Agnieszka K. Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 W ogóle moze nie byc objawów, a jak juz sie pojawia, to najczesciej jest juz za pózno aby cokolwiek zrobić. Chefrenek napisał(a):Koty chyba nie chorują na babeszję?:roll::roll::roll: Tez tak czytalam, i nawet było wyjasnione dlaczego nie choruja. Quote
Agnes Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 xxxx52 napisał(a):Agnes-szok:crazyeye::crazyeye::crazyeye:widze ,ze w swoim zyciu mialas za malo szokow:shake:dlatego zalogowalas sie na dogomani:diabloti: nie po prostu nie lubie lenistwa:roll: Quote
Alusia Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 A ja mam pecha raz udało mi się wyciągnąć całego kleszcza w ciągu tygodnia znalazłam u szarka chyba z 10:crazyeye: i ich głowy pozostawały w ciele mojego psa,polałam to wodą utlenioną i nie wiem co mam z tym robić.Mama koleżanki powiedziała że głowa wypłynie z ropą(po zootechnice)nie wiem może powinnam zrobić jakieś badania u weterynarza czy to po prostu zostawić???? Quote
Alusia Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 I jeszcze jedno pytanko co mam robić żeby kleszcze nie przyczepiały się tak nachalnie do mojego pieska (używam Fronkline COMBO)Nawet na spacerze w parku złapał jednego:shake::mad: Quote
WŁADCZYNI Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Głowy kleszczy same powinny się wyłuszczyć. Możesz zrobić badania w kierunku babeszji jeśli się niepokoisz, przede wszystkim obserwuj psa, kolor moczu. Frontline czy inny fiprex nie odstasza kleszczy tylko zabija gady na psie, nie ma to wpływu na łapanie. CO ile zakraplasz? Może trzeba częsciej? Po każdym spacerze oglądaj psa dokładnie. Quote
Agnes Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Alusia napisał(a):A ja mam pecha raz udało mi się wyciągnąć całego kleszcza w ciągu tygodnia znalazłam u szarka chyba z 10:crazyeye: i ich głowy pozostawały w ciele mojego psa,polałam to wodą utlenioną i nie wiem co mam z tym robić.Mama koleżanki powiedziała że głowa wypłynie z ropą(po zootechnice)nie wiem może powinnam zrobić jakieś badania u weterynarza czy to po prostu zostawić???? ja bym poszla - o ile wiem nie wolno urywac glowy i nie bez powodu sie tak mowi jak sie pojawi ropa to raczej moze juz sie wdac jakies paskudztwo... ale jak to porobilas ze pourywalas glowy? jak kleszcz napity to wychodzi pieknie, wystarczy troszke pokrecic go w odpowiednia strone Quote
Alusia Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Kręciłam kręciłam aż mi się cały rozleciał....:lol: A ile może kosztować takie badanie??? Quote
Alusia Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 A i znalazłam coś na tej stronie o babeszjozie http://www.babeszjoza.com/opis_choroby.html Quote
Agnes Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Alusia napisał(a):Kręciłam kręciłam aż mi się cały rozleciał....:lol: A ile może kosztować takie badanie??? bo to trza z wyczuciem:eviltong: a w dobra strone krecilas? odwrotna od ruchu wskazowek zegarka ;) kreci sie delikatnie i on sam wylazi - nawet jak nie napil sie jeszcze, a im wiekszy tym latwiej:eviltong: no ja w kazdym razie wiem, ze jak u ludzi zostanie glowa to sie ja wycina - u psow, czemu mialoby byc inaczej? Quote
Alusia Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 no nie wiem mój pies ma 4lata i zawsze mu zostawała głowa i jeszcze żyje i nikt mu nic nie wycinał...:eviltong: Quote
Alusia Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 A może ktoś robił psu takie badania jak to wygląda i ile pieniędzy powinnam wziąć???? Quote
an1a Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Agnes napisał(a):no ja w kazdym razie wiem, ze jak u ludzi zostanie glowa to sie ja wycina - u psow, czemu mialoby byc inaczej? Powinno się usunąć... Kaukaz moich znajomych miał straszne problemy przez takiego "urwanego" kleszcza. Wbił się w tylną łapę, wdał się stan zapalny, doszło do zaniku mięśnia. Co do moich doświadczeń z babeszjozą... trafiłam na extra weta... Przerażona przyleciałam do niego, obadał - babeszja. Ok... 3 dni na zastrzyki, stwierdzenie, że może mieć uszkodzone nerki i wątrobę... Wpis do książeczki i już :roll: Quote
Agnes Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 an1a napisał(a):Powinno się usunąć... Kaukaz moich znajomych miał straszne problemy przez takiego "urwanego" kleszcza. Wbił się w tylną łapę, wdał się stan zapalny, doszło do zaniku mięśnia. dziekuje - wreszcie odpowiednia odpowiedz i bylam pewna, ze powinno sie wyciac, ale mi brakuje argumentow - nie mam doswiadczenia bo mi nigdy glowa nie zostala natomiast zostala u mamy - odrazu chirurg i wycinanie Quote
Lolan Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Eh rzeczywiście kleszczy od cho.ery Ostatnio Lola z działki przyniosła :shake: Trzeba by sie zaopatrzyc w frontlie. A u mnie to tata jest od wyciagania kleszczy xD Quote
Agnes Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Lolan napisał(a):Eh rzeczywiście kleszczy od cho.ery Ostatnio Lola z działki przyniosła :shake: Trzeba by sie zaopatrzyc w frontlie. A u mnie to tata jest od wyciagania kleszczy xD kleszcze to sa w zasadzie okragly rok ;) ja sie nauczylam wyjmowac sama, ale tylko za pomoca odpowiedniego "narzedzia" ktorego juz kupic nie moge nigdzie :eviltong: Quote
Alicja Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Jezeli nieudolnie usuniemy kleszcza pozostaje nam cięcie lub wyłuskanie główki wysterylizowaną igłą bądź pozostawienie i co spowoduje jak KAŻDE ciało obce zaropienie miejsca , wtedy pozostałośc po kleszczu opuści ciało psa :cool1:bez wzgledu czy był to nosiciel choroby czy nie ... Kroplami psa zakrapiamy co 3-5 tygodni w zalezności od specyfiku , intensywności wystepowania keszczorów Czy kleszcz się da wykręcić czy nie nie zalezy czy kręcimy w lewo czy w prawo ...zalezy tylko i wyłącznie od umiejętności wykonujacego tę czynność Quote
Agnes Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Alicja napisał(a):Czy kleszcz się da wykręcić czy nie nie zalezy czy kręcimy w lewo czy w prawo ...zalezy tylko i wyłącznie od umiejętności wykonujacego tę czynność ja zawsze slyszalam - w lewo...tak robie od poczatku nawet jak robilam to pierwszy raz czyli sila rzeczy nie umialam;) nigdy nie urwalam...i tego sie trzymam a potrafilam wyjmowac wiele wiele razy z roznych miejsc kleszcze bardzo male i bardzo duze Quote
Alicja Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 ;)mój TZ jest leworęczny ....wykręca z rewelacyjnym skutkiem w przeciwnym kierunku ;)więc uwierz to mit Quote
Alicja Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 więc logiczniej powiedzieć .....umiejętnie wykręcamy tak by nie oderwać odwłoka od reszty ciała :p Quote
Agnes Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Alicja napisał(a):;)mój TZ jest leworęczny ....wykręca z rewelacyjnym skutkiem w przeciwnym kierunku ;)więc uwierz to mit bardzo mozliwe - ale mowie poniewaz ja nigdy nie mialam problemow ;) bede sie tego trzymac tak swoja droga...od tygodnia nie jestem w stanie kupic przyrzadu do wyjmowania kleszczy w mojej okolicy - przygotowani wszyscy jak... ani wet ani 2 sklepy zoo... Quote
konisia Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 A propos przyrządów, kupiłam lasso Trixie: i nadaje się moim zdaniem tylko w przypadku opitych kleszczy. Jest za toporne, żeby uchwycić "świeżego" kleszcza. Quote
Agnes Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 zdecydowanie polecam uzywam od lat - tylko ze teraz te szczypce robia zwezane, ja jeszcze mam szersze i z dziurka - ja latwo zrobic wypalajac ale jest genialne uchywyce tym tez malutkiego kleszcza ktorego prawie nie widac - u ludzi czesto takie sa i tanie;) wiec mozna miec spokojnie kilka sztuk Quote
Alusia Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 an1a napisał(a):Powinno się usunąć... Kaukaz moich znajomych miał straszne problemy przez takiego "urwanego" kleszcza. Wbił się w tylną łapę, wdał się stan zapalny, doszło do zaniku mięśnia. Co do moich doświadczeń z babeszjozą... trafiłam na extra weta... Przerażona przyleciałam do niego, obadał - babeszja. Ok... 3 dni na zastrzyki, stwierdzenie, że może mieć uszkodzone nerki i wątrobę... Wpis do książeczki i już :roll: Zależy od szczęścia może wbić się jeden kleszcz i babeszjoza a może się wbić 1000 i nic się nie musi stać.. Quote
Alusia Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 A i ponawiam moje pytanie ile kosztuje takie badanie?????I jak wygląda??? Quote
psiulka Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Agnes napisał(a):kleszcze to sa w zasadzie okragly rok ;) ja sie nauczylam wyjmowac sama, ale tylko za pomoca odpowiedniego "narzedzia" ktorego juz kupic nie moge nigdzie :eviltong: W sumie nie okrągły, bo to zalezy też od temperatury, ale na wiosnę, lato i jesień są aż nadto aktywne :shake: Agnes napisał(a):zdecydowanie polecam uzywam od lat - tylko ze teraz te szczypce robia zwezane, ja jeszcze mam szersze i z dziurka - ja latwo zrobic wypalajac ale jest genialne uchywyce tym tez malutkiego kleszcza ktorego prawie nie widac - u ludzi czesto takie sa i tanie;) wiec mozna miec spokojnie kilka sztuk Gdzie można to kupić? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.