eurydyka Posted June 8, 2008 Author Posted June 8, 2008 sprawdzalismy w czwartek (19 substancji) i wyszlo, ze nie mam na nic uczulenia z tego typowego zestawu za dwa tygodnie moze uda mi sie te badania powtorzyc we Francji, to zobaczymy czy tam cos wyjdzie wlasnie doczytalam na forum chloniaka, ze odeszla kolejna znajoma nam sunia, rotka Bella ['], widywalismy ja czesto i bylo dobrze a potem chloniak nagle zaatakowal ponownie, okrutna to choroba i bardzo sie boje, ze nas to tez spotka mimo, ze teraz jest ok Quote
eurydyka Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 dzis byl krotki wypad na dzialke, gdzie sie nagle pojawila sunia chyba ok roczna typ mniejszego owczarka niemieckiego, lagodna i pieszczocha do ludzi, troche mi do stada startowala Quote
eurydyka Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 to ta sunia, sliczna i przytulasna, jak po 5 minutach zobaczyla mojego meza, ktory wczesniej ja glaskal to pobiegla do niego sie tulic, podskakiwala jak szczeniak, az milo bylo popatrzec jest do kobiecego kolana, taki mniejszy owczarek podejrzewam, ze ma krzywizne przednich lap (pewnie brak witamin jak byla szczeniakiem) zupelnie nie mamy pomyslu jak jej pomoc, na dzialce bedziemy dopiero w srode dzis dalam jej po prostu jesc i musielismy wracac do domu Quote
eurydyka Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 suni dzis nie widziano,moze jednak ma gdzies w sasiedztwie dom? rano Fender mial duza morfologie, zaraz jedziemy na wizyte i zobaczyc wyniki Quote
Alicja Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 [quote name='eurydyka']suni dzis nie widziano,moze jednak ma gdzies w sasiedztwie dom? możliwe że sunia robiła rekonesans po okolicy :razz: rano Fender mial duza morfologie, zaraz jedziemy na wizyte i zobaczyc wyniki :kciuki: za wyniki Quote
eurydyka Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 juz pisze, bo wrocilismy i dzis bylo wszystko o czasie a maz pedzil na mecz musimy powtorzyc badania krwi, ale kilka elementow, bo sa przekroczone wyniki ale moze byc przeklamanie bo Fender z mojej winy nie byl na czczo, szczerze mowiac dzis rano zwyczajnie o tym nie pomyslalam jak mi sie domagal zarla zanim poszlam do pracy poniewaz leukocyty sa na poziomie 3 (a norma od 6) to po badaniach w piatek i telefonie do pana doktora ustalimy moment przejscia na tabletki teraz Fender przez chyba 6 sesji dwutygodniowych ma dostawac tzw schemat LMP czyli dla mnie laika to sa 2 rodzaje tabletek plus zmieniamy steryd z encortonu na encortolon utrzymujac dawke 15mg co dwa dni jedna z tych chemicznych tabletek bedzie zatruwac Fendera co sie moze objawiac biegunkami, wymiotami i sie okaze jak on to zniesie (szczerze mowiac tego sie obawiam), bedziemy napewno na biezaco w kontakcie z lekarzami gdy sie spytalam o to ile Fender z nami bedzie, to uslyszalam, ze wiecej bedzie wiadomo za rok, a ze 10 do 15% procent z pacjentow dr Jagielskiego z chloniakiem udaje sie wyleczyc ale to niewielka grupa i chloniak przewodu pokarmowego leczy sie gorzej mamy chyba troche wieksza nadzieje niz w styczniu, ze Fender bedzie z nami przez najblizszy rok, w koncu nadzieja trzeba zyc Fender dzis nie wierzyl, ze bylo krotko i duzo gadali a jego tylko zbadano licze, ze wyniki piatkowe beda juz bardziej wiarygodne, bede go musiala przeglodzic, bo wyszla nam zle bilrubina i za duzy mocznik Quote
iza_szumielewicz Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Oby tak było! Oby został z wami bardzo długo. To młody pies. Może jeszcze teoretycznei długo żyć. Ja dziś znów ryczę za moim Malutkim. Żyję w rozdwojeniu - jak przytulam Fionka, głupio mi wobec Małego. I odwrotnie. Bardzo bardzo za Małym tęsknię.:-( Cały czas jestem z wami dobrymi myśslami. Quote
Ela_and_Krzys Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 trzymamy kciuki za piątkowe wyniki nadzieję trzeba mieć zawsze, a Fender jest bardzo dzielny Quote
joaaa Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Będzie dobrze!!! :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Quote
eurydyka Posted June 11, 2008 Author Posted June 11, 2008 dzis na dzialce to dopiero szalal, az trudno go bylo przywolac;) dopiero jak karma sie pojawila to i beagle tez a suni onkowatej ani widu ani slychu Quote
eurydyka Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 dzis rano Fender uznal, ze krwi oddawac nie bedzie ale jakos sobie z nim poradzilam, silny sie zrobil bardzo wieczorem pewnie beda wyniki Quote
Aganiok Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 zbuntował się chłopak widzę... ;-) czekamy na wyniki Quote
eurydyka Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 Aganiok, a mi sie zbuntowala sluzbowa komorka, kaszel nie chce sobie precz pojsc, wiec lepiej zeby Fendek mnie teraz oszczedzal, bo zwyczajnie nie mam tyle sily co zwykle chorujac ostatnie 2 tygodnie :( Quote
eurydyka Posted June 13, 2008 Author Posted June 13, 2008 sa wyniki badan, w sumie ok poza leukocytami, ktore znowu za niskie co oznacza czekanie z chemia z tabletkach w srode mamy powtorzyc morfologie Quote
eurydyka Posted June 14, 2008 Author Posted June 14, 2008 dzis piekna pogoda, nie za goraco, wiec bylo szalenstwo na dzialce, a najfajniej bylo ganiac Ciri jak miala pilke nozna w pysku :) a wieczorem idziemy w odwiedziny do ukochanej Fenderka czyli Belki Quote
Alicja Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 :multi:super że udał się odpoczynek Fenderek ....:kciuki: za dobre wyniki Quote
eurydyka Posted June 15, 2008 Author Posted June 15, 2008 dzis byl pelen spacer w kameralnym towarzystwie i potem sobie psiaki pospaly, bo nas czekalo troche jezdzenia po miescie Quote
tanitka Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 niech psiaki wypoczywają i nabierają sił!:lol: Quote
eurydyka Posted June 18, 2008 Author Posted June 18, 2008 Fender ok, wyniki tez, jutro startujemy z tymi nowymi paskudztwami w tabletkach ktorych sie boje dzis mialam zly dzien, na koniec wpadl na mnie rowerzysta, tj na moj samochod bo sie zagapil i mam obtarte lusterko i wgniecenie:(, niepelnoletni, bez OC, pogadalam telefonicznie z policja, konieczna bylaby sprawa cywilna dla jego rodzicow wiec sobie odpuscilam bo z zagranicy nie mam czasu na procesy jezdzic kiedy czas wolny i caly jest przeznaczony dla Fenderka wiecej nie pisze, bo dzis mam negatywny nastroj (w duzej czesci mase obaw podswiadomych co do tej nowej formuly leczenia niestety koniecznej) Quote
eurydyka Posted June 19, 2008 Author Posted June 19, 2008 spotkanie z rowerzysta okazalo sie kosztowne, bo dzis rano sie zorientowalam ze nie otwieraja sie drzwi pasazera:(blacharz byl konieczny a oni sa drodzy:( zajrzalam tez na komende, zeby dowiedziec sie w ogole jak sie w takiej sytuacji zachowac, ale niestety przez to ze rowerzysci nie sa objeci obowiazkiem OC czekalby mnie proces cywilny a to oznacza 2-3 lata czekania na odszkodowanie i kilka wycieczek do sadu, wole ten czas poswiecic psiakom Fender dostal swoja nowa tabletkowa chemie, obserwuje co i jak, na razie sobie lezy na poslanku dzis w nocy mialam bardzo smutne sny a Fender obudzil mnie odruchem wymiotnym, kolejny nieciekawy emocjonalnie dzien, a to bylo jeszcze przed podaniem chemii kciuki bardzo bardzo potrzebne Quote
Alicja Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Eurydyko ....kciuki są dla Was cały czas w pogotowiu :kciuki: :calus: Co do stłuczki ....znajomy ojca miał taką sytuację , ze wjechała mu pod koła kobieta na rowerze na pasach ....wg przepisów nie powinna na rowerze przejeżdżać tylko pojazd przeprowadzić ponieważ tam nie było ścieżki rowerowej ...nawet ona dopuściła się 2 wykroczeń bo jazda po chodniku i jazda po pasach ........facet w sądzie przegrał ...masakra :angryy: Quote
eurydyka Posted June 21, 2008 Author Posted June 21, 2008 dzis bylo pelne szalenstwo na dzialce okupione krztuszeniem, ktorego juz dawno Fender nie mial, wiec sie zastanawiamy czy cos nam nie wraca przypadkiem Quote
joaaa Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 Nie martw się, może to tak na początku. A Fenderek dostaje leki osłonowe na zołądek i watrobę? Pewnie tak, bo dr Jagielski dopilnował tego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.