Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 346
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zaraz powrzucam ;). Jola dała dziś ognia mamie, do spółki z Firką.:shake: Rano nie wyszło nic z sikania, bo obie polowały na wiewiórki. Załamka. Uprosiłam mamę by je wypuściła jak pojadę, a rudzielce się wyniosą. Zamiast 15min. urzędowały 2h, za pioruna nie chciały wrócić. Można im było poprostu nadmuchać, zagłuchły i już. Dobrze, że nikt obcy się nie pojawił, bo szans na wejście by było zero.












Wczoraj był u nas Pan Doktor i Jolcia została zaszczepiona przeciw choróbkom wszelakim. Dla Pana Doktora była przemilusia. Uff...Dobra nasza.

Posted

k_ofeina napisał(a):
haha super foty :)

Ty mi tu nie hahaj ;) tylko wesprzyj modłami by zamówiona smyczka przyszła, bo dzięki obecnej i przy Joli wkładzie mam łapska jak orangutan. :shake:

Posted

ocelot napisał(a):
To gdzie Ty śpisz?:evil_lol:

Od piątku zaczynam odsypianie w Łodzi (podział spaniowy standard: TZ
z Franką, ja z resztą; priorytet rozdzielić koty, wtedy nie wariują).
Tu by przetrwać:-(, jak mam sposobność daję w kimcię po pracy ok. 1,5h, do 1-2.00 w nocy bujam się w fotelu (żeby odespał TZ), a potem wsuwam na sam brzeg, transportuję Jolę w dół albo między nas, Firę przed siebię,
a resztę nocy zganiam z nas koty i wystopowuję startującą za nimi Firę. Jestem już na granicy wytrzymałości zmęczeniowej.

  • 2 weeks later...
Posted

Folen napisał(a):
Jak tam Jolcia i reszta stada?

Wsjoooo OK. Jesteśmy w Łodzi już "zblokowani". Jolcia jest max...przekochane słoneczko:loveu:. Wkrótce (najpóźniej w pn. rozpiszę się szerzej i powrzucam foteczki). Na szybko tylko napiszę, że Jolcia zrobiła się bardziej cywilizowana, mniej już ciągnie i odpuszcza staruszkom, choć na mohery jest cięta...;)

Posted

Myśmy przybyliśmy w Łódź 29.02. Ja z duszą na ramieniu, TZ z torbami na ramionach gdzieś między nami były zaplątane smycze i kontenerek z kotami. Płakałam rzewnymi łazami po rozpatrzeniu się ile jest w chałupce do ogarnięcia. Mniejsza o to...napisałam k'woli usprawiedliwienia się z brak fotek. Wstyd było pstrykać pajęczyny i ich mieszkańców.
Tamten weekend nie był najłatwiejszy. Joluś ciągnęła tak, że po schodach jechałam jak na nartach. Na osiedlu też nie było lepiej. Pędziłyśmy od każdego drzewka do każdej kępki by się z nią zapoznać. Chodziłam jak adept Akademii Dziwnych Kroków z Monthy Pytona, każda z suń ciągnęła w inną stronę, a jeśli w pokrewną to ze smyczy robiły węzeł.:roll:
Obecnie jest już znacznie lepiej. Jola nie jest jeszcze puszczana, bo popyla za każdą wiewiórką, poluje na jeże i generalnie wtedy dopada ją głuchota. Zdecydowanie jednak ładniej chodzi na smyczce, ciągnięcie jest mniejsze, sterowanie zmianą kierunków dobre. Dobre reakcje też na polecenia wydawane coraz cichszym głosem (za wyjątkiem okoliczności spotkania z wiewiórką, tu megafon by nie wydał:shake:).
W mieszkanku wzór cnót o ile schowa się buty i szczotkę do zamiatania.
Zero nachalności, bezsensownej szczekliwości na każdy odgłos. Robi wszystko by być przy człowieku, mieć go na oku. Inną bajką jest natomiast notoryczne polowanie wraz z Firką na oba koty, ganiatyka za nimi - cel zamemłać. Niestety, dla mnie niestety, kotom się to podoba.
Wiele razy podsłuchiwałam pod drzwiami - absolutna cisza. Cyrk zaczyna się wyłącznie z moim wejściem. Do tego dochodzą jeszcze walki sznurkowe i ciągania tego samego sznurka z Firą. Towarzyszy temu akompaniament "gotowania się" obu suń, ale wszystko w konwencji zabawy, z jedyną szkodą - dla uszu.

Posted

Wczoraj była pierwsza kąpielka, śmiem twierdzić, że w ogóle pierwsza.
Najpierw opór, potem pełen paraliż strachowy z dygotaniem. Myłam skarbeńkę i uspokajałam. Poszło jak z płatka, a potem...harce nieziemskie.
Nie planowałam tej kąpielki ale po tym, jak z wygłupów, nie wiedzieć czemu, Jola zrobiła mi kałużę, a nim zdążyłam ją sprzątnąć, w pogoni za kotem, wpadła na niej w poślizg i utytłała się cała,to wymiękłam. Na spacerku tego dnia też nie miałam szczęścia. Nastąpił myk na bok, na długość smyczki i już Jola leżała grzbietem w jakimś syfie. Wracałyśmy
w pośpiechu, uciekałam, a goniła mnie i Jola i smród.

Posted

Cóż tu dalej...Jolcia to naprawdę kochane stworzenie. Ani przez moment nie żałowałam, że ją mam. Jest psem kompletnie niezazdrosnym, uczącym się pioruńsko szybko i wpatrzonym w człowieka. Czasem mam ciarki na plecach, gdy pomyślę, że mogła trafić inaczej. :roll: W niej drzemie jeszcze duże, ufne dziecko. Bardzo łatwo by było ją skrzywdzić.
Jest w niej też, hm...jakaś ludzka troskliwość. Usiłuje mi matkować. Jeśli bym płakała natychmiast jest akcja pocieszania. Jeśli mam nadrobniejszą rankę to trzeba się do niej dobrać i zalizać na śmierć... i ciągle to spojrzenie w oczy, z których stara się czytać, czy wszystko jest w porządku.
Śpimy oczywiście razem, ona wtulona we mnie jak dziecko. To, co dla niej najistotniejsze, to choć minimalnie dotykać ludzkiego ciała, wtedy jest przeszczęśliwa i spokojna.

Posted

W nd. p.Asia, która jako pierwsza przygarnęła Jolcię miała okazję zobaczyć ją i, mam nadzieję, uspokoić oko. Byliśmy razem z p.Asią, TZ, Jolcią, Fircią na spacerku. Halterek sprawuje się znakomicie. Jaka to ulga i komfort nie mieć wyrywnej ręki z barku.
Z innych newsów, miałam telefon w sprawie Joli. Widać ogłoszeni gdzieś jeszcze krążą. Nie dzwonił właściciel ale bardzo chętny na Jolę pan. Rozmawiało się przesympatycznie ale domyślcie się, jaka była moja odpowiedź. ;) Przyjaciół się nie upłynnia ani nie sprzedaje i już. :evil_lol:
Zrobiłam sobie rozeznanko w zniszczeniach domowych. Hm...załatwione 2szczotki, podgryzione leciutko drzwi łazienkowe, kilkanaście par sznurówek czyli...czyli w moim odczuciu żadne "halo"!!! Krótko mówiąc zuch dziewczyna, oszczędza mnie!
Dziś powstawiam fotki!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...