Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

majqa napisał(a):
Teraz po mieszkanku urzęduje mi 5 zwierzów,
osiągnęliśmy stan krytyczny masy przepełnieniowej. :wink:


uuuu łaaaa - no toś się dorobiła zwierzóff:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

  • Replies 346
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

andzia69 napisał(a):
uuuu łaaaa - no toś się dorobiła zwierzóff:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Ładnie to się tak wyśmiewać? ;) I...to wszystko przez Rybkę 39. :mad: Podesłała mi skubana link, dałam się wciągnąć i pojechałam tylko zrobić suni fotki ale jak zobaczyłam jej stan to...eh...Teraz może być już tylko lepiej.

  • 4 weeks later...
Posted

Jolcia (już zachipowana) z dzisiejszego, daleeekiego spacerku:

[IMG]http://img184.imageshack.us/img184/8717/p1060543jm9.jpg[/IMG]

[IMG]http://img184.imageshack.us/img184/7296/p1060546ue5.jpg[/IMG]

[IMG]http://img379.imageshack.us/img379/6294/p1060547jr4.jpg[/IMG]

  • 2 months later...
Posted

Jolcia w formie max! Jest przecudowną sunią. :loveu: Walczymy tylko zapędami pogromu wszelkich przeciwników naszego spokoju i naszego stada, narazie tymi wyimaginowanych. :evil_lol:



Miłość z kicią Franką kwitnie. Eksterminowany jest tylko kocurek Elka więc biedak urzęduje między małą pokojem, parapetem w większym i łazienką.



Późnym wieczorem, na szczęście nie każdego, ogarnia Jolę małpi rozum i po ostatnim odsikaniu zaczyna się wyścig z cieniem. Dzikie salta (ładnie mam już przez nią pokopane i poorane ściany :mad:), gonitwy, wpadanie w poślizg, wyskoki z półobrotami. Nie ma bata, żeby ją złapać lub uspokoić, zresztą wszelkie próby są dla niej doskonałą zabawą.



Zdrówko jej dopisuje, humor też, w mężu jest zakochana na zabój.
Jeśli nie wraca w miarę o czasie z pracy, Jola robi mu porządek z rzeczami, które mają jego zapach. Tak straciliśmy jaśki, fragmenty koca, części garderoby. :evil_lol:




Posted

Ekhm...kłopotliwe pytanie. :evil_lol: Ja się wślizguję na wdechu, a mąż, na ciągłym wyganiu, sypia z prześladowanym przez Jolę kocurkiem Elżbietą. :oops:

  • 1 month later...
Posted

Pozdrowionka Ciotkom śle Jolcia! :lol:



Max zblazowania po wariacjach...



Nad ranem niunia przeprowadza się do tatusia i nie sposób jej stamtąd wywabić...:razz:



Tuż przed wieczorną walką z Franką...



Pierwsze podejście...



Kulminacja...

  • 2 months later...
  • 1 month later...
Posted

Lada momencik zrobię zewnętrzne. Jak pojadę do mamy to spróbuję nakręcić też Jolę w trakcie walki z oponą od taczki. ;)



wieczny zmarzlaczek...



tu śpiuniamy, o dziwo z na okrągło mordowanym kocurem Elżbietą...



a tu się ledwusiem wykluwamy na poranny spacerek...



...stały tandem, gdzie Franka tam Jola, gdzie Jola tam Franka :lol:

  • 2 weeks later...
Posted



Moja piłeczka i moje ślady po łapkach, których nie dałam sobie wytrzeć...



...i nikomu piłeczki nie oddam...



Lubię oponki taczkowe...





Odpoczynek po wygłupach...

  • 2 weeks later...
Posted

I zdjątka z dzisiaj... Z końcowej walki z kijem sobie darowałam, bo to był obraz wycieńczonego stworzenia...;)





...a tak w ogóle jestem zachwycona Jolą :loveu: i jej stoickim spokojem wobec zadziory Remika, który u nas zagościł i próbuje Jolcię ustawiać (to to COŚ ;) na fotce, z prawej strony Jolci i w moim podpisie).





A tak, jak na tej focie, z bezgraniczną miłością, Jola wpatruje się w męża. Śmiało mogę powiedzieć, że czuję się mocno odstawiona na tor boczny. :roll:
Ja nie zasługuję na takie spojrzenie Jolantkowe. Niunia ma istną obsesję na punkcie męża. Jego powrót do domu to prawdziwa dezorganizacja spokoju. :evil_lol: Szaleństwo szczeków i piruetów...:lol:

Posted

andzia69 napisał(a):
Majga...czy aby ona nie powinna przejśc na dietę 1000 kalorii?:diabloti::evil_lol:

To już jest zmowa przeciwko mnie! ;) Ten sam temat pojawił się na wątku Mani, gdzie Rybka_39, która nazywa Manię Manfredem proponuje akcję: "Schudnij z Manfredem". :evil_lol: Ja im już solidnie podniosłam korytka.
Teraz, mam na myśli upały, sunie jedzą porcje mini, same nie chcą, a ja im nie podtykam żarełka na siłę.

  • 3 weeks later...
  • 2 months later...
Posted

A u Jolci po staremu. :loveu: Szaleństwa, wygłupy i zakochanie w mężu, którego nie odstępuje na krok (widok chwytający za serducho). Zdrówko niuni dopisuje, dogadywanie się z domową menażerią jest na tip-top.
Kiedy opada z sił na ogół kończy tak, jak na zdjęciu:

Posted

andzia69 napisał(a):
a czemu takie marne, jedno zdjątko Jolci dałaś:placz:a gdzie kotki, pieski, oponki???:eviltong:

Błahahaha, bo raz, że na łbie mam teraz bidną sunię, a dwa, wątki się wymieszały i Jolcia jest wstawiana też na wątek Mani i rozrabiaki Remika, a że tu dawno nikt nie zaglądał, myślałam, że Jolcia została zapomniana. :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...