Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Staram się nie zamartwiać..ale jakoś kiepsko mi to wychodzi..
Rodzina i znajomi mnie pocieszają,że wszystko będzie ok..i sama sobie tak powtarzam..ale strasznie się z Mrówą zżyłam -te perypetie weterynaryjne i walka o jej zdrowie, to obserwowanie jak wraca jej radość życia,chęć do zabaw, wspólne wycieczki na łono natury, do rodziny- wszędzie mi towarzyszyła i chciałabym z całego serca,żeby dla swoich nowych właścicieli także była takim pełnoprawnym członkiem rodziny..
Qrcze,miałam już kilka psów na tymczasie, ale takiego ucisku w środku po wyadoptowaniu to jeszcze nie czułam..eh..
No nic..BĘDZIE DOBRZE!!

  • Replies 549
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pati wlasnie z Baska gadałam co ma Boba z Krzyczek. Zwial dzisiaj rano swoim nowym wlascicielom, ale Baska go odszukala. Na szczescie. Moj Filip TZowi tez by zwial, jakby nie mial go na smyczy. I czytalam jeszcze gdzies, ze inny krzyczkowy tez ma takie "zamiary"w nowym domu. Moze uprzedzic nowych wlascicieli Mrówy? Tak na wszelki wypadek.

Posted

Uprzedziłam państwa,że tak może być- Mrówa od 1-wszego dnia chodziła bez smyczy przylepiona do mojej nogi- od razu uznała,że jestem jej pańcią -i na pewno tak szybciutko nie przestawi się na drugiego człowieka,w zw.z tym ostrzegałam przed zbyt pochopnym puszczaniem jej luzem,bo jest b.duże ryzyko,że zwieje aby mnie odnaleźć.. Przy najbliższej rozmowie uczulę ich na to ponownie. Dzięki za info!
A na marginesie- boże, jak te krzyczkowe psiaki się zżywają -one czują,że uratowało się im życie.. :-( :shake:

Posted

Bedzie dobrze z Mrowa. tylko ten pierwszy okres, trzeba bedzie uwazac na nia. Niech ma tą szanse sie przystosowac. Czasem do szczescie trzeba zwierzaka zmusic:roll::razz:. Bedzie dobrze.

Posted

Rozmawiałam dziś z nową pańcią Mrówy- nie jest źle..uff..
Chodzi za nią po domu krok w krok (cała Mrówa :lol: ) ,chętnie bawi się z pańciem i cieszy się na jego widok gdy wraca do domu, dzieci na początku były trochę zbyt wylewne,co kończyło się mrówkowym piskiem,ale Pani wytłumaczyła im,że sunia jest delikatna i trzeba ją też tak traktować. Wydaje mi się,że z czasem wszystko się unormuje..
Rozmawiałyśmy też o spuszczaniu ze smyczy.
Umówiłyśmy się wstępnie na spotkanie w przyszłym tygodniu.

Co do pierwszej reakcji Mrówy na nowych ludzi,to standardowo wszyscy zostali wylizani. Potem mała dostała kiełbaskę na dobry początek znajomości, więc jej nastawienie było baardzo pozytywne ;) chociaż ewidentnie cały czas łapała kontakt ze mną i nawet Pani stwierdziła,że ona musi być niesamowicie do mnie przywiązana..

Generalnie dzisiejsza rozmowa bardzo mnie uspokoiła..

Posted

Pati mówiła, że jak wyszła za próg to Mróweczka płakała pod drzwiami za nią godzinę:placz:
po jakimś czasie pokocha swoich stałych opiekunów-mam nadzieję, że tak będzie:-(

  • 2 weeks later...
  • 2 months later...
  • 6 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...