Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 Jestes osoba postronną. Niezaanganowaną. Nie bedziesz pierwsza ktora sie dowie. zlego zdiagnozowania. Diagnozy zadnej nie bylo. Przekaze pytania wyzej
ARKA Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Charly napisał(a):Jestes osoba postronną. Niezaanganowaną. Nie bedziesz pierwsza ktora sie dowie. zlego zdiagnozowania. Diagnozy zadnej nie bylo. Nie musze, Ty tez jestes osoba postronna, tym bardziej:razz:
lamia2 Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Charly napisał(a): ... jedyne informacje jakie Ty ukrylas to te, ze musialas placic psu za DT, o czym ja zakladajaca watek nie wiedzialam Za tymczas Biśka płaciłam wtedy gdy się w nim znalazł a nie wtedy gdy Ty zakładałaś wątek. Niczego nie ukrywam, ale też nie czuję się w obowiązku informowania kogokolwiek na co wydaję własne pieniądze, od nikogo też nie domagałam się ich zwrotu. Charly napisał(a): PS. Pieniadze, ktore mialy isc na Maniusia oraz wydatki dla Biska, ktore poniosla Lamia, nie wplacac i nie rozmieniac. Jeśli Panie zdecydowały się przekazać 200 euro na psy z Krzyczek (zwłaszcza na chorą łapkę Maniusia) a teraz „za karę” się z tego wycofują ... to komentarz zatrzymam dla siebie .... chyba, że to jest Twoja własna decyzja nie uzgodniona z Paniami.
Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 Lamia Ty mnie nie rozumiesz... Mnie bylo glupio ze Ty placisz za DT. Ze nic nie mowisz. Zaplacilam 100 za transport i myslalam, ze nie bedzie platnego DT. lamia jezeli jestem ja, klinika, cala akja uznana za niewiarygodną. Powierzasz komus niewiarygodnemu pieniadze?
Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 ARKA napisał(a):Nie musze, Ty tez jestes osoba postronna, tym bardziej:razz: Widzisz. na to wlasnie czekalam. Tak wlasnie to tu funkcjonuje.
ARKA Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Charly napisał(a): Diagnozy zadnej nie bylo. :crazyeye: Slucham, nie mam pytan. Zaproponuj tej Pania aby kupila nozki wieprzowe i ugotala galaretke z tych nozek i dodawala do jedzenia Bisiowi, napewno mu sie polepszy, serio, jesli to problem ze stawami, u tak wycienczonego psa, KRZYCZKAMI!
Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 ARKA napisał(a)::crazyeye: Slucham, nie mam pytan. Zaproponuj tej Pania aby kupila nozki wieprzowe i ugotala galaretke z tych nozek i dodawala do jedzenia Bisiowi, napewno mu sie polepszy, serio, jesli to problem ze stawami, u tak wycienczonego psa, KRZYCZKAMI! Diagnozy z kliniki nie było. Ale widzisz. Tobie nie chodzi, zeby sie czegos dowiedziec. Przemyslec. Ty juz wszystko wiesz. Wchodzisz tylko, zeby sie o tym przekonac. A jak cos nie pasi, to sie scina wypowiedzi albo ich nie rozumie. Pisz tu jesli chcesz sobie dalej schlebiac. Beze mnie. Ale zalozylam ten watek i w sumie...moglabys isc juz sobie
ARKA Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Charly napisał(a):Widzisz. na to wlasnie czekalam. Tak wlasnie to tu funkcjonuje. A jak myslalas,ze jak niby moze inaczej funkcjonowac? Nie tu, tylko wogole:razz:
lamia2 Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Cała dokumentacja psa pojechała do Niemiec (wyniki badań, diagnoza, leczenie, EKG itd.) ... błąd jaki popełniłam to taki, że nie zrobiłam sobie kopii tych dokumentów.
Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 Ty czytasz? Diagnozy z kliniki. Na temat nogi. Ale Ty nie czytasz zeby zrozumiec, zeby sie dowiedziec. Ty wszystko juz wiesz. A jak nie to sobie cos przekrecisz. Cos zetniesz. Poszperasz w archiwum. Poszperasz w internecie. Gdzies uslyszysz, zadzwonisz. pogrozisz.
lamia2 Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Charly napisał(a):Diagnozy z kliniki nie było. Ale widzisz. Tobie nie chodzi, zeby sie czegos dowiedziec. Przemyslec. Ty juz wszystko wiesz. Wchodzisz tylko, zeby sie o tym przekonac. A jak cos nie pasi, to sie scina wypowiedzi albo ich nie rozumie. Pisz tu jesli chcesz sobie dalej schlebiac. Beze mnie. Ale zalozylam ten watek i w sumie...moglabys isc juz sobie Może jednak trochę grzeczniej Charly, bo Twojej arogancji jest już nadto.
ARKA Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 lamia2 napisał(a):Cała dokumentacja psa pojechała do Niemiec (wyniki badań, diagnoza, leczenie, EKG itd.) ... błąd jaki popełniłam to taki, że nie zrobiłam sobie kopii tych dokumentów. Ale lecznica ma w komputerze napewno!
Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 Przeciez nie do Ciebie kierowala te slowa Lamia. Posty sie poprzekrecaly. Nie bylo informacji na temat stawu. Tak to sie zaczelo. ale nie mozna tego pisac.
lamia2 Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 ARKA napisał(a):Ale lecznica ma w komputerze napewno! Fakt .... jak dam radę jutro tam podjadę.
ARKA Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Charly napisał(a):Ty czytasz? Diagnozy z kliniki. Na temat nogi. Ale piszesz, ze cos jest z noga. Bisio byl u weta niemieckiego, skoro byl to wet niemiecki wystawil jakąs diagnoze-tak czy nie?
Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 jestes osoba postronna i nie bede Cie informowac. Ale skoro ja tez postronna jestem, bardzo za ta informacje dziekuje. Doszly sluchy mnie juz dawno...ale tak to bywa, ze czlowiek czlowiekowi ufa Ale skoro Ty jestes zaangazowana i pewnie niepostronna, pewnie wskazesz mi osobe ktorej moge umowe przeslac, ktora ta umowe podpisze i ktora przejmie odpowiedzialnosc za zdrowie oraz los psa. A moze przesle je Tobie. Po prostu.
ARKA Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Charly napisał(a): Ale skoro Ty jestes zaangazowana i pewnie niepostronna, pewnie wskazesz mi osobe ktorej moge umowe przeslac, ktora ta umowe podpisze i ktora przejmie odpowiedzialnosc za zdrowie oraz los psa. A moze przesle je Tobie. Po prostu. O jakiej umowie mowisz?Konkretnie! jak rozumiem umowe adopcyjna podpisala ta pani z organizacja niemiecka? Tak czy nie?, A Ty bylas posrednikiem tylko w adopcji, myle sie?
Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 Ty nic nie wiesz? To sobie pogrzeb Arka. dobranoc
lamia2 Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Charly napisał(a):.... osobe ktorej moge umowe przeslac, ktora ta umowe podpisze i ktora przejmie odpowiedzialnosc za zdrowie oraz los psa Odpowiedzialność za zdrowie i los psa przechodzi na osobę która psa adoptowała. Jeśli Paniom zależy na podpisie osoby z Polski to ja chętnie to uczynię, choć dla Ciebie też najwyraźniej jestem osobą postronną skoro dopiero na 5 dni przed wyjazdem (wpis do paszportu) byłaś łaskawa mi udzielić informacji do kogo jedzie pies znajdujący się pod moją opieką.
Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 lamia, prosze Cie. Ile razy ja prosilam o informacje. na pw, telefonicznie, mailem. NIc. NIc. potem dochodzi do mnie ze pies ma juz inne miejsce. A tu nie ma odzewu. Zapytalas mnie 5 dni przed o dane osoby adoptujacej psa. Wczesniej pytalas o numer telefonu pani ktora zajmuje sie cala sprawa. Az niemozliwe ze akurat Ty piszesz takie rzeczy. A ja? jako osoba zalatwiajaca dom... Piszaca codziennie dziesiatki maili z pania Spyratnis, wiesz jak sie czulam bez wiadomosci. Pytanie jak ma sie pies. I zero odpowiedzi. Maila od pani Ewy podalas mi kiedy? 3 dni przed wyjazdem psa. zebym mogla sie dowiedziec od niej jak sie Bisiek ma. Bo dr. Monika stwierdzila,ze najlepiej poinformowana jest p. Ewa. ciebie bynajmniej nie uwazam za osobe postronna:diabloti: Nikogo zreszta. ale jak ktos wchodzi, tylko zeby robic zadyme.. Jestem Tobie wdzieczna ze wyciagnelas psa z krzyczek. zawiozlas do kliniki. podopinalas wszystko. nie szepnelas slowkiem, ze placisz za DT. Ja powinnam byla to oplacac. Niestety takie osoby ktore robia zadyme, duzo pomieszaly. A moze i wtym troche prawdy jest, ze ja o wszystkich planach wzgledem psa nie wiedzialam. A moze tylko ktos waznym sie robi. Jakby nie bylo. Lamia wszystko jest ok. panie psa nie oddaja. chodzilo tylko o zwrocenie uwagi na noge przez lekarza wet. oraz poinformowaniu Ciebie i mnie w koncowym lancuszka tego efekcie. Bo ja po prostu stalam sie niewiarygodna. przesledz prosze watek uwaznie. Bo ja nie robie nic innego od miesiaca.
Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 Nie mam nformacj jeszcze na temat Biska ze strony wlascicielki na dzien dzisiejszy. Ktokolwiek mialby ochote jeszcze do dyskusji zeszlej nocy sie dorzucic, prosze o stworzenie ku temu nowego watku. zeszlonocna dyskusje bedzie mozna tam potem wkleic. Bisiek bedzie mial swoja strone internetowa. Jak juz tak bedzie, podam tutaj ta strone (za zgoda wlascicielki). wtedy kazdy zainteresowany jego losem bedzie mogl sam sobie poogladac, poczytac, zadac pytania itd.
Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 Wlascicielka Biska jest bardzo bardzo wdzieczna za to, ze go ma. Bisiek spal cala noc w koszyku. Rano podszedl do lozka prosic o "glaski" Pani S. wlasnie do mnie dzwonila. Dziewczyny uslyszalam do niej takze dzwoniły za posrednictwem pani Doroty H.(TSV Neuss) Wiec relacje sa zdane. Pies dostanie najlepsza opieke. Na okres leczenia stawu Bisiek zamieszka u pani S. U niej nie bedzie musial pokonywac ani jednego schodka. Ciesze sie ze ten pies trafil do bardzo odpowiedzialnych opiekunek. ps. najwazniejsze ze po nocnych wymianach maili oraz dzisiejszych porannych oraz telefonow pani S. oraz pani F. uwierzyla, ze nie ukrylam swiadomie wyraznego schorzenia psa. To jest bardzo wazne. Pani S. aranzuje tylko i wylacznie odpowiedzialne adopcje. Kontrolowane adopcje. Slynie z tego. I 100% gwarantuje swoim nazwiskiem za prawidlowosc przekazanych informacji. Bede wdzieczna jesli ja nadal beda mogla z ta kobieta wspolpracowac. Pieniadze ida na Maniusia.to druga najwazniejsza wiadomosc. Manius jest z tego co ja wiem, pod opieka Komety. OP pieska ma byc na SGGW, wiec tam Medar wplaci pieniadze. Komentarze co do SGGW nie do mnie, a do opiekunki psa. Jak tylko otrzymam diagnoze stawu, postaram sie ja wstawic tu.
Charly Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 KTO Z WAS DZISIAJ RANO DZWONIŁ DO PANI S. I MIERNYM NIEMIECKIM WYZYWAL JA OD NAZISTEK I KŁAMCZUCH NIE DBAJACEJ O PSY I OCZEKUJACEJ CUDÓW ???????????????????????????? KTÓRA Z WAS TO ZROBIŁA??????????????????????
Recommended Posts