Folen Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 żeby nie było, że "porzuciłam" Mrówkę..się odmeldowuje na wątku ;] A tak wogóle to był jakiś odzew z ogłoszeń może? Quote
oktawia6 Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 pati-c napisał(a): Cholera,dwa dni było już ładniej, a dziś znowu pokazała się ropa :placz::placz: Boję się,że jeszcze kawałek nici chirurg.został w środku..:-( :shake: a czy ona nie miała za dużo ruchu jak na psa po sterylizacji po operacji?-żadne bieganie ani zabawy nie wchodzą w grę bo szwy się porozchodzą.... Quote
pati-c Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 Mrówa się przypomina! Niestety z ogłoszeń zadzwoniła tylko jedna osoba,miała dryndnąć ponownie,ale już się nie odezwała. Po wizycie Mrówy w tv są dwie osoby zainteresowane (w tym pani,która ma sie odezwać po 12bm),ale chwilowo czekamy z adopcją,żeby mała się wygoiła,co, niestety, przebiega w sposób wyjątkowo oporny. Ruch po sterylce był ograniczony do minimum, problemy zaczęły się ok.1,5tyg.po zabiegu,gdy okazało się,że coś nie tak poszło z rozpuszczaniem się szwów i org.się "zbuntował" :shake: Quote
majqa Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Zdrowiej Mrówciu i nie przysparzaj już zmartwień...:-( Quote
pati-c Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 Jutro kolejne konsultacje z chirurgiem. Z tak fatalnie gojącą się raną jeszcze się nie spotkałam :-( :shake: Quote
majqa Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 O Boże, aż wierzyć się nie chce. Wciąż pod górę...:shake: Quote
czarna anda Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Pat moze to alergia na szwy ? czesto tak wlsnie jest poprostu zeby nie zrobila sie przetoka tylko Quote
pati-c Posted March 11, 2008 Author Posted March 11, 2008 Dzisiejsza wizyta u weta...koszmar.. Chirurg "pogrzebał" trochę w ranie (która wygląda paskudnie!) i wyciągnął DWIE nici chirurgiczne! :placz: :placz: anda- przetok bylo PIĘĆ! ja już jestem na skraju załamania...co ta Mrówa się w życiu wycierpi...:-( :shake: trzymam kciuki,żeby teraz już zaczęło się normalnie goić.. Quote
majqa Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Bosh....przecież to nie miało prawa się goić!!! :placz: Biedna sunia... Quote
pati-c Posted March 11, 2008 Author Posted March 11, 2008 majga- to jakiś koszmar :-( przy takim stanie zapalnym operacja jest wykluczona, pozostaje "dłubanie" w ranie z nadzieją,że wszystko uda się z niej wyciągnąć :-( :-( Quote
majqa Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Przepraszam, że dopytam ale...co powiedział wet? Jaka jest przyczyna teraz tego cyrku i cierpienia suni? Błąd operacyjny, inne przyczyny (jakie)?Jakoś mi się to u diabła nie klei...pierwszy raz z czymś takim się spotykam. Quote
majqa Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 5 PRZETOK??? JAK??? SKĄD??? DLACZEGO??? TO JAKIŚ HORROR!!!:placz: Quote
pati-c Posted March 11, 2008 Author Posted March 11, 2008 majga- ja też pierwszy raz mam do czynienia z taką syt.-i oby ostatni.. Mrówa tak na co dzień nie cierpi-to wulkan energii,radości i szaleństwa :loveu: Dziś się nacierpiała u weta jak jej narzędziami dłubał :shake: Za każdym razem dostaje w klinice smakołyki,więc ciągnie tam jak wariatka..Ona jest b.silna i pozytywnie nastawiona do ludzi. Mrówie zrobił się odczyn -nie wiemy ,czy dlatego,że nici się nie rozpuściły,czy nici się nie rozpuściły,bo zrobił się odczyn -trochę zamotane,ale efekt jest taki,że rana jej się paprze i nie goi. Dziś zostały usunięte kolejne nici i jest szansa,że została usunięta przyczyna powstania stanu zapalnego. Jeśli jednak coś zostało w środku,to będzie się dalej paćkać- z tymże wraz z usunięciem nici powinny wygoić się przetoki,a ta która się nie wygoi będzie wskazówką gdzie szukać kolejnej nici. Paprze się,bo org.nie toleruje ciała obcego i chce się go pozbyć. Quote
majqa Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Nie wiem, czy bardziej mi przykro z powodu Mrówy, czy Twojego zdenerwowania i przeżywania. :-( Diabli nadali, urok ktoś rzucił czy coś, bo to aż niemożliwe. Co będzie następne? Łupież agresywny? Hemoroidy przewlekłe? Tak bym chciała poczytać, że wszystko ma się już ku dobremu i nie przewidujesz niespodzianek. :-( Quote
pati-c Posted March 11, 2008 Author Posted March 11, 2008 majga- lepiej nie "krakać"... Musi być dobrze! Quote
maggiejan Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 Mrówka, biedactwo, ciągla cierpi z powodu tych szwów...? Jak wet to tłumaczy? Czy to jest bolesne? Quote
pati-c Posted March 12, 2008 Author Posted March 12, 2008 Trzymajcie kciuki!! Dziś widać minimalną poprawę. maggiejan- wszystko opisałam dwa posty wcześniej ;) Quote
majqa Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 Ja tych kciuków w ogóle nie puszczam:shake:, bo cholernie się martwię.:-( Cieszę się z poprawy!!! Quote
pati-c Posted March 13, 2008 Author Posted March 13, 2008 Mrówa do góry! Dla odmiany zaczyna się "sypać" z domkami :flaming: Quote
maggiejan Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 maggiejan napisał(a):Mrówka, biedactwo, ciągla cierpi z powodu tych szwów...? Jak wet to tłumaczy? Czy to jest bolesne? Ze zmęczenia nie rozumiałam co czytam chyba ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.