akodirka Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 a ja dzis w hipermarkecie widzialam kropelki fiprexa, i obroze bayera i preventica, ale strasznie drogie tam są, drozsze od tych w zoologiku... Quote
Agnieszka K. Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Ja mieszkam w Warszawie, w Białołęce / na granicy a Markami i moje psy zakrapiam frontline + kiltix. Ostatnio nawet bez kiltixa chodza, zeby sie młodemu siersc nie zagięła na szyjce, .... i kleszczy nie przynosza. Chodze z nimi tylko praktycznie na łaki, mało po trawnikach. JAkieś 2 lata temu kleszczy było straaaaaaasznie duzo, ja z siebie / z ubrania po przejsciu przez trawe strzepywałam killkanaście. W ostatnim czasie jest ich duuuuuuzo mniej. I ostatnio nawet po przejsciu przez wysoka trawe ja znalazłam jednego kleszcza na moich spodniach, a na psach zadnego. Z tego wynika, ze chyba powinnam ja załozyc sobie kiltix, albo chociaz fronline :evil_lol::evil_lol:. Quote
ania_wawa Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Moja koleżanka po wizycie u weterynarza zakupiła krople Promeris Duo. Weterynarz dobry i nie miał interesu polecać akutar tych kropli bo ich nie sprzedawał. Mówi że na Frontline i na Fiprex kleszcze sie niestety uodporniły. Są to dobre środki ale niestety skład jest od wielu lat taki sam a kleszczory sprytne bestie :angryy:. Ja stosowałam naprzemiennie Fiprex i Frontline i chociaż po psie kleszcze chodziły to jeszcze żaden się nie wbił. Teraz wypróbuję Promeris. Jedziemy na długi weekend na mazury więc przejdzie chrzest bojowy :). Obróżkę też stosuję ale po przeczytaniu tego wątku zaopatrzę się w Preventic. A po powrocie z Mazur zdam relację jak to wszystko razem się sprawdziło. Quote
Tilia Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 aniu, przeczytaj http://www.scanvet.pl/products/product/product_id/105 Zdecydowanie nie kupuj dodatkowo Preventicu, gdyż posiada tą samą substancję czynną (amitraza). Quote
ania_wawa Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 ale czy nie jest tak, że kropelki działają od wewnątrz a obróżka na zewnątrz?? Zupełnie się nie znam więc proszę o poradę. No i pytanie, czy nie lepiej zapobiegać Babeszjozie większa ilością środków?? Jadę na mazury i boję się że pies złapie kleszcze. Po spacerze pod Warszawą miał ich baaaardzo dużo ale na szczęście żaden się nie wbił. Mam akitę więc sierść jest bardzo obfita i ciężko w niej znaleźć robala. Może na ten okres zabiezpieczyć go dodatkowo a w domu stosować już tylko kropelki?? Quote
Tilia Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Możesz zabezpieczyć dodatkowo, ale środkiem z inną substancją czynną- z opisu preparatu: Nie zaleca się stosowania innych produktów zawierających amitraz podczas leczenia psa preparatem ProMeris Duo Spot-On dla Psów. Amitraza nie jest substancją obojętną, pies może się sam nią podtruć. Quote
ania_wawa Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Dziękuję za podpowiedź :). Może w takim razie wybiorę obróżkę która ma inną substancję czynną? Jak myslisz? Quote
Tilia Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Myślę, że to dobry pomysł, najlepiej porozmawiaj z weterynarzem, niech on coś dobierze. Ja mieszkam w okolicy bardzo zakleszczonej (Wilanów), na razie stosuję fiprex+pchełkę, ale też zastanawiam się nad obrożą. Tylko nie chcę napakować w psa za dużo chemii, boję się naraz 3 preparatów stosować, nie wiem czy z fiprexu czy z pchełki zrezygnować. Quote
Agnieszka K. Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 Ja od daaaawna stosuje frontline + Kiltix. Pies wazy 8 kg, dostawał frontline 10-20 kg + Kiltix dla srednich (a czasem dla duzych psów). Nigdy nic sie nie działo. Quote
Joluska Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 powiedzcie mi.... wczoeraj trafilam do weta bo pies byl apatyczny nie jadla wymiotowala... okazalo sie ze jest to pokleszczowe... dostala chyba z 5 roznych zastrzykow nie wiem co.... ale dzis zauwazylam ze jej kupa jest hmmm taka pomaranczowawa.... czyto znaczy ze jest cos z wątrobą lub ze ma żółltaczke? zalatwila sie normalnie czyli z nerkami wporzadku.... Quote
kajtek Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Bądź dobrej myśli! Taki kolor jest charakterystyczny dla babeszjozy. Moja 11letnia Aza przeszła to w marcu /nerki też cały czas pracowały/ tyle, że ona załatwiła się dopiero po kilku dniach, a kolor ustaliła wetka mierząc temperaturę. Wszystko będzie dobrze! Quote
Joluska Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 wczoraj dostala jakies zastrzyki..... ale dalej jest taka apatyczna.... dzis mamy popoludniu znowu isc. wet powiedzial mi wczoraj tak : jelsi rano sie nie zalatwi to przyjsc na kroplowki-zalatwila sie, a jelsi sie zxalatwi to przyjsc popoludniu poda zelazo jakies krwinki czerwone! boze.. to jest do wyleczenia ? ona ma tez 12 lat wiec w tym wieku wszystko gorzej przechodzi napewno:( wczoraj miala 40 stopni goraczki :( a rano zwymiotowala wieczorem jak wrocilam ze sql odrazu poszlam do weta... powiedzial ze pokleszcowe ... szybko wplywaja na nerki watrobe, i prowadza do żółtaczki tez ..... co powinnam jeszcze zrobic zeby jej pomoc? Quote
Tilia Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Joluska, zrobiliście badanie krwi? czy gorączka spadła po zastrzykach? Quote
akodirka Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 z tego co wiem, to musisz pilnowac, zeby nerki nie przestaly dzialac, bo wtedy jak to powiedziala wetka gdy moj maluch byl na to chory, bedzie kiepsko, czy cos w tym rodzaju, tzn. musisz pilnowac, by pies pil duzo wody, jak nie bedzie chcial z miski, to z reki mu dac, troche dziwne, bo jak moj pies byl na to chory, to kupki byly minimalne i jakies strasznie ciemne, a siuski koloru jak by piwa, i oczywiscie oszczedzac musisz pieska np. ja musialam mojego na rekach do weta nosic akurat u nas, ta choroba trwala nie dlugo, bo wczesnie zostala ropoznana(a do tego byl jeszcze szzeniakiem), ale w koncu Twoj piesek nie jest juz mlody, wiec napewno zajmie mu to troche wiecej czasu, ale gdy bedzie widac chodz minimalna poprawe, to bedzie dobry znak, napisz, jak sie psiak czuje Quote
Joluska Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 nie jeszcze badan krwi nie! dzis jak pojde po to zelazo krwinki czerwone i cos tam jeszcze wet mowil to wlansie powiem zeby zrobil badanie krwi cco sie dzieje z nerkamii z watroba .... ehh boje sie... Quote
Joluska Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 ale jeszcze jendo! wczorajk dostala te wszystkie leki tzn zastrzyki po 19 i minelo kilka godzin i spala... bo wczesniej nie zasypiala nawet ciagle sie krecila chciala zeby non stop ja glaskac... dzis pies calkiem inaczej juz... jest jeszcze taka nieswja... ale wstaje cieszy sie macha ogonem... wczoraj keidy po 2 dniach wrocilam do domu ledwie do mnie wstala ogon ciagle podwiniety.... no ale jesli to ta be.... po kleszczu to jest to strasznie grozne ... dlatego tak sie boje.... a kleszcza wyciagalam jej hmm z jakis tydzien temu a dopiero wczoraj rano objawy wiec nie wiem czy to nie za pozno .... ale nic wczesnioej nie wskazywalo zeby pies zle sie czul biegala skakala... Quote
Tilia Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Jolusia, powinien coś osłonowego na wątrobę dać i zalecić dietę, coś lekkostrawnego. Poza tym wielu wetów daje kroplówki podskórne żeby nerki pobudzić do pracy. Zmierz psu temperaturę, jeśli spadła (37,8-38,5 jest idealna) to bardzo dobrze. Weterynarz chce dawać żelazo- profilaktycznie? pies może być kilka dni osłabiony, to normalne, nie forsuj go długimi spacerami i zrób badania krwi i moczu za 2 tygodnie Quote
ania K. Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Powiedzcie czy można stosować razem obróże i kropelki? My stosujemy frontline moja sucz miała już dwa wbite kleszcze jeden sam w końcu odpadł ale był już napojony chce zmienić na advantix i obrózke:p Quote
Joluska Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 mocz jest normalnego koloru teraz niedawno bylam z nia na spacerku krotkim i sprawdzilam... tylko rano ta jej kupka taka pomaranczowawa...;/ a poza tym temperatura 38 C wiec naszczescie chociaz z tym jets ok! za godizne ide do weta podpytam jeszcze o wszystko..... bleh moja kochana psina ;/ Quote
Joluska Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 nie zapeszajac.. to wyglada na to ze wraca do zdrowka... mam taka nadzieje i chyba bede sie modlic zeby nic sie nie pogmatwalo.... biega skacze je.. dzis dostala 3 zastrzyki kolejne i wet powiedzial ze na tym koniec za tydzien na badanie kontrolne krwi.... dostalam preparat jakis francuski przeciw tym glupim kleszczom i miejmy nadzieje ze bedzie ok... dziekuje wam bardzo za zainteresowanie i rady ;* Quote
Tilia Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 cieszę się, że psiak czuje sie lepiej :) najważniejsze przy tej chorobie to szybko zareagować! a ja, mimo stosowania preparatów przeciwkleszczowym znalazłam dziś kleszcza- napitego, na podłodze, o zgrozo... ile czasu kleszcz siedzi w skórze aż do odpadnięcia?? obawiam się, że miała go suka, która od kilku dni nie wychodziła w teren, czyli mamy jednak kleszcze w ogrodzie... Quote
Joluska Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 mam jeszcze jedno pytanko.... kiedy zmieni jej sie kolor kooopy...sori za takie pytanie ale nie wiem czego sie spodziewac bo dzis nadal miala nieodpowiedni kolor(taki sam jak wczoraj jakis pomaranczowawy).... ile dni potrwa az wroci do normy...? czy moze po tych lekach juz powinno byc okey? Quote
Martens Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Tilia napisał(a): a ja, mimo stosowania preparatów przeciwkleszczowym znalazłam dziś kleszcza- napitego, na podłodze, o zgrozo... ile czasu kleszcz siedzi w skórze aż do odpadnięcia?? obawiam się, że miała go suka, która od kilku dni nie wychodziła w teren, czyli mamy jednak kleszcze w ogrodzie... Przy pierwszej babeszjozie kleszcz prawdopodobnie pochodził z naszej działki. Rosła tam wcześniej leszczyna, ale przeczytałam, że kleszcze bardzo lubią mieszkać właśnie w leszczynie, no i krzaczka już nie ma :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.