Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bardzo nie ładny list napisała ta Pani z Niemiec :shake:. Zwałszcza końcówka.

Nie chciałam się wtrącać już w ten wątek ale to co się tu dzieje woła o pomstę.
Wydaje mi się, że w całej tej sytuacji zabrakło porozumienia i osoby koordynującej. Ale w sumię nie dziwię się, że tak wyszło, bo osoby bezpośrednio zajmujące się Bisiem, nie tylko nim się na co dzień zajmują ale mają pod soba jeszcze kilka, kilkanaście podopiecznych.

Z drugiej jednak strony Panie z Niemiec chyba nie do końca sa świadome, jak wyglądają warunki w Polskich schroniskach i psy w nim sie znajdujące. Chodzi o to, że Bisio od momentu opuszczenia schroniska do momentu wyjazdu, został poddany, wydawałoby się, obserwacji, badaniom, kastracji, ew leczeniu itd. Wydaje mi się też, że czasu na pełne zdiagnozowanie stanu psa, poprostu było za mało. Bisio i tak miał ogromne szczęście, że znalazła się sponsorka. W innym przypadku, diagnozowanie i zaleczanie trwałoby o wiele dłużej lub pies pojechałby do Niemiec tylko z wymaganymi przy przekraczaniu granicy szczepieniami.

Końcówka listu od Pani z Neimiec bardzo mnie dotknęła i wielu ludzi pewnie także. My nie jesteśmy fundacją, organizacją, która cały czas poświęca się zwierzętom. My cały czas poświęcany zwierzętom kradniemy naszym bliskim. Jesteśmy prywatnymi osobami, które bez przerwy kombinują. Jednen służy transportem, drugi nakarmi, trzeci zbierze pieniądze - tworzy się łańcuszek ludzi.

Z tego co się orientuję, Bisio był zbadany na obecność grzybów. Jednak, wszyscy wiemy, że na wyniki należy długo czekać.
Łapę oglądał chirurg i jeśli dobrze pamiętam, stwierdził, że starego urazu nie należy operować. Zęby Bisio miał mieć czyszczone w czasie kastracji, ale czy rzeczywiście zostały wyczyszczone tego nie wiem, bo nie mam wglądu w teczkę Bisia. Bisio w lecznicy poddawany był kąpielom leczniczym na podrażnioną skórę, barał antybiotyki, został podtuczony.
Widziałm Bisia na własne oczy i od momentu opuszczenia umieralni, to nie ten sam pies. Czy tego nikt nie docenia?? Nikt nie docenia, tego co już zostało zrobione przy tym psie, rękami zupełnie postronnych ludzi?

Jeśli chcecie, wieszajcie sobie na mnie psy. Poprostu zrobiło mi sie troszkę przykro.

W sytuacjach adopcji psa czy innego zwierzaka ze schroniska, nie jesteśmy w stanie do końca zdiagnozować jego stanu. Wiele schorzeń może "wyjść" dopiero później. Zawsze należy o tym pamiętać i podkreślać przy adopcjach.

  • Replies 579
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Doskonale rozumiem Cie Kasiu. Zrozum, ze panie wiedzialy jakiego psa biora. Nie wiem, czy przeczytalas, ze Bisiek ma zainfekowana cała szczeke z powodu zaropialego zęba. Ja rozmawialam z paniami telefonicznie oraz przez email. One po prostu nie moga pojac, jak pies z takim bólem jest zostawiony samemu sobie. Jak w klinice mozna tego nie zauwazyc. przeciez jego to musialo strasznie bolec.

co do grzyba Kasiu. Kazdy kto choc raz mial chorego psa wie, ze wyniki zeskrobiny skornej trwaja tygodnie. To wie kazdy.Tutaj pani starala sie przekazac caloksztalt.

Do tego dochodza i nazwe to po imieniu kłamstwa zwiazane ze szczepionkami. Wiesz ile razy ja bylam proszona zeby na to zwrocic uwage? Jak bys sie czula gdyby ktos tak Ciebie potraktowal?
Bisiek dostaje to co najlepsze. To p. Spyrantis starała sie w tym liscie przedstawic.

Ale jak mozna tak krecic. Ja wmawiałam tym paniom, ze one musza sie mylic. Ze pies ma szczepionki. Na pewno. Ma???
wyszlo na to ze to one zmyslaja.prawda?


A do tego wszystkiego te telefony. Gdzie zostaly wyzwane i obrazone.
Czy to tak ciezko zrozumiec? I teraz panie maja siedziec cicho.
Wiadomo ze to nie wszystko co jest z Biskiem. Wiadomo ze o tym nie pisza. Wiadomo, ze zawsze moze cos wyskoczyc. I nie o to chodzi.
Piszesz ze nalezy docenic, co Bisiek otrzymal. Tego wlasnie brakuje.Slowa dziekuje. Ale za to ktos sie osmieli dzwonic tam i wyzywac. Takie rzeczy sie sumuja.

Czy mozesz zrozumiec, ze maja dosyc. Ze nie zycza sobie takich telefonow i kontaktow.

Widze, ze ciezko o porozumienie. Trudno.


czytam inne watki.jestem w kontakcie z innymi osobami. Mam zupelnie inny szczery otwarty kontakt. Trzeba sie wzajemnie traktowac powazniej. Nie decydowac za innych. Nie lekcewazyc zalecen. Jesli nie podoba mi sie osoba adopcyjna i jej wymogi, wycofuje sie. Ale nie decyduje za nia. To wszystko.


PS. P. Spyrantis wyciaga psy z Hiszpani, Grecji, Słowacji. Nie takie psy jak Bisiek widziala. Ale jeszcze jej nikt nie oklamal. Oraz nie wyzwal. Zwyczajnie.

Nie wiem Kasiu dlaczego akurat Ty czujesz sie dotknieta tym listem. Moze w tym nieporozumieniu ma znaczenie ze panie sa z Niemiec i dlatego osoby postronne w sumie czuja sie dotkniete.. Pani Spyrantis pisze, ze nie chce juz nic slyszec, nie chce miec kontaktu. Kasiu...mowi o telefonach. nie wiemy, kto dzwonil. Ale te osoby mówiły o tym konkretnym przypadku. Nazwisko pani Spyrantis pojawiało sie tutaj nie raz. Nie jest trudno znalesc strone w internecie i wyszukac telefon. Ale musial to zrobic ktos, kto czyta ten watek. Takze i do tych osob skierowany jest ten list.


Wypowiedziałas sie na temat tego listu i spraw w nim zawartych. Ale nie stracilas slowa na temat tych nieszczesnych szczepionek, ktore ruszyly cala sprawe w momencie jak pies zajechal do domu i wlascicielka otworzyla ksiazeczke zdrowia. Nawet nie teraz jak wkleilam dowody ich braku. A deklaracja, ze "przeciez sa, oczywiscie" znajduje sie tylko pare stron wczesniej. Nikogo to nie rusza.Mnie przeciwnie. Bardzo.

I dlatego miedzy innymi i ja juz nie mam ochoty na ten watek, bo mam wrazenie, że po prostu nie rozumiemy sie. Poprosze o zamkniecie.
Napisałam do Maupy 4 prosbe o zamkniecie watku.Tym razem ostateczna.

Posted

Charly napisał(a):
Doskonale rozumiem Cie Kasiu. Zrozum, ze panie wiedzialy jakiego psa biora. Nie wiem, czy przeczytalas, ze Bisiek ma zainfekowana cała szczeke z powodu zaropialego zęba. Ja rozmawialam z paniami telefonicznie oraz przez email. One po prostu nie moga pojac, jak pies z takim bólem jest zostawiony samemu sobie. Jak w klinice mozna tego nie zauwazyc. przeciez jego to musialo strasznie bolec.

co do grzyba Kasiu. Kazdy kto choc raz mial chorego psa wie, ze wyniki zeskrobiny skornej trwaja tygodnie. To wie kazdy.Tutaj pani starala sie przekazac caloksztalt.

Do tego dochodza i nazwe to po imieniu kłamstwa zwiazane ze szczepionkami. Wiesz ile razy ja bylam proszona zeby na to zwrocic uwage? Jak bys sie czula gdyby ktos tak Ciebie potraktowal?
Bisiek dostaje to co najlepsze. To p. Spyrantis starała sie w tym liscie przedstawic.

Ale jak mozna tak krecic. Ja wmawiałam tym paniom, ze one musza sie mylic. Ze pies ma szczepionki. Na pewno. Ma???
wyszlo na to ze to one zmyslaja.prawda?


A do tego wszystkiego te telefony. Gdzie zostaly wyzwane i obrazone.
Czy to tak ciezko zrozumiec? I teraz panie maja siedziec cicho.
Wiadomo ze to nie wszystko co jest z Biskiem. Wiadomo ze o tym nie pisza. Wiadomo, ze zawsze moze cos wyskoczyc. I nie o to chodzi.
Piszesz ze nalezy docenic, co Bisiek otrzymal. Tego wlasnie brakuje.Slowa dziekuje. Ale za to ktos sie osmieli dzwonic tam i wyzywac. Takie rzeczy sie sumuja.

Czy mozesz zrozumiec, ze maja dosyc. Ze nie zycza sobie takich telefonow i kontaktow.

Widze, ze ciezko o porozumienie. Trudno.


czytam inne watki.jestem w kontakcie z innymi osobami. Mam zupelnie inny szczery otwarty kontakt. Trzeba sie wzajemnie traktowac powazniej. Nie decydowac za innych. Nie lekcewazyc zalecen. Jesli nie podoba mi sie osoba adopcyjna i jej wymogi, wycofuje sie. Ale nie decyduje za nia. To wszystko.


PS. P. Spyrantis wyciaga psy z Hiszpani, Grecji, Słowacji. Nie takie psy jak Bisiek widziala. Ale jeszcze jej nikt nie oklamal. Oraz nie wyzwal. Zwyczajnie.

Nie wiem Kasiu dlaczego akurat Ty czujesz sie dotknieta tym listem. Moze w tym nieporozumieniu ma znaczenie ze panie sa z Niemiec i dlatego osoby postronne w sumie czuja sie dotkniete.. Pani Spyrantis pisze, ze nie chce juz nic slyszec, nie chce miec kontaktu. Kasiu...mowi o telefonach. nie wiemy, kto dzwonil. Ale te osoby mówiły o tym konkretnym przypadku. Nazwisko pani Spyrantis pojawiało sie tutaj nie raz. Nie jest trudno znalesc strone w internecie i wyszukac telefon. Ale musial to zrobic ktos, kto czyta ten watek. Takze i do tych osob skierowany jest ten list.


Wypowiedziałas sie na temat tego listu i spraw w nim zawartych. Ale nie stracilas slowa na temat tych nieszczesnych szczepionek, ktore ruszyly cala sprawe w momencie jak pies zajechal do domu i wlascicielka otworzyla ksiazeczke zdrowia. Nawet nie teraz jak wkleilam dowody ich braku. A deklaracja, ze "przeciez sa, oczywiscie" znajduje sie tylko pare stron wczesniej. Nikogo to nie rusza.Mnie przeciwnie. Bardzo.

I dlatego miedzy innymi i ja juz nie mam ochoty na ten watek, bo mam wrazenie, że po prostu nie rozumiemy sie. Poprosze o zamkniecie.
Napisałam do Maupy 4 prosbe o zamkniecie watku.Tym razem ostateczna.



Charly, ja na miejscu Pani z Niemiec nie zostawiłabym tej sprawy z telefonem. Czy kobitka nie mogłaby poprosić o pomoc policji? Wiem, że w Polsce to nie realne z wielu względów, ale w Niemczech polcja jest chyba w stanie zidentyfikować dzwoniącego, nie po numerze ale po dacie takiego telefonu. Wstyd mi za taki telefon i dlatego trzeba to zwalczać.

A ze szczepionkami, to nie wiem gdzie doszło do przekłamań. Może strona niemiecka myślała, że taki zestaw jest niezbędny do przekroczenia granicy, natomiast strona polska wykonała niezbędne minimum, również dowiadująć się co musi być zrobione. Ja tylko teraz gdybam, ale niech te kobitki nie tracą w nas wiary, bo tu na dogo naprawde dużo się robi, bez jakichkolwiek środków, czasu i na przekór wszystkiemu.

Posted

Pani S. juz sie informowala. Jest cos takiego, ze mozna zlapac numer, jesli sie wczesniej poinformuje policje. Oni nastawiaja wtedy coś i jest. Ale czasowo wstecz moga raczej tylko sluzby wywiadowcze;). Lub musi istniec zagrozenie itd itd.
Sprawa Biska (mimo wielkiego zaangazowania z obu stron raczej sie do tego nie kwalifikuje;)


Co do szczepionek.... Takie szczepionki zostaly zalecone. Roznice zdan trzeba bylo wylozyc jak kawa na ławę i na pewno doszłybysmy do porozumienia. A babki by te koszty pokryly. Tak chcialy i mialy do tego prawo. wylecialo mi teraz z glowy jakie szczepionki prawnie rzeczywiscie musza byc. jest to na pewno wiecej niz wscieklizna. na pewno.

Lamia wyraznie napisała, ze zalatwi te szczepionki. Jak wszystko wyszlo napisała, ze byla wscieklizna i nosowka i jeszcze cos tam. A reszty jednak nie. Ostatecznie okazalo sie ze i to jest nieprawda.

Te przepychanki naprawde nie maja sensu. Maupa 4 zamknie watek na moja prosbe. Paniom przejdzie pewnie predzej i pozniej tez;)..
Bisiek i to jest najwazniejsze ma naprawde cudny, odpwiedzialny dom. A kochaja go wszyscy, bo on juz taki jest.
Jak uslyszalam, jak on sie ma, gdzie mieszka, jakich kapieli zazywa i jakie dostaje zarcie łzy mi stanely w oczach, pamietajac tego psiaka w Krzyczkach. Karma tylko z jakosciowo najlepszego miesa np. itd itd itd .Dostaje takze leki homeopatyczne na podniesienie systemu odpornosciowego. Roznie ludzie na to sie zapatruja. Wazne ze lekarz i homeopata wspolpracuja. Wlascicielka psa miala kiedys biale owczarki. Te dozyly lat 15. to nie malo na owczarka. A wszystko dzieki wielkiej trosce wlascicielki

Ten pies trafil w bardzo kochajace, kompetentne i odpowiedzialne rece. Poniewaz kontakt jest taki sobie, zdjecia Biska bede otrzymywala raz na miesiac. Wtedy zrobie mu osobny watek.

Nie martw sie Kasiu wszystko bedzie dobrze. Wiara jest i bedzie. To ze ja zostałam zrobiona w bambuko nie przekresla wszystkiego przysłościowo. Powiem wiecej, jedno wazne doswiadczenie zdobyłam. Przyda mi sie.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...