ANETTTA Posted March 20, 2008 Author Posted March 20, 2008 kto moze niech wplca ...kazda złotówka na wage złota ....podajcie przyblizona kwote za ten transport ...w razie czego nadwyzke sie przekaze ...na inna biede lub zwróci wplacajacemu .. benio prosi o kazda złotówkę ...on chyba nawet nie mysli o tym ze pojedzie .....do psiego raju .... Quote
ocelot Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 Anetko nie wiem, dracula, jak się skontaktuje to będę wiedzieć. Z nadwyżką nie ma problemu i tak będziemy musiały opłacać hotel. Quote
ANETTTA Posted March 22, 2008 Author Posted March 22, 2008 nikt nic nie wplacił .......a były deklaracje .....:placz: Quote
GrubbaRybba Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Anetko, ja wpłacę 30 zł. Pamietam o tym. Do tej pory nie miałam jednak czasu. Ciotki, a tak poważnie, to jest już coś ustalone na sztywno, chodzi mi o to, czy właścicielka hoteliku wie o probemach benka i zgadza się, aby tak trudny pies u niej przebywał bezterminowo. Czy ustalony jest sztywno termin transportu i jego cena? Czy cena za hotelik jest stała, rozumiem, że płacimy w karmie dla kotów (coś takiego gdzieś tu znalazłam). Czy cena ta nie zmieni się, nawet jeśli pies będzieme tam roku lub dwa? Pytam, bo widzę, że cos się ustala, ale żadnych terminów, żadnych konkretów. Benek to trudny pies, tu trzeba mieć 100% pewność, że jak np: pogryzie właścicielkę hotelu, to ona nie zadzwoni do nas i nie powie, zabierajcie psa natychmiast. Nie może być takiej opcji. Ktoś z nas musi psa wyadoptować, podpisać umowę, czip zostanie przypisany do czyjegoś nazwiska. Ktoś z nas będzie prawnie odpowiadał za pogryzienia, ucieczki, czy inne problemy z benkiem. To wszystko musi być przemyślane w 100%. Tu nie może być miejsca na przypadek. Quote
ocelot Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Wszystko konkretnie musimy ustalić. Po świętach zadzwonię do GosiP Quote
emilia2280 Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 ANETTTA napisał(a):nikt nic nie wplacił .......a były deklaracje .....:placz: Wiem, deklarowlam i za hotel i za transport. Jesli mozecie zalozyc, pieniádze przelejé 28- w dzien wyplaty. I trzeba wziác pod uwagé, ze bédá szly paré dni tez. Quote
ANETTTA Posted March 22, 2008 Author Posted March 22, 2008 benius dziekuje .... dziewczyny ja rozumiem ze benius jest agresywny ......ale przeciez ktos go złapał ktos go przywiózł do schroniska ...był w innej budzie w boksie ktos go przeprowadzil do innej budy ..ktos mu kupy sprzata .....a ktos go chyba szczepił ......ja wiem ostroznosc .....popytajcie tej osoby co jest koło beniusia .....osoby ktora mu sprzata daje jesc ........:shake: Quote
ocelot Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Anetko to nie takie proste. My rozmawiamy z kierownikiem, nie mam mozliwości porozmawiać z pracownikami. Ja go nigdy agresywnego nie widziałam, ja go widzę tylko w budzie. Coś jednak musi być na rzeczy, bo kier. by nie kłamał, bo po co? Quote
GrubbaRybba Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Ciotki i Wujkowie oraz oczywiście psiaki ;-) Życzę Wam Wszystkim Wesołych Świąt!!! Quote
emilia2280 Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 jakies wiesci u Benia? w piátek mam robic przelew na transport i hotelik a tu cisza. co robimy? Quote
ANETTTA Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 wplyneło od kogos na transport 100 zł ( brak nicka ) a nazwiska nie chce pisac przyzac sie kto to ? jak decyzja co do benia Quote
GrubbaRybba Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 No właśnie, jak decyzja w sprawie benka? Co z hotelem? Co z transportem? Jaki ogólnie koszt? Ile jest kasy? Quote
ocelot Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 No to piszę. Jeśli dracula by go wiózł i tylko jego to koszt transportu 500 zł., jeśli w międzyczasie jakiegoś psiaka by odstawiał, w Poznaniu zabierał to mogłoby to wynieść np. 166 zł. Ale benia nie można przekazać z ręki do ręki, ktoś kto po niego przyjedzie trochę czasu musi poświęcić. Ktoś z Poznania jeździ z psiakami, może by mrówa? Może byłoby taniej? Quote
GameBoy Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 czekam na PW z nr konta - chce wplacic na hotel ciotki Quote
GrubbaRybba Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Mrówa jeździ za 40 zł/100 km. Chyba byłoby taniej. Z Tomaszowa do Poznania jest 250 km + koszt autostrady, wyjdzie pewnie ok 250 zł. Tylko nie wiem, czy Mrówa będzie miała czas i czy ma klatkę. Quote
GrubbaRybba Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Najpierw jednak ktoś musi porozmawiać poważnie z właścicielką hotelu. Opowiedzieć o psie, jego problemach, charakterze. No i ustalić cenę. Quote
ocelot Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Aga ja odkładam rozmowę z Gosią, bo najpierw muszę porozmawiać z kierownikiem (sądzę, że w sobotę). Wiesz, że lubi zmienić zdanie, ostatnio miał go nie kastrować, a wiadomo co teraz powie? Może go będzie chciał zaczipować? A może w ogóle go nie wyda? Quote
GrubbaRybba Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 OK, porozmawiaj z kierownikiem. Ja napisałam do Mrówy, w sprawie kosztów transportu i tego, czy w ogóle przewiezie tak dużego i agresywnego psa. Quote
ocelot Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Dobra zadania podzielone, jak uzyskam odpowiedź kierownika to zadzwonię do Gosi. Quote
ANETTTA Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 pogadajcie z kims kto sprzata kolo benia i daje mu jesc jakos tam podchodzi do niego Quote
GrubbaRybba Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Aneto, benek siedzi w budzie na łańcuchu. Nie w boksie. Jak nie podejdziesz do budy blisko, to on nic nie robi, tylko siedzi schowany w budzie. Można mu więc szczotką na kiju posprzątać stojąc daleko. Miski mu podstawiają dość daleko od budy. Nie wiem, czy dlatego, że się go boją? Wiem natomiast, że kilka razy się rzucił z zębami na pracownika i teraz są ostrożniejsi. Nie ma co ściemniać. Wszyscy pracownicy i kierownik mówią, ze pies rzuca się na ludzi i że jest agresywny. Pewnie dlatego siedzi w budzie, a nie w boksie. W boksie trudniej się sprząta. Zanim ktokolwiek zabierze psa, musimy porozmawiać z właścicielką hotelu, czy weźmie starego, dużego psa, który rzuca się do ludzi i nawet nie pozwala do siebie podejść. W końcu to ona będzie musiała po nim sprzątać i go karmić. Będzie musiała go oswajać. Quote
GrubbaRybba Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 [FONT=Verdana][SIZE=2]Jak chcesz dowiedzieć się więcej, zadzwoń do schroniska [/SIZE][/FONT][FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][SIZE=4][COLOR=Indigo][COLOR=DarkRed][FONT=Verdana][SIZE=2] tel: 44/ 724 69 87. [COLOR=Black]Nam z Anią powiedzieli tyle. Tzn powiedzieli, że pies agresywny i że nie da sie do niego podejść. Miski sama zaobserwowałam, stały około 2 metrów od budy. Nie wiem, czy dlatego, ze ktoś bał się postawić je bliżej, czy tak wyszło. A to, że w budach sprzątają szczotką na długim kiju, to wiem.[/COLOR] [/SIZE][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/SIZE][/FONT] Quote
GrubbaRybba Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Aneto, moim zdaniem do sprawy benka trzeba podejść z należytą uwagą. Nie może być żadnych niewiadomych, żadnych wątpliwości. To wielki, agresywny pies. Jedna wątpliwość i ktoś to może przepłacić zdrowiem. Trzeba najpierw porozmawiać z kierownikiem schroniska. Potem z właścicielką hotelu. Powiedzieć jej wszystko i spytać o zdanie. Potem niech właścicielka hotelu zadzwoni do kierownika schroniska i z nim porozmawia. Jak sie dogadają, trzeba załatwiać transport. No i trzeba znaleźć osobę, która adoptuje benka na siebie i w razie pogryzienia, będzie odpowiadać prawnie za psa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.