Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 549
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pati-c napisał(a):

Cholera,dwa dni było już ładniej, a dziś znowu pokazała się ropa :placz::placz:
Boję się,że jeszcze kawałek nici chirurg.został w środku..:-( :shake:

a czy ona nie miała za dużo ruchu jak na psa po sterylizacji po operacji?-żadne bieganie ani zabawy nie wchodzą w grę bo szwy się porozchodzą....

Posted

Mrówa się przypomina!

Niestety z ogłoszeń zadzwoniła tylko jedna osoba,miała dryndnąć ponownie,ale już się nie odezwała.
Po wizycie Mrówy w tv są dwie osoby zainteresowane (w tym pani,która ma sie odezwać po 12bm),ale chwilowo czekamy z adopcją,żeby mała się wygoiła,co, niestety, przebiega w sposób wyjątkowo oporny.
Ruch po sterylce był ograniczony do minimum, problemy zaczęły się ok.1,5tyg.po zabiegu,gdy okazało się,że coś nie tak poszło z rozpuszczaniem się szwów i org.się "zbuntował" :shake:

Posted

Dzisiejsza wizyta u weta...koszmar..
Chirurg "pogrzebał" trochę w ranie (która wygląda paskudnie!) i wyciągnął DWIE nici chirurgiczne! :placz: :placz:
anda- przetok bylo PIĘĆ!
ja już jestem na skraju załamania...co ta Mrówa się w życiu wycierpi...:-( :shake:
trzymam kciuki,żeby teraz już zaczęło się normalnie goić..

Posted

majga- to jakiś koszmar :-( przy takim stanie zapalnym operacja jest wykluczona, pozostaje "dłubanie" w ranie z nadzieją,że wszystko uda się z niej wyciągnąć :-( :-(

Posted

Przepraszam, że dopytam ale...co powiedział wet? Jaka jest przyczyna teraz tego cyrku i cierpienia suni? Błąd operacyjny, inne przyczyny (jakie)?Jakoś mi się to u diabła nie klei...pierwszy raz z czymś takim się spotykam.

Posted

majga- ja też pierwszy raz mam do czynienia z taką syt.-i oby ostatni..
Mrówa tak na co dzień nie cierpi-to wulkan energii,radości i szaleństwa :loveu:
Dziś się nacierpiała u weta jak jej narzędziami dłubał :shake: Za każdym razem dostaje w klinice smakołyki,więc ciągnie tam jak wariatka..Ona jest b.silna i pozytywnie nastawiona do ludzi.
Mrówie zrobił się odczyn -nie wiemy ,czy dlatego,że nici się nie rozpuściły,czy nici się nie rozpuściły,bo zrobił się odczyn -trochę zamotane,ale efekt jest taki,że rana jej się paprze i nie goi. Dziś zostały usunięte kolejne nici i jest szansa,że została usunięta przyczyna powstania stanu zapalnego. Jeśli jednak coś zostało w środku,to będzie się dalej paćkać- z tymże wraz z usunięciem nici powinny wygoić się przetoki,a ta która się nie wygoi będzie wskazówką gdzie szukać kolejnej nici.
Paprze się,bo org.nie toleruje ciała obcego i chce się go pozbyć.

Posted

Nie wiem, czy bardziej mi przykro z powodu Mrówy, czy Twojego zdenerwowania i przeżywania. :-( Diabli nadali, urok ktoś rzucił czy coś,
bo to aż niemożliwe. Co będzie następne? Łupież agresywny? Hemoroidy przewlekłe?
Tak bym chciała poczytać, że wszystko ma się już ku dobremu i nie przewidujesz niespodzianek. :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...