Jola_K Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 papudraczek napisał(a):cioteczki zabieram się za ogłoszenia !! powiedzcie proszę jakie dane kontaktowe mam powstawiać!!?? przydałyby się też jakieś ładniejsze zdjęcie bidulka!!! wszystkie informacje jakie mamy sa na tym watku, w pierwszym poscie i to wkleilam powyzej dane kontaktowe podaj do P. Eli tel.692 776 068 to osoba, ktora najwiecej wie o psiaku itp wklej tu pozniej link do ogloszenia, dziekuje :) Quote
Jola_K Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 pomoz Maksikowi :( napisalam prosbe o nowe zdjecia Quote
zuziaM Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Nie dostalam jeszcze informacji o psiaku. Jedynie prosbe, aby postarac sie znalezc Ninkowi nowy domek, bo nie moze zostac tam gdzie jest zbyt dlugo .....:shake:. Psiaczek jest przyzwyczajony do zycia na dworze, wiec ogrod z budka bedzie dla niego idealny.... to stary psiaczek, jemu juz niewiele czasu zostalo .... kto przygarnie staruszka ..... jemu tylko miseczka jedzonka potrzebna juz tylko .......:-( Quote
papudraczek Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 oto allegro maksa: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=309594847 i ale gratka http://ale.gratka.pl/ogloszenie/966929_staruszek_maks_walczy_o_zycie_i_milosc.html jeżeli trzeba coś poprawić piszcie zrobiłam mu też ogłoszenie na adopcje.org ale czeka na akceptację Quote
papudraczek Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 czy ktoś wie co sychc u Maksia?? jest jeszcze w DT?? Quote
zuziaM Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 [quote name='papudraczek']czy ktoś wie co sychc u Maksia?? jest jeszcze w DT?? Niestety :shake:.... Maks od wczoraj jest w schronie w Dzierzoniowie :placz:..... Prosba do dziewczyn ze Swidnicy .... ZAGLADAJCIE do MAKSA z Bystrzycy Klodzkiej :modla::modla::modla:. Pani Ela juz nie bywa w schronisku i martwimy sie, jak on sobie tam poradzi .....:-( Quote
Jola_K Posted February 13, 2008 Author Posted February 13, 2008 zle mamy wspomnienia z tym schronem, badzo zle.... :( ale mam nadzieje ze Maksiu.. co napisac? przezyje, da sobie rade, w pore dostanie pomoc.... bezsilnosc :( :( Quote
Edi100 Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Jola_K napisał(a):zle mamy wspomnienia z tym schronem, badzo zle.... :( ale mam nadzieje ze Maksiu.. co napisac? przezyje, da sobie rade, w pore dostanie pomoc.... bezsilnosc :( :( Schron w Dzierżoniowie:( bardzo niedobrze...:placz: Quote
Jola_K Posted February 13, 2008 Author Posted February 13, 2008 zmienilam tytul :( nie mamy juz hoteliku, dt tez nie mamy, kto pomoze Maksiowi? Quote
Seaside Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Gosieńko czy nie nie było już możliwości aby był tam gdzie wcześniej? :( Tyle przeżył, wyrwał się z rąk śmierci by trafić do tej rzeźni.... Ja nie umiem myśleć o tym miejscu inaczej... po tym co wydarzyło się rok temu.... Quote
Jola_K Posted February 13, 2008 Author Posted February 13, 2008 glowa mi peka, co tu zrobic? :( Quote
michelle04 Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Witam, przepraszam,że zadam pytanie z innej 'beczki", ale czy może mi ktos naświetlić historię tego schroniska? Co stalo sie rok temu? Pytam, gdyz wyciagnęlam z tego schronu 4 boksery, ale mialo to miejsce na przestrzeni czasowej od sierpnia 2007 do dnia dzisiejszego, a ze nie mieszkam w tej miejscowości, wiec praktycznie nie posiadam żadnych informacji....Czasami odwiedzam to schronisko, Giselle4 jest tam praktycznie raz w tygodniu.....Zalożylysmy nawet strone poświęconą temu schronisku, jednak nie dla jego reklamy, lecz dla psów tam przebywających, dodam pieknych psów, które z pewnoscia znalazlyby domek gdyby, byly bardzej rozpropagowane....Niestety nie poświęcam jej tyle zapału i czasu ile powinnam i bym chciała, no ale są juz pierwsze adopcje i to cieszy.... Ponawiam, więc prosbę o naświetlenie sprawy....nie sprawi to,że przestane pomagać, ale będę bardziej wyczulona i wrażliwa, bo rozumiem, że stało sie tam coś strasznego.... Quote
Seaside Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 od paru miesięcy nie miałyśmy kontaktu z tym schroniskiem więc nie wiedziałyśmy że znalazły się osoby które chcą tam zrobić coś dobrego :) Dziś już późno, ale jutro postaram się naświetlić szerzej historię kilku psiaków które tam trafiły ;( Czy możliwa byłaby pomoc Maksiowi?? Quote
Jola_K Posted February 13, 2008 Author Posted February 13, 2008 chcialam odnalezc te watki ale nie mam ich w subsrypcjach, nie usuwalam na pewno, wiec pewnie mod je ukryl nie mam tez starych watkow jeleniogrskich i Farcika :( Quote
Edi100 Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Domku, pokochaj starunia. Nie daj Mu umrzeć w schronie...:placz:Czy On ma jakies ogłoszenia? Quote
Seaside Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Jola_K napisał(a):chcialam odnalezc te watki ale nie mam ich w subsrypcjach, nie usuwalam na pewno, wiec pewnie mod je ukryl nie mam tez starych watkow jeleniogrskich i Farcika :( Ja też nie mam Jolu :( żadnych - a chciałam podać linki do poczytania :shake: Quote
michelle04 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 A czy mogłybyście tak w dwóch zdaniach napisac o co chodzi????? Seaside co się tyczy pomocy dla Maksa to tak-oczywiście. Pogadam z Giselle4 i podeślę Ją tutaj na ten wątek. Na razie biedaczka jest chora, ale pewnie jak tylko wstanie z łózka to poleci do schronu, więc rozejrzy się za Maksem i może jakieś nowe wieści będą. Quote
Seaside Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 napisze zaraz po pracy - na razie z doskoku wchodzę ;) Quote
Seaside Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 tak w skrócie: rok temu (grudzień?) w hoteliku we lwówku, w którym miałyśmy psiaki wyciągnięte z Jeleniej Góry, były też psy dostarczane przez urząd miasta. szukając domów dla "naszych psów" zaangażowałyśmy się też w pomoc tamtym, ponieważ umowa hotelu z UM polegała na tym, że psy są u nich przez jakiś czas, a po "uzbieraniu" kilku sztuk są wywożone do schroniska w Dzierżoniowie schroniskowym samochodem. w związku z tym, że termin zbliżał się szybko, Zuzia postanowiła jechać tam i je wyadoptować na siebie. Polegałoby to na tym, że zostałyby pod naszą opieką, opłacane w hoteliku, spokojnie do czasu znalezienia domów. Nie pamiętam już czy to było telefonicznie czy Zuzia zdążyłą już dotrzeć do Lwówka - okazało się że tego dnia przyjechał mały samochodzik, upchnął 7 psów (bardzo dużych i bardzo malutkich :placz: serce mi się kroi jak sobie przypomnę ich pyszczki :placz:) i ruszył do schroniska. Wszczełyśmy alarm - myślałyśmy że mimo tego że to schronisko wtedy miało okropną renomę (nie wiem jak teraz :oops:) po prostu te psy wyadoptujemy. Na "już" szukałyśmy ludzi z dzierżoniowa i świdnicy żeby sprawdzili czy psy dotarły. I zaczeło się - jedno wielkie kłamstwo! nie pamiętam ile razy dzwiniłam do schroniska, ile Zuzia i inni z pytaniami o psy - 150 wersji wydarzeń: a to ich wogóle nie ma, a to nie dotarły, a to są 3, a to 4 już adoptowane (w ciągu kilku godzin!!!!). Była też wersja że owszem są, ale nie można ich przez 2 tyg zabrać bo mają okropnego grzyba!!!! Wierutne kłamstwo - psy były czyste!!!!!!!! Najgorsze jest to że Kasztan miał już zaklepany dom - zabrakło dnia :( Facet jeszcze długo upierał się że mamy go w schronie znaleźć :shake: wszystko na nic Agnieszka30 zaoferowała pomoc i pojechała do schroniska sprawdzić czy psy tam są. Obeszła wszystko i nic - patzrono na nią tylko krzywo, nie chciano dopuścić do wszystkich miejsc. Skorzystał na tym labkowaty Hipek, którego wypatrzyła i pojechał do hoteliku, a potem do swojego własnego już domu. Dowiedziałyśmy się wtedy że panują tam fatalne, fatalne warunki i nic nie można się dowiedzieć - same kłamstwa :shake: Efekt taki że psów nie odnalazłyśmy - ani śladu po nich, nic!!! Zero!!! Na łopatki powalał brak współpracy - wyglądało na to że nikogo tam nie obchodzi ich los, to że są osoby które chcą je zabrać. Posunę się nawet do myślę słusznych przypuszczeń, że psy zostały zlikwidowane lub wypuszczone gdzieś w lasach po drodze do Dzierżoniowa z racji tego, że każda z nas mieszka daleko od schroniska i niestety brakuje nam sił nawet na pomoc w Jeleniej (od której też dzieli nas 50 km, a JolęK to już setki ;) ), temat został zamknięty i nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności:shake: Teraz wrócił przez Maksa - nawet nie wiedziałyśmy że odzył tam wolontariat - rok temu niestety dla psów go nie było :( Quote
giselle4 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Seaside ....jezeli Max jest w schronisku [sprawdzę w sobote]to masz info na bieżąco i fotki..nie wiem co było kiedyś[jestem nowa w tej miejscowosci]ale pozwalają mi robić fotki,ogłaszac i zabierać na spacerki pieski [wejdz na dolnosląskie zobaczysz że nie kłamię]mamy juz pewne sukcesy:multi:pieski ogłaszamy i sa chętni,zabieraja ,przyjeżdżaj nawet po 100 km i dziekują.Jest Peka co gryzie łapki do kości i chudnie,Pan wet nawet mówił aby jej skrócić cierpienia,ale po mojej rozmowie z Pania kierownik uzgodniłyśmy 2 tygodnie na poprawe.Ja oglaszam,zabieram na spacerki[po cichu podkarmiam]a Pani kierownik daje jej dokładki i smaruje rany..mysle ze wygramy:oops:Max moze liczyć na mnie i na spacerki i cos dobrego;)Nie obiecuje wiele,zobacze w sobotę i napisze. Proszę nie martw sie :-([ jak juz wyliże sie z choroby]jestem dalej gotowa na odwiedziny w schronie.....mysle że mnie tam lubią....ja kocham ich psy.:loveu: Quote
giselle4 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 ...nie rozpaczaj-prosze:placz::-(mysl pozytywnie,bedzie dobrze.:multi:napisze..... Quote
Seaside Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Bardzo bardzo Wam dziewczyny dziękujemy!!!!!! :loveu: Jak przeczytałam że Maks w Dzierżoniowie to myślałam, że to już koniec .... :( Widzę że macie wątek ogólny - zaglądnę może my też będziemy mogły Wam w czymś pomóc :) Quote
Seaside Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Edi100 napisał(a):Domku, pokochaj starunia. Nie daj Mu umrzeć w schronie...:placz:Czy On ma jakies ogłoszenia? Zdaje się ma allegro Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.