Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bedziemy na bierzaco Was informowac o postepach Małej i figlach obu Piesi :)
A nasz niesamowicie uzdolniony Fotograf Mariusz (SET) na pewno bedzie pstrykal rewelacyjne fotki, zeby podzielic sie coraz to szczesliwszym Pyszczkiem Malutkiej :)

  • Replies 112
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

akucha napisał(a):


Ciotki nadmorskie ogłaszam konkurs! Pytanie brzmi:
O co zapyta Brazowa po obejrzeniu zdjęć?


Akuszko :lol::eviltong: tak,masz swieta racje,zapytam,bo musze,bo to taka malutka rzecz,ktora ratuje czesto psu zycie lub chroni przed zyciowa trauma,przed klikoma dniami w schronisku,przed cierpieniem.Pozwala szybciutko wrocic psu do domu,w razie naglego wypadku lub zagubienia sie.I nawet najlepiej wychowany pies,najbardziej posluszny powienien miec ten swoj amulet-adresowke.
Zaden kochany przez wlasciela pies nie moze opuscic domu bez zabezpieczenia,jakim jest numer telefonu wypisany na obrozy plus blaszka z wyrytym numerem telefonu (zakrecane plastikowe pojemniczki sa do bani).Gdyby jeszcze mial czipa,to super.
Sytuacji w jakich moze sie zagubic pies jest wiele-atak innego psa,nagly wystrzal,w skrajnych przypadkach-wypadek,gdy pies moze poleciec przed siebie,pogonienie za zwierzyna w lesie.Na 100 psow,ktore przybywaja do schroniska,oznakowany jest JEDEN. Kochajmy nasze psy i dbajmy o ich bezpieczenstwo.To nie przesada-zaden pies nie moze opuscic progu domu bez nr telefonu,nawet,jezeli jest tylko wypuszczany do ogrodka.

ufffffffff,ale sie rozpisałam.

Posted

Brazowa jeszcze tego nie zrobilam, ale w czwartek ide do pracy i kolo mnie jest zaklad w ktorym zrobia mi takie cos na blaszce :) narazie skupilismy sie najbardziej na leczeniu Malutkiej i pochania to wiekszosc naszego czasu i umyslu :)
Mozesz byc pewna, ze Malutka takie cos bedzie miala :)

Posted

Hihihihi... wiedziałam! Bo ja już też się łapię na tym, że na pierwszych fotach spacerowych psa, który poszedl do nowego domu, wzrok mój leci na obrożę: Jest adresówka? :evil_lol:

To przez Brązową!!!

Posted

Malutka od jutra przechodzi na antybiotyk. I znowu pokazala jak donosny ma glosik :D Wraca do zdrowia :) Ale lecznie potrwa przynajmniej 3 tyg., to tylko dlatego zeby wyleczyc ja juz do konca, wyczyscic jej organizm ze wszystkich tych paksudnych wirusow :) Potem czekaja nas juz same przyjemnosci :)

Posted

Dzis Malutka zostala pierwszy raz sama w domku ;) byla niesamowicie grzeczna! :multi: Jestem z niej dumna, a tak sie slicznie witala, ze az mi sie cieplutko na serduszku zrobilo. :loveu::oops:

Rano dostala pierwszy antybiotyk i tak co 12 godzin :-)
Kazdego dnia widac postepy, jeszcze jest slabiutka, ale juz probuje skakac i dokazywac na spacerach, biega i mnie zaczepia :sweetCyb: ja niestety musze jeszcze sie wstrzymac z szlenstwami z moja Niunia bo dostalismy zalecenia od Pani Doktor, ze Malutka nie moze narazie za bardzo szalec, musi wyzdrowiec.
Ale wszystko jeszcze przed nami:bigcool:

Posted

Nie bardzo jej pasowal sposob, w ktory musialam go podac :( te tabletki sa dosc spore i trzeba je jej wkladac do gardla :( balam sie, ze nie dam sobie sama rady. Trzy razy wyplula, ale za czwartm polknela :)
Jest niesamowicie cierpliwa i znosi wszytsko. Pozwala sobie zakropic oczka i wycierac nosek, a podejrzewam, ze to tez nie jest dla niej przyjemne.
Mysle, ze ta madra Psina po prostu rozumie, ze to dla jej dobra. :loveu:

Posted

Dobry sposób na niechęć do tabletek, to chowanie ich w paszteciku lub kawałku ryby. Może być inny przysmak. Ja chowam w kulce masła, wtedy wszystko pycha :evil_lol:

Myslę, że cierpliwośc Malutkiej bierze się z miłości do ciebie. Ona z tych psów, co dla swoich ludzi zniosą wszystko.
Ufa ludziom, w schronisku pielęgnowała ją Millarcka, obiecywała, że gdzieś czekają na nią dobrzy ludzie - nie puściła jej za Tęczowy Most, a był on już bardzo blisko...

I miała rację :multi::multi::multi:

Posted

hmmm, ale trzeba ja rozgniesc na proszek, prawda?
Przed chwila dalam jej wieczorna dawke i poszlo juz lepiej :)

Malutka jest niesamowitym psem, z kazdym dniem jest coraz lepiej :multi: naprawde robi postepy, ktore widac golym okiem, jestem z niej strasznie dumna i wiem, ze bedzie moim towarzyszem zycia w tych dobrych i zlych chwilach.
Nie odstepuje mnie na krok, ide do lazienki ona za mna, do kuchnia patrze a Malutka juz tez jest :loveu:

Dzisiaj razem ze mna brala "kapiel" :P ja w wannie, a ona na dywaniku czuwala, zeby nic mi sie nie stalo :eviltong::loveu:

Posted

Tak, otarła się :-( Dlatego tak bardzo Brązowa walczyła o dom dla niej.
No ale teraz ona Cycuch jest domowy, szczęśliwy pępek świata, hurrra :lol:

Ja nie kruszę tabletek, oszukuję zawijajac w przysmak i w całości łykają.

Posted

Jestem pod wrazeniem - nie zdarzylo sie jej to ani razu. Bylam przygotowana na to, ze trzeba bedzie pare razy posprzatac, a tu nic :eviltong:
Jest bardzo grzeczniutka.

Posted

Aga@ napisał(a):
Jestem pod wrazeniem - nie zdarzylo sie jej to ani razu. Bylam przygotowana na to, ze trzeba bedzie pare razy posprzatac, a tu nic :eviltong:
Jest bardzo grzeczniutka.

Millarca ostrzegala,ze piesek moze nabrudzic (jak kazdy zreszta,bo zdarzyc sie moze),ale obie wiedzialysmy,ze bedziecie miec mila niespodzianke,bo Irma jest czysciochem.Najbardziej chora nie zalatwila sie w boksie,tylko domagala sie wyjscia.Ledwo stala na łapach i nikt by nie mial pretensji o kupe,ale ona nie-tylko na dworzu.

Posted

To jest cudowny Psiak! Dzisiaj mnie obudzila lizawka :-P :)

Brazowa myslisz, ze moze mi cos nabroic jak wyjde do pracy na caly dzien? Nie wiem na co mam sie przygotowac i czy pochowac najbardziej narazone rzeczy ;)

Posted

noooo,jeszcze nie wiemy,jak pies reaguje na pozostawnaie w samotnosci.W schronie prawie wszystkie sa "grzeczne",tzn nie wyja i nie niszcza,bo sa zbyt przerazone.Mysle,ze bedzie OK,ale rzeczy wartosciowe i tak zawsze usuwamy,co po kusic los?
Warto małą przyzwyczajac,ze czasem zostaje sama,nawet,jak jestescie cały dzien w domu,niech pobedzie zamknieta w drugim pokoju.Wyjscie na krociutko z mieszkania (bez pozegnań),powrot.Pewnie zreszta to wiecie,wiec sie wymadrzam ;)

Posted

Przedwczoraj zostawilam ja sama na dwie godzinki i nie zrobila nic, byla niesmaowicie grzeczna.;) Dostala za to ode mnie smakolyk :happy1:
Wierze w moja Malutka, ze nie zrobi nic zlego. :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...