Melisa89 Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Jejku jak dobrze :D Dzisiaj byłam u suni, ona nie ma w kojcu tego legowiska śpi na deskach, noce są już co raz zimniejsze i myślę że sunia tam bardzo marznie. Quote
Tengusia Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 wlasnie pisalama z Melisa na gg rzeczy ktorych dowiedzialam sie na temat tego hotelu boje sie dopuscic do swojej mysli :angryy: Kasiu (Doddy) bardzo przepraszam ale naprawde nie sadzilam ze to zly hotel, owszem luksusu tam nie ma ale nie sadzilam ze psy beda tam mialy az tak zle ... :placz: Poprosilam Melise aby zadzwonila do Doddy i opowiedziala o tym co wie ... bardzo wszystkich przepraszam ... czuje sie podle z tym co sie dowiedzialam i mam wyrzuty sumienia :( zalamka :flaming: Quote
Melisa89 Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Dominika suni nic nie jest, wiec nie masz za co przepraszać. Nie widać po niej żeby była jakaś dziwnie spokojna ani nic w tym stylu. Ale fakt jest faktem że sunia tam długo nie pobędzie, wątpię żeby pani wzięła ją do pomieszczenia w budynku, wczoraj mi mówiła że chyba nie będzie miała dla niej miejsca jak zrobi się zimno... a już jest zimno. U nas w nocy już są przymrozki. Właśnie rozmawiałam z anettta na gg mówiła mi że jest dobry hotel w sosnowcu ale biorą 30 zł za dobę. Istnieje jeszcze możliwość że moja koleżanka weźmie ją na DT (może nawet na DS :D ) ale to się okaże w sobotę. Teraz tylko pytanie co z sunią? Mam jutro rozmawiać z panią z hotelu w którym obecnie przebywa Kiara żeby ją wzięła do pomieszczenia w środku? Czy zabierać ją do tego drugiego hotelu? Quote
Melisa89 Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 KasiaNDM dom z Legionowa zrezygnował więc nie jedź na wizytę. Dzisiaj dzwoniłam do pani z Hotelu, powiedziałam jej żeby dawała sunie na noc do ciepłego pomieszczenia bo sunia pewnie strasznie marznie w nocy a na dzień żeby ją dawała do kojca bo tam przynajmniej może sobie obserwować co się dzieje na dworze itd. Pytałam też o to posłanie, mówiłam że byłam wczoraj i posłania nie było, pani tłumaczyła że Kiara "zasrała" posłanie i dlatego jej wyjęła, musi je wyprać, wysuszyć i wstawi jej znowu. Wczoraj zabrałam Kiarę na długi spacer, myślałam że ją tak porządnie zmęczę, ale gdzie... ona w ogóle nie skupia się na człowieku, nie reaguje na zabawki, patyczki itp. Ona tylko psami się interesuje. Nie wiem czy to jest spowodowane nowym otoczeniem i nowymi ludźmi czy ona po prostu taka jest. Doddy chciałam dzisiaj do Ciebie zadzwonić ale niestety chyba Dominika pomyliła się podając mi nr do Ciebie i zadzwoniłam do jakiejś Pani :) Ja się już tam produkuje a tu mi nagle Pani mówi "ale to chyba pomyłka" :D Quote
andzia69 Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 powiedzcie mi, dlaczego sa ludzie, którzy dają nadzieję....:shake::shake::shake: Quote
Melisa89 Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 Z tego co rozmawiałam z Dominiką to ten Pan chciał zaadoptować Kiarę, tylko niestety nie uzgodnił tego z żoną a ona nie chciała psa. Ale to już dokładniej opowie Dominika. Quote
Tengusia Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 Tak jak pisala Melisa gdzies nastapilo nie domowienie, nie uzgodnienie, bledna intepretacja ... skutek tego taki ze pan nie dokonca uzgodnil z pania wszystko i pani dzisiaj zadzwonila ze psa nie chce i mam wszystko odwolac (wizyte przedadopcyjna), powiedzialam ze to troche malo dorosle podejscie do sprawy i zakonczylam rozmowe bo szkoda mojego i jej czasu przy takim niezdecydowaniu. Oceniac chyba nie powinnam bo moj TZ przypomnial mi ze jak pojechalismy po Bolka to sama wymieklam i powiedzialam ze psa nie biore bo boje sie o dziecko, wiec moze cos w tym jest i nie nalezy pochopnie oceniac innych. W sprawie psa dalej cisza. Melisa ciesze sie ze opiekujesz sie Kiara i masz ja na oku, mam nadzieje ze kolezance uda sie przekonac rodzicow trzymam mocno za to kciuki. Co do kontaktu do Doddy to jej namiary sa na stronie fundacji co bym znow nie pokrecila cyferek w numerze :eviltong: Pozdrawiam Quote
Melisa89 Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 [quote name='Tengusia']Melisa ciesze sie ze opiekujesz sie Kiara i masz ja na oku, mam nadzieje ze kolezance uda sie przekonac rodzicow trzymam mocno za to kciuki. Też się bardzo cieszę że mogłam poznać tak wyjątkową suczkę i że mogę jej choć w tak małym stopniu umilać czas. Co do koleżanki to też bardzo mocno trzymam kciuki, ale znając jej rodziców będzie trudno, zwłaszcza że oni są uprzedzeni do tej rasy (wiadomo... MEDIA...). Czytałam na niebieskim że jakaś dziewczyna zalicytowała Kiarę na allegro i pisała do Mrufki że ma jej WYSŁAĆ Kiarę... :mad: oczywiście w ogłoszeniu wyraźnie pisze że aukcja ma na celu znalezienie nowego domu dla Kiary i żeby nie licytować... ale co tam ludzie to ... i sie biją o suczkę i licytują za każdym razem o 50 gr więcej... :shake: EDIT Może by tak zrobić dla Kiary nowe allegro? Bo tamto się chyba już skończyło? Z tą samą treścią tylko zmienić że przebywa w hotelu w Sosnowcu. Quote
Melisa89 Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Byłam dzisiaj u Kiary. Pierwsze pytanie jakie zadałam pani z hotelu to czy sunia była na noc w ciepłym pomieszczeniu, pani odpowiedziała że nie bo jest inny pies który zajmuje to pomieszczenie i nie wie kiedy je zwolni. Powiedziała że wysłała umowę do 10 i fakturę. Quote
Melisa89 Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 Byłam dzisiaj z Kiarą na spacerze, próbowaliśmy ją zapoznać z Hakerem... niestety, nie wpadli sobie w oko :( U suni wszystko ok, jak zawsze radosna i zaciekawiona wszystkim co się dzieje dookoła niej :) Kasiu pani z hotelu prosiła żebym się dowiedziała do kiedy (na ile) ma wystawić następną fakturę. Quote
Alicja Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 o rany .....załamka co się dzieje ....coraz więcej psiaków coraz mniej domków :shake: Quote
Melisa89 Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Szczeniaki nie mogą znaleźć domu a co dopiero dorosłe psy :placz: Quote
doddy Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Ale debile mi dzwonią o Kiarę... o matko boska... Dominiko, napisz mi jakiś tekst o Kiarze, to dam ją na stronę i wybierz ładne zdjęcia, które dać. Quote
rufusowa Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 słodkie były te fotki od Darii z Opola - to co sie tak tuliła do niej i ogonie niezle fotki miala :loveu: co do debili, to wczoraj do mnie dzwonil wstawiony pan ktory pozniej dał swoją wstawioną wesolutką przyjaciółke i musialam jej tłumaczyc to samo co jemu przed chwilą :shake: Kiarka jest śliczniasta..super by było gdyby ją adoptował ktos aktywny fizycznie lub lubiący pitowe sporty Quote
Melisa89 Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Byłam dzisiaj u Kiary, pani wsadziła jej do kojca kocyk. Możliwe że na dniach Kiara trafi do pomieszczenia ogrzewanego, ale pani chce najpierw sprawdzić czy nic nie będzie niszczyła. Zabrałam Kiarę na 2 godzinny spacer :D obie byłyśmy wykończone po powrocie, Kiara przez cały spacer się ciągnęła, jęzor miała do samej ziemi :D jak ją wsadziłam do kojca strasznie zaczęła piszczeć i próbowała wyskoczyć z kojca :( strasznie mi się smutno zrobiło i uciekłam jak szybko się tylko dało :( Quote
Melisa89 Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Dzisiaj na wizycie u suni była rodzina z Rudy Śląskiej. Rozmawiałam z nimi chyba ze 2 godziny w deszczu :) Sunie znaleźli na stronie fundacji. Jest to małżeństwo z synkiem ok 8 letnim. Pan miał już bullteriera więc jakieś tam pojecie o TTB ma. Sunia im się bardzo spodobała. Pan cały czas rozmawiał ze mną a Pani z synkiem głaskali i tulili się do Kiary :) Są już zdecydowani, teraz czekają tylko na wizytę przed adopcyjną. I tu mam pytanie do Kasi. Bo Dominika może jechać do nich dopiero w poniedziałek, czy domu nie mogłaby sprawdzić np Mrufka? Ona też mieszka w Rudzie, a myślę że tu ważny jest czas. U nas dzisiaj cały dzień pada, na dworze jest 7 stopni! Sunia podobno była w ogrzewanym pomieszczeniu, pani dała ją tam na 2 godziny żeby zobaczyć jak się będzie zachowywała. Podobno coś zniszczyła i pani nie dawała jej tam więcej. W kojcu pojawiło się posłanie... nareszcie... Aha... doszła do mnie przesyłka od Moni (kubraczek), jutro idę po niego na pocztę. Niestety mogę go zanieść suni dopiero w sobotę. Kasiu czekamy na decyzje, bez Twojej zgody nie będziemy niczego same załatwiać. Quote
andzia69 Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Najlepiej by było, gdyby do tego domu pojechała Tengusia - ona wie o co pytac i takie tam, robiła niejedną wizytę wiec ma doświadczenie - a Mrufka niestety takiej wiedzy nie ma... Quote
Melisa89 Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 No niestety wiem :( ale trudno poczekamy do poniedziałku, może lepiej poczekać te 2 dni dłużej i mieć pewność że sunia trafi w dobre ręce. Quote
Melisa89 Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Rodzina przyjeżdża do Kiary w sobotę, pójdę jak oni będą bo mam dla Kiary kubraczek od Moni. Porozmawiam jeszcze z nimi, mam tylko nadzieje że pogoda się poprawi bo pewnie nie pójdziemy z Kiarą na spacer jak będzie taka pogoda jak wczoraj. Poczekamy na Dominikę, ona ich pewnie porządnie sprawdzi i przepyta :D Quote
Tengusia Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 ja tak jak pisalam bede mogla podjechac ale dopiero w poniedzialek i tak mozesz tej rodzince przekazac ;) ja w poniedzialek rano do nich zadzwonie i umowie sie na konkretna godzine ;) Quote
Melisa89 Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 OK :loveu: Dzisiaj jeszcze będę z nimi na gg rozmawiać bo prosili o więcej fotek bo na stronce fundacji jest mało, to im powiem że ich odwiedzisz w poniedziałek. Z tego co z nimi rozmawiałam to oni będą w domu popołudniu bo oni rano idą do pracy a synek do szkoły. Pani mówiła że ona ma taką pracę że będzie mogła wpadać do Kiary od czasu do czasu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.