Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tytuł zmieniony, jak ktoś ma jakiś pomysł na fajniejszy to mówcie :lol:
Za chwile pisze do moda, żeby przenieść wątek.

joi, Monia dobrze mówi, pisz tu o swojej całej rodzince, w końcu to wątek Łatki :) no i trzymam kciuki żeby się z kotami dogadała ;)

  • Replies 468
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

joi napisał(a):
Chyba założę galerię żeby Wam pokazać wszystkich naszych domowników :smile:


To też dobry pomysł :)


Wątek już przeniesiony. Też usuwam Łacię z podpisu, nareszcie :multi: ;)

Guest monia3a
Posted

To ja w takim razie usuwam Łacię z podpisu ;)

Posted

Nie wiem czy to jest możliwe, żeby pies po niecałych 3 dobach od przybycia tęsknił kiedy jedna z domowniczek pojechała po zakupy? Łatka chodziła po domu smutna, biegała do bramki a w końcu wzięła sobie domowy ciuszek nieobecnej i leżała przy nim. Trzy razy odwieszała ciuszek a Łatka trzy razy go zdejmowała i kładła się przy nim

Guest monia3a
Posted

joi napisał(a):
Nie wiem czy to jest możliwe, żeby pies po niecałych 3 dobach od przybycia tęsknił kiedy jedna z domowniczek pojechała po zakupy? Łatka chodziła po domu smutna, biegała do bramki a w końcu wzięła sobie domowy ciuszek nieobecnej i leżała przy nim. Trzy razy odwieszała ciuszek a Łatka trzy razy go zdejmowała i kładła się przy nim


Możliwe w wykonaniu Łatki bo ona bardzo szybko się przyzwyczaja u Ani po dwóch dniach dałaby się pokroić za Anię. Kochana z niej psinka, a może już czuje, że to jej własna Pani, która jej nie skrzywdzi i za nic w świecie nie odda??

Posted

Nooooooooo,lepiej Łatka nie mogła trafić niż do Izy i Halinki:multi::lol:
To bassetowy dom,a każdy kto "przetrenował" balerony,ma anielską cierpliwość i wielkie serducho:loveu:.Sama "wżeniłam" im z dziesięć lat temu powypadkowego hrabiego Kleksa....i Kleks żyje do dziś z tym swoim "charakterkiem";):evil_lol:

Posted

Łacia mieszkała u mnie na tymczsie i jak napisała Monika, już po dwóch dniach traktowała mnie z miłością i oddaniem. Gdy wychodziłam, drapała łapką w drzwi i popłakiwała. Za to kiedy wracałam był powitalny taniec radości.
Na początku była bardzo przestraszona, bała się nawet podniesionej bezwiednie przeze mnie ręki czy spadającego przedmiotu. Uciekała z podkulonym ogonkiem. Początkowo był problem też z królikiem, ale potem żyli w wielkiej komitywie. Bawili się w trójkę, to znaczy Łacia, Sabinka-moja suczka i Tuptuś-królik, więc myślę, że z kiciami też się zaprzyjaźni.
Muszę przyznać, że brakuje mi Łatki, tego żywego sreberka, ale tak naprawdę się cieszę, że trafiła do takiego cudownego domku.
Pozdrawiam serdecznie Pańcie Łatki i oczywiście przesyłam mizianko mojej byłej podopiecznej.

Guest monia3a
Posted

Trzy fotki z chwilowego pobytu Łatki u mnie :roll:

Guest monia3a
Posted

Lepiej trafić nie mogła to prawda ale dalej gania koty :mad:
Wie ktoś może jak ją tego oduczyć ??

Posted

Jak się cieszę :loveu:
Łacia bidulka tyle przeszła, ale wreszcie znalazła domek :multi: :multi: :multi:

A koty może po prostu jej się znudzą? Może zaraz ona oswoi się z kotami, a koty z nią.

Posted

monia3a napisał(a):
Wie ktoś może jak ją tego oduczyć ??

No trzeba coś pomysleć, tylko na razie poza tym że gania
to nic więcej nie wiadomo:)

Yoi, gratuluję nowego domownika:)
Przykro, że tak wyjątkową miłością darzy kociaste:cool3:
To jak sobie radzicie,
gdy wszyscy muszą sami zostać w domu?:roll:

Posted

monia3a napisał(a):
Lepiej trafić nie mogła to prawda ale dalej gania koty :mad:
Wie ktoś może jak ją tego oduczyć ??


sadze, ze koty wspolnie sie naradza:cool3: i we trojke dadza Laci rade

ciesze sie bardzo, ze kartonikowa sunia znalazla kanapowy serdeczny dom
ze dostala te szanse, ze nie trafila do schroniska, ze Anna dala jej milosc i pozwolila na nowo uwierzyc w czlowieka

Annie naleza sie szczegolne podziekowania:Rose:

Guest monia3a
Posted

Iwona&Wiki napisał(a):
No trzeba coś pomysleć, tylko na razie poza tym że gania
to nic więcej nie wiadomo:)


Wolałabym nie dowiedzieć się któregoś pięknego dnia, że już zjadła jakiegoś kicia :evil_lol:
Z tego co mówiła joi to domowych nie rusza ale te, które przychodzą na dokarmianie :p

Posted

:D Moi kochani, przyznawać się proszę szybko kto i jak mocno trzymał kciuki za Koty i Łatkę :grins:.
W domu panuje święty spokój. Skończyły się dzikie gonitwy. Powiem więcej Łatuś nieśmiało podchodzi do kotów i obwąchuje je z ciekawością. Jest w tym też trochę strachu, parę pazurów poszło w ruch :megagrin:. Przez dwa dni w użyciu też była zwinięta gazeta jako jeden z argumentów. Chyba najszybciej przekabaci ją Franio kot demolka. Franio jest chory jeśli ktoś go nie kocha. Tak będzie chodził, tak będzie zaczepiał, przymilał się aż uzyska cel :loveu:
Kociarnia na podwórku ma jeszcze trochę przekichane, ale na szczęście nigdzie nie uciekła. Myślę, że tu też będą sukcesy :grins:
Postaram się zrobić jakąś fajną fotkę :megagrin:

Posted

Iwona&Wiki napisał(a):
To jak sobie radzicie,
gdy wszyscy muszą sami zostać w domu?:roll:


Na razie nie musiała zostać sama właściwie. Nie liczę półgodzinnych wyjść. Łatka wtedy drapie w drzwi. Kleks zawodzi żałośnie. Myślę, że z każdym dniem będzie lepiej :lol:. Najgorsze były pierwsze trzy dni kiedy na każdego kota jakiego wypatrzyła rzucała się zajadle. Powiem szczerze, że byłyśmy lekko przerażone :ghost_2:

Posted

Uffff... nie dziwię się.
Wszyscy umieralibysmy z przerażenia, gdybyśmy wiedzieli,
że ta miłość AŻ TAK ZAJADŁA:shake:
Szczęście, że jest lepiej.

Na pewno wszyscy ostro trzymali:)
Wiadomość o słabości Łatki do kociastych
spadła niczym grom z jasnego nieba.
I każdy zamartwiał się, co dalej?:shake:

Jak tam idzie Franiowi?
Udało mu się już podrzemać w Łatkowym ogonie?:roll:

Posted

[Od niedawna mieszka z nami Suzi -kotka ok 6-7 miesiecy.
Oczywiście ktos wywalił stworzenie w mrozy:mad::mad::mad:
Arta -suka lat 8 za kotami nie przepadała:diabloti:
najpierw było masakrycznie
usiłowała dorwać kota wszędzie
pierwszego dnia był koszmar.
drugiego dnia dostała 2 razy po pysku gazeta i wieczne powtarzanie zostaw, zostaw , zostaw
trzeciego dnia : koty są niejadalne
czwartego dnia: to twój kot
piątego dnia: lubisz koty:lol:
w to ostatnie chyba nie do konca wierzy:biggrina:

ale postęp jest
leżą w odległości 1 metra od siebie i oba przeżywaja ten fakt

tam gdzie kot ma kuweytę i miski -pies nie ma wstepu
wiedziałam jak sie skradała Arta do kocich misek ale na komende bvył nawrót.

powodzenia

musi sie udać

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...