia. Mam nadzieję,że to nastąpi na początku kwietnia ponieważ ja wyjeżdżam za granice.Podaje numer tel ...... Bardzo dziekuje" Olena dziękuję Ci że zadzwoniłaś do tej pani i za to, że chcesz wziąć do siebie Bafusia na 2 tygodnie gdyby była taka potrzeba. Jesteś wspaniała :loveu: ecci jeszcze raz Ci bardzo dziękuję, ze chcesz adoptować Bafusia też jesteś wspaniała i kochana :loveu: bardzo mnie zmartwiło to, ze ci państwo chcą oddać też sunię :( słyszałam, ze sunia jest wyłysiała od tabletek hormonalnych (lub zastrzyków) poproszę panią Danusię o zdjęcia suni i będziemy szukać dla niej domu Quote
ocelot Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Powiem tak. szkoda suni, bo jest z nimi od dziecka, ale strasznie się cieszę, ze na Bafusia czeka dom. Ale nie mi oceniać wybory ludzkie. Quote
Olena84 Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 A ja to niby nie jestem kochana??:mad: No właśnie pomyślałam o tym żeby i tą sunie poogłaszać. A czemu ona zastrzyki bierze? Ocelot, przyznam sie, ze i ja byłam troche "na nie" co do właścicieli Bafusia, że nie odpisują, że chcą go oddać, że wyjeżdżają, ale z drugiej strony, mimo śmierci bliskiej osoby, wzięli tego psa, mieli do tego głowe, żeby się nim zająć. A Pani była naprawde przez telefon załamana, nawet wydaje mi się, że ona by została w Polsce, w dużej mierze ze względu na psy, tak zrozumiałam w czasie rozmowy.. Quote
ocelot Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Nie, ja nie do końca ją potępiam, bo nie znam sytuacji, teraz jest tak ciężko żyć, że ludzie podejmują trudne decyzje. Ja jej nie potępiam, bo stawia sprawę jasno i czysto. Dopóki sami nie stajemy przed jakimś faktem, to tak do końca nie jesteśmy w stanie przewidzieć co byśmy zrobili, wybrali. Ja potępiam ludzi co męczą, biją, wywalają psy na ulicę, a ona na swój sposób jest w porządku i prawdopodobnie przeżywa rozstanie ze swoją sunią wcale nie lekko. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.