Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Odebrałam Moniu maila, dziękuję. Tekst wrzucę Wam na wątek do akceptacji. Upewnię się tylko co do 3 rzeczy:
1. Ogłaszam ją nie jako Bubę, jak w tytule, tylko Łatkę?
2. Czy ona ma 1 rok (mniej, więcej niż rok)?
3. Czy mogę ją "puścić" nie tylko na Wasz rejon ale na bogatsze (pisząc w uproszczeniu, gdzie jest więcej adopcji)? Podałabym wtedy zdanie wytrych, że po wcześniejszym uzgodnieniu możliwa jest pomoc w transporcie.

  • Replies 468
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest monia3a
Posted

1. Ogłaszamy ją jako Łatka, Ania zmieniła jej imię po przyjeździe aby nie kojarzyła ze starym domkiem ;)

2. Łatka ma dokładnie rok a nawet 13 miesięcy, ładniej brzmi roczek :)

3. Jasne, że możesz puścić ją dalej z zaznaczeniem, że pomożemy w transporcie oby tylko znalazł się dobry domek.

Dziś postaram się zrobić więcej fotek dla Łatki może będzie większy wybór ;)

Guest monia3a
Posted

Mam taką nadzieję, że tam zostanie ;) wiesz Łacia jeśli będzie grzeczna to Pańcia się zakocha i nie odda, a tak na poważnie to Łatka narazie jedzie do DT i dalej będę ją ogłaszać, jeśli znajdzie się ktoś odpowiedni to będzie miała dom a jeśli nie to mam cichą nadzieję, że zostanie w DT

Dziś miałam jeden telefon w jej sprawie, Pani brzmiała dość sensownie, wysyłam fotki i zobaczymy, narazie nic nie mówiłam o chorobie ale jeśli zadzwoni to będzie znaczyło, że Łacia się podoba i wtedy się okaże czy choroba będzie przeszkodą.

Posted

Pędzlem natury malowana przepiękna Łatka i jej ból.


Czy są psy, które rodzą się pod złą gwiazdą? Czy można powiedzieć, że z chwilą przyjścia na świat wyciągnęły krótszy koniec zapałki, a prześmiewczy los pokazał im figę? Wierzyć się nie chce, by tak miało być, choć istnieją przesłanki ku wspomnianym wnioskom. Gdy patrzymy w oczy takim psom, nie widzimy w nich odbicia nas samych. Tam czai się pustka, żal, rozpacz i rezygnacja...mrok i gęsta, lepka cierpieniem, bezsilność. Próżno oczekiwać, że oczy te rozbłysną chęcią życia. Ich blask, a tak dzieje się na ogół, gasi człowiek i tylko człowiek władny jest go wskrzesić. Przygotowani powyższym wstępem, odważmy się spojrzeć w oczęta prześlicznej, bielą i czernią utkanej, rocznej Łatki. Łatka, bo...łatkę "pechowej" przypięło jej przeznaczenie. Łatka, bo...jej życie to tylko krótkie interwały pozorów szczęścia, niczym łaty na prochowcu bezdomnego wędrowca... Swą podróż po tej stronie rzeczywistości, zaczęła od zamieszkania w kartonowym pudełki, porzuconym na jednym z polskich blokowisk. Wtulona w siostrę, maleńkie szczenię jak i ona, wsłuchiwała się w odgłosy tętniącego życiem miasta. Złowróżbny chór niósł przestrogę przed człowiekiem. Czas pokazał, że w przypadku Łatki, słusznie. Ów człowiek, urzeczony urodą maleństwa, dał mu dom, a wszyscy, którym zapadło ono w serce, uwierzyli, że będzie to dom dobry, kochający i...ostateczny. Stało się inaczej. Po miesiącach wróciła sunia do punktu wyjścia ale... odmieniona. Z puchatej kulki wyłoniła się prawdziwa psio - futrzata dama, tyle, że drżąca i posikująca ze strachu na widok wyciągniętej ręki i podniesionego głosu. Jej wychudzonemu ciałku już przywrócono utraconą świetność, duszy, niestety, nie przyobleczono na powrót w odwagę, ufność i dawną niewinność niewiedzy/ szczenięcą naiwność. Lekcja życia, jaką zebrała, wypaliła piętno w pamięci. Może to i dobrze, bo jeśli Łatka zechce zawierzyć raz wtóry, uczucie to zostanie zbudowane na mocnych podstawach, nie, li tylko, na pobożnym życzeniu. Ta przepiękna kudłatka czeka na swego jednego, jedynego człowieka, u stóp którego zechce zasiąść, którego zapachem zapragnie się otulić, a który to, co najważniejsze, zachwyci się pięknem jej wewnętrznej delikatności i wrażliwości, pokocha i pozwoli się kochać. Taki właśnie opiekun poszukiwany jest dla Łateczki, łagodnej, posłusznej, nauczonej czystości, lubiącej kroczyć dumnie obok przewodnika, suni. Smycz jej nie obca, kompania innych psiaków również. Obca jej jednak prawdziwa więź, jaka tworzy się między człowiekiem a zwierzęciem. Czy jest możliwe, że tych dwoje, Łatka i jej pan, nigdy się nie odnajdą? Nie dobierajmy nadziei tej ,jakże skrzywdzonej, istocie... Łacia jest sunią przygotowaną do adopcji, wysterylizowaną i zaszczepioną. Jedyną jej dożywotnią bolączką będzie zmaganie się z niewydolnością trzustki. Miesięczny koszt jej leczenia waha się w granicach 20 -30zł. To raczej nieduża "cena" za posiadanie jakże cudnej, czterołapnej przyjaciółki...



Osoby zainteresowane losem Łatki proszone są o kontakt Z Panią Moniką, dzwoniąc na numer 0 - 501-453-000 lub pisząc na adres mailowy monia3a@wp.pl.

Po wcześniejszym uzgodnieniu warunków adopcji możliwa jest pomoc w transporcie do docelowego domku.

Posted

Piękny tekst!!! Tylko skąd to schronisko? ;) nic mi o tym nie wiadomo, by Łatka była w schronisku. Ona razem z siostrą została porzucona w kartonie na klatce schodowej w bloku obok mojego.

Posted

agaciaaa napisał(a):
Piękny tekst!!! Tylko skąd to schronisko? ;) nic mi o tym nie wiadomo, by Łatka była w schronisku. Ona razem z siostrą została porzucona w kartonie na klatce schodowej w bloku obok mojego.

[FONT=Arial] Błahaha, "Trafiła do nas jako szczeniak" - info z maila, a tylko na mailu bazowałam, to "do nas" potraktowałam standardowo jako do schronu. :evil_lol: OKI, zaraz poprawiam! [/FONT]

Posted

Ogłoszenia są na:

woj.mazowieckie
ale.gratka.pl
vegie.pl
zoonet.pl
gumtree.pl
bono-polska.pl
eoferty.com.pl
pajeczyna.pl
przygarnijzwierzaka.pl
adopcjapsa.pl
kokosy.pl

woj.warmińsko - mazurskie
petsy.pl
pineska.pl
eoferty.pl
neeon.pl
dwukropek.pl
telezoo
kupiepsa.pl
ogloszenia.interpress.net.pl

cała Polska:
graand.com

Guest monia3a
Posted

Śliczny tekst, aż się poryczałam ;)
Wszystko jest pięknie ubrane w słowa, dziękuję Ci majqa teraz musi się udać.

Zawiozłam dziś Łatkę do znajomej, już nie ma sterczących żeberek i pod futerkiem czuć troszkę tłuszczyku, wesoła i chcąca wszystko obwąchać i dotknąć mała panienka. Wszystko ją interesuje i wszytko chce zobaczyć i powąchać, ładnie jeździ samochodem,słucha się i nawet umie robić siad :evil_lol:

U znajomej przywitała się grzecznie z rezydentką - sunią w typie chichuahua ale królika to chciała zjeść :crazyeye: odezwał się w niej instynkt łowcy, obawiam się, że krótki będzie żywot królika :evil_lol:
Cały czas chodziła i zwiedzała kąty, nie usiadła nawet na chwilkę ale była zdezorientowana, w tak krótkim czasie zmieniła już tyle domków, że wcale jej się nie dziwię. Zdjęć pare zrobiłam ale niestety nie wyszły - zbyt ruchliwa jest diablica. Umówiłam się na sobotę więc może będzie już spokojniejsza to narobię nowych fotek.

Posted

Na alegratce już Łatkę ogłaszałam i staram się pilnować wyróżnienia, żeby ciągle była w górze ;) Zaraz zmienie tekst na Twój majqa, może ten na kogoś podziała ;)

Ciesze sie, że Łatka już w nowym miejscu, mam nadzieje, że jej tam będzie dobrze.

Guest monia3a
Posted

Nowe wieści od Łatki:
Jest kochana i cudowna, bardzo grzeczna i spokojna, z psem znajomej dogadała się bardzo szybko, niestety cały czas próbuje upolować sobie królika :evil_lol: dziś nie bardzo chciała zjeść śniadanko ale ciut ciut zjadła, Anna miała zabrać jedzenie po pół godzinie i dać dopiero w porze obiadowej. Jak dzwoniłam to słyszałam jej szczekanie okazało się, że panna upodobała sobie parapet i obszczekiwanie przechodzących pod oknem ludzi :p Dziś miała byc kąpana i wyczesana bo niestety pare kłaków ma na sobie. Nie nasiusiała po nocy ani kropelki więc już wytrzymuje ładnie całą noc. Zgadnijcie gdzie spała sobie dziewczyna, oczywiście w łóżeczku :diabloti: coś mi sie wydaje, że moja znajoma rozpuści ją strasznie.

Posted

Ależ jestem szczęśliwa, że niunia wychodzi na prostą. Twoja znajoma jest git babka, bo wie, że miejscem psa jest...ŁÓŻKO!!!!!!!!!!!!! :eviltong:
Łateczko, odpuść królisiowi!!! :mad:

Posted

Dobrze, że ma swego ludzia. Teraz dopiero się nacieszy rozpieszczaniem, biedna malutka. Smutne było do tej pory jej młodziutkie życie:-(. Będzie lepiej, zobaczysz;)

Posted

To u mnie zamieszkała Łatka.
Ona jest cudowną, kochaną sunieczką.
Zaprzyjaźniła się z moją Sabinką, takie harce odstawiają, że tylko boki zrywać ze śmiechu, a szczególnie na śniegu tak się ganiają, że szok. Gdy tylko wychodzimy na podwóreczko, to takie tam harce odchodzą, że nie da się tego opisać. Łacia biega z prędkością światła. Dzisiaj nie wyhamowała i walnęła głową w bramkę, ale nie zrobiło to na niej większego wrażenia, tylko się otrząsnęła, zrobiła w tył zwrot i pobiegła dalej.
Co do królika, to nie został(a) zjedzony (nie wiem jakiej płci jest mój futrzak); już się z nim zapoznała i się całkiem ładnie bawią.
Muszę przyznać, że Łatka podbiła moje serducho. Jest bardzo ładna, potrzebuje tylko drobnych zabiegów higieniczno-kosmetycznych, co zostanie dokonane w sobotę.
Aha, i jest straszną pieszczochą. Uwielbia mizianie i towarzystwo, no i cieplutkie łóżeczko.
Jutro postaram się pstryknąć Łatce jakieś fotki i podeślę Moni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...