Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 300
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiecie...Ja nadal w nim nie widzę nic z rottka :crazyeye: Fajny jest :loveu: To teraz proszę ładny opis dla niego i kradnę któraś fotke. Wstawie go na strone . Moze sie uda....

Posted

grazyna9915 napisał(a):
Dziwczyny wielki dzięki.
Fajnie że jesteśmy zdogne, ja w nim też niewidzę nic z ROTKA.
Pysia, a może być opis z allegro?

Wolałabym coś bardziej z serca ...
Ma ktoś jakiś pomysł? Na tekst od serca....Niestety słowo jest wielką siłą ....

Posted

Pysia jakoś nie mam weny twórczej :shake: ale moze jakiś tekst skombinuje z innych ogłoszeń:roll:

Spoglądam tęskno w stronę każdego przechodzącego obok mojego boksu człowieka... Ale choć tak bardzo chciałbym, aby ktoś zwrócił na mnie uwagę, nikt nie zechciał wziąć mnie ze sobą do domu...
Wygodne miejsce na Twojej kanapie jest tym, o czym najbardziej marzę. Chcę czuć dotyk Twojej dłoni na moim łebku, chcę czuć, że ktoś mnie kocha, że mam dla kogo żyć.
W schronisku nie przeszkadza mi szczekające głośno towarzystwo. Wiem, że Oni wszyscy starają się za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę.

Mam na imię Bruno. Jestem przyjaznym zwierzakiem, nie ma we mnie cienia agresji.
Mam około 6 lat do schroniska trafiłem 25.10.2007r. Świetnie sprawdziłbym się w roli stróża jak i towarzysza rodziny. Powoli tracę nadzieje ze ktoś mnie zauważy i weźmie z tego okropnego miejsca.
Nie wychodzę z boksu, bo nie chcę znowu się rozczarować. Ludzie przychodzą i odchodzą a ja ciągle jestem w tym samym miejscu.

Tyle się nasłuchałem o tym, co człowiek może zrobić psu w zamian za Jego wielką miłość i przywiązanie... Czy to jest sprawiedliwe? Ale ja chcę znaleźć człowieka, który będzie wspaniały i mądry, taki, jakiego sobie wymarzyłem. Kochający. Czy tak dużo pragnę?...


tyle udało mi się wymyśleć na szybko

Posted

Dzisiaj miałam pierwszy telefon w sprawie BRUNA.
Pan na emeryturze, który musiał uśpić swoją wilczurkę zobaczył Bruna i ma jeszcze w tym tygodniu jechać do schroniska.
Jego uwagę zwrócił również inny pies z tyskiego schroniska 8-o letni owczarek Cezar.
Mam nadzieję, że przygarnie któregoś psiaka.

Posted

madzia828 napisał(a):
Pysia jakoś nie mam weny twórczej :shake: ale moze jakiś tekst skombinuje z innych ogłoszeń:roll:

Spoglądam tęskno w stronę każdego przechodzącego obok mojego boksu człowieka... Ale choć tak bardzo chciałbym, aby ktoś zwrócił na mnie uwagę, nikt nie zechciał wziąć mnie ze sobą do domu...
Wygodne miejsce na Twojej kanapie jest tym, o czym najbardziej marzę. Chcę czuć dotyk Twojej dłoni na moim łebku, chcę czuć, że ktoś mnie kocha, że mam dla kogo żyć.
W schronisku nie przeszkadza mi szczekające głośno towarzystwo. Wiem, że Oni wszyscy starają się za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę.

Mam na imię Bruno. Jestem przyjaznym zwierzakiem, nie ma we mnie cienia agresji.
Mam około 6 lat do schroniska trafiłem 25.10.2007r. Świetnie sprawdziłbym się w roli stróża jak i towarzysza rodziny. Powoli tracę nadzieje ze ktoś mnie zauważy i weźmie z tego okropnego miejsca.
Nie wychodzę z boksu, bo nie chcę znowu się rozczarować. Ludzie przychodzą i odchodzą a ja ciągle jestem w tym samym miejscu.

Tyle się nasłuchałem o tym, co człowiek może zrobić psu w zamian za Jego wielką miłość i przywiązanie... Czy to jest sprawiedliwe? Ale ja chcę znaleźć człowieka, który będzie wspaniały i mądry, taki, jakiego sobie wymarzyłem. Kochający. Czy tak dużo pragnę?...


tyle udało mi się wymyśleć na szybko

Ślicznie :multi:

grazyna9915 napisał(a):
Dzisiaj miałam pierwszy telefon w sprawie BRUNA.
Pan na emeryturze, który musiał uśpić swoją wilczurkę zobaczył Bruna i ma jeszcze w tym tygodniu jechać do schroniska.
Jego uwagę zwrócił również inny pies z tyskiego schroniska 8-o letni owczarek Cezar.
Mam nadzieję, że przygarnie któregoś psiaka.

No to na razie cichutko żeby nie zapeszyc.... Czekam na wieści.

Posted

Wczoraj byłam w schronisku, kiedy przyjechał Pan zainteresowanym Brunem, albo Cezarem.
Kiedy zobaczył pięknego Bruna uśmiechnął się i powiedział, że nie jest to pies dla niego.
Kiedy zobaczył Cezara to chyba mu się nie zabardzo spodobał, troszkę wypłowiał od ostatnich zdjęć.

Wyjechał bez pieska, musi się zastanowić.

Bruno i Cezar dalej czekają.

Posted

Fundacja narazie się nie odezwała, ale koresponduję narazie z jedną panią i dzisiaj odpisywałam zainteresowanym na gg.

Dużo osób o niego pyta.
Robicie jakieś czarodziejskie ogłoszenia. :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...