Aga_Mazury Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=red][B]czy aby gryzienie ogona może sygnalizować alergię :razz::razz:wg mnie to stres.....miałam już 1 alergika z AZS i Ozzy też alergik ale z zachowania wiem że ogon i jego gryzienie to zawsze jakieś zaburzenia w psyche psiaka :roll:a nie alergia [/B][/COLOR][/FONT][/quote] Ciotka ja napisałam "też"...:eviltong: Gryzie ogon i to dość mocno....w boksie krople krwi widać... oprócz tego najprawdopodobniej ma jakies problemy alergiczne.... tak czy siak....nadal w schronie ... Quote
Alicja Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 [quote name='Aga_Mazury']Ciotka ja napisałam "też"...:eviltong: Gryzie ogon i to dość mocno....w boksie krople krwi widać... oprócz tego najprawdopodobniej ma jakies problemy alergiczne.... tak czy siak....nadal w schronie ...[/quote] [FONT=Arial][COLOR=Red][B]:oops::oops:czytałam jak gapa :oops: w takim razie pokazuj się psina ....[/B][/COLOR][/FONT] Quote
Ola164 Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Ale cudo :loveu: Takie ma maślane oczka :loveu: Quote
doddy Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Czy Nero wykazał kiedykolwiek jakąś agresję do człowieka? Warknął, ostrzegł? Quote
Aga_Mazury Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Tak...z tego co pamiętam chyba kilka razy warknął na pracownika, ale nie ugryzł Wyjątkowo agresywnie zachowywał się u weta...jak pojechał do kastracji...rozszarpał nerkę podaną mu w razie gdyby wymiotował...kłapał,warczał...chociaż może ma złe doświadczenia...nie wiem... tak naprawdę bardzo mało znamy tego psa... chociaż jak się do niego podchodzi jest grzeczny, patrzy w oczy...czeka na smakołyk... przychodziły do niego dzieci w odwiedziny (z jego dzielnicy gdzie mieszkał...)...też się cieszył... Pamiętajcie też o tym cudeńku Quote
Aga_Mazury Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 [quote name='doddy']Nic nie wiemy o tym białym. Wątku mu nie zakładaliśmy jeszcze Tu więcej zdjęć http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=36651&page=392 Psiak trafił do schronu trzy tygodnie temu...szedł za naszą wolontariuszką na mieście i ją ugryzł...więc ojciec jej przywiózł go do schronu... mieliśmy nadzieję, że ktoś się po niego zgłosi...tym bardziej, że super psiaczek z niego... a i Milena od tego ugryzienia nawet śladu nie miała...więc może bardziej uszczypnął...zachęał do zabawy...no nie wiem...nie byłam nie wiem... fajniutki jest i niestety bardzo wiele dziwnych typków si wokól niego kręci... takich co to...taki psiak u nich na dzielnicy to jest cool... Quote
doddy Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Na wątku przez Ciebie podanym jest zapis, że już go nie ma w schronisku. Jest więc czy nie? Kto ma bardziej sprawdzone informacje? Quote
Aga_Mazury Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 doddy napisał(a):Na wątku przez Ciebie podanym jest zapis, że już go nie ma w schronisku. Jest więc czy nie? Kto ma bardziej sprawdzone informacje? doddy gdzie tam jst napisane, że już go nie ma?:cool3: Tam jest wspomniane, że nie ma już kolczatki, która jest widoczna na zdjęciach z dnia przyjęcia psiaka Quote
doddy Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Aaaa a ja zrozumiała, że psa z kolczatką nie ma :lol: Quote
Aga_Mazury Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Nero istnieje realna szansa, że zostanie uśpiony:-( ugryzł pracownika biały psiak został adoptowany edit: nie ugryzł tylko złapał za kij od szczotki i rozwalił go w miazgę Quote
Aga_Mazury Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Nie wiem dokładnie. Wiem, że ugryzł..złapał za rękaw i nie chciał puścić. Jak to dokładnie wyglądało nie wiem bo nie widziałam jak i nie wiem co ię działo chwilę wcześniej co mogło np. sprowokować takie zachowanie. Quote
Aga_Mazury Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 Właśnie w sobotę nad nim usilnie debatowaliśmy w schronie. Był u niego też Pan, tóry go oddał. Wszedł do niego do wybiegu. Nero już go nie słucha a przynajmniej nie tak jak słuchał. Zabawa z grubym kijem wyglądała dośc poważnie. Nero złapał i za nic w Świcie nie puścił....a robił to z taką zawziętością.... no i potem kij grubości ręki został w drzazgi rozwalony w kilka minut. Marnieje w schronie...napewno. Quote
doddy Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 Zaproście nowego właściciela na forum. Bardzo milo by poznać kogoś kto podjął się pracy z trudnym bullowatym. Quote
lidka_park Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 zobaczymy co da sie zrobić ;) nowy właściciel mówił, że ma doświadczenie z dużymi psami wiec mamy nadzieje, że dadzą rade :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.