Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Podkreślam, absolutnie nie odrzucam "cudu nad Wisłą". Zrobię wszystko by nawiązać kontakt z tym Państwem !!! Dawajcie linka namiarowego !!!
Plizzzz...:modla::modla::modla:

  • Replies 346
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bunia napisał(a):
Ja posprawdzam express i dziennik od 18 stycznia,czy ktoś jej nie szukał

Super, TZ obiecał kopsnąć się i dać ogłoszenia w gazetach i podrukować ogłoszenia do rozwieszki na lecznicach i w innych widocznych miejscach.
Sunia ma znaki szczególne, na focie na wątkach nie widać wszystkich, jeśli ktoś zadzwoni i mi ich nie poda (twierdząc, że jest właścicielem) to goodbye !!! Niebezpieczeństwo jest bowiem takie - sunia jest ufna. Na imię Jola już reaguje ale reaguje też na każdą przychylność i gest w jej stronę, sprawdzian na żywo może poprostu nic nie dać i okazać się mylny.
Moją mamę zobaczyła po raz pierwszy, a rzuciła się na nią do całowania, ukochiwania...kosmos, jakby ją znała od lat :-( (dla mnie to zły sygnał)!!!

Posted

Folen napisał(a):
Zaraz będą ogłoszenia z Twoim tekstem Majga..

Ale gdyby "cud" wypalił, byłoby super.

Na forum astów i bulków jest kilka ogłoszeń tej samej suni. Czekam by dziewczyny wstawiły mi tu na wątek właściwy link i zaraz odezwę się do tych Państwa.

Posted

majqa napisał(a):

Moją mamę zobaczyła po raz pierwszy, a rzuciła się na nią do całowania, ukochiwania...kosmos, jakby ją znała od lat :-( (dla mnie to zły sygnał)!!!


bo takie są bullowate w 99% niestety....az za ufne:shake: i kochają ludzi calym serduszkiem....

ja bym nie liczyła, że znajdzie się właściciel....w schronie łódzkim jest ich na pęczki i niestety jakoś mały odsetek to te, ktorych ktoś szuka....:-( Jak na razie to tylko 2 łódzkie psiaki pamiętam, ze znalazl się ich właściciel - na jakąś setkę szukających domkow....

znam za to ludzia, ktory długo szuka swojego psa-asta w Łodzi i nie może go znaleźć....i gdzie tu sprawiedliwość:cool3:

Majga - ta dziewczyna napisała na wątku malej na niebieskim astowym forum - a ty tam jesteś przecież!

Posted

ruda76 napisał(a):
majga jesli sunia trafi do Was to moze warto pokazac ja w lecznicy dr Jachmana ul.. Cieszynska to bardzo blisko miejsca w kotorym sunia została znaleziona. Byc moze ta lecznica prowadziła od małego sunie i będzie kojarzyła własciciela.

Jutro u dr Jachmana zawiśnie ogłoszenie ze zdjęciem Jolanty:cool3:,mogę również się do Niego jakos wcisnąć,żeby zapytać czy nie poznaje,z drugiej zaś strony Ten Pan ma Pacjentów na pęczki i musiałby byc geniuszem,żeby rozpoznać,ale warto spróbować;)

Posted

Zaraz będę grzebać w forum. Tam jest poprostu kilka ogłoszeń suni. Znajdę i skontaktuję się. Dziś był jednak Pan Doktor. Oględziny - Jolka = chodzące zdrowie. Ponieważ dopytałam, czy dublując szczepienia robię psu krzywdę, a Doktor powiedział, że żadnej, na wszelki wypadek Jola została zaszczepiona p/wściekliźnie. Odrobaczenie za 2dni. Książeczka założona.
Wstępnie, po oględzinach brzuszka nic nie wskazuje by miała sterylkę.
Ale...Doktor trafił już na sunię tak wysterylizowane, że sam by nie uwierzył gdyby nie znał jej historii. Zero śladu. Ponieważ sam miał pewien cyrk - Państwo przynieśli kotkę na sterylkę, więc zabrał się do roboty i obaj z kolegą nie mogli znaleźć w kici macicy:-o. Zdębieli i zaszyli. Po dopytaniu właścicieli okazało się, że kici nie mieli od maleńkości. Mogę w to uwierzyć, bo moja kicia była sterylizowana i też zero śladu sterylki.
Rada Pana Doktora, zwłaszcza gdyby sunia miała u nas zostać, a on wie, że tu nie ma szans na ciążę, by poczekać do cieczki. Jak się nie pojawi to wiadomo na czym się stoi i uniknie bezmyślnego krojenia. Jest cieczka, odczekujemy i sterylka.

Z chętnymi ludźmi oczywiście skontaktuję się. Dlaczego w ogóle piszę
o sobie?
Wpadł TZ i wyraźnie już nie ma tak twardego stanowiska. Oby się zgodził...Patrzę na tego ufnego pychola i serce mi pęka.
Dziś był dzień pełen szaleństw. Wariacje z kotami, gonitwy z moją sunią na dworku, walka z gumowym kółkiem i piłką do kosza. Istne szaleństwo.

Wciąż próbuję wierzyć, że nastąpi odzew właściciela ale nie można zlekceważyć i dobrych ofert na domek więc i tej wspomnianej nie ignoruję, wręcz przeciwnie. Zaraz będę przekopywać nieb.forum.

Aha...TZ ma jeszcze zapodać temat adopcji przyjacielowi (on mi nie przyszedł do głowy). Cóż, gdyby to wypaliło to dom byłby non stop pod kontrolą i w Łodzi, ponadto dom za który ręczę osobiście. Zwierzę, jakiemu dane jest tam zagościć ma jak w raju.
OK. Chyba napisałam już wszystko. Na ten moment rzecz jasna ;)...

Buniu dziękuję za pomoc, jesli pozwolisz zadzwonię do Ciebie jutro po pewną poradę !!! :modla::modla::modla:

Hurra - zwierza "padły" z wariacji, wreszcie wymiękły i dały w kimę. Chwila spokoju nastała!!!

Posted

haha masz Ci dom pełen radości:)Fajnie,że sunia się zadomowiła jak trzeba pomocy w przekonywaniu TŻ ja mam dar ponoć:cool1: a tak poważnie to jestem bardzo wdzięczna i jak trzeba na weta to się dorzucę.

Posted

majqa napisał(a):
PW do Pani logującej się na nieb.forum. jako Sylwia K. (oferującej domek) wysłane.

Swoją drogą dobrze,że Ta Pani to Sylwia K,nie zaś Aneta K:diabloti:

Posted

k_ofeina napisał(a):
Swoją drogą dobrze,że Ta Pani to Sylwia K,nie zaś Aneta K:diabloti:

Mam nadzieję, że suniek i tak by nie podrywała :diabloti:...

Płonne były moje nadzieje ze spokojem. Wygłupów cześć któraś tam. Te cholery małe regenerują się zaaaaa szybkooooo!!! Ratunku !!! Na mini powierzchni w różnych kierunkach albo wężykiem chodzi 5 zwierzaków.
Normalnie sztuka nie zdeptać. :shake: Brakuje tylko nietoperza, kuny, ryjówki, bo pająki już są...:cool3:

Posted

k_ofeina napisał(a):
Jutro u dr Jachmana zawiśnie ogłoszenie ze zdjęciem Jolanty:cool3:,mogę również się do Niego jakos wcisnąć,żeby zapytać czy nie poznaje,z drugiej zaś strony Ten Pan ma Pacjentów na pęczki i musiałby byc geniuszem,żeby rozpoznać,ale warto spróbować;)



Moze i ten Pan dr ma ludzi na pęczki ale i pamięc tez ma całkiem dobrą. A poza tym ma personel i pielęgniarki ktore rowniez mogą pomoc.

Posted

k_ofeina napisał(a):
haha masz Ci dom pełen radości:)Fajnie,że sunia się zadomowiła jak trzeba pomocy w przekonywaniu TŻ ja mam dar ponoć:cool1: a tak poważnie to jestem bardzo wdzięczna i jak trzeba na weta to się dorzucę.

Dziękuję z całego serducha za ofertę "wetowej" pomocy:loveu:. Narazie sobie radzę. Jakbyś miała dar przekonywania, mogła zadzwonić i zaśpiewać psio-kocią kołysankę, a ja to puścić na głos by towarzystwo usłyszało, byłabym wdzięczna:evil_lol:...Padają jak bąki i jak zaczynam się cieszyć, że spokój to już są na obrotach...:evil_lol:

Posted

majqa napisał(a):
Mam nadzieję, że suniek i tak by nie podrywała :diabloti:...

Płonne były moje nadzieje ze spokojem. Wygłupów cześć któraś tam. Te cholery małe regenerują się zaaaaa szybkooooo!!! Ratunku !!! Na mini powierzchni w różnych kierunkach albo wężykiem chodzi 5 zwierzaków.
Normalnie sztuka nie zdeptać. :shake: Brakuje tylko nietoperza, kuny, ryjówki, bo pająki już są...:cool3:


wiesz co Majga - niech ona u ciebie zostanie!:eviltong: koffam te twoje opowiesci dziwnej tresci!:loveu::loveu::loveu: w bullowatkach nie sposób się nie zakochać...a o odkochaniu już nie ma mowy!:lol:

Dla pocieszenia powiem, że moj Zgredoslaw ma tak caly dzień - to takie duże dziecko, ktore tylko by się bawiło, wchodzilo na kolanka (bo to maluszek taki jest)! A wiesz jak zasypia???? mamla sobie pluszaczka i tak z pluszaczkiem w pysiu usypia - normalnie dzieco:loveu:

Posted

andzia69 napisał(a):
(...)Dla pocieszenia powiem, że moj Zgredoslaw (...)

Andzia i śmichy robi sobie z moich opowieści ktoś, kto dał na imię psu Zgredosław !!! ;) :loveu: :razz:

Wracając do tematu...Odbyłam z całą 5tką rozmowę. Obiecałam, że jak się nie uspokoją to je wybebeszę i wyjmę zasilające duracelle albo znajdę ten przełącznik pod ogonem i pstryknę na "off" do rana. Poskutkowało na psach, koty mnie wyśmiały...Na koniec dla postrachu zbiłam, jak zawsze, klapką na muchy ławę, a potem tapczan, to akurat rozśmieszyło psy...Zero posłuchu dla mnie, bo na szacunek to już chyba nie liczę. Złośliwie wszystkie polazły w pościel, jest gites, jak się nie wtrynię to będę zsuwać fotele. Żyć nie umierać...Jutro jak odżyję to im zafunduję zrobienie z tyłków "jesieni średniowiecza"...Jak mawiał Winnetou - Howgh!!!

Posted

Eruane napisał(a):
Oj, widzę, że to będzie Twoja nowa miłość, Majqa. :cool3: I Andzia może mieć rację. ;)


ciiiiiiiiiiiiii nie mów głośno:p

A Zgredosław dostal na imię, bo byl taki....brzydki jak Zgredek z Harrego Pottera:evil_lol: jeszcze mial chyba Kostuś, Gienek i jakieś inne, ale przylgnęlo Zgredek i tak już zostalo;)

Posted

Andzia no i przegłaaaaaaś !!! Trafiłaś w mój czUły punkt, bo bo bo :-( :-( :-(
JA ŻEM SIĘ ZAKOCHAŁA W URODZIE ZGREDKA !!! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Jakby w realu taki szukał domu to ma u mnie chatę na dożywocie !!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...