Jola_K Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Informacje o tym psie przeslala do zuziaM P. Elzbieta Smigielski z Fundacji " MRUNIO " Umierający z głodu Maks zerwał się z łańcucha w ostatnim odruchu walki o życie. Ledwie powłucząc nogami przywlókł się do pani doktor weterynarii w Bystrzycy Kłodzkiej prosząc o ratunek. Na jego szyi wisiała jeszcze resztka łańcucha. Pani doktor udzieliła Maksowi pierwszej pomocy i zajęła się nim troskliwie. To zresztą nie pierwszy raz gdy ta młoda lekarka o wielkim sercu ratuje czworonożnego przyjaciela człowieka. Przyjaciela człowieka, któremu człowiek wyrządził krzywdę!!!!!!! Maks przebywa w tymczasowej rodzinie zastępczej ale nie może tam pozostać zbyt długo. Bardzo pilnie poszukujemy dla Maksa nowej rodziny; takiej, która uszanuje jego psią godność i otoczy go należytą opieką. Nie znamy szczegółów historii Maksa ale możemy się domyślać, że wiele wycierpiał. A fakt, że szukał pomocy właśnie u pani doktor świadczy o tym, że bardzo mądry z niego pies. P. Ela ma kontakt z domem .... zwrocila sie z prosba do redakcji "Bramy" i " Euroregionu" o ogloszenie psiaka. Podaje kontakt do P. Eli 692 776 068 Prosze o pomoc dla tego strauszka, niech godnie przezyje ostatnie lata swojego zycia. __________ od 12 lutego Maksiu przebywa w schronisku w Dzierzonioweie :placz: oto wiesci o nim od michelle04 michelle04 napisał(a):Maks-Robert to staruszek,wygląda jak mały osiołek[kwarantanna] Dziewczyny nie martwcie sie o niego i nie rozpaczajcie,dzisiaj mały spacerek i troche jedzonka extra.Prosba ogłaszajcie bo wiecie że to dziadunio...jemu kosteczki grzać w chacie,nie wyglada dobrze i siersć wyskubana[pewnie odrosnie ale trzeba czasu i troche pracy aby wygląd jego zmienic]:-( kąpiel i szczotkowanie. :( bidus, pomozmy :( _________________________ najswiezsze zdjecia :( Max ma bardzo slabe tylnie lapki, ciezko mu na nich stac i sie poruszac. Pomozmy mu. :( ____________________________________________________________ TEKST DO OGLOSZEN Jak boli głód??? Psie łapki i ich marzenie... Każdy kiedyś miał chrapkę na coś smakowitego. Obruszał się gdy przepyszność stawała nieosiągalna, gdy trzeba było zadowolić się jedynie wyobrażeniem. Niby dramat, a tak naprawdę maleńka farsa, bo w takich okolicznościach zawsze jest świadomość, że wcześniej czy później zachcianka zostanie zaspokojona. Jak jednak boli prawdziwy głód? Prawdziwy, gdy soki trawienne zaczynają palić ściany żołądka,a wszelkie myśli krążą wobec jednego - zdobyć pokarm. Obojętnie jaki, byle tylko, byle szybko i nawet nie gryźć, a wrzucać w siebie jak w worek, by starczyło na zapas. Takie historie kojarzymy z czasami wojennymi, obozowymi, złem, którego przejawy rozbłyskają nikłością gdzieś daleko, gdzieś poza nami...Czy aby napewno??? Takie małe, nieme zapomnieniem, obozy śmierci głodowej rozsiane są w zakamarkach ludzkich domostw. Więźniowie ich, psy sterczą przywiązani łańcuchami do stert desek nazywanych budami. Tak dopełnia się ich parszywy żywot w równie parszywej rzeczywistości. Choć los tych biedaków częstokroć staje się tajemnicą poliszynela, nikt nie przychodzi im z pomocą. Nie uchodzi przecież narażać się sąsiadom, psuć międzyludzkie stosunki, bo i dla kogo? Dla zwykłych zwierząt??? Takiego zwykłego psa chcemy tu przedstawić...On zapragnął zerwać swoje okowy, spróbować wygrać wyścig z szyderstwem przeznaczenia. Ostatnim zrywem walki o jedzenie, a to równoznaczne było dla niego z przeżyciem, chciałoby się powiedzieć nieludzkim wysłkiem, zerwał łańcuch terroru. Wynędzniały z głodu ale silny desperacją, stanął u progu lecznicy weterynaryjnej w Bystrzycy Kłodzkiej. Ogniwa tego łańcucha, brudne, pokryte tłustym kurzem, wyglądały jak znaczniki lat nieszczęścia. Nie mogło stać się lepiej. Anioł -Pani Weterynarz udzieliła psu niezbędnej pomocy, podarowała mu też imię - Maks.To pewnie druga po łańcuchu, własna rzecz tego biedaka. Maks został odrobaczony, odpchlony, wykąpany. Oceniany jest na 10lat, choć tu nie ma pewności, bo złe doświadczenia postarzają, żłobią niemal nieodwracalne znaki czasu. Maksiu nie ma problemów zdrowotnych, to wielki pozytyw w jego historii. Zbawczyni psiaka marzy, mamy nadzieję, że nie łudzi się, że i poza nią pojawią się na drodze Maksa inni dobroczyńcy. Liczy, że znajdzie się dla niego ludzkie, prawdziwie ludzkie serce, gotowe pokochać psa i pomóc mu zapomnieć o doznanych okropnościach. On nie potrzebuje wiele...odrobiny zielonej trawki, nowej budki, która stanie mu się domem i nie uwięzi zimną stalą okalającą szyję. Błagamy o pomoc dla Maksia. Osoby zainteresowane losem psiaka proszone są o kontakt z: Panią Elą - tel.692 776 068 Quote
zuziaM Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Piekny i taki biedny psiaczek :placz:. Nawet te wielkie koltuny siersci nie sa w stanie ukryc jego chudych wystajacych kosci i lysych plackow na ciele....... Biedactwo, pewnie swoje calutkie .... tak dlugie zycie... spedzilo na tym lancuchu :placz: Zobaczcie ta obroze... ona jest az sztywna od tlustego brudu ......:placz:, ktory sie na niej osadzal cale dluuuuugie lata..... Quote
Edi100 Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Chwała że uciekł. Mądry z Niego psiak i zapewne wiele w nim chęci zycia. Bidus z Niego straszny:placz: Potrzebne mu ogłoszenia. Quote
Seaside Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Czy może ktoś pomóc w zrobieniu banerka?? Quote
szasztin Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Jak pomóc? ogłoszenia? Moze prosimy o więcej zdjęć i coś wiecej o piesku. Wtedy wytawimy ogłoszenia i może jakiś plakacik. A jak on sie czuje? Coś mu potrzeba? Quote
Jola_K Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 tak tu cichutko.. a psiak potrzebuje naszej pomocy :( Quote
zuziaM Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Pani Ela ma nam napisac o stanie psiaka. Poprosila o opinie pania doktor. Psiaczku, jestes w dobrych rekach. Pani Ela nie da Ci zginac...... Ale moze Dogomaniacy predzej Ci domek znajda.... Quote
lookata Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 eh super by było gdyby udało się znaleźć mu jakiś przyzwoity kącik... jak jego zdrowie? Quote
Seaside Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 ponawiam pytanie - czy wiemy jak psiak się ma?? Quote
Jola_K Posted February 4, 2008 Author Posted February 4, 2008 napisze do P.Eli, postaram sie dowiedziec... Quote
Jola_K Posted February 4, 2008 Author Posted February 4, 2008 zapytanie wyslane, jutro bedzie zuziaM moze ona ma jakies swieze wiadomosci? Quote
zuziaM Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Jola_K napisał(a):zapytanie wyslane, jutro bedzie zuziaM moze ona ma jakies swieze wiadomosci? No niestety... pani Ela nie napisala mi nic :shake:. Ale wiem, ze sama tez bardzo sie stara, zeby psinie znalezc cudowny dom ! Quote
Jola_K Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 dostalam odpowedz od Pani Eli, jest strasznie zabiegana, ze wzgledu na interwencje i pomoc zwierzakom, ale jutro obiecala cos o Maksie napisac a wiec czekamy cierpliwie Quote
papudraczek Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Cudny psiaczek!! tyle przeżył i dał zapewne z siebie wiele by dalej żyć!!!!!! pomóżmy mu godnie i w miłości przeżyć resztę jego dni!!! czy ma jakieś ogłoszenia?? ja z chćecią go powystawiem!! tylko potrzebuje więcej informacji!!! Quote
Jola_K Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 jesli mozesz, z rob ogloszenia, dziekuje... najswiezsze informacje mamy dostac jutro Quote
papudraczek Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 oki!! w takim razie porobię jutro ogloszenia!! Quote
Jola_K Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 papudraczek napisał(a):oki!! w takim razie porobię jutro ogloszenia!! dziekuje :) Quote
papudraczek Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 cioteczki zabieram się za ogłoszenia !! powiedzcie proszę jakie dane kontaktowe mam powstawiać!!?? przydałyby się też jakieś ładniejsze zdjęcie bidulka!!! Quote
Jola_K Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 dostalam odpowiedz w sprawie Maksia Witam, Dostałam informacje na temat Maksa od pani doktor. Oto co napisała: TRUDNO OKREŚLIĆ WIEK TEGO PSA BO JEST ZANIEDBANY DLA MNIE OKOŁO 10 LAT ALE MOŻE MIEĆ DUŻO MNIEJ BO JEST WYBIEDZONY I CHYBA KIEDYŚ TEŻ NIE MIAŁ ZA DOBRZE. RACZEJ NIE NADAJE SIĘ DO MIESZKANIA TYLKO NA ZEWNĄTRZ. TERAZ JEST ODROBACZONY ODPCHLONY, ODŻYWIONY,WYKĄPANY. PROBLEMÓW ZDROWOTNYCH NIE MA. JEST PO PROSTU SKRAJNIE ZABIEDZONY. Mam nadzieję, że znajdzie się jakaś wspaniała ludzka istota, która przygarnie Maksa aby jeszcze mogła psina zaznać trochę szczęścia. Błagam, czas nagli !!!!!!! - bo Maks nie może pozostać zbyt długo na tymczasówce. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, SMIGlELSKI Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.