bea_m Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Tu mi dobrze? Tu mi ciepło? Tak powinn być? Taki jestem.... Quote
bea_m Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Jadę po nowe życie.... ...... pomożecie mi? Quote
Ada-jeje Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Reszty oczywiscie nie komentowalam, bo to przeciez bylo ewidentne ze od poczatku zalozenia watku stan w jakim znajdowal sie pies wolal o pomoc. Quote
ewadr Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Zdrowie Sonka wyglada tak: 1. Łapka to bardzo stary stan zapalny, wetka wyciągnęła dwie strzykawki płynu, zmniejszyło to obrzęk i ból jest mniejszy; 2.Skora to uczulenie na pchły, których miał mnóstwo, ale też nie wykluczamy jedzenia, dlatego delikatna dieta, dobra karma i czekamy. Na zewnątrz maśc. 3.Uszy maja stan zapalny też przewlekły i nieleczony, sa tak opuchniete i zapchane, że patyczek higieniczny nie wchodzi; 4.Miejscami np. koło dupki są ślady lekkich odmrożen i otarc 5.Pęcherz oczywiscie stan zapalny, normalnie przeziebiony. I najlepsze na koniec. Te wystajace kości na brzuchu to kamienie. On ma cały brzuch wypełniony kamieniami, zęby starte jakby od kilku lat gryzł kamienie, tak startych to nawet staruszkowie nie maja. Mamy nadzieję, że leki i dieta pomoga wydalic to wszystko, bo jak nie to nawet nie chciałam słuchac o jakiś stumulatorach. Pocieszajace, że wewnetrznie jest w niezłej formie. Znaczy serce, płuca, nie ma zmian nowotworowych. Zaniedbany strasznie, ale leki, jedzonko, ciepełko i stanie na łapki. Dostalismy zastrzyki rożne, antybiotyk oczywiscie, przeciwzapalne, antybiotyk w tabletkach, masc do skory i płyn do uszu. Do kontroli jedziemy w srode. Quote
Ulaa Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 ewadr napisał(a):Makro-tak wołał na niego pan, jest w stanie okropnym. Wg ksiażeczki ma 5 lat i tylko raz w zyciu jako szczeniak był szczepiony na wirusówki, nigdy na wsciekliznę. Jest chudy niemiłosiernie, wszędzie odstają mu kości, głowa nieforemna też z wystającymi kościami. Grzbiet, ogon i koło ogona, łapy i uszy od srodka ma pokryte jakąś egzemą, wyglada to jak zrogowaciała skóra. łapka ta ze zgrubieniem wyraznie go boli, nie staje na niej a przy dotykaniu skuczy. Na brzuchu ma slad jak po oparzeniu. Uszy zawalone, trzepie głową i saczy się jakieś badziewie, i na pewno coś z pęcherzem sika cały czas. Jak śmierdział to sie nie da opisac, ale juz wykapany kombinuje jak wlez do łózka:evil_lol: I kraśc ze stołu potrafi - bedzie z niego dalmat:evil_lol: Czy właściciel odpowie za to? Bo powinien. Już sam brak szczepień na wściekliznę jest karalny. Quote
xxxx52 Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 dlaczego osoby przyczyniajace sie do psich tragedi ,nie musza pokrywac kosztow leczenia?? dam przyklad odkrylam 12 jak sklonowanych psow ,chorych (nozyca),i wdie suczki w ciazy. Poinformowalam burmistrza,wet.powiatowego, pare organizacji i.............wlasciciel Musi pokrywac koszty leczenia,oprocz kastracji i aborcji. Normalnie sie praktykuje ,ze winny pokrywa koszty. Quote
bea_m Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Nie wiem co napisać. Mam nadzieję tylko że Karina coś z tym zrobi. Teraz to ona jest właścicielką psa. Quote
florida_blue Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 dobrze ze się udało uratowac kropkowego - własciciele zasługłują na karę - pies nie wyłysiał z dnia na dzien, brak szczepien - to jest wieloletnie zaniedbanie !!! Quote
Ulaa Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Weźcie obdukcję psa od weta. W zrzeczeniu powinna być adnotacja, że pies został zabrany w złym stanie fizycznym, zaniedbany itd. a obdukcja to potwierdzi. Quote
bea_m Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Ewa weź obdukcję. Rozmawiałam z Kariną. Też chce obdukcji. Quote
ewadr Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Powiem Lucynie. Soniek mimo, ze tyle złego doznał bardzo garnie do ludzi, uwielbia głaskanie i zaraz pcha sie na kolana. Duzo śpi,nabiera sił. żeby wydalił te kamienie to będzie dobrze. Quote
Ada-jeje Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Bez problemu dostaniesz Ewa takie pisemko o obdukcji psa bo Maciek tez nam wystawil dla Bory. Quote
ewadr Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Obdukcja będzie nie ma z tym faktycznie problemu. Soniek ciagle spi, bardzo mnie to martwi. Lezy koło kaloryfera i przykrywam go kocem, zeby nie było mu zimno. ale znalazł sobie taka szmatke flanelowa i wpycha pod nia głowę. Jak to pierwszy raz zobaczyłam to nakrzyczałam na kinie ,że chce psa udusic. A on sam taki sprytny. Zrobiłam mu oczywiscie zdjecie, jutro młodziez wsadzi. I martwi mnie koopka, pokazuje sie biegunka a kamyczków ani sladu. Jutro zrobione bedzie miał kontrolne zdjecie, ale dalej je czuc jak sie brzuch dotyka, takie wystające jakby kosci.:shake: Quote
bea_m Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Ewa może Soniek śpi bo wreszcie w ciepełku i wygodnie spać może. Na dodoatek leki jakie dostał pewnie jakoś działają. Z tymi kamyczkami to tez czasu potrzeba chyba bo flaczki długie ( mój kropek wydali 2 gąbki z materaca dopiero po 2 tygodniach - gratis do psa z hodowli) A to że mądrala to na pewno :) . Pozdrów go od mojego Mędrka ;) Quote
parowka50 Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 zdjecia : http://img136.imageshack.us/img136/3018/zdjcia0020yx6.jpg http://img176.imageshack.us/img176/9692/zdjcia0021nx2.jpg http://img201.imageshack.us/img201/5931/zdjcie003kd0.jpg http://img512.imageshack.us/img512/2299/zdjcie002ps7.jpg http://img162.imageshack.us/img162/7113/zdjcie004ti6.jpg Quote
bea_m Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 Zabawa w chowanego: teraz mnie bardziej widać... ogon wystawie żebyście rozpoznali ;) A ja od siebie dodam że przed chwilą "gadałam" z Sońkiem przez telefon. Siedzą z Ewą w poczekalini u weta. Dzieciak sie strasznie nudzi i gada. Oj jak on gada ;) Quote
ewadr Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Mało wiemy jak wyszły zdjęcia bo przyjechał jakis psiak do natychmiastowej operacji i nie czekaliśmy już. Z badania wyszło, że jest lepiej z brzuszkiem, kamieni jest mniej.Wetka mówi,ze mogą to byc kamienie z dużą ilościa np. gipsu i jak poleżą w brzuchu zalane litrami wody to rozpuszczą sie. I coś może w tym byc bo jego kupka jest jak gipsowe figurki. Z łapki zszedł troszkę obrzęk i dało sie ją zbadac i prześwietlic. Zobaczymy jak zdjecie ale wyglada na to, że może to byc jakis stary , nie wyleczony uraz gdzie wdał sie stan zapalny. Staw jest ruchomy za bardzo. Może będzie potrzebna konsultacja ortopedy - zobaczymy. Wszystko będzie na obdukcji, dziś albo jutro ja odbiorę. Raczej jutro bo dziś mam chyba wolne od lecznicy.:evil_lol: Quote
bea_m Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Czyli może sie obejdzie bez operacji. Dzieki Ewa. Quote
Frotka Posted February 22, 2008 Author Posted February 22, 2008 xxxx52 - właściciel pokrywa koszty leczenia psa tylko gdyby odebrała go gmina (decyzja w trybie art. 7 Ustawy o ochronie zwierzat) lub policja. Jeśli właściciel zrzekł się psa to możnaby takiego zwrotu kosztów dochodzic (o ile wogóle) dopiero po uznaniu go przez sąd winnym znęcania. Na razie na zwrot jakichkolwiek kosztów nie ma co liczyć. Quote
parowka50 Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 http://img213.imageshack.us/img213/4117/zdjcie000kj5.jpg http://img170.imageshack.us/img170/4522/zdjcie002vl8.jpg http://img261.imageshack.us/img261/1931/zdjcie0081bz2.jpg http://img261.imageshack.us/img261/1931/zdjcie0081bz2.jpg http://img261.imageshack.us/img261/439/zdjcie014tw2.jpg Quote
Frotka Posted February 24, 2008 Author Posted February 24, 2008 Najładniejsze te zdjęcia, gdzie śpią w trójkę. :loveu: Czy ktoś mógłby zrobić cegiełkowe allegro z danymi podanymi przez ewędr? Quote
ewadr Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 Jestem bez kompa i netu, wyrwałam sie dziś z domu, zeby chociaz na chwile po znajomosci pare słów napisac. Prosze o adres gdzie wysłac obdukcje, zrobiłam jej zdjecie, jak odzyskam sprzet to wrzucę. Ogólnie Soniek zdrowieje, kamyczki schodzą w różnej formie, w całosci i rozpuszczone. Na drugim zdjeciu jest już duzo mniej kamieni. Skóra też zaczyna ładnie zarastac. Stan zapalny uszu i pecherza opanowany. Najgorzej jest z łapką. Obrzęk trochę sie zmniejszył i mozna było ja zbadac i prześwietlic. Uszkodzony jest staw. Niezbedna jest konsultacja ortopedy. W srodę jedziemy do kliniki do Oświęcimia będziemy sie konsultowac. A szrame na pyszczku ma ze spotkania z marynia. spotkali sie na ulicy madga szła na spacer a my w odwiedziny do DT. Dwie dorosłe osoby i nie byłysmy w stanie utrzymac ich na smyczy. Marynia Sonika rysnął zębem. Nienawidzą się i to bardzo. zreszta sonic i Cent tez sie nie cierpią. Wszystkie psy sa na podwórku razem tylko kropki musze wymieniac. Quote
bea_m Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 Oj te nasze kropki :roll: szkoda że madrzejsze nie są :evil_lol: bo juz by nastepny do was jechał :diabloti: następny wywalony :mad: Quote
florida_blue Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 w czestochowie trzylatek jest.... bede foty robić ..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.