Guest Mrzewinska Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Nie mialabym nic przeciwko temu, aby ktos mnie nazwal fanatykiem szkolenia, bo od lat (az strach napisac ilu) usiluje przekonac kogo sie da, ze tylko poprzez wspolprace z psem czlowiek bezkonfliktowo i naturalnie wychodzi na pozycje lidera. A teraz tuptam z moja psica w pola i pogubie jej conieco, bo podoba mi sie, ze bez zbednych nadmiernych emocji z coraz wiekszym spokojem i skupieniem wybiera sobie zaleznie od wiatru sposob rewirowania za zagubiona portmonetka, dwuzlotowka i kluczami. Podoba mi sie taka praca, bo ona dzieki temu musi kombinowac sama, uczy sie sama, nie oczekuje hasel, podpowiedzi, komend. I za kazdym razem praca jest inna, a sunia musi uruchamiac kolejne szare komoreczki, bo nie ma tu nic schematycznego. I za kazdym razem przedmiot chowam bardziej perfidnie. Zeby bylo troche pulapek zapachowych, niech kombinuje. Pozdrowionka dla wszystkich szkolacych, wszystkich, ktorzy realizuja sie w pracy z psem. Zofia Quote
BeataG Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Beata, sorry, trzeba myśleć, co się pisze. Zwłaszcza w takim nośnym medium, jak forum internetowe. Zwłaszcza gdy jest się szkoleniowcem. Przeczytaj sobie swoje pierwsze posty w tym temacie, nawet tylko te fragmenty, które wyciągnęła teraz asher. A potem przeczytaj sobie swój ostatni post. Nie widzisz sprzeczności? Bo ja widzę i to ogromną. I - co ciekawe - dalej nie wiem, które z tych wypowiedzi są prawdziwe. Te pierwsze, czy ta ostatnia. :shake: EDIT: A o wystawach nic w tym temacie nie nie ma. Tu nie ma opozycji wystawy : szkolenie, tylko opozycja IPO : inne formy aktywności onka. I jest to opozycja, którą TY w tym temacie stworzyłaś, nikt inny. Quote
ayshe Posted February 13, 2008 Author Posted February 13, 2008 Zosiu-ja tez pozdrawiam wsyztkich ktorzy nie lubia regulaminow itd.szanujmy nawzajem swoje stanowiska i poglady.wtedy mozemy normalnie rozmawiac i doceniac swoja prace nawzajem.:p Quote
ara Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 BeataG napisał(a):Beata, sorry, trzeba myśleć, co się pisze. Zwłaszcza w takim nośnym medium, jak forum internetowe. Zwłaszcza gdy jest się szkoleniowcem. Przeczytaj sobie swoje pierwsze posty w tym temacie, nawet tylko te fragmenty, które wyciągnęła teraz asher. A potem przeczytaj sobie swój ostatni post. Nie widzisz sprzeczności? Bo ja widzę i to ogromną. I - co ciekawe - dalej nie wiem, które z tych wypowiedzi są prawdziwe. Te pierwsze, czy ta ostatnia. :shake: EDIT: A o wystawach nic w tym temacie nie nie ma. Tu nie ma opozycji wystawy : szkolenie, tylko opozycja IPO : inne formy aktywności onka. I jest to opozycja, którą TY w tym temacie stworzyłaś, nikt inny. Beata, a Ty już nawet nie będziesz udawać, że piszesz na temat? Aktywność dla ONka, pamiętasz?;) Quote
saJo Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Jeszcze jedna wycieczka osobista i bede ciac :mad: saJo-mod Quote
Szira/Gosia Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Ja tam nie wiem :roll: ale mam wrażenie że niektóre osoby to sobie za cel życiowy postawiły aby dokopywac innym:roll: nie wiem jak ONki Asher czy BeatyG ale ONki które ja znam kochają pracę na IPO (ślad, posłuszeństwo, obrona). My nie ćwiczymy tylko schematy zgodnie z regulaminem bo to rzeczywiście byłoby nudne, ale chcąc nie chcąc jeśli myślimy o zdaniu jakiegokolwiek egzaminu to do regulaminu musimy wrócić. Wiem też że jak mój pies chodził tylko na posłuszeństwo to miał współpracę z człowiekiem, ale to jej nie "cieszyło". I jak pisała ayshe trzeba było ją zobaczyć jak założyłam jej szelki. Czy ayshe neguje inne sporty??? NIE. Czy neguje wystawy??? NIE po prostu ją to nie interesuje. I dla niej nie jest to wyznacznik czy pies jest dobry. A do swojego zdania ma prawo. Jak sie komuś to nie podoba to może z nią nie rozmawiać i już. Naprawdę siedzenie przy kompie i wyszukiwanie kruczków w tekście aby komuś dowalic jest bezsensowne, choćbym nie wiem jakie miała pretensje do drugiej osoby to by mi się po prostu nie chciało. :roll: PS proszę bardzo SaJo możesz ciąć, nie przeszkadza mi to po prostu wkurza mnie podejście co po niektórych osób. Zresztą chyba wypowiedziałam się kulturalnie Quote
BeataG Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 ara napisał(a):Beata, a Ty już nawet nie będziesz udawać, że piszesz na temat? Aktywność dla ONka, pamiętasz?;) Nie mam co udawać, bo cały czas piszę na temat - że NIE MA czegoś takiego jak obiektywnie najlepsza aktywność dla każdego onka. A subiektywnie dla konkretnego onka najlepsza jest ta aktywność, która jemu i jego przewodnikowi sprawia w danym momencie frajdę. I nie ma czegoś takiego jak "nieszczęśliwy onek (czy jakakolwiek inna rasa) bo nie trenuje IPO (albo czegokolwiek innego)". KONIEC KROPKA! Quote
asher Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Gosiu, czy Ty czytasz co ja piszę, czy może tylko pobieżnie zerkasz, bo zaszufladkowałaś mnie, jako wroga ayshe? ;) Ja też staram się wyrażać kulturalnie, staram się pisać spokojnie i na temat, właśnie po to, żeby nikt nie odniósł wrażenia, że chcę komuś dokopać. Ja nie mam żadnych osobistych pretensji do ayshe, jak sugerujesz. Przeciwnie, jestem ayshe wdzięczna, że poświęciła mnie i moim psom trochę czasu, mimo, że nie mogłam jej za to zapłacić. No litości, o co ja mogłabym mieć pretensje? :niewiem: Dziwnym trafem jednak każda próba dyskusji z ayshe, choćby nie wiem, jak kulturalna, kończy się krzykiem, jakie to strasznie agresywne ataki się uprawia. Jak w takim klimacie dyskutować? Kiedy każda próba przedstawienia swojego zdania, argumentowania za jego słusznością (a na tym przecież polega dyskusja, prawda?) kończy się oskarżeniami o jakieś niejasne pobudki? Albo skwitowaniem, że interlokutor to się nie zna, więc nie ma co z nim gadać? O co tu chodzi? :niewiem: Gosiu, zacytuj mi proszę (choćby na priw, żeby nie zaśmiecać dyskusji) w którym miejscu ja zaatakowałam ayshe, czy kogokolwiek innego w tym topiku. I jeszcze raz, w skrócie: Ja nie odbieram ayshe, ani nikomu innemu prawa do propagowania IPO, uważam, że bardzo fajnie się stało, iż ayshe przyszłemu właścicielowi ON zawróciła uwagę na to, że, jeśli chce trenować IPO, to szczylka od małego powinien prowadzić pod fachowym okiem pozoranta. Ale właśnie - jeśli chce. O to jedno poszło. Cała dyskusja zaczęła się dlatego, że napisałam, iż pozorant jest od małego potrzebny właśnie w sytuacji, jeśli w przyszłości pies ma trenować IPO. A jak właściciel nie ma takich planów, to treningi z pozorantem od szczeniaka nie są niezbędne. W odpowiedzi pojawiły się posty ayshe, których fragmenty zacytowałam w swoim poprzednim poście. Wprost mówiące, że, jak się ma ONka, to IPO trzeba trenować. Bo tylko IPO jest dobre dla ONka. Ayshe wspomniała też o HGH, ale pasienie jakoś się w tym wątku zgubiło, mimo, że parę razy prosiłam o wyjaśnienie, jak się ma pasienie do IPO. Nie ze złośliwości prosiłam. Tylko z niewiedzy. Ja nie wyszukuję "kruczków" w tekście, żeby ayshe dokopać. Cytuję te fragmenty wypowiedzi, z którymi się nie zgadzam, które wzbudziły mój sprzeciw. Bez względu na to, czyjego są autorstwa. Pod tym postem ayshe sama bym się podpisała. Gdyby ayshe od razu napisała w taki sposób, to i dyskusji by nie było. Ale napisała, jak napisała. Ja nie jestem jasnowidzem, który ma zdolność odgadywania ludzkich intencji. Mogę się opierać tylko na tym, co przeczytam. A przeczytałam, że tylko ćwicząc IPO (wszystkie trzy działy) normalny ONek będzie szczęśliwym spełnionym psem. A z tym się nie zgadzam. Żeby była jasność, nie zgadzam się też z poglądami o IPO, jakie ma BeataG. Idę jednak o zakład, że obie umiałybyśmy o tym dyskutować bez oskarżania się o Bóg wie co i bez skakania sobie do gardeł. Nawet, jeśli dyskusja zrobiłaby się w pewnym momencie gorąca. Ale to pewnie dlatego, że obie jesteśmy laikami i się nie znamy ;) Quote
BeataG Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 asher napisał(a):Żeby była jasność, nie zgadzam się też z poglądami o IPO, jakie ma BeataG. Idę jednak o zakład, że obie umiałybyśmy o tym dyskutować bez oskarżania się o Bóg wie co i bez skakania sobie do gardeł. Nawet, jeśli dyskusja zrobiłaby się w pewnym momencie gorąca. Ale to pewnie dlatego, że obie jesteśmy laikami i się nie znamy ;) Asher, masz u mnie kolejne piwo! :loveu: Quote
Szira/Gosia Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Widzisz asher dla ciebie Twoje posty są neutralne i tylko zadajesz pytania:roll:ja i zapewne trochę innych osób widzimy tu czepianie sie wszystkiego co się napisze :roll: i konczę moje wywody bo to nie na temat:lol: Wg mnie IPO jest sportem najlepszym dla ONków, co nie znaczy że nie można inaczej z nim spędzać czas. Wiem że IPO spowodowało że mój pies jest zmęczony zarówno fizycznie jak i psychicznie i nie ma czasu na głupoty np. pilnowanie mnie. A to jest dla mnie najważniejsze. Wiem też że np agility nie byłoby dobrym sportem dla Sziry bo przy jej długaśnych tylnich nogach stawy szybko by się odezwały to samo przy flyballu. Ale nie neguję ludzi za ich poglądy że ten sport jest "najfajniejszy" pod słońcem Quote
BeataG Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Gosiu, ale jest różnica, kiedy się mówi, że jakiś sport jest "najfajniejszy pod słońcem", a kiedy się mówi "jak nie będziesz trenować z psem IPO, to twój pies będzie nieszczęśliwy". A na pewno jest różnica, gdy takie słowa wypowiada szkoleniowiec, który dla wielu jest autorytetem tylko z racji tego, że jest szkoleniowcem (podobnie jak dla wielu wet jest autorytetem, tylko z racji tego, że jest wetem, nawet gdy każe rozmnażać sukę "dla zdrowia"), nawet jeśli go nie znają osobiście. I jeśli taka osoba, dla której szkoleniowiec jest autorytetem, przeczyta wypowiedź tego szkoleniowca, że unieszczęśliwi psa, jeśli nie będzie z nim robić IPO, a z jakichś względów tego IPO nie chce lub nie może robić, to poczuje się zdołowana, że wyrządza krzywdę psu. Albo będzie to IPO robić, wbrew sobie lub wbrew psu, z zaciśniętymi zębami, na siłę i wtedy naprawdę wyrządzi krzywdę - i psu, i sobie. No sorry, tak nie można! :shake: Quote
Szira/Gosia Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 No dobrze w jednym poście ayshe tak napisała, ale w innym sprostowała że "inne sporty też są OK, ale wg niej IPO jest najlepsze." tylko jakoś tego już nikt nie zauważył. Powtarzała też kilkakrotnie że nawet jak nic nie bedziemy robic z psami to też nic im nie bedzie. Zresztą niestety słowo pisane w internecie jest słowem skrótowym i tak naprawdę każdy interpretuje go po swojemu i według własnych potrzeb i poglądów.:lol: Quote
BeataG Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Gosiu, zauważyłam jak najbardziej i pewnie nie tylko ja. Ale to sprostowanie pojawiło się dopiero po poście Zofii Mrzewińskiej, która włączyła się do tej dyskusji dość późno. Wcześniejsze posty saJo, Asher i moje powodowały jeszcze większe upieranie się ayshe, że tylko IPO. I nie tylko ayshe. Kilka innych osób też się w tym duchu wypowiadało, w tym również szkoleniowcy. Quote
Szira/Gosia Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 No bo zapewne dla nich IPO jest najważniejsze :lol: i mają do tego prawo :lol: ja też tak uważam :lol: i dla mnie ONek bez IPO jest nieszczęśliwy i jest to moje zdanie i można bądź nie się z nim zgadzać :lol: i tak każdy właściciel ONKa zrobi po swojemu :lol: i jeżeli zdanie ayshe że ONek bez IPO jest nieszczęśliwy spowoduje że spróbuje z nim to IPO ćwiczyć to dobrze dla niego :lol: albo jeżeli postanowi nie wiem tańczyć z psem też dla niego dobrze:lol: ale chyba można miec swoje poglądy nawet takie radykalne :lol:. Quote
Gaga Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 BeataG napisał(a): A na pewno jest różnica, gdy takie słowa wypowiada szkoleniowiec, który dla wielu jest autorytetem tylko z racji tego, że jest szkoleniowcem (podobnie jak dla wielu wet jest autorytetem, tylko z racji tego, że jest wetem, nawet gdy każe rozmnażać sukę "dla zdrowia") Coz za klasa i elegancja ! jestem pod ogromnym wrazeniem! Jakby gdzies organizowali jakies kursy uczace takiej własnie- to ja poprosze adres.:diabloti: Quote
Berek Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 "Wiem też że jak mój pies chodził tylko na posłuszeństwo to miał współpracę z człowiekiem, ale to jej nie "cieszyło". " Ups. No to może kwestia takiej, a nie innej metodyki... :lol: Quote
Szira/Gosia Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Berek napisał(a):Ups. No to może kwestia takiej, a nie innej metodyki... :lol: Berek Szira poprostu nie lubi posłuszeństwa :roll: zostało jej to po kółeczku Związkowym :roll: gdzie 2 godziny 6 miesięczny szczeniak chodził równaj, siad waruj, równaj siad waruj :roll: a że jest jaka jest nie do konca ONkowa to trudno :cool1: wiem że IPO i obrona właśnie trochę ją otworzyły i nawet ja czasami mam prawdziwego ONka w domu :lol: PS Oczywiście nie neguje tutaj osoby prowadzące zajęcia bo to nie ich wina. Jak ja zaczynałam ćwiczyś z Szirą to chciałam tylko aby pies sie mnie słuchał nie było mowy o sportowym szkoleniu Quote
BeataG Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Gaga napisał(a):Coz za klasa i elegancja ! jestem pod ogromnym wrazeniem! Jakby gdzies organizowali jakies kursy uczace takiej własnie- to ja poprosze adres.:diabloti: Czyżbyś nie słyszała o ludziach, którzy posłuchają KAŻDEGO weta na jakiego trafią i KAŻDEGO szkoleniowca? Ja bynajmniej nie porównuję ayshe czy dorplant do weta, który każe rozmnażać sukę dla zdrowia (bo zdaje się, że tak to odczytałaś?), ja porównuję "siłę przebicia i przekonywania" - weta, tylko dlatego, że jest wetem i szkoleniowca, tylko dlatego, że jest szkoleniowcem. Niestety są ludzie, którzy uwierzą w każde słowo tego, kogo z racji wykonywanego zawodu/funkcji uważają za autorytet. Uwierzą, że trzeba rozmnożyć sukę dla zdrowia i że onek będzie nieszczęśliwy, jeśli nie będzie trenował IPO. Jeszcze raz powtarzam - należy trochę myśleć, zanim się coś napisze na forum publicznym, zwłaszcza gdy jest się postrzeganym jako autorytet w jakiejś dziedzinie. Quote
Guest Mrzewinska Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 A więc u Sziry to także kwestia niewłaściwej metodyki przy pracy z bardzo mlodym psem:-)) Proponuje zajrzec do perełki Lorenza -opowiadania Kanikuła z I tak człowiek trafił na psa. Jak bardzo cieszył sie radościa swojego zwierzęcia. Jak umiał zaobserwować szczególy, pozorne drobiazgi. Naprawde milo się czyta. Choć to opowieść tylko o spacerze nad Dunajem, a nie relacja z mistrzostw swiata w jakiejkolwiek dyscyplinie. Zofia Quote
Szira/Gosia Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Mrzewinska napisał(a):A więc u Sziry to także kwestia niewłaściwej metodyki przy pracy z bardzo mlodym psem:-)) No tak :-( staramy się to odpracować już ponad 2 lata i czasami jest lepiej czasami gorzej :-( a co innego jest na obronie gdzie pies od początku prowadzony jest poprawnie i jest to zupełnie inna praca z tym samym psem. Na pozorancie Szira się otwiera i widac właśnie tą radość pracy z człowiekiem :lol: Quote
ayshe Posted February 13, 2008 Author Posted February 13, 2008 no fakt szirze pasja do pracy z czlowiekiem na posluszenstwie zostala "wybita".inaczej jest to u innych psow.jak to dobrze ze ipo to i poslusznestwo i obrona i slady prawda?wszechstronnie:evil_lol:. na szczescie szira nei chodzi juz jak na sciecie ale ciezko to odpracowac podobnei jak gemme na posluszenstwie.moze gemme jeszcze gorzej bo to gronek.no ale efekt jest podobny. dla mnei autorytet to nei jest osoba li tylko wykonujaca jakis zawod.autorytetem dla mnie jest osoba formatu Reiser'a,Stephanitz'a,autorytetem jest dla mnie DalajLama.a nie np.prawnik bo jest prawnikiem.ma kompetencje do wykonywania zawodu X.aleniejest dla mnie autorytetem.gwoli uscislenia MOJEGO pojecia autorytet. gosiu-kjazdyczytajakchcejak zauwazylas i szafuje cytatami jak chce byle tylko pasowalo pod jego wersje mojej osoby.:roll:.to specyfika rozmowy na forach. aaa napisze tylko:nie ma to jak IPO jak ma sie ona:diabloti:. Gaga-czy ty wiesz ze oddajesz cheia w rece tepej fanatyczki IPO?ooo bieeedny wilczak:razz::evil_lol:.masz szczescie ze ja tylko tak z onami mam na full.dlatego ony na grupie sa taaakie jednostronne i znudzone tym ipo.biedne psy.:evil_lol: Quote
lisica Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Ja generalnie mam zdanie że,ON jest stworzony do IPO a IPO zostało stworzone dla ON,natomiast to kwestia wyboru właściciela czy ten psiak bedzie robiony na IPO czy nie, bo czasami może się plastikowy trafić i wtedy to raczej jest mało zabawne a szczególnie dla kogoś z ambicjami,ale ON jest psem uniwersalnym więc każdy wyczynowy rodzaj pracy/sportu,bedzie dla niego spełnieniem. Jednak na pierwszym miejscu postawiłabym IPO Odnośnie szkoleniowców, z tym to bywa jak z hodowcami Quote
ayshe Posted February 13, 2008 Author Posted February 13, 2008 no i to jest kolejne zdrowe podejscie. a zeby bylo o czym dyskutowac w temacie kolejnym z serii:ayshe a sprawa polska:diabloti: napisze: dla onka najlepsze moim zdaniem jest ipo.:cool3::evil_lol: Quote
ara Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 BeataG napisał(a):Kilka innych osób też się w tym duchu wypowiadało, w tym również szkoleniowcy. Zaintrygowałaś mnie...:hmmmm: szkoleniowcy nie powinni, ale już osoby o IPO nie mające pojęcia jak najbardziej?;) A do czego takie dyskusje miałyby prowadzić?:niewiem: Gaga, nie słuchaj tępych fanatyków bo kłamią:evil_lol: mamuśka nie ONek, a ostatnio olała gronka:crazyeye: i wybrała... Ayshe:loveu: ja Ci dobrze radzę, uciekaj z wilczakiem póki jest normalny:diabloti: Quote
monisieczka Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 ara napisał(a):Zaintrygowałaś mnie...:hmmmm: szkoleniowcy nie powinni, ale już osoby o IPO nie mające pojęcia jak najbardziej?;) A do czego takie dyskusje miałyby prowadzić?:niewiem: Gaga, nie słuchaj tępych fanatyków bo kłamią:evil_lol: mamuśka nie ONek, a ostatnio olała gronka:crazyeye: i wybrała... Ayshe:loveu: ja Ci dobrze radzę, uciekaj z wilczakiem póki jest normalny:diabloti: Ara, juz za późno..... Ksieciunio juz sie zaraził paskudna fanatyczną treserunią wybierajaca-tylko-i-wyłącznie-IPO Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.