pati-c Posted February 29, 2008 Author Posted February 29, 2008 Oby to był w końcu właściwy CZŁOWIEK na właściwym miejscu.. Quote
pati-c Posted March 1, 2008 Author Posted March 1, 2008 Mrówa do góry! Dziś kolejna wizyta u weta- płukanie i zastrzyk. Spotkanie z panem zainteresowanym Mrówą zostało przesunięte do czasu,aż mała będzie zdrowa. Pan b.przejął się komplikacjami i powiedział,że zaczeka tyle ile będzie trzeba. Trochę się tylko obawiam,czy Mrówa dogada się z psami i kotami,które ten pan posiada..no,zobaczymy.. Quote
maggiejan Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Może warto sprawdzić, jak się Mrówce spodoba nowe towarzystwo..? Quote
pati-c Posted March 1, 2008 Author Posted March 1, 2008 Tak,wszystko będzie sprawdzone -spotkanie będzie w domu zainteresowanego i wybieram się tam oczywiście z Mrówką (jak tylko się wygoi) Będziemy mogli sprawdzić jej reakcje na pozostałe zwierzaki, warunki domowe, no i pan będzie mógł zobaczyć Mrówencję na żywo :razz: Quote
maggiejan Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Mam nadzieję, że Pan jest do rzeczy, towarzystwo życzliwe i Mrówie się spodoba.:kciuki: Quote
czarna anda Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Pati a ta babeczka co jest w sanatorium ?? wybralas tego faceta ? to znaczy ze babeczka sie wycfala czy wolisz miec dwie opcje ? \iwa Quote
oktawia6 Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 w takim razie Pati mocno trzymam kciuki za Mrówę!:lol: taka przyjacielska i żywiołowa-na pewno się już zżyłyście ze sobą-jeśli z Twoimi psami się dogaduje tam też da radę-nie wiadomo tylko jak z kotami.... Quote
oktawia6 Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Pati-mam nadzieję, że bedziesz jutro na rozprawie w Pułtusku! Quote
Folen Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Mam nadzieję, że ten Pan to właśnie TEN Pan... Majqa zmniejsz podpis... Quote
majqa Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Jak się czuje Mróweńka??? Jak Wam minął weekend? Quote
pati-c Posted March 2, 2008 Author Posted March 2, 2008 czarna anda- nikogo jeszcze nie wybrałam, "badam grunt" ;-) Z babeczką pogadałam sobie b.miło i obiecała,że dryndnie jak wróci z sanatorium. Z panem chcę się spotkać i zobaczyć co "oferuje",bo niby wszystko ok,ale..no właśnie..chcę sprawdzić.. Szukam dla Mrówy suuuper domu i w byle ręce jej nie oddam- ona zbyt wiele złego już w życiu doznała.. Dlatego chcę sie dobrze zorientować co to za domki. Wczoraj byłam u weta i dostałam leki,które mam jej podawać przez 3 dni w domu,a w śr.jadę na kontrolę. Mam nadzieję,że już wszystko będzie ok. Dzisiejszy spacerek :lol: czysta RADOŚĆ życia: Quote
pati-c Posted March 2, 2008 Author Posted March 2, 2008 majga- nawet nie wiesz jak na sercu robi mi się ciepło, kiedy widzę, jak taka bida po przejściach odżywa..jak nabiera chęci do szaleństw,zabawy.. to chyba jest jedno z najcudowniejszych uczuć.. Quote
majqa Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Pati-c cieszę się Twoim szczęściem :loveu: ale zapewniam Cię, że znam to uczucie i ono nie ma sobie równych... Quote
oktawia6 Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 ja jednak bym ją o te, no powiedzmy 10 kg "odchudziła":evil_lol::evil_lol::evil_lol:-nowy trend: 'a la Krzyczki'.... Quote
majqa Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 To ją pająki za obraz wciągną!!!:shake: :shake: :shake: Quote
pati-c Posted March 3, 2008 Author Posted March 3, 2008 Cholera,dwa dni było już ładniej, a dziś znowu pokazała się ropa :placz::placz: Boję się,że jeszcze kawałek nici chirurg.został w środku..:-( :shake: Quote
maggiejan Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Czy ten wet spaprał sprawę? Skąd nici w brzuszku? Miały się chyba rozpuścić... Quote
pati-c Posted March 3, 2008 Author Posted March 3, 2008 No właśnie miały..i.. :-( :shake: Podobno nieraz się zdarza,że nie chcą się rozpuścić.. A wet.z dużym doświadczeniem, 7 lat temu sterylizowałam u niego swoją sunię i wszystko poszło idealnie. Qrcze,biedna Mrówa.. ciągle coś nie tak :-( :-( Quote
maggiejan Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Dziwne z tym wetem...może nici wadliwe, a może zagapił się...:roll: Mrówa, zdrowiej, bo domki czekają.... Quote
pati-c Posted March 3, 2008 Author Posted March 3, 2008 Z tego co się dowiedziałam,to zdarza się,że dochodzi do takich syt. i w tym przypadku wet raczej nie zawinił. Zrobił się odczyn i stan zapalny -tak niestety organizm Mrówy zareagował na nici chirurgiczne. Dziś mała dostała zastrzyki,a jutro konsultacja z chirurgiem - dowiem się czegoś więcej.. W najgorszym przypadku trzeba będzie znowu ją kroić :-( :shake: Poza tym sunia czuje sie dobrze- ma apetyt, energię, nie ma podwyższonej temp. Quote
majqa Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Co u Mrówy? Wizja poprawki operacyjnej, czy się uspokoiło? Quote
pati-c Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 Jak na razie wiadomo,że nic nie wiadomo.. :roll: Czas pokaże -jest szansa,że obejdzie się bez cięcia..oby.. Mrówa dostaje zastrzyki i albo wyjdzie z tego,albo operacja. Na tę chwilę jedynie można trzymać kciuki,że organizm zwycięży bez interwencji chirurga. Poza tym mała coraz bardziej szaleje. Energia poprostu ją roznosi. Pepe okazał się świetnym kumplem do wariactw,no i muszę ciągle je uspokajać,bo w jej stanie takie harce mogą być szkodliwe (poza tym kaftanik "bezpieczeństwa" w którym chodzi,też ma swoją wytrzymałość) Przy okazji chirurg obejżał jej ząbki i stwierdził,że Mrówa ma ok.2 lata. Quote
majqa Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Uciekaj Mrówencjo przed skalpelem!!! Zdrowiej ślicznoto!:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.