infers Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Ta a Lena już ze 2 miechy nie brudziła w domu. Ale zadbała o odpowiednią atmosferę podczas uroczystego śniadania w niedzielę wielkanocną, tzn wykupkała się na środku jadalni:placz::placz::placz: Quote
Aaliyah1981 Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 [quote name='infers1995']Ta a Lena już ze 2 miechy nie brudziła w domu. Ale zadbała o odpowiednią atmosferę podczas uroczystego śniadania w niedzielę wielkanocną, tzn wykupkała się na środku jadalni:placz::placz::placz:[/quote] cudowna dziewczyna:loveu: wyczula odpowiedni moment :cool3: Quote
infers Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote name='Aaliyah1981']cudowna dziewczyna:loveu: wyczula odpowiedni moment :cool3:[/quote] Tia ale potem my czuliśmy przez cały dzień jej atmosfere:cool3: Quote
Aaliyah1981 Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 [quote name='infers1995']Tia ale potem my czuliśmy przez cały dzień jej atmosfere:cool3:[/quote] to sie nazywa atmosfera prawdziwie swiateczna ;) ale musze ci przyznac tak na powaznie juz ,ze wasza mala bardzo szybko nauczyla sie czystosci ...moja mama mi niedawno mowila ,ze nasz collie ['] tez nauczyl sie po paru dniach nauki :cool3:wiec albo my frobimy cos nie tak albo sa pieski ,kotre powiedzmy sa bardziej zbuntowane ;) Quote
infers Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote name='Aaliyah1981']to sie nazywa atmosfera prawdziwie swiateczna ;) ale musze ci przyznac tak na powaznie juz ,ze wasza mala bardzo szybko nauczyla sie czystosci ...moja mama mi niedawno mowila ,ze nasz collie ['] tez nauczyl sie po paru dniach nauki :cool3:wiec albo my frobimy cos nie tak albo sa pieski ,kotre powiedzmy sa bardziej zbuntowane ;)[/quote] Raczej to drugie! Zbuntowane pieski!:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Aaliyah1981 Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 [quote name='infers1995']Raczej to drugie! Zbuntowane pieski!:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] no to was znowu pociesze chyba:cool3: mielismy dwa dni suche no wlasnie mieslimy bo Franio mi sie zsusial godzine temu na dywan :flaming::mdleje: Quote
muminka Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 a ja widzę że ogólnie (poza małymi wpadkami :oops:) jest u was coraz lepiej. i oby tak dalej! co do wołania do psa, powtórzę się - ja do froda od małego mówiłam "siuuu-siuuu" i do tej pory się to przydaje. wyjeżdżam z nim gdzieś, wyprowadzam go gdzieś gdzie on może się załatwić i mówię mu mu "siu-siu" pies się załatwia, wie, że tu może i problem z głowy. a ludźmi bym się nie martwiła- ja nadal wzbudzam sensację bo gadam na spacerach z psem - "dobrrrry pies" to nasze min konwersacji. jakaś baba na mnie ostatnio nawrzeszczała bo traktuję psa jak dziecko - powiedziałam jej że mój pies to jest moje dziecko i poszłam z frodem dalej. Quote
Aaliyah1981 Posted March 29, 2008 Author Posted March 29, 2008 [B]muminka [/B]nie no nie moge powiedziec ,ze postepow nie ma ale musze byc bardzo czujna bo jak tylko sie zagapie to Franeczek z checia siku zrobi na dywan ;).Staramy sie aby jak najwiecej czasu spedzal w ogrodzie (mam nadzieje ,ze dobrze robie :roll:). Quote
muminka Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 myślę, że powoli ale do przodu. konsekwentnie go wyprowadzać przy każdym sygnale, oraz co ileś godzin a będzie niedługo zupełnie sucho. Quote
Aaliyah1981 Posted April 2, 2008 Author Posted April 2, 2008 muminka napisał(a):myślę, że powoli ale do przodu. konsekwentnie go wyprowadzać przy każdym sygnale, oraz co ileś godzin a będzie niedługo zupełnie sucho. narazie nie mamy wpadki ladnie budzi mnie w nocy na spacer ojjjjjjjjjjjj ,zeby juz tak bylo caly czas Franek skonczyl juz 4,5 miesiaca wiec chyba juz najwyzszy czas ;) Quote
Asti Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Proszę państwa, mieliśmy 3 suche dni z rzędu!:multi::multi::multi: Quote
asiol Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 My kupkę mieliśmy łooooohhh daaawno, siku kilka dni temu, maksymalnie zdarza mu się raz dziennie. A tak to SUCHO :) Quote
Aaliyah1981 Posted May 5, 2008 Author Posted May 5, 2008 asiol napisał(a):My kupkę mieliśmy łooooohhh daaawno, siku kilka dni temu, maksymalnie zdarza mu się raz dziennie. A tak to SUCHO :) no bravo :multi: u nas to juz ponad miesiac suchy ale franek ma juz 5 miesiecy wiec chyba juz byl czas :p choc gdyby zostal sam w domu to pewnie by gdzies nasiusial :cool1:. narazie w dzien siedzi w ogrodzie a kiedy chce moze wejsc do domu ..noce sa suche bo jak sie obudzi to nas ladnie budzi :multi: Quote
Asti Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Qpki to też dawno nie było. U nas jest ten problem, że Nex na dworze jest tak skupiona na tym, że COŚ robimy [agility, frisbee, komendy, a jak nic nie robimy to ona i tak czeka ;) ], że o potrzebach fizjologicznych przypomina jej się w domu :P Quote
Aaliyah1981 Posted May 5, 2008 Author Posted May 5, 2008 Asti my tak mielismy na poczatku wiec wzielam sie na sposob i najpierw byl czas na siku caly czas mowimy zrob siku i musze ci powiedziec ,ze teraz jak np pada (a niestety u nas bardzo czesto pada:roll:) pedzimy do ogrodu mowie zrob siku i najczesciej skutkuje ..potem jest juz zabawa . Ale zauwazylam ,ze gdyby nie ten ogrodek to jednak gdyby zostal np na 8 godzin sam w pokoju nie obyloby sie bez kilku kaluz :roll:.W dzien ma otwarte drzwi do ogrodu i nawet jak spi sobie gdzies na dole to sam sie budzi i idzie sie zaltwic .Czasami sie boje ,ze moze miec w przyszlosci problemy z trzymaniem moczu np kilka godzin bo sie nauczyl ,ze moze zalatwiac sie kiedy chce :roll: Quote
Aaliyah1981 Posted May 10, 2008 Author Posted May 10, 2008 PositiveThought napisał(a):Aaliyah1981, niekoniecznie (; Mój Dusiasty uczył się podobnie, prawie całe dnie spędzał na dworzu jako szczeniak i załatwiał się, kiedy chciał. Po przeprowadzce do mieszkania szybko załapał, że w mieście nie ma tak dobrze. Czekał grzecznie na pańcię i na spacerek, zdarzyło się tylko kilka wpadek. mam nadzieje ,ze u nas tez tak bedzie :cool3:w sumie taki ogrodek to wybawienie tym bardziej ,ze w domu strasznie goraco :cool1: Quote
werbena520 Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Raaaaatunku,może ktoś pomoże,bo nie nie mam już siły...płakać się chce.Otórz od 3 lat/zamiana mieszkania/mieszkam na parterze 3 pietr.kamienicy/Urbis/.Naprzeciw mojego mieszkania mam sąsiadkę,której suczka bezustannie leje na posadzkę.Parter kamienicy sprzątam tylko ja,bo...do tej pory nie mogę wyegzekwować od Niej wspólodpowiedzialności.Stosuję preparat zniechęcający RRPPERS OUTDOOR,niestety,suczka nie reaguje.Jakiekolwiek prośby skutkują karczemną awanturą z jej strony i pomówieniem sąsiadów z innego piętra.Ona wyznaję zasadę,że jeśli nikt nie widział to nie ona i już.Proszę pomóżcie.Może znacie jakieś sposoby na rązwiązanie problemu??Dzisiaj znowu struuuga,że hej.Posprzątałam.Nie mam już siły na walkę z wiatrakami.Sama mam dwa psy,które chociaż młode, są nauczone czystości. Quote
AngelsDream Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 4 miesięczny wilczak, samiec dostarcza nam wrażeń. Na zewnątrz świetnie się załatwia. Dosłownie na pierwszym trawniku siku i kupa. Oczywiście zawsze komenda, pochwała i smakołyk. W domu mu się jednak jeszcze zdarza. Wychodzimy regularnie, na dłuższe i krótsze spacery - zasada jest jedna, że chodzimy do skutku plus jeszcze trochę. Najgorzej jest rano. Z początku posikiwał w klatce swojej, ale przestał. Potem na korytarzu mu się zdarzało, ale i na to znalazł się sposób. I teraz borykamy się tylko z tym, że czasem robi na dywan [co jeszcze jest do przeżycia] plus na jakąś rzecz w której można kopać, np. zostawiona w nieładzie na krześle narzuta, którą można ściągnąć na ziemię. Musimy przeczekać? Czy możemy mu jakoś pomóc? A może to jego samcza natura się odzywa? Quote
an1a Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 U mnie była taka zasada, że wszystkie możliwe chodniki i dywany w domu były pochowane. Jak raz siknął w jedno miejsce, to zdarzało mu się to dość często i cały czas w to jedno. Dywany pochowane, po "wypadku" podłoga przetarta wodą z octem i nie czuł już swojego zapachu. Quote
AngelsDream Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 My niestety nie możemy zdjąć dywanu, ale jest regularnie zapierany. Quote
WŁADCZYNI Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 A nie zapieracie czymś z amoniakiem? Trzeba uważać na skład bo można zrobić sobie gorzej. Quote
GameBoy Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 co zrobic jak szczeniak nie leje na podloge tylko sika po lozkach, fotelach itd? zawsze wlazi gdzies wyzej i leje? wiek 10 tyg Quote
WŁADCZYNI Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 uniemożliwić przebywanie i pozbyć się zapachu, można też podlać to odstraszaczem do kupienia w zoologiku podobno zielony trixie jest skuteczny, pachnie w miare sympatycznie cytrusami więc do wytrzymania w mieszkaniu. Moze ma jakies złe doświadczenia z laniem na podłoge? Coś spadło/hukneło? Quote
GameBoy Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 WŁADCZYNI napisał(a):uniemożliwić przebywanie i pozbyć się zapachu, można też podlać to odstraszaczem do kupienia w zoologiku podobno zielony trixie jest skuteczny, pachnie w miare sympatycznie cytrusami więc do wytrzymania w mieszkaniu. Moze ma jakies złe doświadczenia z laniem na podłoge? Coś spadło/hukneło? nie mam pojecia jest u mnie od wczoraj ze schronu prosto przyjechala, nie spotkalam sie z czyms takim powiem szczerze Quote
an1a Posted May 30, 2008 Posted May 30, 2008 Są odstraszacze na zewnątrz i wewnątrz. Ja testowałam zewnętrzny przy 2 psach i zdał egzamin. Psa zniechęca zapach. A najlepiej ograniczyć skakanie po fotelach i łóżkach ;) Jeśli nie da rady, połóżcie przynajmniej ceratę pod narzuty, żeby nie wsiąkało do środka bo szczeniak wyczuje zapach i znowu tam narobi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.