Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:placz::placz::placz::placz::placz::placz: no gdzie te foteczki. Siedze i rycze bo dzień ma do d..... z powodu Pestki. Ona nie trafiła na wyrozumiałych lecz na głupich ludzi. Selba cieszę sie - to jedyna radosna wiadomość dzisiaj. :loveu:

  • Replies 221
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na razie ładniejszych nie ma, bo psina powoli się z nami oswaja. Teraz podchodzi, kiedy ma się w ręku coś do jedzenia. Na przytulanie nie ma najmniejszej ochoty, a może raczej ma ochotę, ale się trochę boi.:Dog_run:
Na żywo wygląda dużo lepiej niż na zdjęciach z kojca w schronie i na tych naszych zdjęciach. A będzie jeszcze lepiej, jak się da trochę poczesać i zacznie trochę ruszać na spacerach.:cool3:
Oby tylko w nocy nie przyszło jej do głowy gdzieś ewakuować górą przez płot, albo podkopać pod siatką, bo na razie do budy nie chce wchodzić.:scared:

Posted

jestem troszke opóźniona :) ale bardzo sie cieszę to wspaniała wiadomość:multi:
Ciapuś ma chyba jakies zdolności do przyciagania dobrych ludzi :cool3:
adopcji dużych psów do dobrych domów jak na lekarstwo

Posted

To znów ja.
Nikt nie pyta, co słychać, ale i tak wam napisze... :cool1:
Postępy są ogromne. :multi:
Kilka razy zapięliśmy przy niej naszego staruszka na smycz i już drugiego dnia załapała, że to nic strasznego, tylko spacer. :painting: Szkoda, że nie ma śniegu, bo ciagnie, jak koń i można by jej było sanki przypiać. :p
Do ludzi, tzn. do domowników podchodzi już, żeby ją pomiziać. W prawdzie woli, jak się kuca i ma opory, jeśli nas długo nie widzi, ale jednak.. :calus:
Uwielbia się ganiać... :megagrin: i ganiać koty :Dog_run:niestety nasze też :angryy:, nie są zachwyone, że muszą na drzewa uciekać :scared:

Czy ktoś przypadkiem nie wie, kiedy ona miała ostatnio cieczkę, bo coś się chyba zaczyna? Podobno nie była sterylizowana.

Posted

Jasne, ze jesteśmy ciekawi. Powiedziałam, ze z każdym dniem będzie coraz lepiej? Każda nowinka o psiakach z nowych domków to dla nas balsam na serce. Takie posty dodają sił w dalszych poszukiwaniach domków dla innych psin.
Pierwsza z moich adoptowanych suczek miała straszne lęki i powolutku, małymi kroczkami szliśmy do przodu. Dzis jest ogromną pieszczochą, ale trochę wody upłynęło zanim poczuła sie 100% u siebie.
Jesli chodzi o pomoc w chodzeniu na smyczy nic ci nie doradzę, bo marny ze nie doradca. Moje suki tak ciągną, że mam wrażenie, ze to nie my je, ale one nas wyprowadzają na spacery.
Wszelkie próby nauki chodzenia na smyczy spłonęły na panewce, więc albo jesteśmy marnymi nauczycielami, albo one są gatunkiem opornym na wiedzę.

Posted

matma napisał(a):
To znów ja.
Nikt nie pyta, co słychać, ale i tak wam napisze... :cool1:

ja nie śmiałam "naciskać' na Was tylko cierpliwie czekałam :oops:
ale bardzo się cieszę że sunia robi postępy :lol: i że trafiła na tak wspaniałych i wyrozumiałych właścicieli

Posted

Mój pies niby uczony od szczenięcia i też ciągnie.
Ale rozumie co to kolczatka. Czasem ich temperament jest nie do opanowania.

Jakiś miesiąc temu ze schroniska został adoptowany Bond. Jego Pani po miesiącu powiedziała, że dopiero teraz wydał z siebie jakiś dźwiek. Czas socjalizacji czasem jest dosć długi. Ale radość potem przeogromna.

Takie adopcje jak Selby są najbardziej przez wszystkich upragnione i wyczekiwane. Płynie z takiego faktu nadzieja w człowieczą dobroć.

Posted

Z tą moją ludzką dobrocią, to raczej przesada. Nauczycielem jestem :diabloti:, a to chyba nie jest synonim dobroci :evil_lol:.
Postaram się w wekend wrzucić fotki Iry (Selby), bo zdecydowanie nie przypomina już tego smutasa zza krat.
Żałuję bardzo, że nie mogę wam jakoś pomóc, oferując chociaż DT dla jakichś psiaków, ale niestety wszyscy spędzają całe dnie w pracy. Na podwórku dwa psy, a w domu dwa koty. Może w wakacje...

Posted

Pogoda jest paskudna i trudno zrobić fajne zdjęcia, szczególnie, że Ira na razie boi się trochę takich niezidentyfikowanych przedmiotów, jak aparat.

Poza tym jest ok, je za dwóch (ale tylko kaszkę z mięskiem, suchej karmy arystokratka nie chce:p), bardzo chce się bawić, jak wracamy do domu to cieszy się straszliwie, merda ogonem, piszczy i biega wokół człowieka, jak satelita :multi:, poza tym chce się ciągle bawić i ganiać, wyciąga wszystkie patyki skąd tylko może, wykopuje stare kości, które zakopał Karmel i "przesadza" kwiatki... :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...