Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dorplant napisał(a):
tak samo jak jackdaw nie "czuje" agility i tanca z psem tak samo wy (asher i BeataG)nie "czujecie" IPO :lol::lol:


ps probowalam z moim "staruszkiem" ratownictwa i wiem co mowie o preferencjach moich psow;)
BeataG skad ta pewnosc ze nie probowalam z pozorantem na kostium,agility czy flyboll ?


Ja nie mówię teraz o agility czy flyballu, mówię o sportach obrończych innych niż IPO. Rozumiem, że Twoje psy trenowały mondio, ring albo campagne, a jednak wybrały IPO? :cool3:

Monisieczka, OK pozostańmy może przy sporcie jak tak lubisz czepiać się słówek. Znasz taką dyscyplinę sportu, która nazywa się łyżwiarstwo figurowe? I taką łyżwiarkę Sonję Henie? Wielokrotną mistrzynię Europy, świata i olimpijską z okresu międzywojennego? Zdobyła te tytuły, nie wykonując ani jednego skoku, bo taki był wtedy poziom tego sportu i taki regulamin tej dyscypliny. Takie były również MOŻLIWOŚCI sportowców tego okresu. Stephanitz pisał SchH pod potrzeby i możliwości ONa z początku XX wieku. To tyle. :evil_lol:

  • Replies 255
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kto tu mówi o czepianiu sie ))))) jak masz tyle czasu na popierdułki to powodzenia. to jest taka fajna zabawa w związkach miedzyludzkich , nazywa sie _ Tak ale... uwiez mi , nie ma konca. tylko po co?

Posted

monisieczka napisał(a):
tylko po co?


Po to, żeby pokazać, że coś, co NA OWE CZASY było nowatorskie, najlepsze etc., nie zawsze wytrzymuje próbę czasu i nie musi być nadal najlepsze po 100 latach. Że sport podobnie jak technika jest dziedziną życia, która się stale rozwija, w której jest ciągły postęp. Czasem jest to postęp tylko w osiągnięciach bez naruszania struktury samej dyscypliny (biega się, pływa, jeździ szybciej, skacze wyżej, dalej etc.), a czasem te zmiany dotyczą samej konstrukcji (pojawiają się nowe akrobacje, elementy regulaminu czy wręcz nowe dyscypliny sportu).

Posted

BeataG napisał(a):
Ja nie mówię teraz o agility czy flyballu, mówię o sportach obrończych innych niż IPO. Rozumiem, że Twoje psy trenowały mondio, ring albo campagne, a jednak wybrały IPO? :cool3:

z

moje psy wybraly....... pozoranta, a ja IPO, jako najlepsze dla ON-ka :lol:.
dlaczego najlepsze ?,bo sprawdzajace go w trzech dziedzinach
i to tyle na temat IPO .nie da sie rozmawiac jak to ujela aysche "ze slepym o kolorach",po prostu sie nie da :shake:

Posted

ayshe napisał(a):
ps.zawrocialm-beata.....
tak.on jestpesm wszechstronnym.i ta wszechstronnosc ocenia...ipo:D.niejest super psem doagillity-salepsze,niejestsuper psem nmapozorancie-sa lepsze,niejest super psemdosladow-salepsze.alema byc wystarczajaco dobry wtych trzech dizalach i to...testuje ipo.dajemozliwosc onowi realizacji wsyzstkich swych mozliwosci..i powielam zyczenie:milej dyskusji zycze zwlaszcza osobom nie majacym za soba przygotowania zadnego psa do ipo albo wogole nie posiadajacym ona.:D.
nie deprecjonuje innych sportow,.prosze nie nadinterpretowywac po wlasnym widizmisie. ipo to trzy dzialy.daja wszechstronna mozliwosc pracy.
jasssne beata-stephanitz zyl dawno to nie mial racji-moze troche pokory i szacunku co?bo onkarze akurat za punkt honoru uwazaja zeby byc postrzegani jako dziedzice idei stephanitza.a i mysli stephanitzai jego postrzeganie kynologii sa wielce istotne wspolczesnie.mysl sie nie starzeje. postep techniczny to cos innego-jesli negujesz mysl i idee kogos wybitnego to sorry ale....nie porozumiemy sie wogole.troche przesadzilas bo akurat stephanitz jestwyznacznikiem pozostania onaj ako psa uzytkowego,jego zdrowej budowy itd czyli np.to mysl stephanitza jest kanwa "rewolucji"sv2000.bo sv jest bardzo liberalne[no w sumie musi-coraz mniej sie dizwie jak czytam niektore rzecyz].ech.....spadam.


Dopiero teraz zauważyłam ten dopisek. Beata, ja nie neguję zasług Stephanitza (podobnie jak nie kwestionuję tego, że Sonja Henie była wielką łyżwiarką i zawsze była moim idolem, choć w czasach, gdy osiągała swoje sukcesy nie było nawet w planach ani mnie, ani nawet moich rodziców). Mnie chodzi tylko o to, że Stephanitz napisał SchH wg potrzeb i możliwości ONa z początku XX wieku. I daję sobie uciąć rękę, że gdyby żył teraz, to napisałby coś znacznie bardziej nowatorskiego i lepszego po prostu. Lepszego na dzisiejsze czasy.

Posted

dorplant napisał(a):
moje psy wybraly....... pozoranta, a ja IPO, jako najlepsze dla ON-ka :lol:.
dlaczego najlepsze ?,bo sprawdzajace go w trzech dziedzinach
i to tyle na temat IPO .nie da sie rozmawiac jak to ujela aysche "ze slepym o kolorach",po prostu sie nie da :shake:


Aha, a uważasz, że mondio i campagne nie sprawdza? Ciekawe. Bo sprawdza w tych trzech i jeszcze w czwartej - w zdolności myślenia. Ale właśnie... "ze ślepym o kolorach rozmawiać się nie da"...

Posted

BeataG napisał(a):
Aha, a uważasz, że mondio i campagne nie sprawdza? Ciekawe. Bo sprawdza w tych trzech i jeszcze w czwartej - w zdolności myślenia. Ale właśnie... "ze ślepym o kolorach rozmawiać się nie da"...


Beata, a Ty się czasem trochę nie zapędzasz?:cool3: Bo już tęczę wyciągasz a nawet jednego koloru dobrze nie zobaczyłaś;)

Campagne jest pięknym sportem, ale z tą zdolnością myślenia troszkę przesadziłaś...;)

Posted

ara napisał(a):
Beata, a Ty się czasem trochę nie zapędzasz?:cool3: Bo już tęczę wyciągasz a nawet jednego koloru dobrze nie zobaczyłaś;)

Campagne jest pięknym sportem, ale z tą zdolnością myślenia troszkę przesadziłaś...;)


Dobrze, niech Ci będzie zdolność dokonywania wyborów, samodzielność, zdolność kombinowania. Lepiej? :cool3:

Posted

[quote name='monisieczka']Ile psów i właścicieli tyle pomysłów zycie z psem. Za duzo wojen wybychło z nietolerancji
(...)
Podstawowa zasada - żyj i daj zyc innym (w domysle jak sobie chcą nie szkodząc innym)
Monisieczka, z ust mi to wyjęłaś :)
Mnie w całej tej dyskusji chodzi przecież o to i tylko o to - o niezakładanie z góry, że jak ktoś nie trenuje z ONem IPO, to skazuje psa na smętną wegetację, unieszczęśliwia psa.
ON to pies wszechstronny. Ja tę wszechstronność rozumiem w ten sposób, że ON sprawdzi się w różnych formach aktywności i w różnych formach użytkowości.
Gdyby tak nie było, to nie byłoby przecież ON ratowników, ON tropiących, ON wykrywających narkotyki, ON asystujących osobom niepełnosprawnym... I tak dalej.
Porównywanie takich form aktywności z wrzuceniem ON do kojca i zostawieniem samemu sobie jest... delikatnie mówiąc nieporozumieniem.
Naprawdę nie rozumiem kompletnie stanowiska zakładającego z góry, że normalny ON nie będzie psem szczęśliwym wykonując tego rodzaju pracę. A jak będzie szczęśliwy (i wybierze "coś tam", a nie pozoranta), to to nie jest "normalny ON".

Absolutnie nie chodzi mi o kwestionowanie "fajności" sportów obrończych. Ani o to, że sport obrończy nie powinien być elementem selekcji hodowlanej ONów.

Posted

Nie bardzo wiem do czego nawiazuje ta dyskusja.Troche sie pogubilem.
Kto tu z Was uprawia mondio czy inne sporty obronne o ktorych tutaj tak smialo sie wypowiadacie?Mieliscie kiedys w reku regulaminy tych dyscyplin ?
Kto zna????????
IPO TO TRZY TRUDNE KONKURENCJE W KTORYCH PIES MOZE SIE SPRAWDZIC.
Jezeli chodzi o stopien trudnosci IPO to zapewniam ze to nie "bulka z maslem". Swiadczy o tym liczba naszych zawodnikow IPO. O IPO-3 nie wspomne.
Wiecie co mnie troche irytuje???
Krytyka ludzi ktorzy tego sportu nie liznela.My polacy mamy wielu "docentow teoretykow" tej dyscypliny.Z tego slyniemy.
Kto byl na seminarium z dr.Raiserem to zna jego teorie na temat tej grupy ludzi.

Posted

dorplant napisał(a):
moje psy wybraly....... pozoranta, a ja IPO, jako najlepsze dla ON-ka :lol:.
dlaczego najlepsze ?,bo sprawdzajace go w trzech dziedzinach
i to tyle na temat IPO .nie da sie rozmawiac jak to ujela aysche "ze slepym o kolorach",po prostu sie nie da :shake:
podpisujac sie pod tym proponuje zeby dyskutowaly ze soba asher z BeataG.szkoda nerwow dorplant.ja se wrzucilam ignora zeby nie dac sie juz wiecej wkrecic w takie rozmowy ktore zgrabnie podsumowala ara.paaaa:loveu:

Posted

BeataG napisał(a):
Po to, żeby pokazać, że coś, co NA OWE CZASY było nowatorskie, najlepsze etc., nie zawsze wytrzymuje próbę czasu i nie musi być nadal najlepsze po 100 latach. Że sport podobnie jak technika jest dziedziną życia, która się stale rozwija, w której jest ciągły postęp. Czasem jest to postęp tylko w osiągnięciach bez naruszania struktury samej dyscypliny (biega się, pływa, jeździ szybciej, skacze wyżej, dalej etc.), a czasem te zmiany dotyczą samej konstrukcji (pojawiają się nowe akrobacje, elementy regulaminu czy wręcz nowe dyscypliny sportu).

no ale (stosujac twoja zabawe) skad wiesz, ze się to nie sparawdza. nie masz ONka jesli mnie pamiec nie myli, nie trenujesz IPO jesli mnie pamiec nie myli . Po drugie tu chodzi nie o sam sport czy jego brak czy nowości ale o psychike psa rasy ON. A psychika , uwierz mi na słowo na przestrzeni nawet tylu lat w obrebie jednej rasy ( nie tylko ON zeby zaraz nie było jakiegos ale) sie radykanlnie nie zmienia. Tak jak ludzka, niestety albo całe szczescie jestesmy podobni bo tyz zwierzaki ))

Posted

jackdaw napisał(a):
Nie bardzo wiem do czego nawiazuje ta dyskusja.Troche sie pogubilem.
Kto tu z Was uprawia mondio czy inne sporty obronne o ktorych tutaj tak smialo sie wypowiadacie?Mieliscie kiedys w reku regulaminy tych dyscyplin ?
Kto zna????????
IPO TO TRZY TRUDNE KONKURENCJE W KTORYCH PIES MOZE SIE SPRAWDZIC.
Jezeli chodzi o stopien trudnosci IPO to zapewniam ze to nie "bulka z maslem". Swiadczy o tym liczba naszych zawodnikow IPO. O IPO-3 nie wspomne.
Wiecie co mnie troche irytuje???
Krytyka ludzi ktorzy tego sportu nie liznela.My polacy mamy wielu "docentow teoretykow" tej dyscypliny.Z tego slyniemy.
Kto byl na seminarium z dr.Raiserem to zna jego teorie na temat tej grupy ludzi.


Ta dyskusja nawiązuje tylko do jednego. Do zdania ayshe, że onek musi trenować IPO, żeby był szczęśliwy. Że żadna inna forma aktywności nie da mu tego szczęścia, a jeśli da, to to nie jest normalny onek. I takie zdanie krytykujemy, a nie IPO jako takie. Krytykujemy stawianie jednej dyscypliny na piedestale z jednoczesną pogardą dla innych dyscyplin.

Powiem tak - jestem miłośniczką agility. W tym sporcie znakomicie sprawdzają się bordery i belgi. Jest to sport wprost stworzony dla nich. Ale nie ośmieliłabym się twierdzić, że border czy belg, który nie trenuje agility, tylko IPO, posłuszeństwo, ratownictwo etc. jest psem nieszczęśliwym, a jeśli jest szczęśliwy, to nie jest normalnym borderem czy belgiem.

Powiem więcej - osobie zajmującej się zawodowo szkoleniem NIE WOLNO takich tez głosić. Tak sobie może mówić jakiś zapaleniec danego sportu, który nie ma wpływu na nic więcej niż on sam i jego własny pies. Szkoleniowiec może i powinien propagować swoją dyscyplinę, zachęcać do jej uprawiania, ale mówienie, że nietrenowanie tej dyscypliny jest unieszczęśliwianiem psa, jest po prostu nieetyczne i wyrządza krzywdę. Ludziom i ich psom.

To tyle ode mnie. Włączyłam się w tę dyskusję, żeby uzyskać odpowiedź na konkretne pytanie. Więcej mnie ta dyskusja nie interesuje. Od wszelkich przejawów fanatyzmu zawsze mnie odrzuca. :angryy:

Posted


"Bo sprawdza w tych trzech i jeszcze w czwartej - w zdolności myślenia. "


Możesz rozwinąć?

"
nie wspomnę już o maltretowaniu ON taką pracą, jak asystowanie niepełnosprawnym. "


Oj, szalenie rzadko szkoli się akurat ON-y jako assistdogi.
Są rasy ktore sprawdzają się w tym zdecydowanie lepiej. Duże organizacje (nie mowimy o na przyklad naszym polskim rzeźbieniu w .... yyy... malo szlachetnym materiale) chcą być jak najbardziej efektywne - toteż generalnie odchodzą od ON w tej roli.

Posted

Berek napisał(a):
Możesz rozwinąć?


Rozwinęłam kilka postów wyżej. Oczywiste chyba, że nie chodziło mi o myślenie abstrakcyjne właściwe tylko człowiekowi.

Posted

Kiedys startowalem z moja sunia dlugowlosa ON na zawodach posluszenstwa.Wiecie ile wytrzymalem startowania? Dwa lata.Wiecie dlaczego? Bo mnie przynudzilo.Mozna zobaczyc na mojej www.rewir.strefa.pl
o wyczynach tej suki w ciagu tych dwuch lat.Nie zebym sie chwalil bo gdyby mi zalezalo na tytulach to pewnie dalej bym z ta suka startowal w posluszenstwie "PT" i MPPT[kiedys nie bylo obi].Niezle mi z nia szlo.
Postanowilem sobie znalezc sport trudniejszy i robie to co robie.
Napisalem to w nawiazaniu do waszej dyskusji gdzie zwlaszcza na stonie 3 tego tematu piszecie o latwosci tego sportu.Jezeli slad sportowy to "pestka" jezeli posluszenstwo to "pestka",jezeli obrona to "pestka" to gdzie mamy te wspaniale psy i zawodnikow.



BeataG -Tadek R. lubi sobie "pobajerzyc" zwalaszcza z plcia zenska.;) Znam go wiele lat.:lol:

Posted

[quote name='Berek']Oj, szalenie rzadko szkoli się akurat ON-y jako assistdogi.
Są rasy ktore sprawdzają się w tym zdecydowanie lepiej. Duże organizacje (nie mowimy o na przyklad naszym polskim rzeźbieniu w .... yyy... malo szlachetnym materiale) chcą być jak najbardziej efektywne - toteż generalnie odchodzą od ON w tej roli.
Oczywiście, masz rację. Juz chyba nawet w Polsce niezbyt często wykorzystuje się do tego celu ON.

[quote name='jackdaw']IPO TO TRZY TRUDNE KONKURENCJE W KTORYCH PIES MOZE SIE SPRAWDZIC.
Jezeli chodzi o stopien trudnosci IPO to zapewniam ze to nie "bulka z maslem". Swiadczy o tym liczba naszych zawodnikow IPO. O IPO-3 nie wspomne.
Wiecie co mnie troche irytuje???
Krytyka ludzi ktorzy tego sportu nie liznela.My polacy mamy wielu "docentow teoretykow" tej dyscypliny.Z tego slyniemy.
Kto byl na seminarium z dr.Raiserem to zna jego teorie na temat tej grupy ludzi.
Jackdaw, żeby była jasność, ja nie krytykuję IPO. Nie krytykuję też stosowania IPO do selekcji hodowlanej ON.
Do głowy by mi taka krytyka nie przyszła!
Wręcz przeciwnie, podziwiam ludzi, którzy mają samozaparcie i mimo niesprzyjającej polskiej "aury" stają na rzęsach, żeby się w tej dziedzinie doskonalić.
Mam nadzieję, że kiedyś też będę mogła spróbować pobawić się w ten sport. Nie wiem jeszcze tylko z jaką rasą będę próbować ;) No i nie spieszy mi się do tego próbowania, bo póki co mam dwa psy, które się do IPO nie nadają, a kocham swoje burasy strasznie i chcę, żebyśmy byli ze sobą jak najdłużej ;)

Chylę też czoła przed ludźmi starającymi się rozpropagować IPO. Ale ważne jest, w jaki sposób się to robi.
Co innego zachęcać, pokazywać pozytywy. A co innego wychwalać IPO i zarazem wyrażać się, delikatnie mówiąc, mało przychylnie o ludziach, którzy mają inne pasje, inne priorytety. No bo krytykując inne psie sporty, czy inne formy pracy z ON tak naprawdę krytykuje się przecież nie dyscypliny, a ludzi, którzy je uprawiają.

I właśnie dlatego, że sama jestem lajkonikiem w dziedzinie psiej użytkowości, dlatego, że znam ten obszar kynologii tylko z teorii nigdy nie osmieliłabym się na krytykę KTÓREJKOLWIEK z dyscyplin.

Mam też pytanie, jak się ma do wszechstronnego wykorzystania popędów ON pasienie, które na samym początku tej dyskusji ayshe wymieniła jako alternatywę dla IPO? Czy pasienie, podobnie, jak IPO
[quote name='ayshe']dajemozliwosc onowi realizacji wsyzstkich swych mozliwosci
?

Posted

Przeanalizuj posty ze strony 3ej tego tematu.bedziesz wiedziala o co mi chodzi.Moze akurat nie Twoje posty traktuja IPO jako cos bardzo latwego,normalnie "bulka z maslem,pestka".


Nie dostrzeglem tez nigdzie pogardy dla innych dyscyplin.


Pasienie to wykorzystywanie tego co pies instynktownie robi.
IPO daje mozliwosc wykazania sie takze przewodnika.Tutaj na 100 pkt.mozliwych ,70 pkt.daje przewodnik swoja praca w treningach.Pies to max.30. Tak jest w posluszenstwie i w obronie.
Nie dotyczy to tylko tropienia sportowego ktore jest malo uzyteczne ale na pewno baaaardzo trudne ze wzgledu na bardzo duza dokladnosc.

Ayshe miala na mysli chec wspolpracy z czlowiekiem,tropienie i gryzienie.To tak bardzo skrotowo.

Posted

jackdaw napisał(a):
Przeanalizuj posty ze strony 3ej tego tematu.bedziesz wiedziala o co mi chodzi.Moze akurat nie Twoje posty traktuja IPO jako cos bardzo latwego,normalnie "bulka z maslem,pestka".

Na pewno nie moje, bo ja nie uważam, że to "pestka" ;) O tym właśnie pisalam w poprzednim poście, żeby nie odbierać moich slów, jako krytyki IPO. Po prostu wolałam to jasno i wprost napisać, żeby nie było niedomówień.

jackdaw napisał(a):
Nie dostrzeglem tez nigdzie pogardy dla innych dyscyplin.

Pogardy może nie. Ale krytyki sensu uprawiania z ON innej dyscypliny, niż IPO też nie dostrzegłeś?

jackdaw napisał(a):
Ayshe miala na mysli chec wspolpracy z czlowiekiem,tropienie i gryzienie.To tak bardzo skrotowo.

Ja to rozmiem. I nie kwestionuję tego.
Kwestionuję jedynie tezę, że tylko możliwość realizacji się we wszystkim tym - uczyni ONa szczęśliwym.
Ja rozumiem, że skoro tak wszechstronny sport, jak IPO jest sportem wymyślonym dla owczarków niemieckich, to oznacza, że ONy mają wszystkie te cechy i popędy, które IPO testuje. To oczywiste i logiczne.
Ale jeśli w pracy z ON skupisz się na jednej dziedzinie, a inne pominiesz, to nie będzie przecież oznaczało unieszczęśliwiania psa (oprócz pominięcia współpracy z człowiekiem, oczywiście, bo ta ONowi jest naprawdę nieodzowna).
Przecież właśnie dlatego ON jest tak wszechstronną rasą, że może być szkolony w różnych dyscyplinach i do różnego rodzaju roboty wykorzystywany.
Psy szkolone do ratownictwa nie gryzą, nie mają treningów obrony. Czy to znaczy, że używanie do tego celu ON jest dla psów tej rasy w jakiś sposób krzywdzące? Naganne? Bo nie daje możliwości wykorzystania pełni onkowych popędów?

jackdaw napisał(a):
Pasienie to wykorzystywanie tego co pies instynktownie robi.
IPO daje mozliwosc wykazania sie takze przewodnika.Tutaj na 100 pkt.mozliwych ,70 pkt.daje przewodnik swoja praca w treningach.Pies to max.30. Tak jest w posluszenstwie i w obronie.
Nie dotyczy to tylko tropienia sportowego ktore jest malo uzyteczne ale na pewno baaaardzo trudne ze wzgledu na bardzo duza dokladnosc.

Rozumiem. Ale mnie chodzi o analogie, bądź ich brak pasienia w stosunku do IPO.
Ayshe wymieniła pasienie, jako alternatywę dla IPO. Rozumiem więc, że pasienie też jest tak wszechstronne, jak składające się z posłuszesństwa, śladu i obrony IPO?

Posted

Zgadzam sie z Toba i w nawiazaniu do Twojej wypowiedzi powiem ze nie wszystkie ONki powinny byc takie jak moje.Bylyby prawdopodobnie w rekach laikow do uspienia ze wzgledu na agresje i popedy.
Ale to ze nie wszystkie ONki musza rodzic sie pod prace do IPO to oczywista sprawa.

I nie wszystkie sie takie rodza , nawet po psach uzytkowych.ktore uprawiaja IPO.
Znam tutaj zdanie Ayshe i wiem ze ona tez tak mysli jak my lub podobnie.
Nadinterpretowalyscie jej slowa.Tak uwazam patrzac z boku.

Posted

jackdaw napisał(a):
BeataG -Tadek R. lubi sobie "pobajerzyc" zwalaszcza z plcia zenska.;) Znam go wiele lat.:lol:


Z 45-letnimi paniami też? :evil_lol: Wyobraź sobie, że tyle już na tym świecie żyję i umiem odróżnić bajer od prawdy. Bajerem w jego wypowiedzi było to, że szkoda, że Wermut startuje w agility, a nie w obedience. Tekst o tym, że szkoda go do IPO był wypowiedziany w zupełnie innym kontekście, w innym fragmencie tej rozmowy i zapewniam Cię, że jak najbardziej serio. Był też dalszy komentarz na temat IPO ze strony sędziego, ale nie będę go cytować, nie zależy mi na kolejnej burzy w tym wątku. :cool3:

Tak jak napisałam wcześniej, moje włączenie się do tego wątku było spowodowane ciekawością, dlaczego ayshe od wyraźnie negatywnych opinii na temat IPO wygłaszanych do mnie 2,5 roku temu w pewnym momencie przeszła do peanów na cześć tej dyscypliny i równoczesnej wyraźnej pogardy dla innych dyscyplin w wykonaniu onków.

Nigdzie nie napisałam, że IPO to pestka i bułka z masłem. Napisałam tylko, że część B w IPO-V jest łatwiejsza od PT, bo tak jest, że ślad w IPO-V to namiastka śladu (nawet IPOwskiego, nie mówiąc już o użytkowym), bo tak jest, że w obronie w IPO-V nie ma obiegania namiotów, bo tak jest.

Posted

A ja mam pytanko:oops:.Jak sie sprawdza czy dany ON nadaje sie do IPO?Nie chodzi mi tu o popędy tylko o kwestie psychiczne.Czy przeprowadza sie testy psychiczne czy po prostu idzie z psem na ćwiczak i w toku przygotowań psa do starcia z rękawem szkoleniowiec widzi czy pies bedzie sie nadawał(po pracy z gryzaczkiem,itd).

Posted

asher napisał(a):

Psy szkolone do ratownictwa nie gryzą, nie mają treningów obrony.


ONy szkolone do ratownictwa owszem, maja treningi obrony. Regularne, choc po zdaniu IPO 3 mniej czeste. Przy okazji maja treningi z ratownictwa.
ONy w Niemczech, tutaj nie wiem.

Posted

[CENTER]nietylko onki z ratownictwa-te z hgh tez maja bardoz czesto schh.rekaw tu w niczym neiprzeszkadza.wrecz przeciwnie-czesto praca lupowa na rekawie buduje pozytywne kontakty z obcym czlowiekiem.czesto ludzie decyduja sie na prace z pozorantem wcale nie chcac zdawac ipo z psem.tylko go budowac.psy do sportu ipo sa calkiem inne-pod innym katem dobierane i pod innym hodowane niz psy dla kowalskiego.
to prawda slawku-moje slowa sa nadinterpretowane-ale sie uodpornilam i daje slowo nei zamierzam wiecej tak prowadizc dyskusji.poradzono mi to i naprawde slusznie.;).pisalam o psach ktore do ipo sie nie nadaja .rodza sie takei psy i wsrod onow.aczkolwiek staraneim hodowcow powinno ich byc jak najmniej poniewaz sa to psy bez popedow wlasciwych dla rasy.
ruda-do ipo nie nadaje sie pies bez popedow.nieinteresujacy sieani praca na sladzie,ani lupem.duzo rzecyz da sie wypracowac ale trzeba miec jakas baze.pies wyprany z popedow nei nadajesiedo ipo.pies lekiwy lub posiadajacy agresje lekowa nei nadaje sie do ipo choc moznawiele rzecyz poprawic. i wiele rzeczy wyprostowac z rozumnym pozorantem.ale czy taki pieszda ipo?nie.zreszta co innego praca pod egzamin,co innego sportowe ipo a co innego praca z pozorantem ot tak po prostu budujaca psa.
ps.ignor to piekna rzecz.:evil_lol:[/CENTER]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...