dbsst Posted May 2, 2004 Posted May 2, 2004 Czesc potrzebuje pomocy. Mamy 10 miesieczna suke. Jest z zachowania prawie idealna mamy tylko jeden problem jak wychodzimy z domu spi na naszym łóżku. zwija nrzuty i czuje sie jak u siebie. jak jestesmy nie zbliza sie nawet ,grzecznie kladzie sie w nogach pod łóżkiem i basta. do tej pory pozwalalismy jej wchodzic tylko w naszej obecnosci i tylko w nagrde troche sie pokizialismy i dowidzenia. zaczela sie szarogesic od kilku dni dopiero jak ja tego odluczyc i co to oznacza dzieki wielkie za pomoc pozdrawiam Quote
Gonzo Posted May 2, 2004 Posted May 2, 2004 Z pomocą bedzie trudno.Ale moge Cię pocieszyć.Mój 6 miesięczny pies zrobił sobie łóżko z fotela :/.Zawsze gdy pszychodze do domu patrze przez okno do pokoju gdze jest fotel i zawsze widze na nim Budynia :D.Natomiast gdy mnie widzi albo słyszy,desperacko schodzi z posłania.Raz się to źle skończyło ponieważ pies sie "zaklinował" i jedynym rozwiązaniem było...sturlanie się.Mies miał sie dobrze i jest cały.Ale dobra wróćmy do twojego problemu.Potrzebuje kilka danych.Czy kiedykolwiek pozwoliliście jej wlazić na lusko Quote
coztego Posted May 2, 2004 Posted May 2, 2004 do tej pory pozwalalismy jej wchodzic tylko w naszej obecnosci i tylko w nagrde troche sie pokizialismy i dowidzenia. Albo pozwalasz psu wchodzić do łóżka, albo nie. Ona nie rozumie dlaczego raz jej wolno a raz nie, robicie jej wodę z mózgu. 8) A co do tego jak Was nie ma w domu... to zamykajcie drzwi do sypialni, czy gdzie to łóżko stoi ;) Przecież jak pies jest sam, to on jest panem domu i będzie sobie spał tam gdzie mu wygodnie ;) Quote
Gonzo Posted May 2, 2004 Posted May 2, 2004 Przez jeden dzien(niedziela)nauczyłem psa żeby sam se wchodził na łóżko.Ale z tym żeby jush nie wchodził było już trudniej :/ Quote
Gonzo Posted May 2, 2004 Posted May 2, 2004 I znów nie popisałem sie moją inteligencja a właściwie jej brakiem ;) do tej pory pozwalalismy jej wchodzic Czy kiedykolwiek pozwoliliście jej wlazić na lusko Więc pozostaje mi respekt przed 140 IQ coztego :) Quote
coztego Posted May 2, 2004 Posted May 2, 2004 Więc pozostaje mi respekt przed 140 IQ coztego :) Ech nie przesadzaj, zaledwie 138 :lol: Quote
PIKA Posted May 2, 2004 Posted May 2, 2004 Czesc potrzebuje pomocy. Mamy 10 miesieczna suke. Jest z zachowania prawie idealna mamy tylko jeden problem jak wychodzimy z domu spi na naszym łóżku. Jest takie powiedzonko : jak Pana nie ma to pies Panem :lol: Wiekszośc psów to ma, że włażą tam gdzie im nie wolno, jak Pan zamyka za soba drzwi z drugiej strony :wink: Chyba trzeba zamykac sypilanię, jak wychodzicie z domu. :D Quote
Dalmati&Maja Posted May 2, 2004 Posted May 2, 2004 Nie wiem ile zajmie Ci oduczenie jej wchodzenia na łóżko, dlatego, że nie mogłaś się zdecydować, najpierw pozwoliłaś, później już nie 8) Teraz ustal sobie ostatecznie czy pozwalasz jej czy nie i konsekwentnie przestrzegaj tych zasad. Nie możesz robić tak, że np. sunia może wchodzic na łóżko na krótko, ale potem kiedy Wam już to się znudzi musi zchodzić itp. lub robić wyjątków :wink: Jeśli jesteś pewna, że NIE CHCESZ aby przebywała na łóżku to niech nie wchodzi tam NIGDY :D Po jakimś czasie 'usuwania' jej z łóżka napewno się nauczy :lol: Ja pozwalam moje suni spać na łózku kiedy chce i za to nie mam problemu :lol: Z tym, że od początku jej na to pozwalałam i wie, że może, chętnie z tego przywileju korzystając :lol: Dalmati & Maja Quote
dbsst Posted May 3, 2004 Author Posted May 3, 2004 to nie jest tak ze jej pozwalalismy spac na lozku nigdy z nami nie spala. jak juz wspomnialam zostala zaproszona kilka razy w nagrode i to byla dawno temu. tak wyczytalam w jakiejs madrej ksiazce. generalnie wie ze jej kontakt z lozkiem zaczyna sie i konczy na opieraniu fafli i podawaniu zabawki. a jesli chodzi o robienie wody z mozgu to jestescie w bledzie. dziekuje za odpowiedzi i za rady 8) pozdrawiam bardzo Quote
dbsst Posted May 3, 2004 Author Posted May 3, 2004 a i nie mamy sypialni trzy w jednym w sensie kawalerka. :) Quote
coztego Posted May 4, 2004 Posted May 4, 2004 a i nie mamy sypialni trzy w jednym w sensie kawalerka. :) Hehe, no to pozostaje tylko składanie pościeli, ewentualnie nakrywanie łóżka jakimś "psim" kocem... ;) Pies nie jest idiotą, żeby spać na podłodze kiedy może na łóżku :lol: Co Ty byś wybrała? ;) Quote
dbsst Posted May 4, 2004 Author Posted May 4, 2004 coztego dzieki odrazu mi ulzylo. jezeli nie ma na to rady to zostaje krycie psoty przed chlopakiem trzymam za siebie i za nia kciuki :lol: Quote
Ruffikuss Posted May 4, 2004 Posted May 4, 2004 Eeeee to nie tak, że nie ma na to rady. My jak jeszcze wynajmowaliśmy mieszkanie Miya mogła włazić na meble (znaczy się nie na szafy i półki 8) tylko kanapy i fotele) A pod naszą nieobecność zdcarzyło jej się też do naszego łóżka kicnąć. A później rozespana nie zawsze zdążyła zniknąć jak zjawa. :) W nowym mieszkaniu - wiadomo- nowe meble wychuchane i wydmuchane no to i psisko dostało szlaban na łażenie po domowych gadżetach. Trwało to trochę, ale teraz nie ma z tym najmniejszego problemu. Sposób: Wyraźnie pokazać psu, że nie wolno. Nie ma nawet kładzenia fali czy zabawki na łóżku. Miya mo generalnie zakaz wstępu do sypialni, ale może dotyczyć to tylko łóżka. Na początku zamykaliśmy drzwi do sypialni. A za każde zastanie psiaka na własnym legowisku dostawała nagrodę. (miało to jeszcze jeden dobry patent, bo nie wskakiwała na nas kiedy np wracaliśmy obładowani z zakupów. A kic takiego maleństwa robił swoje :) Później stopniowo zostwialiśmy otwarte drzwi itp aż załapała. A co do kanap i mebli, my je poprostu spryskaliśmy perfumami typu brutal. Jakies najtańsze i najbardziej intensywne badziewie i nawet nie spojrzała w ich stronę (inna sprawa, że wywietrzenie tego później było męką :) pozdrawiam i jak coś mi się jeszcze nasunie to dopiszę Quote
dbsst Posted May 4, 2004 Author Posted May 4, 2004 Ruffikuss dziex chyba jednak widze swiatelko w tunelu :D wielkie dziex za rady. a wiecie moze jak skutecznie usunac kleszcza bo dzis ten pokemon naznosil towarzystwa i niestety jeden nie wyskoczyl do konca cos tam w niej zostalo :evil: Pozdr Quote
Dalmati&Maja Posted May 5, 2004 Posted May 5, 2004 :o A kto wyciągał kleszcza...? Teraz panuje Bebeszjoza... trzeba uważać z tymi kleszczami :( Jeśli z kleszcza coś zostało to idź do weta, on sprawnie usunie pasożyta :roll: Quote
dbsst Posted May 5, 2004 Author Posted May 5, 2004 ja i moja druga polowa wyciagalismy i chyba udalo sie :thumbs: ale czy jest jakies cos co by mozna dac i miec spokoj z tymi malymi :saeek: ochytwami. smarowalam ja czyms ale widac nie pomaga specjalnie na kleszcze. pzdr Quote
Ruffikuss Posted May 5, 2004 Posted May 5, 2004 Czesc informacje o tym czym smarować masz np Tu Poza tym temat kleszczy i frontlainów tudzież innych dobrodziejstw na te małe paskudztwa poruszany był już tyle razy, że radze skorzystać z przeglądarki. Służy do tego ten link pozdrawiam Quote
dbsst Posted May 5, 2004 Author Posted May 5, 2004 dziex juz sobie poradzilam powinnam najpierw spojzec a dopiero potem pytac ale co tam kto nie ma w glowie ten ma w palcach :) Quote
Gosik Posted May 6, 2004 Posted May 6, 2004 Kleszcza najlepiej "wykręcić",tzn. chwycić za odwłok i kręcić powoli w jedną stronę aż sam wyjdzie. A poza tym to radzę zabezpieczyć psa przed tym "towarzystwem". Kleszcze przenoszą niebezpieczne choroby i co roku wiele psów rozstaje się dzięki nim z życiem. Mój pies miał kiedyś chorobę pokleszczową, więc coś o tym wiem. Na szczęście choroba została rozpoznana we wczesnym stadium i wszystko dobrze się skończyło. Od tej pory zawsze z nadejściem wiosny pryskam go u weterynarza specjalnym preparatem(jedno pryskanie starcza na miesiąc). Pozdrawiam! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.