dooominisia Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Przemyłam wodą utlenioną. Mam nadzieję że dla pieska nic nie będzie. Dziękkkkkkkuję bardzo za pomoc, jestem ogromnie wdzięczna Quote
M@d Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Wyjęcie kleszcza to nie koniec... Teraz ok. 3 tygodnie należy psa obserwować. Apatia, brak łaknienia lub zabarwiony krwią mocz powinny spowodować natychmiastową wizytę kontrolną u weta. I lepiej dmuchać na zimne i reagować nawet na nieznaczne niepokojące objawy. Silny pies potrafi "walczyć" ze słabością i dać wyraźne objawy gdy jest już za późno... Na okres tych 21 dni zapominamy o filozofii "to chyba nic, zobaczymy jak się jutro będzie czuł...", co oznacza też że wiemy gdzie jest najbliższa 24 godzinna lecznica i czy nie ma urlopu lub remontu ;) Lepiej przesadzić z ostrożnością niż żałować... Quote
Diegula Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 I znów niestety zaczynają się kleszcze :(. U mnie w lecznicy już były 3 przypadki, a weci mówią że w przyszłym tygodniu to już pewnie wysyp tego robactwa będzie :(. Więc pora zabezpieczyć nasze pupile. Nie chce zaczynać kolejnego tematu dlatego tu się spytam - gdzie kupujecie preparaty na kleszcze? Bo ja stosuję kropelki fiprex (kupuję za 49 zł 3 szt za 50zł przez net Karmy do domu)) plus na wiosnę i jesień obrożę preventic (ok 47 zł w osiedlowym sklepie zoologicznym) i w sumie od momentu stosowania nie miałam problemów z kleszczami a na allegro zarówno te kropelki jak i ta obroża są sporo tańsze niż tam gdzieja kupuję ale boję się że może to jakieś podróbki. Quote
saJo Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 A tak poza tym, ja zabezpieczam psy przez caly rok. Kleszcze w grudniu nie byly u nas zadkoscia. Quote
Diegula Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 a dzięki sajo zajrzę na tą stronkę. Ja mam wątpliwości co do allegro bo kiedyś kupiłam altrofex i był dużo jaśniejszy niż jak wcześniejsze Quote
Kiłi Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Diegula napisał(a):I znów niestety zaczynają się kleszcze :(. U mnie w lecznicy już były 3 przypadki, a weci mówią że w przyszłym tygodniu to już pewnie wysyp tego robactwa będzie :(. Więc pora zabezpieczyć nasze pupile. . Ale, że jak? W tym głębokim śniegu? Quote
gops Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 u nas juz roztopy wczoraj pies sasiada mial uierwszego kleszcza ja juz od tygodnia mam obroze na kleszcze ,na wszelk iwypadek Quote
Kenzo Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 No i jak z kleszczorami?Ja chodze na pola ale narazie cisza...ani pół kleszcza...są mrozy, zimo, może jeszcze spią?Juz sie czaje na srodki kleszczobójcze ale jak narazie nie chce psów smarowac chemia skoro nie ma potrzeby...ale od kwietnia to juz na 100% Quote
Kenzo Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 [quote name='Diegula']I znów niestety zaczynają się kleszcze :(. U mnie w lecznicy już były 3 przypadki, a weci mówią że w przyszłym tygodniu to już pewnie wysyp tego robactwa będzie :(. Więc pora zabezpieczyć nasze pupile. Nie chce zaczynać kolejnego tematu dlatego tu się spytam - gdzie kupujecie preparaty na kleszcze? Bo ja stosuję kropelki fiprex (kupuję za 49 zł 3 szt za 50zł przez net Karmy do domu)) plus na wiosnę i jesień obrożę preventic (ok 47 zł w osiedlowym sklepie zoologicznym) i w sumie od momentu stosowania nie miałam problemów z kleszczami a na allegro zarówno te kropelki jak i ta obroża są sporo tańsze niż tam gdzieja kupuję ale boję się że może to jakieś podróbki.[/QUOTE] Ja kupuje na allegro od lat i sobie chwale;) Karmy też;) Quote
Bzikowa Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Ja też kupuję na allegro, wychodzi duuuużo taniej :) Jak kupowałam w lecznicy to raczej jedną pipetę na raz więc często zapominałam o kolejnym zakropleniu, nie miałam czasu iść po krople etc. A teraz brak problemu, kupuję z góry na pół roku albo więcej :) Quote
dzidda Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 [quote name='Kenzo']No i jak z kleszczorami?Ja chodze na pola ale narazie cisza...ani pół kleszcza...są mrozy, zimo, może jeszcze spią?Juz sie czaje na srodki kleszczobójcze ale jak narazie nie chce psów smarowac chemia skoro nie ma potrzeby...ale od kwietnia to juz na 100%[/QUOTE] No a ja nie mam dobrych wieści. W Warszawie już są. Mój psiak zakroplony ale i tak dwa na nim znalazłam(jeden łaził, jeden wbity) i jednego wędrującego w mieszkaniu po ścianie....(pewnie ja na spodniach przyniosłam)...więc sezon się rozpoczął...sezon na kleszcze niestety;-( Quote
gops Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 u nas rowniez byly juz peirwsze klescze tydzien temu lazily 2 po mojej suce Quote
Ewa&Duffel Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 U nas pies już od tygodnia zakropiony na wszelki wypadek... Quote
al-ka Posted March 20, 2010 Author Posted March 20, 2010 Z wczorajszego południowego spaceru zdjęłam z dwóch psiurów w sumie 10 kleszczy:angryy:.Na szczęście psy są już od czterech tygodni zabezpieczane, ale oprócz tego zczesuję je jasnym gęstym grzebykiem no i wyczesałam równo 10 sztuk:angryy:.Dziś kolejna aplikacja fiprexu.Radość z nadejścia wiosny mocno zbladła..... Quote
aga kom Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 z tego co wiem,od swojego weta,fiprexu już nie będzie,jest tylko to co w hurtowniach. Quote
Agnes Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 aga kom napisał(a):z tego co wiem,od swojego weta,fiprexu już nie będzie,jest tylko to co w hurtowniach. to samo slyszalam przed zima - co sie okazalo glupia plotka... Quote
amensalizm Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 [SIZE="7"][FONT="Arial"]Nie kupujcie fiprexu!!!!![/FONT] Mój pies przez to g. nie zyje. To nie jest odosobniony przypadek. Innym psom się poszczęściło, tokajek nie miał tego szczęcia. Z dnia na dzień z 5 milionów erytrocytów zrobił się milon. Erytrocyty jako mają "recykling" w wątrobie- uszodz uszkodziły iły ja doszczętnie-psina była cała żółta. Wątroba pociągnęła za sobą nerki- kreatynina była tak wysoka, ze nie dało się jej zmierzyć. Niewydolnośc ogólnonarzadowa. Niedotlenienie mózgu- padaczka, drgawki, które pod koniec nie ustępowały nawet po lekach. 2 transfuzje, 10 kroplówek, tona leków- Tokajek tak śmierdział lekami, jak apteka. 2000 zł u weta. BŁAGA MNIE KUPUJCIE TEGO! Quote
Agnes Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 ale CZEMU to sie stalo? czy wet stwierdzil, ze to hm wina fiprexu? napisz dokladnie jak mozesz, stosuje od...2 lat Quote
amensalizm Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Agnes napisał(a):ale CZEMU to sie stalo? czy wet stwierdzil, ze to hm wina fiprexu? napisz dokladnie jak mozesz, stosuje od...2 lat Pies miał do czynienia z tą substancją czynną już wcześniej w postaci fortlinu. Bo to to samo. 29 kwietnia na psie został zaaplikowany fiprex 30kwietnia pies nie biegał na spacerze. Myślałam, ze jest po prostu za gorąco. 1 maja rano pies był zimny i się nie ruszał serduszko mu było pojechaliśmy na dyżur- USG- powiększona wątroba, rentgen dziąsła białe, brzuszek mięciutki, brak płynu w jamie brzucha. Po glukozie i lekach troszkę chodził. 2 maj jw. 3 maj było gorzej, zmieniła się weta i podała nam adres całodobowego lab. pierwsza morf. - wszystko w normie z wyjątkiem bardzo głębokiej anemi (nawet hematokryt)i- 1 mln.pierwsza transfuzja, plus leki, kolejne USG bez zmian 4 maj pojechaliśmy na kliniki- morf, kolejne kroplówki, znów transfuzja- tym razem koncentrat krwinek, cewnikowanie, nowe leki, badania na babeszjoze by na wszelki wypadek wykluczyć, dzwonienie przez wetkę do ludzi od fiprexu- NIE MA NA TO ŻADNE ODTRUTKI!!! Polecili lek (podawany w czasie operacji- ochrona serca)- nic nie dał. 5 maj- morf- erytrocyty podniosły się 0,1, szpik pracował tak że aż wychodził to ponad wszystkie normy, walczył organizm jak lew, był bardzo silny, ale wątroba i nerki.... tragedia, niedotlenienie mózgu i ta najgorsza decyzja, przegnaliśmy Tokajka. Skąd wiemy że to fiprex nie było możliwości innej drogi dostania się trucizny do krwioobiegu psa wetki obdzwoniły znajomych- to nie pierwszy przypadek, psy przezywały albo nie. objawy wystąpiły po zaalikowaniu fiprexu Wyobrażacie sobie taki zbieg okoliczność bo ja nie. Quote
amensalizm Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 przepraszam, za chaotyczność i emocjonalność wypowiedzi- ale nie mogę sie z tym pogodzić. Quote
Agnes Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Przykro mi z powodu psiaka. Ciezko mimo wszystko mi w to uwierzyc, to nie jest az tak silny lek. Natomiast...jak lek dostal sie do krwioobiegu? "Większość stosowanych w środkach przeciwpasożytniczych substancji czynnych gromadzi się w gruczołach łojowych i mieszkach włosowych, skąd w sposób ciągły uwalniana się na powierzchnię skóry wraz z fizjologicznie wydzielanym łojem." Jesli sie myle, niech ktos mnie poprawi Quote
amensalizm Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Agnes napisał(a):Przykro mi z powodu psiaka. Ciezko mimo wszystko mi w to uwierzyc, to nie jest az tak silny lek. Natomiast...jak lek dostal sie do krwioobiegu? "Większość stosowanych w środkach przeciwpasożytniczych substancji czynnych gromadzi się w gruczołach łojowych i mieszkach włosowych, skąd w sposób ciągły uwalniana się na powierzchnię skóry wraz z fizjologicznie wydzielanym łojem." Jesli sie myle, niech ktos mnie poprawi Nie jestem lekarzem, nie odpowiem na to pytanie. Po prostu się stało.Jesli dajesz kropelkę na kark- to jak znajduje się na brzuchu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.