Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 549
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pani,z którą wiązałam największe nadzieje, zaczyna się wycofywać- ma chorego męża, który ,okazało się, nie chce psa. Syt.u niej jest chyba trochę zagmatwana.. Mogłaby wziąć sunię w maju-wyjeżdża na Mazury, gdzie kupiła dom, ale na jesieni wraca do W-wy..no i pytanie- co wtedy? Podobno mieszkają na dwa mieszkania, ale boi się,że nie da rady zajmować się chorym mężem i Mrówą jednocześnie... Już sama nie wiem co o tym myśleć.. Ona niby b.chce Mrówę, ale powstało jakieś spiętrzenie problemów..
Jesteśmy umówione na tel.jak Mrówie się polepszy.
Druga osoba zainteresowana -pan z Wawra- do sprawdzenia,ale po drugiej rozmowie..mam złe przeczucie..
Największy problem,to że w kwietniu będziemy musieli wyjechać -i nie ma co zrobić z Mrówencją. Czas gna jak szalony, wszystko się koszmarnie przeciąga,mój tz traci cierpliwość.. a sprawy z małą w zawieszeniu :-(
Ja niedługo zostanę kłębkiem nerwów..

Posted

Domek ponownie poszukiwany!

Na szczęście rana wygląda lepiej i mam nadzieję,że może to już koniec tego koszmaru (tfu,tfu,żeby nie zapeszyć..)
W najbliższy wtorek ponowna konsultacja z wetem.

Jak się Mrówa wygoi jadę z nią do pana z Wawra- rozmowy,rozmowami, ale wolę naocznie sprawdzić co to za domek i mieć pewność,że to nie to, lub jednak TO.
Mam wielką nadzieję,że jednak uda się do naszego wyjazdu znaleźć dom docelowy- już nie trzeba by robić kolejnego mętliku w mrówkowym łebku..ona się strasznie z nami zżyła i byłoby o niebo lepiej jakby swoją psią miłość mogła w końcu ulokować u kogoś na stałe..
I zdaję sobie też sprawę,że znalezienie kolejnego tymczasu też nie byłoby takie proste..

maggiejan-masz na myśli banerek,czy jakiś inny sposób reklamy?

Posted

pati-c napisał(a):
(...)Największy problem,to że w kwietniu będziemy musieli wyjechać -i nie ma co zrobić z Mrówencją.(...)

Pati, a co z pozostałymi psami na czas wyjazdu? Jak bardzo gardłowa jest sprawa kwietnia?

Posted

majga- jednego wezmą na przechowanie moi rodzice, reszta jedzie na Mazury do matki tz-ta (jeden już tam wyemigrował)
Niestety nikt nie chce podjąć się opieki nad Mrówą :shake: Generalnie w obu rodzinach totalny brak zrozumienia dla naszych "dogowych" poczynań,a tym samym chęci zajmowania się sunią.
Co do kwietnia- wyjazd jest na 100%, nie ma jeszcze konkretnej daty,ale max za 4tyg.

Posted

pati-c napisał(a):

maggiejan-masz na myśli banerek,czy jakiś inny sposób reklamy?

Pati, może być banerek, można też wspomnieć na wątkach, na które stale zaglądamy, że Mrówcia szuka domku. Zawsze większa szansa, jak więcej ludzi o niej wie...

Posted

Pzrypomnij mi proszę (nie pamiętam, czy to już było na wątku), czy dane było Ci sprawdzić, czy Mrówa jest kotożerna? Jak się zachowuje zostawiana sama w domu? Na jak długo wyjeżdżasz?

Posted

maggiejan-dobry pomysł,tylko ja banerka to nie umiem zrobić,więc jakby ktoś chętny mógł pomóc,to byłoby super :oops: :)

Mrówa ,niestety, gania za kotami- nie wiem ,czy jak by dopadła,to próbowałaby zagryźć,ale gania..
W domu jest super -co prawda zawsze zostaje z min.jednym psem,ale nic nie niszczy, nie szczeka, nie wyje :) Nawet ostatnio załapała i jak mówię "zostajesz",to nie pcha się do wyjścia.
Ona w ogóle w domu jest spokojniutka i bardzo się cieszy jak ktoś przychodzi- nawet obcy- więc totalnie nie nadaje się na stróża.
Wyjeżdżamy na ok.2-3tyg.

Posted

Kurczę, bo już myślałam o pomocy...a u mnie i koty i psy...a koty, co gorsza z parciem na miłość do psa, ocierki, kareski i zero obronności. Cholendzia...:-(

Posted

pati-c napisał(a):
maggiejan-dobry pomysł,tylko ja banerka to nie umiem zrobić,więc jakby ktoś chętny mógł pomóc,to byłoby super :oops: :)

Niestety, też nie potrafię zrobić banerka :roll:

Posted



Prosze to taki mini już podlinkowany. Można się częstować.



A tu większy jak ktoś ma więcej miejsca w podpisie.

POWODZENIA MRÓWECZKO. HOP do góry!

Posted

Obrazek najprosciej skopiowac z cytatu mojego postu i Ctrl C (kopiuj zaznaczony banerek) a potem przejsc do panelu uzytkownika i wejsc w podpis (edycja) i Ctrl V (wklej)

Posted

Mrówa do góry!

Wygląda na to,że kryzys minął i w końcu zaczyna się goić :cool3:

Mój tz za to ma jakiegoś koszmarnego pecha :-(
Na jesieni znalazł na szosie potrąconego psiaka- Lucek przeżył i jest z nami do dziś.
Wczoraj wieczorem historia się powtórzyła -jednak psiak nie przeżył.. umarł mu na rękach :placz: :placz:
Nie mogę zrozumieć- jak trzeba być wynaturzonym,żeby potrącić samochodem psa i zostawić go...cierpiącego..umierającego.. :shake: :shake:

Posted

Takich ludzi jest na pęczki niestety.
Też zabrałam z drogi (przy wydatnej pomocy wiozącego mnie kierowcy) leżącego na jezdni po potrąceniu przez samochód "Rudzika", którego przede mną wyminęło sporo aut ale żadne się nie zatrzymało - jedynie starali sie go omijać. Udało się go uratować i odszukałam jego domek. Okazało się, że piesek nazywa się Kuba... jak mój chrześniak ;-)

Posted

Pati, straszna historia, biedny psiak... Niestety u nas się to chyba często zdarza, brak kultury i ludzkich odruchów u kierowców...

Masz wspaniałego TZ, jeśli nie przechodzi obojętnie koło takich nieszczęść.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...