fona Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 3oo kg karmy w Starachowicach http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107013 Quote
giselle4 Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 ..........Cioteczki ,moze macie jakis dobry tekst do ogłoszenia dla Maksia mój jest słaby i zero telefonow........:-( ....O tym Panu moge napisać tylko tyle To dziadunio ma około 14 lat On wie że nie jest piekny i wie ze młodsze i ładne pieski nie zawsze znajdują swoich ludzi ale On ma marzenia,piekne marzenia. Widzi w nich swojego Pana i domek,pełną miske i wolność i kiedy juz przyjdzie dzień że trzeba będzie sie zbierac za TM to On będzie pogodzony z losem i szczęsliwy i bedzie tam na niebieskich łakach czekac na swojego Pana z tęsknotą Bedzie pamiętał że był kochany,przytulany ,nakarmiony i ze miał wiatr w siersci bo był wolny,zaden łańcuch na szyi,tylko spacerki:-( http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...fdd87350e.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...ce781da82.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...3807755f5.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...49f26aa14.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...4552f26cf.html Quote
giselle4 Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 ....Maksiowi leki nie są potrzebne[tak powiedział wet]tylko własny kątek i pełna micha:lol:[tyle mozemy jemu zapewnić],nie chodzi po schodach,nie szaleje na łąkach,tylko dostojnie wychodzi na mały spacerek.Nie mozemy jemu zapewnić najwazniejszego leku-miłości człowieka:-( i chęci do życia.Maksio juz powoli chyba wybiera sia za TM,biegac po niebieskich łąkach:-([jak zrobie fotki jak sam urzęduje w swoim kojcu to wstawie]zycie jego nie rozpieszczało i nawet jak odejdzie w schronie to bedzie pamietał o nas ktorzy jego karmimy,głaszczemy i mówimy miłe słowa:oops:.Nie jest przeganiany ,bity ,nie czuje głodu i ma swoją bude ....to bardzo grzeczny chłopak i wszystko rozumie:oops:Cioteczki,mimo że mi smutno kiedy jego widzę to nie martwie sie że cierpi,że chodzi głodny itd.Wiecej zrobić nie mozemy......naprawdę ,mimo iż bardzo sie staram nikt nie jest chętny zabrać chłopaka.Sorry:-(Będe Was na bieżąco informowac Quote
outsi Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Proszę męża, ale się sprzeciwia.... Poza tym to drugi koniec Polski.... Gdybym była blisko, to bym zabrała Maksa do domu i postawiła rodzinę przed faktem dokonanym... Tak bym chciała... Czy naprawdę nie znalazłby się ktoś z dogo mieszkający bliżej, żeby dać kącik temu maluchowi na czas uwieńczenia jego pobytu na tym świecie? Giselle, wierzę, że dobrze się opiekujecie Maxem... Dziękuję i proszę o jeszcze... Quote
Jola_K Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 giselle4 napisał(a):..........Cioteczki ,moze macie jakis dobry tekst do ogłoszenia dla Maksia poprosze majge o pomoc, pisze piekne teksty Quote
majqa Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Jak boli głód??? Psie łapki i ich marzenie... Każdy kiedyś miał chrapkę na coś smakowitego. Obruszał się gdy przepyszność stawała nieosiągalna, gdy trzeba było zadowolić się jedynie wyobrażeniem. Niby dramat, a tak naprawdę maleńka farsa, bo w takich okolicznościach zawsze jest świadomość, że wcześniej czy później zachcianka zostanie zaspokojona. Jak jednak boli prawdziwy głód? Prawdziwy, gdy soki trawienne zaczynają palić ściany żołądka,a wszelkie myśli krążą wobec jednego - zdobyć pokarm. Obojętnie jaki, byle tylko, byle szybko i nawet nie gryźć, a wrzucać w siebie jak w worek, by starczyło na zapas. Takie historie kojarzymy z czasami wojennymi, obozowymi, złem, którego przejawy rozbłyskają nikłością gdzieś daleko, gdzieś poza nami...Czy aby napewno??? Takie małe, nieme zapomnieniem, obozy śmierci głodowej rozsiane są w zakamarkach ludzkich domostw. Więźniowie ich, psy sterczą przywiązani łańcuchami do stert desek nazywanych budami. Tak dopełnia się ich parszywy żywot w równie parszywej rzeczywistości. Choć los tych biedaków częstokroć staje się tajemnicą poliszynela, nikt nie przychodzi im z pomocą. Nie uchodzi przecież narażać się sąsiadom, psuć międzyludzkie stosunki, bo i dla kogo? Dla zwykłych zwierząt??? Takiego zwykłego psa chcemy tu przedstawić...On zapragnął zerwać swoje okowy, spróbować wygrać wyścig z szyderstwem przeznaczenia. Ostatnim zrywem walki o jedzenie, a to równoznaczne było dla niego z przeżyciem, chciałoby się powiedzieć nieludzkim wysłkiem, zerwał łańcuch terroru. Wynędzniały z głodu ale silny desperacją, stanął u progu lecznicy weterynaryjnej w Bystrzycy Kłodzkiej. Ogniwa tego łańcucha, brudne, pokryte tłustym kurzem, wyglądały jak znaczniki lat nieszczęścia. Nie mogło stać się lepiej. Anioł -Pani Weterynarz udzieliła psu niezbędnej pomocy, podarowała mu też imię - Maks.To pewnie druga po łańcuchu, własna rzecz tego biedaka. Maks został odrobaczony, odpchlony, wykąpany. Oceniany jest na 10lat, choć tu nie ma pewności, bo złe doświadczenia postarzają, żłobią niemal nieodwracalne znaki czasu. Maksiu nie ma problemów zdrowotnych, to wielki pozytyw w jego historii. Zbawczyni psiaka marzy, mamy nadzieję, że nie łudzi się, że i poza nią pojawią się na drodze Maksa inni dobroczyńcy. Liczy, że znajdzie się dla niego ludzkie, prawdziwie ludzkie serce, gotowe pokochać psa i pomóc mu zapomnieć o doznanych okropnościach. On nie potrzebuje wiele...odrobiny zielonej trawki, nowej budki, która stanie mu się domem i nie uwięzi zimną stalą okalającą szyję. Błagamy o pomoc dla Maksia. Osoby zainteresowane losem psiaka proszone są o kontakt z: Panią Elą - tel.692 776 068 Quote
giselle4 Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 .......outsi:lol:.opiekujemy sie Maksem troche berdziej jak innymi psami[jest najstarszy z całej naszej gromadki],proszę nie naciskaj na męża jego tez trzeba zrozumieć[wiem coś o tym]Mam nadzieję że moze z wiosna ktos jego przygarnie,pokocha i da domek aby pamietal że nie była tak zle.:shake: On jest bardzo spokojny jak na psa-pogodzony z losem i jemu naprawde nie trzeba duzo,za wszystko jest wdzieczny....troche lepszego jedzonka,pogłaskanie i czułe słowo to duzo dla niego:lol:Słowo wiecej nie moge zrobic :-( ................................ ............................. majqa:lol:dziekuje za tekst[troche długi jak na anons do gazety]ale dam rade:lol:......zaczne wstawiac od,,Dla zwykłych zwierząt???,,:oops::oops: Jeszcze raz dziękuje wszystkim :multi: Quote
giselle4 Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 ....majqa:cool3: tylko proszę nie obraz sie ze skracam suuuper tekst [nie pomyślełam wcześniej że tak sie moze stać- sorry] dlatego ten dopisek:oops: Quote
magda z. Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 niuniek przynajmniej teraz ma chwile spokoju, jeśli życie spedził na łańcuchu i był przeganiany to teraz sam w boksie naprawdę ma lepiej. Wiadomo, że to nie własny kącik u kochających ludzi, ale i tak poprawa. Szkoda, że nikt się nim nie chce zaopiekować, chociaz na te ostatnie miesiące, ale może jeszcze kogoś przekona:razz: Quote
majqa Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Spoko dziewczyny! :loveu: Za co mam się obrażać? ;) Wstawiłam Wam tekst właśnie do obróbki! Na allegro możecie wstawić całość. Aha, zarejestrujcie się na portalu www.vegie.pl, tam jest forum i adopcje + rejonizacja województwami. Zakładacie tam wątek jak na dogo, tam też, radzę, wstawcie całość i koniecznie foty. Sporo piesiów znalazło dzięki temu portalowi szczęście. Quote
Jola_K Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 majga dziekujemy za piekny tekst i za porady :Rose: trzymam kciuki za Maksia! :kciuki: Quote
Tygrysek ^^ Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Mam nadzieję że dzięki temu wspaniałemu ogłoszeniu Maksio znajdzie kochający domek... Quote
papudraczek Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 wznowiłam Maksiowi allegro. i pozwolilam sobie wkleić wasz tekst http://www.allegro.pl/show_item.php?item=327056049 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.