Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W ogóle moze nie byc objawów, a jak juz sie pojawia, to najczesciej jest juz za pózno aby cokolwiek zrobić.

Chefrenek napisał(a):
Koty chyba nie chorują na babeszję?:roll::roll::roll:


Tez tak czytalam, i nawet było wyjasnione dlaczego nie choruja.

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

xxxx52 napisał(a):
Agnes-szok:crazyeye::crazyeye::crazyeye:widze ,ze w swoim zyciu mialas za malo szokow:shake:dlatego zalogowalas sie na dogomani:diabloti:


nie po prostu nie lubie lenistwa:roll:

Posted

A ja mam pecha raz udało mi się wyciągnąć całego kleszcza w ciągu tygodnia znalazłam u szarka chyba z 10:crazyeye: i ich głowy pozostawały w ciele mojego psa,polałam to wodą utlenioną i nie wiem co mam z tym robić.Mama koleżanki powiedziała że głowa wypłynie z ropą(po zootechnice)nie wiem może powinnam zrobić jakieś badania u weterynarza czy to po prostu zostawić????

Posted

I jeszcze jedno pytanko co mam robić żeby kleszcze nie przyczepiały się tak nachalnie do mojego pieska (używam Fronkline COMBO)Nawet na spacerze w parku złapał jednego:shake::mad:

Posted

Głowy kleszczy same powinny się wyłuszczyć. Możesz zrobić badania w kierunku babeszji jeśli się niepokoisz, przede wszystkim obserwuj psa, kolor moczu.

Frontline czy inny fiprex nie odstasza kleszczy tylko zabija gady na psie, nie ma to wpływu na łapanie.
CO ile zakraplasz? Może trzeba częsciej?
Po każdym spacerze oglądaj psa dokładnie.

Posted

Alusia napisał(a):
A ja mam pecha raz udało mi się wyciągnąć całego kleszcza w ciągu tygodnia znalazłam u szarka chyba z 10:crazyeye: i ich głowy pozostawały w ciele mojego psa,polałam to wodą utlenioną i nie wiem co mam z tym robić.Mama koleżanki powiedziała że głowa wypłynie z ropą(po zootechnice)nie wiem może powinnam zrobić jakieś badania u weterynarza czy to po prostu zostawić????


ja bym poszla - o ile wiem nie wolno urywac glowy i nie bez powodu sie tak mowi
jak sie pojawi ropa to raczej moze juz sie wdac jakies paskudztwo...
ale jak to porobilas ze pourywalas glowy? jak kleszcz napity to wychodzi pieknie, wystarczy troszke pokrecic go w odpowiednia strone

Posted

Alusia napisał(a):
Kręciłam kręciłam aż mi się cały rozleciał....:lol:
A ile może kosztować takie badanie???


bo to trza z wyczuciem:eviltong:
a w dobra strone krecilas?
odwrotna od ruchu wskazowek zegarka ;) kreci sie delikatnie i on sam wylazi - nawet jak nie napil sie jeszcze, a im wiekszy tym latwiej:eviltong:
no ja w kazdym razie wiem, ze jak u ludzi zostanie glowa to sie ja wycina - u psow, czemu mialoby byc inaczej?

Posted

Agnes napisał(a):
no ja w kazdym razie wiem, ze jak u ludzi zostanie glowa to sie ja wycina - u psow, czemu mialoby byc inaczej?

Powinno się usunąć... Kaukaz moich znajomych miał straszne problemy przez takiego "urwanego" kleszcza. Wbił się w tylną łapę, wdał się stan zapalny, doszło do zaniku mięśnia.

Co do moich doświadczeń z babeszjozą... trafiłam na extra weta... Przerażona przyleciałam do niego, obadał - babeszja. Ok... 3 dni na zastrzyki, stwierdzenie, że może mieć uszkodzone nerki i wątrobę... Wpis do książeczki i już :roll:

Posted

an1a napisał(a):
Powinno się usunąć... Kaukaz moich znajomych miał straszne problemy przez takiego "urwanego" kleszcza. Wbił się w tylną łapę, wdał się stan zapalny, doszło do zaniku mięśnia.


dziekuje - wreszcie odpowiednia odpowiedz
i bylam pewna, ze powinno sie wyciac, ale mi brakuje argumentow - nie mam doswiadczenia bo mi nigdy glowa nie zostala
natomiast zostala u mamy - odrazu chirurg i wycinanie

Posted

Eh rzeczywiście kleszczy od cho.ery
Ostatnio Lola z działki przyniosła :shake:
Trzeba by sie zaopatrzyc w frontlie.
A u mnie to tata jest od wyciagania kleszczy xD

Posted

Lolan napisał(a):
Eh rzeczywiście kleszczy od cho.ery
Ostatnio Lola z działki przyniosła :shake:
Trzeba by sie zaopatrzyc w frontlie.
A u mnie to tata jest od wyciagania kleszczy xD


kleszcze to sa w zasadzie okragly rok ;)
ja sie nauczylam wyjmowac sama, ale tylko za pomoca odpowiedniego "narzedzia" ktorego juz kupic nie moge nigdzie :eviltong:

Posted

Jezeli nieudolnie usuniemy kleszcza pozostaje nam cięcie lub wyłuskanie główki wysterylizowaną igłą bądź pozostawienie i co spowoduje jak KAŻDE ciało obce zaropienie miejsca , wtedy pozostałośc po kleszczu opuści ciało psa :cool1:bez wzgledu czy był to nosiciel choroby czy nie ...
Kroplami psa zakrapiamy co 3-5 tygodni w zalezności od specyfiku , intensywności wystepowania keszczorów
Czy kleszcz się da wykręcić czy nie nie zalezy czy kręcimy w lewo czy w prawo ...zalezy tylko i wyłącznie od umiejętności wykonujacego tę czynność

Posted

Alicja napisał(a):
Czy kleszcz się da wykręcić czy nie nie zalezy czy kręcimy w lewo czy w prawo ...zalezy tylko i wyłącznie od umiejętności wykonujacego tę czynność


ja zawsze slyszalam - w lewo...tak robie od poczatku nawet jak robilam to pierwszy raz czyli sila rzeczy nie umialam;) nigdy nie urwalam...i tego sie trzymam
a potrafilam wyjmowac wiele wiele razy z roznych miejsc kleszcze bardzo male i bardzo duze

Posted

Alicja napisał(a):
;)mój TZ jest leworęczny ....wykręca z rewelacyjnym skutkiem w przeciwnym kierunku ;)więc uwierz to mit


bardzo mozliwe - ale mowie poniewaz ja nigdy nie mialam problemow ;) bede sie tego trzymac

tak swoja droga...od tygodnia nie jestem w stanie kupic przyrzadu do wyjmowania kleszczy w mojej okolicy - przygotowani wszyscy jak...
ani wet ani 2 sklepy zoo...

Posted

A propos przyrządów, kupiłam lasso Trixie:






i nadaje się moim zdaniem tylko w przypadku opitych kleszczy. Jest za toporne, żeby uchwycić "świeżego" kleszcza.

Posted

zdecydowanie polecam

uzywam od lat - tylko ze teraz te szczypce robia zwezane, ja jeszcze mam szersze i z dziurka - ja latwo zrobic wypalajac
ale jest genialne
uchywyce tym tez malutkiego kleszcza ktorego prawie nie widac - u ludzi czesto takie sa
i tanie;) wiec mozna miec spokojnie kilka sztuk

Posted

an1a napisał(a):
Powinno się usunąć... Kaukaz moich znajomych miał straszne problemy przez takiego "urwanego" kleszcza. Wbił się w tylną łapę, wdał się stan zapalny, doszło do zaniku mięśnia.

Co do moich doświadczeń z babeszjozą... trafiłam na extra weta... Przerażona przyleciałam do niego, obadał - babeszja. Ok... 3 dni na zastrzyki, stwierdzenie, że może mieć uszkodzone nerki i wątrobę... Wpis do książeczki i już :roll:

Zależy od szczęścia może wbić się jeden kleszcz i babeszjoza a może się wbić 1000 i nic się nie musi stać..

Posted

Agnes napisał(a):
kleszcze to sa w zasadzie okragly rok ;)
ja sie nauczylam wyjmowac sama, ale tylko za pomoca odpowiedniego "narzedzia" ktorego juz kupic nie moge nigdzie :eviltong:


W sumie nie okrągły, bo to zalezy też od temperatury, ale na wiosnę, lato i jesień są aż nadto aktywne :shake:

Agnes napisał(a):
zdecydowanie polecam

uzywam od lat - tylko ze teraz te szczypce robia zwezane, ja jeszcze mam szersze i z dziurka - ja latwo zrobic wypalajac
ale jest genialne
uchywyce tym tez malutkiego kleszcza ktorego prawie nie widac - u ludzi czesto takie sa
i tanie;) wiec mozna miec spokojnie kilka sztuk


Gdzie można to kupić?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...