agaciaaa Posted March 6, 2009 Author Posted March 6, 2009 Tytuł zmieniony, jak ktoś ma jakiś pomysł na fajniejszy to mówcie :lol: Za chwile pisze do moda, żeby przenieść wątek. joi, Monia dobrze mówi, pisz tu o swojej całej rodzince, w końcu to wątek Łatki :) no i trzymam kciuki żeby się z kotami dogadała ;) Quote
agaciaaa Posted March 6, 2009 Author Posted March 6, 2009 joi napisał(a):Chyba założę galerię żeby Wam pokazać wszystkich naszych domowników :smile: To też dobry pomysł :) Wątek już przeniesiony. Też usuwam Łacię z podpisu, nareszcie :multi: ;) Quote
Guest monia3a Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 To ja w takim razie usuwam Łacię z podpisu ;) Quote
asika5 Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: TO SUPER ŻE ŁACIA MA WYMARZONY DOMEK Quote
joi Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 :B-fly: zapraszam http://www.dogomania.pl/forum/f80/judi-bassety-koty-od-wczoraj-latka-133031/#post11918372 Quote
joi Posted March 7, 2009 Posted March 7, 2009 Nie wiem czy to jest możliwe, żeby pies po niecałych 3 dobach od przybycia tęsknił kiedy jedna z domowniczek pojechała po zakupy? Łatka chodziła po domu smutna, biegała do bramki a w końcu wzięła sobie domowy ciuszek nieobecnej i leżała przy nim. Trzy razy odwieszała ciuszek a Łatka trzy razy go zdejmowała i kładła się przy nim Quote
Miśka84 Posted March 7, 2009 Posted March 7, 2009 Jaki kochany pies :placz::placz: :loveu::loveu: Quote
Guest monia3a Posted March 7, 2009 Posted March 7, 2009 joi napisał(a):Nie wiem czy to jest możliwe, żeby pies po niecałych 3 dobach od przybycia tęsknił kiedy jedna z domowniczek pojechała po zakupy? Łatka chodziła po domu smutna, biegała do bramki a w końcu wzięła sobie domowy ciuszek nieobecnej i leżała przy nim. Trzy razy odwieszała ciuszek a Łatka trzy razy go zdejmowała i kładła się przy nim Możliwe w wykonaniu Łatki bo ona bardzo szybko się przyzwyczaja u Ani po dwóch dniach dałaby się pokroić za Anię. Kochana z niej psinka, a może już czuje, że to jej własna Pani, która jej nie skrzywdzi i za nic w świecie nie odda?? Quote
luka1 Posted March 7, 2009 Posted March 7, 2009 to jedyna dobra wiadomość jaka dziś do mnie dotarła - bardzo się cieszę. Quote
Matagi Posted March 7, 2009 Posted March 7, 2009 Nooooooooo,lepiej Łatka nie mogła trafić niż do Izy i Halinki:multi::lol: To bassetowy dom,a każdy kto "przetrenował" balerony,ma anielską cierpliwość i wielkie serducho:loveu:.Sama "wżeniłam" im z dziesięć lat temu powypadkowego hrabiego Kleksa....i Kleks żyje do dziś z tym swoim "charakterkiem";):evil_lol: Quote
anna0211 Posted March 7, 2009 Posted March 7, 2009 Łacia mieszkała u mnie na tymczsie i jak napisała Monika, już po dwóch dniach traktowała mnie z miłością i oddaniem. Gdy wychodziłam, drapała łapką w drzwi i popłakiwała. Za to kiedy wracałam był powitalny taniec radości. Na początku była bardzo przestraszona, bała się nawet podniesionej bezwiednie przeze mnie ręki czy spadającego przedmiotu. Uciekała z podkulonym ogonkiem. Początkowo był problem też z królikiem, ale potem żyli w wielkiej komitywie. Bawili się w trójkę, to znaczy Łacia, Sabinka-moja suczka i Tuptuś-królik, więc myślę, że z kiciami też się zaprzyjaźni. Muszę przyznać, że brakuje mi Łatki, tego żywego sreberka, ale tak naprawdę się cieszę, że trafiła do takiego cudownego domku. Pozdrawiam serdecznie Pańcie Łatki i oczywiście przesyłam mizianko mojej byłej podopiecznej. Quote
jaanna019 Posted March 7, 2009 Posted March 7, 2009 Same dobre wieści:multi: jak ja lubię takie dni:loveu: Quote
Guest monia3a Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Trzy fotki z chwilowego pobytu Łatki u mnie :roll: Quote
Bakteria Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Lepiej chyba nie mogła trafić :multi: Cudacznych ma kolegów :loveu: Quote
Guest monia3a Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Lepiej trafić nie mogła to prawda ale dalej gania koty :mad: Wie ktoś może jak ją tego oduczyć ?? Quote
plinka Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Jak się cieszę :loveu: Łacia bidulka tyle przeszła, ale wreszcie znalazła domek :multi: :multi: :multi: A koty może po prostu jej się znudzą? Może zaraz ona oswoi się z kotami, a koty z nią. Quote
Iwona&Wiki Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 monia3a napisał(a):Wie ktoś może jak ją tego oduczyć ?? No trzeba coś pomysleć, tylko na razie poza tym że gania to nic więcej nie wiadomo:) Yoi, gratuluję nowego domownika:) Przykro, że tak wyjątkową miłością darzy kociaste:cool3: To jak sobie radzicie, gdy wszyscy muszą sami zostać w domu?:roll: Quote
pixie Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 monia3a napisał(a):Lepiej trafić nie mogła to prawda ale dalej gania koty :mad: Wie ktoś może jak ją tego oduczyć ?? sadze, ze koty wspolnie sie naradza:cool3: i we trojke dadza Laci rade ciesze sie bardzo, ze kartonikowa sunia znalazla kanapowy serdeczny dom ze dostala te szanse, ze nie trafila do schroniska, ze Anna dala jej milosc i pozwolila na nowo uwierzyc w czlowieka Annie naleza sie szczegolne podziekowania:Rose: Quote
Guest monia3a Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Iwona&Wiki napisał(a):No trzeba coś pomysleć, tylko na razie poza tym że gania to nic więcej nie wiadomo:) Wolałabym nie dowiedzieć się któregoś pięknego dnia, że już zjadła jakiegoś kicia :evil_lol: Z tego co mówiła joi to domowych nie rusza ale te, które przychodzą na dokarmianie :p Quote
joi Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 :D Moi kochani, przyznawać się proszę szybko kto i jak mocno trzymał kciuki za Koty i Łatkę :grins:. W domu panuje święty spokój. Skończyły się dzikie gonitwy. Powiem więcej Łatuś nieśmiało podchodzi do kotów i obwąchuje je z ciekawością. Jest w tym też trochę strachu, parę pazurów poszło w ruch :megagrin:. Przez dwa dni w użyciu też była zwinięta gazeta jako jeden z argumentów. Chyba najszybciej przekabaci ją Franio kot demolka. Franio jest chory jeśli ktoś go nie kocha. Tak będzie chodził, tak będzie zaczepiał, przymilał się aż uzyska cel :loveu: Kociarnia na podwórku ma jeszcze trochę przekichane, ale na szczęście nigdzie nie uciekła. Myślę, że tu też będą sukcesy :grins: Postaram się zrobić jakąś fajną fotkę :megagrin: Quote
joi Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Iwona&Wiki napisał(a):To jak sobie radzicie, gdy wszyscy muszą sami zostać w domu?:roll: Na razie nie musiała zostać sama właściwie. Nie liczę półgodzinnych wyjść. Łatka wtedy drapie w drzwi. Kleks zawodzi żałośnie. Myślę, że z każdym dniem będzie lepiej :lol:. Najgorsze były pierwsze trzy dni kiedy na każdego kota jakiego wypatrzyła rzucała się zajadle. Powiem szczerze, że byłyśmy lekko przerażone :ghost_2: Quote
Iwona&Wiki Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Uffff... nie dziwię się. Wszyscy umieralibysmy z przerażenia, gdybyśmy wiedzieli, że ta miłość AŻ TAK ZAJADŁA:shake: Szczęście, że jest lepiej. Na pewno wszyscy ostro trzymali:) Wiadomość o słabości Łatki do kociastych spadła niczym grom z jasnego nieba. I każdy zamartwiał się, co dalej?:shake: Jak tam idzie Franiowi? Udało mu się już podrzemać w Łatkowym ogonie?:roll: Quote
Arta Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 [Od niedawna mieszka z nami Suzi -kotka ok 6-7 miesiecy. Oczywiście ktos wywalił stworzenie w mrozy:mad::mad::mad: Arta -suka lat 8 za kotami nie przepadała:diabloti: najpierw było masakrycznie usiłowała dorwać kota wszędzie pierwszego dnia był koszmar. drugiego dnia dostała 2 razy po pysku gazeta i wieczne powtarzanie zostaw, zostaw , zostaw trzeciego dnia : koty są niejadalne czwartego dnia: to twój kot piątego dnia: lubisz koty:lol: w to ostatnie chyba nie do konca wierzy:biggrina: ale postęp jest leżą w odległości 1 metra od siebie i oba przeżywaja ten fakt tam gdzie kot ma kuweytę i miski -pies nie ma wstepu wiedziałam jak sie skradała Arta do kocich misek ale na komende bvył nawrót. powodzenia musi sie udać Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.