GameBoy Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 o jak fajnie!!:multi: gdzie dokladnie jest ten dom - napiszcie prosze jak debilowi geograficznemu - popytam tez wsrod znajomych czy nikt nie jedzie w tamte okolice Quote
GrubbaRybba Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 GameBoy napisał(a):o jak fajnie!!:multi: gdzie dokladnie jest ten dom - napiszcie prosze jak debilowi geograficznemu - popytam tez wsrod znajomych czy nikt nie jedzie w tamte okolice Domek jest hen daleko, bo w woj lubuskim. 40 km na wschód od Zielonej Góry. 400 km od Warszawy. To jest miejscowość Droniki, k. Sławy. Pani jednak deklarowała, że może podjechać do Poznania po psiaka. Quote
GameBoy Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 aaa to luz...Poznan to nawet wiem gdzie jest:eviltong: bede sie rozgladac...:eviltong: Quote
GrubbaRybba Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 GameBoy napisał(a):aaa to luz...Poznan to nawet wiem gdzie jest:eviltong: bede sie rozgladac...:eviltong: :lol: Szukamy transportu z Tomaszowa Maz do Poznania. To jakieś 250 km. Quote
GameBoy Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 rozeslalam info po znajomych czekam na odp Quote
medar Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 ANETTTA napisał(a):bardzo bardzo dzieki za te inf cudowne informacje kasa na transport potrzeban kto nam pomoze moze trzeba kliknac do Medara o pomoc za zawrot kasy .....juz klikamczekamy na odp moznaby jeszcze na watek transportowy nawet nie wiecie jak ja sie ciesze zeby beniowi sie udało on taki smutniutki Powolutku, pomogę w miarę możliwości i żadna kasa nie wchodzi w rachubę. Medar znalazł rozwiązanie odnośnie sprawdzenia domku :-) ( czytaj: Agatka), znajdzie i rozwiazanie transportu. Moja kochana Czarok, może benka odebrać 08.03.2008 i zawieźć do określonego punktu spotkania ( do ustalenia np. Kargowa). Szukajcie transportu z Tomaszowa np. do Strykowa. ( To tylko 53 km.) Quote
czarok Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 ANETTTA napisał(a):kasa na transport potrzeban kto nam pomoze Jak już medar pisał - 08 marca jadę na trasie Ożarów Mazowiecki - Krosno Odrzańskie, więc jeśli udało by się umówić na odbiór psiaka w Strykowie przed wjazdem na autostradę, to odbiorę i dowiozę ( najchętniej do Kargowej - troszkę zboczę z trasy, ale dla futrzaka zawsze warto :-) ) Pani chciała odebrać benka w Poznaniu - do Kargowej ma znacznie bliżej. Transport Stryków - Kargowa = gratis. Zorganizujcie resztę. Quote
GrubbaRybba Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Poprawiłam moje posty na wątku transportowym. To tylko 53 km. Może ktoś sie zgłosi. Ja bym pojechała, ale 8 marca jestem za granicą. :shake: Ech, szkoda. TRANSPORT TOMASZÓW MAZ -> STRYKÓW POTRZEBNY!!! Cioteczko Czarok, dziękuję za transport dla benka. Quote
ocelot Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Ja też dziękuję. Pomóc w transporcie nie mogę, bo nie mam prawa jazady, a po za tym 8 marzec to niedobra data, jak dla mnie - mam pracującą sobotę i spotkanie autorskie, które umawiałam kilka miesięcy temu. Nawet tedy nie będę mogla być w schronie:shake: Quote
ocelot Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Może byc malutki problem, nie wiadomo czy kierownik schroniska zgodzi się na jego adopcje, bo twierdzi, że pies jest nienormalny. Chyba to wszystko jeszcze raz trzeba przemyśleć, ja postaram się z nim jutro porozmawiać jeszcze. Quote
GameBoy Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 a wyjasnil blizej co wg niego znaczy nienormalny ?? :flaming: Quote
ocelot Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Za wiele to nie wyjaśnił. Pies faktycznie cąły czas był przestraszony, a ostatnio podobno zęby pokazał, ale nie wiem czy ugryzł, czy tylko warczał... Quote
ANETTTA Posted February 22, 2008 Author Posted February 22, 2008 ocelot pogadaj przekonaj ze pani ma doczynienia z taki psiakami po przejsciu itd itd ......................moze trzeba mu dac szanse ....................a nawet nalezy .................... a te 53 km zrzutke zrobimy ,....kto nam pomoze ....53 km tak malutko plisssssssss Quote
ocelot Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Wydać to może wyda, choroba wie... Ale podobno dla niego dobrze jest: siedzi w budzie i dostaje michę i tak ma być. Tak na prawde nie wiem czy on agresywny czy tylko przelękniony... Quote
ocelot Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 jeszcze nadal szukamy Ciotki kochane transportu. Kier. urobimy jakoś, a z Pania jeszcze porozmawiam, czy gotowa podjąć ryzyko... Quote
ANETTTA Posted February 23, 2008 Author Posted February 23, 2008 i jak tam kierownik ....zgadza sie a nikt nie chce zarobic i pomoc psu co to jest to 53 km chocby razy 2 kurcze czemu ja nie mieszkam blizej .................. Quote
Ziutka Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 To czekamy na wieści co powie kierownik ostatecznie....no i czy "nowa Pani" benia się zdecyduje jeśli miałby pokazywać ząbki :roll: Quote
ocelot Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 W poniedziałek porozmawiam z Pania, a w sobotę z kier. Quote
GameBoy Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 miejmy nadzieje, ze nie bedzie robil zadnych problemow :roll: Quote
ANETTTA Posted February 24, 2008 Author Posted February 24, 2008 Ziutka napisał(a):To czekamy na wieści co powie kierownik ostatecznie....no i czy "nowa Pani" benia się zdecyduje jeśli miałby pokazywać ząbki :roll: to taki odległy termin ups gdzie tam do s.... oboty trzymam kciuki czas leci zebysmy tylko ten transport dograli jakos Quote
ocelot Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Anetko wiem, że odległy, ale lepiej z nim rozmawiać osobiście, przez tel. to jest masę niedomówień, a ja w tyg. do schroniska nie podjadę, bo nie mam jak. W godz. urzędowania kier. jestem w pracy. Quote
GrubbaRybba Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 A może przyszła Pani benka sama zadzwoniłaby do schroniska? Wtedy kierownik powiedziałby jej co i jak. No i mogłaby powiedzieć, że jest zdecydowana. Może kierownik przestałby oponować. Quote
ocelot Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 Mam świeże i wmiarę dobre wieści. Dzwonilam do Pani chętnej adoptować benka. Pani nie przeraża nic, kompletnie. Chce, żeby godnie dożył swoich dni. Nie boi się spaczonego charakteru, ani agresji. Kiedyś przyjęła Rottka, który pogryzł całą rodzinę i się udało. Jutro sama zadzwoni do kierownika i spróbuje go przekonać do tej adopcji. Quote
czarok Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 ocelot napisał(a):Mam świeże i wmiarę dobre wieści. Dzwonilam do Pani chętnej adoptować benka. Pani nie przeraża nic, kompletnie. Chce, żeby godnie dożył swoich dni. Nie boi się spaczonego charakteru, ani agresji. Kiedyś przyjęła Rottka, który pogryzł całą rodzinę i się udało. Jutro sama zadzwoni do kierownika i spróbuje go przekonać do tej adopcji. No to ja czekam na informację i ....zorganizujcie jakoś wyciągnięcie psa ze schronu i dowiezienie do Strykowa :cool3: ( jak już to uda się załatwić to poproszę o numer telefonu do nowej właścicielki) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.