majqa Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 http://majqa.wrzuta.pl/film/6MegS0xSOx/ http://majqa.wrzuta.pl/film/dG7jX4Rab3/ Quote
andzia69 Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 taaa - im więksiejszy dragal tym jest lepsiejszy!!!:evil_lol: Quote
majqa Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 Hej Kochani! Meldunek. Wsio w pariadkie....poza walką z cieczką, a jednak. :roll: Walka nie polega na odstraszaniu psów, ku mojemu zdziwieniu, ale na...przetrwaniu wybuchu miłości Jolci...do nas. Hm...TZ wygrał bo ma ją za dnia, a ja...noce są moje i jej, żyję na rzęsach...miziania, tulenia, sapanie, westchnienia, znów koneczność miziania, chrapulenie, pychol na mojej głowie, krtani....etc... Jasne, jasne, tym bardziej mnie rozczula, tym bardziej urzeka, tym bardziej kocham....tylko doby brak niemniej...włos z głowy i nie tylko :razz: spaść jej nie może...ubóstwiam ją do szaleństwa, nie mniej i nie więcej niż Firusię, a co dziwne one stanowią jakiś, oooops chory, nierozerwalny tandem. Jedno wspiera drugie...szkoda, że w głupotach też...:evil_lol: Quote
majqa Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 Żeby Wam nie było za wesoło :evil_lol: przedstawiam całościowy bilans strat: 1. szczotka i szufelka w zestawie już 3 - standard 2. listwy przypodłogowe, też standard 3. hm...nowy fotel :mad: już nie standard...cóż ubyło kawał drzewa 4. guziki pościelowe, garderobiane - znów standard 5. pantofle - eh, szkoda wyszczególniać Quote
majqa Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 Fotki też nie oddają dramatyzmu sytuacji...:evil_lol: Uciekaliśmy z TZ przed kupą jelenia...Moment nieuwagi, spuszczenia Jolci i pozamiatane. :razz: Aha, doszło też polowanie na kaczki nad wodą... no, była ostra jazda... Link do filmiku: http://majqa.wrzuta.pl/film/mByyFEdt9s/ Quote
andzia69 Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 no to masz wesoło jednym słowem:evil_lol::evil_lol::evil_lol: majga...czy ona nie jest co nieco za...okragła????:razz: i powiedz, bo ja emerytka - jak to mnie nazwała jedna - mam problem z pamięcią - to Jola nie była sterylizowana??? Quote
majqa Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 [quote name='andzia69'](...)majga...czy ona nie jest co nieco za...okragła????:razz: Wpierdziela, to fakt ale ją odchudzam.:evil_lol: Poza tym, niestety, jak nie widzę, dogadza jej i Firze TZ. Toczymy o to bój. :roll: (...)Jola nie była sterylizowana??? Sterylka jak jest dobrze zrobiona to nie widać cięcia, co widać na przykładzie różnych moich suń i kotek. Nie było tu pewności. Wet sugerował poczekać do ewentualnej cieczki zamiast trwonić kasę na USG lub cięcie w ciemno. Sterylka w planie. Quote
andzia69 Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Majga - ja wiem, ze ty taki bodygard Jolci i zadnemu spu nie dasz Joli krzywdy zrobić:p A co do sterylki - to moze z bunią się umówisz - zawsze to policzy taniej dogomaniackiego piesa:lol: No ja teraz czekam na cieczkę u mojej mańki...ale na tej wsi to burków nie ma więc mam nadzieję, że w końcu ta cieczka nadejdzie bo ostatnio ma w cały świat - powinna dostac w marcu a tu maj mamy:razz: ja tchórz jestem i nie zdecydowałam się na jej sterylkę:oops: zreszta ona skonczy 7 lat i się za bardzo bojam o nią:shake: Quote
majqa Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Wyłączam wątek z subskrypcji. Nie ma sensu, bym śledziła wpisy o własnym psie. ;) U nas, u Joli, wszystko doskonale. Jest kochana na zabój i oddaje to po wielokroć!!! Chcąc się o nią dopytać piszcie proszę na PW. Na każde zapytanie, rzecz jasna odpowiem. Andziu, dziękuję za wszelkie słowa wsparcia. Quote
majqa Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Dawno się nie odzywałam, co wobec tego czynię, by uspokoić zainteresowanych losami Joli. Hm...ja nawet nie bardzo wiem, co pisać, bo wszystko jest na TAK. Kocham ją na zabój, inna sprawa, że ani mniej ani więcej niż pozostałe 4łapki. To cudo, a nie sunia.:loveu: Jest jeden minus i nie dotyczy Joli. Drugiej suni, tej pokaleczonej życiem Firce, tak przy Joli odpierniczyło, a to przecież małe chucherko, że...nie mogę jej spuścić ze smyczy. Nie, nie ucieka ale stała się przy Joli tak ważna i bojowa, że usiłuje bronić i Jolę i mnie. :evil_lol: Obie zresztą, w głębokim poważaniu mają inne psy, zero chęci do zabaw, zero wchodzenia im w drogę i zero prób sympatycznej gonitwy za nimi. Niech nam tylko schodzą z drogi i...lepiej w ogóle się nie zbliżają. Jola i koty...Jola nie może się opędzić od obu. Nocami od kotki, za dnia od kocurka. Głównie kocurek upatrzył sobie Jolę i ostatnie tygodnie chodzi z całym łebkiem uplutym zalizanym przez Jolę. On nie jest jej dłużny. Przedziwny to widok tak pieszczących się zwierzaków, o tyle niezwykły, że Jola, choć nad nią pracuję, usiłuje polować na wszystkie koty osiedlowe (ewidentnie, sprawdziłam, reaguje na określone komendy szczujące, oczywiście nie puszczając jej, sprawdziłam tylko raz) więc ją dość opornie oduczam. Nasze koty za to są święte. Jeśli tylko wypali nam wyjazd wakacyjny powrzucam nowe fotki. Ileż można w końcu zapodawać identycznych - łóżko, Jola i reszta trójcy lub ta sama sceneria na dworze, Jola patyki, linki, piłka.:evil_lol: Quote
andzia69 Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 Majga - super wiesci!!!:loveu::loveu::loveu: ucałuj ją ode mnie:p Quote
majqa Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 andzia69 napisał(a):Majga - super wiesci!!!:loveu::loveu::loveu: ucałuj ją ode mnie:p Nie omieszkam Andziu...Dziękuję...:loveu:choć...z obcałowywaniem Joli to ja już ostatnio przginam ale cóż...jej się to należy !!! ;) Quote
Folen Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Też się właśnie zastanawiałam co tu tak cicho... A foty jakieś będą? Quote
majqa Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Folen napisał(a):Też się właśnie zastanawiałam co tu tak cicho... A foty jakieś będą? Jak obiecałam, z wakacji ! Quote
Folen Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 W takim razie czekamy :) I prosimy o Jolcię "twarzą" sfoconą :loveu: Quote
majqa Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Wakacje w toku. Borne Sulinowo i Jola w najczystszym stadium szaleństwa. :evil_lol: Rozmasowuję jej mięśnie, podaję aspargin na zakwasy i smaruję pościerane łapeńki kremem. To, co wyczynia nie mieści się w pale. :shake: Są tu piękne, dzikie tereny, olbrzymie, poza lasami, pasy zieleni, łąk, gdzie można obie sunie spokojnie puścić. Na dobrą sprawę ze spokojem nie ma to nic wspólnego. Fira poluje na wszelkie ptaki, które ośmielą się przysiąść na ziemi, a Jola...tej nawet nie trzeba podpuszczać. Kursuje jak błyskawica z patykami i w poszukiwaniu patyków. Wieczorami pada, dosłownie pada i biega przez sen, przeżywając powtórnie, jak sądzę atrakcje dzionka. Filmiki wrzucę po powrocie, bo rwie się net na kartę. Tak Jola kima i to nawet w ciągu dnia po wygłupach. Quote
andzia69 Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 ha ha ha - toś sie na wakacje wybrała:lol: Majga - ale wieczorem to chyba spokój masz, co? jak tak pobiegają przez cały dzień to wieczorem pewnie padają na twarz!:evil_lol: Quote
majqa Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 andzia69 napisał(a):(...) jak tak pobiegają przez cały dzień to wieczorem pewnie padają na twarz!:evil_lol: Niestety nie tylko one padają jak kawka. :evil_lol: Ja też, bo nawet w trawie muszę je nadzorować z polowaniem na owady (żeby jakiś nie urżnął jednej czy drugiej durnoty) i obskubywać z różnych śmieci. Obie sunie są już czarne jak święta ziemia...tumany kurzu, które wzniecają...eh...Po powrocie do Łodzi kierunek wanna.:diabloti: Quote
majqa Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Obiecane filmiki: http://www.wrzuta.pl/film/eZF6i72exE/ http://www.wrzuta.pl/film/bUrUzb74Zi/ http://www.wrzuta.pl/film/a3egumAALr/ Quote
Eruane Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Zaglądam na wątek zobaczyc, co u Joli, ale bez niespodzianek. ;) Rozbrykana, uśmiechnięta i szczęśliwa. Aż miło czytać takie wątki. :loveu: Quote
majqa Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Super, że wróciłaś Eruane !!!!!!!! :loveu: :multi: :loveu: Quote
Eruane Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Ja też się cieszę. ;) A Jola przepiekna.:loveu: Quote
majqa Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Joleczek jest już po sterylce. Uff. :mdleje:Na czas gojenia się i eliminacji schodów (wysiłek itd.) była z mężem u mojej mamy. Wszystko jest OK. Mam wątpliwości, co zostało wycięte, bo niunia od operacji jest na większych obrotach niż wcześniej. :evil_lol: Miałam strasznego pietra przed decyzją, odwlekałam ją (inna sprawa, że przymusu nie miałam żadnego) ale pewne okoliczności przesądziły o sprawie. Z chwilą, gdy przybyła nam kolejna mała bida (zgarnięta w trakcie cieczki) Jola stała się strasznie pobudzona. Miała nieustające zapędy miłosne wobec nas ale gdy zaczęła się dobierać do kotki i to notorycznie...:mad:...klamka zapadła. ;) Ważne, że to już za nami. Teraz po mieszkanku urzęduje mi 5 zwierzów, osiągnęliśmy stan krytyczny masy przepełnieniowej. :wink: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.