Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 468
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziewczyny a na jakiej zasadzie ona jest w obecnym DT? Innymi słowy jakie są jej miesięczne koszty utrzymania i kto je pokrywa?
Obawiam się, że z racji zastoju gospodarczego adopcje w ogóle mogą iść gorzej a cóż dopiero chorego psa.

Guest monia3a
Posted

DT ma bezpłatny, jedynie kupujemy jej jedzonko i leki, leki to koszt 30 zł miesięcznie a jedzenie w granicach 100-120 zł w zależności w jakim sklepie się robi zakupy ;) Łacia je ryż z kurczakiem i marchewką.

Żabusia masz może jakiś DT chętny ??

Posted

A co obecny już się niecierpliwi?

Śledzę ten wątek od jakiegoś czasu i sądzę, że coraz trudniej może być znaleźć jej DS, niestety. W DT nie może zostać na stałe?

Martwi mnie to tak jak i Was. W tej chwili mam 7 psiaków. Raczej małe na to szanse ale może ja mogłabym ją do siebie zabrać, jak tak dalej pójdzie. Może za kilka miesięcy. Siódma sunia doszła mi w grudniu, więc musiałabym trochę odczekać z wzięciem kolejnej, aby mi domownicy nie powariowali (partner i mama). Wiecie jak to jest, oni nie patrzą na to tak jak ja.

Poza tym nie wiem jaka byłaby ich reakcja gdybym przyprowadziła ósmego psiaka nawet za te kilka miesięcy, oczywiście psa nikt by nie wyrzucił, najwyżej sam by się wyprowadził (czego oczywiście nie chcę). No zobaczymy, może jednak przez ten czas coś się u małej zmieni.

Będę tu zaglądać oczywiście a czas pokarze jak będzie. Acha, no i ja nie gotuję swoim psom, jedzą suchą karmę ale na pewno i tak są szczęśliwe.

Guest monia3a
Posted

Niestety narazie nikt nie dzwoni i nie pyta się o nią.

W DT nie moze zostać na stałe :shake: cały czas szukam jej innego DT bo tam gdzie jest nie bardzo wygląda sytuacja. Łatka siedzi cały czas na ganeczku w domu mieszkać nie może bo córka ma alergię na sierść. W kojcu są trzy psy ale Łacia nie może tam być razem z nimi ponieważ ucieka z niego a pan domu nie bardzo ochoczy jest do poprawiena wejścia do kojca ;)
Tak źle bo nie ma praktycznie kontaktu z ludźmi i tak źle bo nie jest z innymi psami, tylko wtedy jak wychodzą pobiegać, a Łacia wtedy jest szczęśliwa bo może się wychasać do woli.

Posted

Nie siusia już i wytrzymuje pare godzin ale na każdy podniesiony głos czy krzyk leje pod siebie, na smyczy już lepiej chodzi ale to jeszcze nie to co powinno być, troszkę przybrała na wadze, dostaje neopankratyninę.
I gdzies bylo napisane ze sunia byla glodzona !!!

Co to za ludzie u ktorych ona byla ???
Czy dalas ich na czarne kwiatki ?

I prosze podaj moniu3a tu na forum publicznie o ktorego weta chodzi . Jesli nie wiesz to dowiedz sie prosze. Takich bzdur nie mozna potulnie akceptowac, taki wet to zenada !
Jest tylko mały problem z właścicielką bo nie chce jej wysterylizować, ponieważ w lecznicy wet nagadał jej, że to jest złe i nie można, pies może umrzec od tego zabiegu a chorować może też i po sterylce :shake:
Tego weta powinno sie wywalic z gabinetu i z zawodu .
Umrzec mozna przy podaniu aspiriny tez jesli sie ma alergie.

A ja mam alergie na takich koltunow jak ten wet i jak ci poprzedni "wlasciciele" Buby-Latki.


Czy zastanawialas sie juz nad jakims dobrym hotelem dla Buby ? Koszty trzeba bedzie uzbierac, ale przeciez pies po przejsciach nie moze niechciany wegetowac gdzies samotnie na ganku ! Na dodatek chory !

A czy wiadomo skad sie przyplatal ten problem z czustka ? Przeciez nie wzial sie z nikad - moze byc jakies powiklanie pokarmowe tym co poprzedni "domek":angryy: jej dawal lub nie dawal jesc.

Bube powinno sie natychmiast przewiezc do miejsca, gdzie bedzie miala opieke, bedzie miala podany lek, regularne jedzenie oraz intensywny kontakt z czlowiekiem i z innymi psami. Tam gdzie jest nie powinna zostac ani minuty dluzej.

Moze u Murki jest jeszcze miejsce wolne ?

Guest monia3a
Posted

[quote name='wellington']I gdzies bylo napisane ze sunia byla glodzona !!!

Co to za ludzie u ktorych ona byla ???
Czy dalas ich na czarne kwiatki ?

Nie, jeszcze nie dałam. Powiem szczerze, że zapomniałam :oops: za chwilkę dodam.

[quote name='wellington']I prosze podaj moniu3a tu na forum publicznie o ktorego weta chodzi . Takich bzdur nie mozna potulnie akceptowac, taki wet to zenada !

Takich wetów jest paru, pisze o nich na wątku białostockim, choć teraz to już ich coraz mniej jest w mieście, w większośći to na wsiach.

[quote name='wellington']Czy zastanawialas sie juz nad jakims dobrym hotelem dla Buby ? Koszty trzeba bedzie uzbierac, ale przeciez pies po przejsciach nie moze niechciany wegetowac gdzies samotnie na ganku ! Na dodatek chory !

Myślałam ale po pierwsze to są koszty zbyt duże jak dla mnie a Łatka posiedzi sobie podejrzewam dość długo bo jak narazie to jest bardzo mało telefonów a jak juz są to zaraz po tym jak dowiadują się o trzustce to rezygnują :shake: Narazie czekam do wiosny być może wtedy uda mi się ją zabrać do siebie na DT
Wiesz z tą wegetacją to nie jest tak do końca, Ania stara się jak może i wychodzi do niej tyle ile może, teraz jest gorzej jak pojechała do szpitala z córką ale generalnie dajemy sobie radę. Bożena przychodzi i raz dziennie bierze ją na długi spacer.

[quote name='wellington']A czy wiadomo skad sie przyplatal ten problem z czustka ? Przeciez nie wzial sie z nikad - moze byc jakies powiklanie pokarmowe tym co poprzedni "domek":angryy: jej dawal lub nie dawal jesc.

W starym domku od maleńkości dostawała resztki ze stołu i suchą marketową karmę i jak to Pan powiedział ciągle była głodna, wcale się nie dziwię skoro nie dostawała nic treściwego.




Przeliczyłam wszystkie rachunki i koszt utrzymania Łatki miesięcznie z lekami zamyka się w granicach 100 złotych przy żywieniu jedzonkiem gotowanym.

Posted

Powiem szczerze, że zapomniałam :oops: za chwilkę dodam.
Dodaj koniecznie ! Mozesz mi napisac na pw o kogo chodzi.

Takich wetów jest paru, pisze o nich na wątku białostockim, choć teraz to już ich coraz mniej jest w mieście, w większośći to na wsiach.
Wyszukam ten watek, narazie dogo idzie znowu ze pozal sie boze.

Przeliczyłam wszystkie rachunki i koszt utrzymania Łatki miesięcznie z lekami zamyka się w granicach 100 złotych przy żywieniu jedzonkiem gotowanym.
W takim razie trzeba uzbierac ok. 200.-- miesiecznie na hotel, nie mysle zeby to byl problem nie do przeskoczenia.
Czarno to widze jesli pies tam ma do wiosny na ganku spedzac zycie. A co jesli Ania albo corka znowu zachoruja ? To pies znowu bedzie na lasce tego typa , ktory nawet nie jest na tyle odpowiedzialny zeby choremu psu podawac leki ?



W starym domku od maleńkości dostawała resztki ze stołu i suchą marketową karmę i jak to Pan powiedział ciągle była głodna, wcale się nie dziwię skoro nie dostawała nic treściwego.
Wygarnelabym tym idiotom ze doprowadzili psa do tego stanu - nie tylko z trzustka, ale i z cala reszta - posikiwanie sie ze strachu, etc. Przeciez to bandyci. Psa mlodego psychicznie i fizycznie zniszczyli.

Niestety musze dodac ze osoba wydajaca psa tym ludziom nie jest bez winy !
Wiem ze nikomu sie do srodka nie zajrzy, ale niemozliwoscia jest zeby pewnych zachowan czy stosunku do psa od samego poczatku nie zauwazyc.
Te adopcje byly bardzio pochopnie robione i takie sa skutki. Moze to bedzie nauczka na przyszlosc.

Guest monia3a
Posted

Mąż Ani został już potrząśnięty i obiecał poprawę :) więc może nie będzie aż tak źle ;)

Sunię oddałam ja osobiście do nowego domku, ludzie wykształceni na wyższym poziomie, mają innego psa w domu w bardzo dobrej formie i stanie. Naprawdę nic nie zapowiadało, że taki będzie efekt końcowy. Łacia jako szczeniak była u mnie w DT i uwierz, że szukałam jej najlepszego domku i ten takim się wydawał. Byłam z tą panią w kontakcie do czasu sterylki, później jakoś kontakt się urwał do momentu oddania Łatki.
Mogę śmiało powiedzieć, że każdy kto by zajechał do nich na wizytę przed adopcyjną to oddałby psa bez zastanowienia.

Posted

Nie, jeszcze nie dałam. Powiem szczerze, że zapomniałam :oops: za chwilkę dodam.
Nie ma ich do tej pory jeszcze na czarnych kwiatkach.
[FONT=Arial]
Wklejam maila od majqi, bo nie moze wejsc na dogo - chyba nie jedna ma klopoty z tym forum:
Jakie
miała sunia badania, że zdiagnozowana była trzustka?
[/FONT]
[FONT=Arial]Jeśli jedynym lekiem, jaki dostaje jest neopankreatyna, to jest to koszt żaden. Jeśli ma ją z kolei podawaną, nazwijmy to w ciemno, bezzasadnie, to na dłuższą metę będzie mieć zaparcia. Tak ten lek m.in. działa.[/FONT]
[FONT=Arial]Jakie leki ma podawane na pęcherz?


[/FONT]

Mąż Ani został już potrząśnięty i obiecał poprawę :smile: więc może nie będzie aż tak źle ;-)
Nie mialabym zaufania do niego. Obiecac mozna wszystko. Juz raz pokazal do czego jest zdolny - dla mnie to wystarczy zeby mu nie wierzyc za grosz.

Chodzi w koncu o psa ktory w 100% jest zalezny od czlowieka - jesli ten zawiedzie to do kogo pies sie ma zwrocic ???

Mogę śmiało powiedzieć, że każdy kto by zajechał do nich na wizytę przed adopcyjną to oddałby psa bez zastanowienia.
Nie bylabym taka pewna na twoim miejscu.

Wydajac psa bierzesz odpowiedzialnosc za dobro psa na siebie w 100 %. Jestes chyba swiadoma tego ze poniekad sama psu taki los zgotowalas.
Teraz pies znowu gdzies katem wegetuje.
Czemu sie bronisz przed hotelem ? Tylko nie pisz ze koszty.
Ludzie, ktorym sie przyblizy los tego psiaka i co go spotkalo w tak mlodym wieku, niewatpliwie beda w stanie sfinansowac mu dobra opieke tymczasowa zeby psa wyprowadzic z tego dolu i doprowadzic do takiego stanu zeby latwo znalazl dobry dom.
Trzeba poprostu oglosic zbiorke na dogo tak jak inni to tez robia.

W takim stanie w jakim on teraz jest jest to prawie niemozliwe.

Jesli ludzie tylko z powodu chorej trzustki rezygnuja - swiadczy o ich glupocie. I dobrze ze rezygnuja - przynajmniej zaraz wiadomo z kim sie ma do czynienia.

Guest monia3a
Posted

[quote name='wellington']Nie ma ich do tej pory jeszcze na czarnych kwiatkach.

Nie ma a będzie dopiero w poniedziałek popołudniu, umowę jest w naszej siedzibie i w poniedziałek spiszę adres, myślałam, że mam gdzieś spisany adres ale jak narazie nie znalazłam.

[FONT=Arial][quote name='wellington']Wklejam maila od majqi, bo nie moze wejsc na dogo - chyba nie jedna ma klopoty z tym forum: [/FONT]
[FONT=Arial]Jakie[/FONT][FONT=Arial] miała sunia badania, że zdiagnozowana była trzustka? [/FONT]

[FONT=Arial]krew, mocz, kał[/FONT]

[FONT=Arial][quote name='wellington']Jakie leki ma podawane na pęcherz?[/FONT]

[FONT=Arial]pęcherz ma już wyleczony a jaki lek dostawała to powiem szczerze, że niepamiętam :oops: napewno przepisane przez lekarza wet[/FONT]




[quote name='wellington']Nie mialabym zaufania do niego. Obiecac mozna wszystko. Juz raz pokazal do czego jest zdolny - dla mnie to wystarczy zeby mu nie wierzyc za grosz.

Ja nie mam powodu aby mu nie wierzyć poza tym jest tam codziennie Bożena więc napewno dopilnuje.

[quote name='wellington']Wydajac psa bierzesz odpowiedzialnosc za dobro psa na siebie w 100 %. Jestes chyba swiadoma tego ze poniekad sama psu taki los zgotowalas.

Tak i wcale się tego nie wypieram!!!

[quote name='wellington']Czemu sie bronisz przed hotelem ? Tylko nie pisz ze koszty.
Ludzie, ktorym sie przyblizy los tego psiaka i co go spotkalo w tak mlodym wieku, niewatpliwie beda w stanie sfinansowac mu dobra opieke tymczasowa zeby psa wyprowadzic z tego dolu i doprowadzic do takiego stanu zeby latwo znalazl dobry dom.
Trzeba poprostu oglosic zbiorke na dogo tak jak inni to tez robia.

Nie oddam psa do hotelu nie mając na to pieniędzy !!! Wiem, że na dogo są dobrzy ludzie i zapewne pomogą ale w tej chwili nie ma takiej potrzeby, za miesiąc jak się ociepli zabiorę ja do siebie i uważam, że nie ma potrzeby szukac jej hoteliku płatnego jeśli już to warto się rozejrzeć za innym DT

Posted

jest tam codziennie Bożena


I chwala Bozenie za to.

Tylko ze to dla psa chorego i straumatyzowanego za malo.

Przegladam narazie pierwszy watek Bialostockiego schroniska.
Czy na tym watku pisze o wetach, ktorzy odradzaja sterylke poslugujac sie w.w. idiotyzmami ?
Jesli nie, to podaj prosze gdzie moge znalezc informacje o nich.

Posted

Takich wetów jest paru, pisze o nich na wątku białostockim, choć teraz to już ich coraz mniej jest w mieście, w większośći to na wsiach.


Watkow bialostockich jest kilka.

Moniu, czy bylabys uprzejma podac na KTORYM watku ?

Guest monia3a
Posted

wellington napisał(a):
Moniu, czy bylabys uprzejma podac na KTORYM watku ?


Wątków jest pare i to dość wielgaśnych, nie kojarzę na którym, prościej może będzie jak Ci podam numer do Pani Loli i zadzwoń zapytaj ;)
Poza tym nie rozumiem do czego jest Ci to potrzebne, sprawdzasz mnie czy może chcesz sterylizować jakąś sunię u nas ;)

Posted

za miesiąc jak się ociepli zabiorę ja do siebie i uważam, że nie ma potrzeby szukac jej hoteliku


Co stoi na przeszkodzie zebys ja zaraz wziela do siebie ?
Masz inne tymczasy ?
Ocieplic to sie moze za miesiac albo za dwa albo za trzy.
Co ma ocieplenie do tego ?

Posted

Poza tym nie rozumiem do czego jest Ci to potrzebne, sprawdzasz mnie


Nie, Ciebie nie sprawdzam , z jakiego powodu mialabym to robic ?

Podaj mi prosze nr.tel. do pani Loli na pw.

czy może chcesz sterylizować jakąś sunię u nas

Rozumiem ze ten wet, ktory jest przeciwnikiem sterylki, przeciez nie jest Waszym wetem ? Chodzi mi konkretnie o tego, ktory pani od Loli wyperswadowal sterylke . Zastanawiam ze czy rzeczywiscie jest do tego stopnia zacofany czy tez pani od Loli uzyla takiego argumentu jako wymowke bo sama jest przeciwniczka sterylki.
W obydwu przypadkach powinno sie cos jaknajsczybciej zrobic, bo przy najlepszym pilnowaniu moze dojsc do pokrycia, nie mowiac o pozniejszych powiklaniach.
A jesli jest wet, ktory jest zdania ze mlodej zdrowej suni nie wolno sterylizowac to przed takim cymbalem powinno sie ostrzec.

Posted

[quote name='żabusia']Czyli co? Łacia jest jeszcze niewysterylizowana?:lookarou::o Czy może ja coś źle zrozumiałam?:oops:


Nie, jej siostra Lola :

jest tylko mały problem z właścicielką bo nie chce jej wysterylizować, ponieważ w lecznicy wet nagadał jej, że to jest złe i nie można, pies może umrzec od tego zabiegu a chorować może też i po sterylce

post # 176

Posted

[quote name='wellington']
Wydajac psa bierzesz odpowiedzialnosc za dobro psa na siebie w 100 %. Jestes chyba swiadoma tego ze poniekad sama psu taki los zgotowalas.
Teraz pies znowu gdzies katem wegetuje.
Nie rozumiem, czy to jest aż tak ważne obwinianie kogoś i robienie mu wyrzutów sumienia?
NIGDY nie można mieć pewności oddając komuś psa, czy robimy dobrze czy nie.



[quote name='wellington']Watkow bialostockich jest kilka.

Moniu, czy bylabys uprzejma podac na KTORYM watku ?
No i chyba na kilku była ta sprawa poruszana.
Tu coś było jeśli się nie mylę
http://www.dogomania.pl/forum/f59/hej-bialostoccy-dogomaniacy-10787/



wellington, jak dowiesz się co to za 'genialny' wet, możesz mi napisać na pw?

Posted

Nie rozumiem, czy to jest aż tak ważne obwinianie kogoś i robienie mu wyrzutów sumienia?
NIGDY nie można mieć pewności oddając komuś psa, czy robimy dobrze czy nie.


Oczywiscie ze nigdy nie ma 100% pewnosci - niemniejjednak te adopcje byly zaskakakujaco szybkie - to jest ZAWSZE niepokojace.

Guest monia3a
Posted

Łatka jest wysterylizowana.

Dzwoniła do mnie znajoma, której wcześniej proponowałam Łatkę, zdecydowała się ją wziąść narazie do DT ale jeśli wszystko będzie dobrze tzn. jesli Łatka zaakceptuje jej zwierzęta ( piesek, kot i królik ) to bardzo mozliwe, że zostanie u niej na stałe. Będzie mieszkała w domu z ogrodem ze stałym kontaktem z ludzmi. Umówiłam się na niedzielę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...