Agnes Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Mróvka napisał(a):Upss xD teraz przeczytałam: 3 miesiące zwalcza pchły a 3-5 tygodni kleszcze :oops: Kropelki nazywają się FIPREX. ;) tak lepiej;) czyli miesiac - jak wszystkie ;) Quote
Martens Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Mróvka napisał(a):Upss xD teraz przeczytałam: 3 miesiące zwalcza pchły a 3-5 tygodni kleszcze :oops: Kropelki nazywają się FIPREX. ;) U nas na kleszcze działały tylko 3 tygodnie, po 3 i pół tygodnia kleszcz się wbił, najadł i skończyło się babeszjozą :shake: Quote
diabelkowa Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Agnes napisał(a):juz pisane bylo przeciez tysiace razy - u mnie sie sprawdza obroza preventic u nas nie ani preventic ani kiltix IkaP napisał(a):Witam! Polecam dwa preparaty - Advantix i ProMeris Duo - oba do zakraplania na grzbiet. Oba moje kudłacze szaleją po krzakach, a kleszcza na nich ani śladu. Zwłaszcza ten drugi preparat jest bardzo skuteczny, ale uwaga - okropnie śmierdzi. Dobrze zakroplić go na przykład przed długim spacerem. Żaden środek na bazie fipronilu u moich psów się nie sprawdził. Pozdrawiam! a to jest wodoodporne bo moj ksiezunio tapla sie w kazdej wodzie przy kazdej okazji a krzaki i las to kilka razy dziennie.... Quote
Martens Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Wczoraj utopiłam w kwarcie pierwszego kleszcza. Szykował się do wczepienia dokładnie pod obrożą przeciwkleszczową. Z tym, że na psie przebywał nie więcej niż pół godziny-godzinę. Quote
akodirka Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Martens napisał(a): Szykował się do wczepienia dokładnie pod obrożą przeciwkleszczową. a jak wyglada taki kleszcz? :diabloti: Quote
IkaP Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 diabelkowa napisał(a): a to jest wodoodporne bo moj ksiezunio tapla sie w kazdej wodzie przy kazdej okazji a krzaki i las to kilka razy dziennie.... Według obu producentów kilkakrotne zamoczenie nie powinno zmniejszyć skuteczności preparatu, chyba że pies siedzi bez przerwy w wodzie :evil_lol: Nie powinno się kąpać psa (z szamponem) przez tydzień po podaniu preparatu i bezpośrednio przed podaniem. Moje psy też włażą od czasu do czasu do wody i z każdego spaceru wracają mokre od rosy i ubłocone, a kleszczy nie łapią. Te preparaty są wchłaniane przez skórę i uwalniane stopniowo. Trzeba tylko uważać, żeby przy podawaniu zakraplać je rzeczywiscie na skórę, a nie na sierść. Quote
Martens Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 akodirka napisał(a):a jak wyglada taki kleszcz? :diabloti: Ufocę Ci jak będzie kolejny :diabloti: Quote
Fusica Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Mój Rych po advantixie nie załapał jeszcze żadnej gadziny a jego koledzy z osiedla, zakraplani innymi siuwaksami, owszem. Zaznaczm, że co weekend jeździmy do lasu i biegamy po krzaczorach. Wczoraj byłam u weta i pytałam o rozmiary kleszczowej plagi... Niestety podobno masakra i sporo babeszji. Powiedział też, że weszły na rynek nowe szwajcarskie kropelki (nie pamiętam nazwy), które miały być alternatywą, nieznaną kleszczom. Niestety podobno w paru przypadkach, już po 3 tygodniach przychodziły psiaki zakleszczone. Na terenie wawy, podobno działa już właściwie tylko advantix. Quote
baffi2 Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Fusica napisał(a): Na terenie wawy, podobno działa już właściwie tylko advantix. akurat używamy advantixu i żadnego kleszcza jeszcze nie było :) Quote
leepa Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Mój psiak 10 kilo dostał advantix dla 10-20 kilo. Jeden spacer po lesie- 3 kleszcze, drugi 5 kleszczy. Trzeba po prostu uważać gdzie się chodzi i niezależnie od tego gdzie się chodzi psa codziennie oglądać. Quote
Fusica Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 leepa napisał(a):Mój psiak 10 kilo dostał advantix dla 10-20 kilo. Jeden spacer po lesie- 3 kleszcze, drugi 5 kleszczy. Trzeba po prostu uważać gdzie się chodzi i niezależnie od tego gdzie się chodzi psa codziennie oglądać. Dlatego napisałam, że na terenie wawy (to autopsja i opinia weta). Na początku marca opisywałam również, jaką ilośc kleszczy podłapaliśmy na działce (Wilga 60 km od wawy nad wisłą w stronę na Lublin) a od momentu zakroplenia advantixem, ani jednego. To może być kwestia lokalizacji, ilości oraz gatunków kleszczy. Quote
Agnes Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Fusica napisał(a): To może być kwestia lokalizacji, ilości oraz gatunków kleszczy. raczej kwestia tego ze nie na kazdego psa dziala advantix Quote
leepa Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 ale to ma na kleszcze ma działać :D hyhy Nie ale może się uodporniły na to, albo po prostu nie chroni przed wbijaniem się ale gwarantuje ich odpadanie po 48h jak to chyba właściwie jest... Quote
Agnes Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 leepa napisał(a):ale to ma na kleszcze ma działać :D :crazyeye:a kto powiedzial ze WSZYSTKO dziala na WSZYTSKIE psy?:roll:jest tyle produktow na rynku, ze mozna dobrac dla swojego psa - ja przeszlam przez chyba 4 obroze zanim trafilam na ta ktora dziala Quote
leepa Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 no wiesz, niektóre specyfiki są po prostu nic nie warte Quote
Anetka83 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 tak czy siak trza psiaka oglądac czy przypadkiem jakis kleszczor się do niego nie przyczepił. U nas w Krakowie jest mnóstwo kleszczy :shake: Quote
baffi2 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Anetka83 napisał(a):tak czy siak trza psiaka oglądac czy przypadkiem jakis kleszczor się do niego nie przyczepił. U nas w Krakowie jest mnóstwo kleszczy :shake: teraz podobno wszędzie jest mnóstwo:shake: Quote
Tilia Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 moja suńka miała babeszjozę- na terenie Warszawy, 2,5 roku temu, regularnie zakraplana adventixem... u nas są teraz stada, zdarza się, że po dwugodzinnym spacerze zdejmujemy z siebie i psów kilkanaście kleszczy... wiecie co sprawdziłam? dodatko, przed spacerami terenowymi pryskam psy "Pchełką". Preparat działa kontaktowo-czyli kleszcze giną od kontaktu ze spryskaną sierścią. Potem znajduję w domu na psach martle kleszcze! Działa! Quote
Agnieszka K. Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Jest tez taki spray Ixoderm czy jakos tak. Tez pryskałam swojego psa, ale był jakis lepiacy po tym i przestałam. Quote
psiulka Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 Ostatnio moja suczka miała kleszcza, który został wyciągnięty, ale został jej po nim taki guzek. Co to może oznaczać? Dodam, że od razu po tym dostała Fiprex (wcześniej używany przed zimową "przerwą"), ale nic to nie dało.. Quote
an1a Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 [quote name='psiulka']Ostatnio moja suczka miała kleszcza, który został wyciągnięty, ale został jej po nim taki guzek. Co to może oznaczać? Dodam, że od razu po tym dostała Fiprex (wcześniej używany przed zimową "przerwą"), ale nic to nie dało.. Zostaje taki obrzęk, znika po kilku dniach. Skóra musiała na to jakoś zareagować ;) Quote
psiulka Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 [quote name='an1a']Zostaje taki obrzęk, znika po kilku dniach. Skóra musiała na to jakoś zareagować ;) Czyli mam to "zostawić w spokoju"? Bo próbowałam się tam jeszcze doszukać czy nie została jakaś część tego kleszcza, ale nic nie było. Quote
akodirka Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 [quote name='psiulka']Czyli mam to "zostawić w spokoju"? Bo próbowałam się tam jeszcze doszukać czy nie została jakaś część tego kleszcza, ale nic nie było. raczej tak, chyba, ze bedzie robic sie czerwone, lub przez dluzszy czas nie bedzie sie zmniejszac to wtedy do weta Quote
Agnieszka K. Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Pod skóra zostaje taka grudka, która sie sama wchłonie, tylko trzeba poczekac. Quote
Chefrenek Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Fusica napisał(a):Mój Rych po advantixie nie załapał jeszcze żadnej gadziny a jego koledzy z osiedla, zakraplani innymi siuwaksami, owszem. Zaznaczm, że co weekend jeździmy do lasu i biegamy po krzaczorach. Wczoraj byłam u weta i pytałam o rozmiary kleszczowej plagi... Niestety podobno masakra i sporo babeszji. Powiedział też, że weszły na rynek nowe szwajcarskie kropelki (nie pamiętam nazwy), które miały być alternatywą, nieznaną kleszczom. Niestety podobno w paru przypadkach, już po 3 tygodniach przychodziły psiaki zakleszczone. Na terenie wawy, podobno działa już właściwie tylko advantix. Czy to przypadkiem nie chodzi o prac-tic? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.