Ulaa Posted March 14, 2008 Author Posted March 14, 2008 Dziękuję, że wierzycie we mnie. Ale robiąc adopcje każdy wie, jak ludzie potrafią się maskowac. Na początku wszystko super , buzi buzi, a potem mordka w siki albo gazetą w tyłek... Dziecko ślicznie reaguje na swoje "imię", na cmokanie... Jak gryzie to my ją też gryziemy albo szczypiemy. Rano lubi do łóżka się poprzytulac i poleżec pod kołderką...:loveu: Nie przeżyłabym, gdybym się dowiedziała, że jest bita albo przestała reagowac na zawołanie... Quote
Ulaa Posted March 19, 2008 Author Posted March 19, 2008 Chcą nam zabrać dziecko :placz::placz::placz: Już dzisiaj chcieli... Ale jeszcze za wcześnie... Będą dzwonić po świętach... Maleństwo już daje popalić nieźle :evil_lol: Od 2 dni chodzi po troszku na smyczce. Dzisiaj rano był najlepszy popis :mad: Szłam z nią i z reklamówką pełną mięsa dla psiaków. Nagle stwierdziła, że zrobi kupę na środku uliczki osiedlowej. Chciałam ją przełożyć, bo jakiś koleś stał w klatce bloku i się gapił. Nie zdążyłam, ale za to wyleciał mi z kieszeni telefon i się rozwalił. Pozbierałam telefon, a dziecko znów ustawia się do kupy! Więc szybko rzuciłam reklamówę z mięsem, telefon znowu wyleciał i się rozwalił, a dziecko się tak wygięło, że wpadło do kupy i zapiszczało żałośnie... Ponosząc je, całe z kupy, otarłam nim o cholewkę buta i też był cały z kupy... Nie wiedziałam co robić, zbierać mięso, telefon, dziecko, czy odpowiedzieć coś gościowi w klatce który już oczywiście śmiał się i dogadywał coś, zachwycony tym porannym przedstawieniem. Wzięłam dziecko na trawkę i czyściłam listkami bo nie miałam chusteczek... A ta kupa była taka lepista i czerwona :razz: - wspomnienie smakołyka, który kupił wczoraj tatuś: niemożliwie naładowana chemią kiełbaska z zoo-shopa :roll: Dziecko nie dało się wyczyścić i wyrywało się, piszczało, bo chciało do piesków, aż ludzie się gapili co za sadysta obdziera szczeniaka ze skóry... A potem zamiast mieć wyrozumiałość dla mamusi, to zaczepiała każego po drodze, i każdy patrzył na te resztki kupy na jej grzbiecie i na moim bucie... Tragedia po prostu. A oni chcą ją zabrać :placz: Quote
Weronikaa Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Bianeczka będzie mieć dom, ale nam będzie jej brakować ... :-( Quote
saganka Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Ula, ale g....na historia, ze tak powiem :-D Ludzkie dziecko zabieraja... Kurcze, nie wiem, czy Ci gratulowac, czy z Toba plakac.... Quote
Ulaa Posted March 19, 2008 Author Posted March 19, 2008 saganka napisał(a):Ula, ale g....na historia, ze tak powiem :-D Ludzkie dziecko zabieraja... Kurcze, nie wiem, czy Ci gratulowac, czy z Toba plakac.... Na razie widmo odejścia zasrańca oddalone :evil_lol: Mam nadzieję, że TZ nie powiedział jeszcze ostatniego słowa... A jeśli nawet dziecko pójdzie do adopcji jednak, to przynajmniej jest czas, by się pogodzić z tą myślą. Na dźwięk słów "dzisiaj po nią przyjadę" serce mi stanęło. Tak nie wolno :mad: Quote
Weronikaa Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Biedna Ulaa :roll: Ale TZ jest zakochany w Bianeczce więc pewnie ją weźmie :p Quote
Ulaa Posted March 20, 2008 Author Posted March 20, 2008 Niestety nic :shake: Jednak TZ-ta praca jest taka, że i tak dziecko musiałoby większość czasu u mnie siedzieć... Quote
Weronikaa Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 Heeeej, Katya, a co ma biedna Ulaa kombinować ??? :lol: ;) Po prostu się przywiązała do Bianeczki :loveu: A teraz musi ją oddać.. :-( Quote
katya Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 A no taki los spotyka DT. Tak to jest, jak się nie myśli o własnym ego (nie wezmę na dt, bo potem mi będzie smutno) tylko o dobru psa (dam mu szansę i znajdzie super dom). Ula jest wspaniała. Quote
Ulaa Posted March 25, 2008 Author Posted March 25, 2008 Chętny domek znowu zadzwonił. Jesteśmy załamani z TZ-tem wizją utraty dziecka, ale niestety nie ma innego wyjścia. Dokładnie musimy wybadać ten domek. Quote
Weronikaa Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Nie wiem czy się cieszyć, że Bianka idzie do nowego domku czy płakać razem z Ulką ... :roll: Żal mi Uli... Biedna jest w tej sytuacji .... Quote
saganka Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 MI jest jej zal, choc ja rozumiem.... Ech, zycie... Quote
Weronikaa Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 [quote name='saganka']MI jest jej zal, choc ja rozumiem.... Ech, zycie...[/quote] Masz rację Saganka ... Żaal :-( Quote
Ulaa Posted March 26, 2008 Author Posted March 26, 2008 Na razie szukam kogoś, kto sprawdziłby domek. A dziecko jest takie kochane, grzeczne i bezproblemowe :loveu: Na szczęście oduczyła się tego szaleńczego gryzienia :multi: Bardzo pojętna :) Aportuje :cool3: Quote
Ulaa Posted March 28, 2008 Author Posted March 28, 2008 Dziecko wczoraj i dzisiaj jeździło z nami. Dzisiaj nawet socjalizowało się z policją :razz: a zaraz......... Quote
Ulaa Posted March 28, 2008 Author Posted March 28, 2008 [SIZE=4][B]......jedzie do nowego domku!!!!!!!!!!!!!!! :-( [/B][/SIZE] Quote
Weronikaa Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 :-(:-(:-( :placz::placz::placz::placz::placz::placz: nasza bianeczka juz w nowym domku ... buuuuuuu Quote
halbina Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 no to na razie będziemy się cieszyć tak ciut melancholijnie... ;) Quote
dorixx Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Piję z Wami a Bianeczkę zawsze przecież można odebrać :razz: Quote
Weronikaa Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 [quote name='dorixx']Piję z Wami a Bianeczkę zawsze przecież można odebrać :razz:[/quote] No ja z Wami nie piję :evil_lol:, ale tak na poważnie to Dorixx ma rację, przecież to prawda Ulaa, że Bianusię można odebrać w kazdej chwili ! nie przejmuj się ! będzie dobrze! a tak w ogóle to gdzie ma mieszkać ta nasza ślicznotka? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.