Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Asti napisał(a):
U nas jest ciężko :(

Szczenor jest u mnie już 1,5 miesiąca, a nadal sika w domu (kupki zresztą też robi). ŻADNA sygnalizacja. Sprzątałam siku w domu bez słowa, na dworze głaskałam i chwaliłam. A sytuację mamy taką, że ledwo co przyhcodzę z Nex do dworu to ona robi kałużę na podłodze :( Teraz za siku w domu mówię jej "fe!" i już sama nie wiem za bardzo, co można by zrobić...



wiesz co ja tez mam chwile zalamania bo np ciezko wyczuc bo moj pies tez nie daje jakis sygnalow ze cche wyjsc ..pare dni mielismy suchych az tu wczoraj zsiusial sie 3 razy na dywan :-(a probowalas nagradzania??

  • Replies 162
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak, nagradzam zawsze pochwałą słowną (i głaskaniem jeżeli szczyl nie zwieje, bo to border i bez przerwy "biegać! biegać biegać! ;) ). Jak mam pod reką to smakołykiem. Czasem zdarza się, że nie widzę, że szczenior siusia na dworze to wteyd nie ma jak dać nagrody.
U nas przedwczoraj była tylko jedna kałuża a wczoraj już niestety kilka. Dziś narazie ani jednej. U mnie Nex nie sygnalizuje, że chce siusiu, ja muszę sama ją wyprowadzac co jakiś czas. Może przyjdzie z czasem, ma 3 miesiące.

Posted

mój frodo nie sygnalizował że chce pójść- po prostu z nim wychodziłam regularnie (najpierw co 2 godziny, 3 godzin, 4 godz i tak doszliśmy do ustalonego rytmu (3 spacery dziennie).

sam się nauczył sygnalizować jak już był starszy - np w nocy potrafił szczeknąć, wypuszczałam go i był zrzut.

3 miesięczny szczyl raczej rzadko sam będzie sygnalizował - dopiero jak skojarzy że ma robić na zewnątrz a nie w domu to będzie dawał znaki (tak mi się wydaje :roll: )

Posted

Asti, jak często wychodzisz z psem?
Spróbuj ograniczyć jej przestrzeń w domu, tak żebyś cały czas mogła ją obserwować. Za kazdym razem jak zaczyna się dziwnie kręcić, węszyć to ja wyprowadzaj. A jak już jej sie zdarzy to możesz w nią (obok) rzucić szeleszczącym workiem lub kulką papieru.

Posted

Po spaniu, po jedzeniu, po zabawie. Nex jest też czasem w klatce - no to po wyjściu z klatki. Wychodzimy co jakieś 2 godziny.

Dziś były dwie kałuże. Tylko takie niefortunne: obydwie zaraz po przyjściu z dworu.

Posted

heh.. ja mam problem taki, ze o ile polroczna sucz sygnalizuje kiedy chce wyjsc na dwor bardzo ladnie, to upodobala sobie klatke schodowa.. oczywiscie od razu wszystko jest sprzatane.. ale dowiedzialam sie dzis, ze jest skarga do spoldzielni na nas wlasnie za te klatke:/
o ile, jak wychodzi ze mna, jest to raczej sporadyczne, to moj tz co spacerek musi latac z mopem:/
schodzimy z nia praktycznie w biegu, bardzo krotko trzymajac ja przy pysku, a ona co pare krokow popuszcza i ciagnie sie za nami taka strozka zółtawa.
byla karcona za swoje zachowanie, byla nagradzana, gdy sie zalatwila na dworze.. ale nic z tego.. korytarz musi byc mokry:/
i co tu teraz zrobic z taka bestia?

Posted

U nas wczoraj też była wpadka. :oops:
Magia ma 6 miesiecy i też jej się zdarza zesikać w domu. Najgorsze jest to, ze ona nawet nie idzie pod drzwi, tylko sika tam gdzie sie bawi.
Rano może nie sikać nawet 6 godzin (na tyle najdłużej zostaje sama), w nocy nawet jako 2 miesięczne szczenię nie sikała. Ale po pod wieczór jak nie wychodzę z nia co 2 godziny to sika w domu.

Zoil, gdyby Tequila była mała to najlepszą radą byłoby wynoszenie jej od razu na dwór, żeby nie miała okazji sikać na klatce schodowej. No ale to raczej niemożliwe.
Może podczas wychodzenia daj jej jakiś smakołyk pod nos, żeby nie myślała o sikaniu.

Posted

U mnie dzisiaj rano była wpadka z kupką. :oops:
Na spacerze Magia 2 razy robiła kupke, a jak wróciła do domu jej nie pilnowałam (zajełam się sprzątaniem). Jak weszłam do pokoju to zauważyłam tylko resztki na podłodze (większą część zjadła), ale że ona jest grzecznym pieskiem, to przynosła jeszcze papier toaletowy i chyba wszystko chciała powycierać. :lol: Tylko jej za bardzo to nie wyszło, bo papier zbyt łatwo rwał się na kawałki. :evil_lol: Cały pokój był w papierze, przy drzwiach jedna większa sterta papieru, w której spał kot, a druga u mnie na łóżku i tam Magia spała.

Posted

Witajcie.
No w tygodniu to w miare juz funkcjonuje :multi: pod warunkiem, ze wychodze z nia wedlug regul - po spaniu, po jedzeniu, po zabawie - wiec nie wiem kto tu kogo tresuje :diabloti:
Klopot robi sie w weekend gdy wstajemy nieco pozniej (nie przed 6, tylko kolo 7-8), no i przestawiaja sie godziny. Wtedy robi sie naprawde troche balagan, bo pieska NIE SYGNALIZUJE ze jej sie chce. Chodzi tylko o siusiu, bo z kupa funkcjonuje genialnie, w nocy tez funkcjonuje, ale ... wychodzimy z nia 23-24, a rano o 6, wiec trzyma calkiem niezle bo 6-7 godzin :loveu: Ale w dzien nie.
Jak to bylo u was?
Jak przedluzac czas w dzien?
Aha, jak ja zostawiam do 4 godz. - to wychodze z nia tuz przed wyjsciem i zaraz po przyjsciu. Tez w tedy w domu jest czysto i ok. Robi w domu tylko jak jestesmy my i w dzien. Nie rozumiem tego :-(

Posted

no to was pociesze dzis moj Franio mial dwie wpadki a jedna to juz mnie zalamala na calego szlismy do ogrodu franio wybiegl na moment po czym wskoczyl za mna i zsiusial sie pod samymi moimi nogami na dywan :roll:ja juz wysiadam pomalu :-(nie wiem gdzie popelniam blad :roll:

zoil musiscie ja chyba znosic na rekach bo sasiedzi wam ''umila'' zycie :roll:

Posted

U nas narazie jedna kałuża. Ja tam się cieszę ;) Przed chwilą sucz zaczeła się niespokojnie kręcić po pokoju. Wyniosłam ją i się od razu wysiusiała :) No to ja do niej "dobrrrrrrrrrry pies!" (robię to zawsze) a ona znowu przysiadła, żeby sie wysiusiać :P Nie jest źle.

Aaliyah - myślę, że trzeba cierpliwości, systematyczności. I nie można się zrażać. Bierz mnóstwo smakołyków lub zabawkę na spacer. I za każde siku dawaj te smaczki, rzuć zabawkę. Będzie dobrze!

Posted

Asti napisał(a):
U nas narazie jedna kałuża. Ja tam się cieszę ;) Przed chwilą sucz zaczeła się niespokojnie kręcić po pokoju. Wyniosłam ją i się od razu wysiusiała :) No to ja do niej "dobrrrrrrrrrry pies!" (robię to zawsze) a ona znowu przysiadła, żeby sie wysiusiać :P Nie jest źle.

Aaliyah - myślę, że trzeba cierpliwości, systematyczności. I nie można się zrażać. Bierz mnóstwo smakołyków lub zabawkę na spacer. I za każde siku dawaj te smaczki, rzuć zabawkę. Będzie dobrze!



u nas sa male komplikacje bo wiesz kiedys nagradzalam go smakolykiem ale doszlo do tego ,ze bez nas nie chcial sie zaltwic .wiec przeszlismy na nagrody slowne . Ale inna rzecz mnie martwi wczoraj wieczorem ladnie zaltwil sie w ogrodzie zanioslam go do pokoju i poszlam jeszcze cos zrobic do jedzenia wracam a tu nasiusiane pod samymi drzwiami nie byl to pierwszy raz :-(Franio ma juz 4 miesiace boje sie ,ze moze byc tak ,ze nigdy sie nie nauczy czystosci :roll:.Nigdy nie mialam psa malej rasy zawsze mielismy duze psy one uczyly sie bardzoi szybko :roll:

Posted

Aaliyah1981 napisał(a):

zoil musiscie ja chyba znosic na rekach bo sasiedzi wam ''umila'' zycie :roll:


oj.. ponad 20kg z 4 pietra zniesc? ajć!

co do smakolyka pod nos, tz probowal ostatnio.. [mi takich mumerow na klatce psina nie robi, uff]
wszystko ladnie, sprawnie.. dochodza do drzwi wyjsciowych z bloku.. i kaluza:/

a co do "umilania" nam zycia..
juz jedna skarga poszla do spoldzielni na nas:/
taaa.. tylko ze my zawsze i natychmiast sprzatamy po teq.
ostatnio nawet wymylam cala klatke od dolu do gory, zeby nas sie nie czepiali [spotkalam na dodatek wtedy jedna dziewczynke, ktora ze zdumieniem w oczach obserwowala, co ja robie, a na koniec wypalila txt, ktory mnie rozlozyl po prostu: "dlaczego pani klatke sprzata? przeciez tu tego nikt niogdy nie robi". yyyh.. jak tak mozna zyc z brudna klatka schodowa? a jakies 3h pozniej jak wychodzilam z teq, patrze, a tam nasyfione petami i.. kaluza! na poziomie, do ktorego jeszzcze ie dotarlysmy przeciez]
a w tym bloku zyja jeszcze inne pieski:/
tz sie wkurzyl i stwierdzil, ze wywiesi kartke " wlasciciele psa z mieszkania tego-i-tego uprzejmie prosza innych wlascicieli w tym segmencie, zeby sprzatali po swoich pupilach".
najgorsze jest to, ze sasiedzi tylko nas kojarza jako tych od psa.. teq trudno nie zauwazyc.. no i nas, jak sprzatamy po niej:/

Posted

moj zizu ma poltora roku i powiem wam ze calkowicie przestal sikac w domu jak milal 9 miesiecy....wiec...troche dlugo ale coz jaki jest urok posiadaania psa...teraz jak chce wyjsc do piszczy pod drzwami:)
nie byl karcony tylko tak jak ktos pisal napoczatku byl wyprowadzany co godzine potem co dwie poptem co 3....az w koncy doszlismy do 3 spacerow na dzien

  • 2 weeks later...
Posted

My też mamy kłopocik z nauką załatwiania :(
Hanibal ma 5 miesięcy, bardzo szybko zakapował co sie robi na dworze- z tym nie ma problemu. Ale on w ogóle nie sygnalizuje, że chce siku, kupkę. Jeśli mu się chce to po prostu sobie sika np. na dywan.
Nigdy za to nie był bity, jedynie karcony FE. My już nie mamy pomysłów... Wychodzimy 5 razy dziennie (Hani ma taki 'cykl' wychodzimy rano o 7, po mojej szkole- 14/15 na długi spacer, potem około 17-18, około 20/21, i ostatni spacer przed spaniem 22/23).
Da się go jakoś nauczyć sygnalizować?
:(

Posted

[quote name='aSIOL']My też mamy kłopocik z nauką załatwiania :(
Hanibal ma 5 miesięcy, bardzo szybko zakapował co sie robi na dworze- z tym nie ma problemu. Ale on w ogóle nie sygnalizuje, że chce siku, kupkę. Jeśli mu się chce to po prostu sobie sika np. na dywan.
Nigdy za to nie był bity, jedynie karcony FE. My już nie mamy pomysłów... Wychodzimy 5 razy dziennie (Hani ma taki 'cykl' wychodzimy rano o 7, po mojej szkole- 14/15 na długi spacer, potem około 17-18, około 20/21, i ostatni spacer przed spaniem 22/23).
Da się go jakoś nauczyć sygnalizować?
:([/quote]

no moj tez nie sygnalizuje ciezko wyczyc kiedy chce wyjsc bo wtedy skaczek lapkami na luzko szleje po pokoju ale tak samo robi jak chce sie bawic wiec zdarzylo mi sie pare razy niezareagowac i zsiusial sie na dywan:oops:.Uwazam ,ze i tak bardzo dlugo wasza pocieccha trzyma mocz bo moj to musi wychodzic co jakies 2 godziny choc ostatnio w nocy trzyma nawet do 4-5 wiec szok:cool3:.Moze jednak to sygnalizowanie przyjdzie z czasem:) my mamy dwa SUCHE dni ojjjjjjjj zeby bylo tak zawsze juz:p

Posted

My mieliśmy nawet tydzień suchy i 2 tygodnie bezkupkowy no ale jakoś się rozregulował mi pies :P
błędem moim napewno było nie chwalenie go smakołykami na dworku, tzn na początku tak, a potem jak załapał to głupia odpuściłam. Znowu latam za psem "dooobryyyy pieseeeeeeeek maaaszzz kabanoooskaaaa " :)

Posted

[quote name='aSIOL']My mieliśmy nawet tydzień suchy i 2 tygodnie bezkupkowy no ale jakoś się rozregulował mi pies :P
błędem moim napewno było nie chwalenie go smakołykami na dworku, tzn na początku tak, a potem jak załapał to głupia odpuściłam. Znowu latam za psem "dooobryyyy pieseeeeeeeek maaaszzz kabanoooskaaaa " :)[/quote]

hihi i to wlasnie jest najgorsze ,ze czasami juz sie wydaje ,ze bedzie dobrze a tu niespodzianka ja jak sie zagapie to odrazu siku na dywan wiec musze byc czujna 24 na dobe:cool3:

Posted

A moje szczenię ma 16 tygodni i już w domu mu się kupka nie zdaza :loveu: Siku też rzadko - tylko gdy zamarudzę i zaniedbam wyjścia...ale tez inna sprawa ze wychodzimy z nim w ciągu dnia co 4 godziny

Posted

U nas chyba juz lepiej, bo wlasciwie juz nie sika w domu, ale przed chwila liczylam ze wychodzimy z nia ... 7 razy dziennie:shake:
Oczywiscie przy nauce nie obylo sie bez NAMAWIANIA tzn chodzilam za nia i mowilam zrob siusiu, zrob siusiu :lol: Czy to nie obciach? W mojej okolicy chyba tylko ja jestem taka nawiedzona, bo sa inne mlode psy, ale wogole ich nie widze na dworze :-o
W ksiazkach pisza, ze do pol roku 5 razy, potem mniej - ktos mi to moze potwierdzic?

Posted

[quote]nie obylo sie bez NAMAWIANIA tzn chodzilam za nia i mowilam zrob siusiu, zrob siusiu Czy to nie obciach?[/quote]
A czemu obciach? Moja mama tak nauczyła mojego drugiego psa podawać łape - mówiła do niego "no daj łapkę, daj!" i pewnego dnia po prostu..dał :lol: Mało tego, szczeniak też zaczyna dawac, mimo ze nikt go nie uczy podnosząc łapkę czy tam smakołykami - po prostu mama go prosi :)
wiec jak bedziesz swojemu psu wystarczająco często powtarzała, to ona tez załapie o co biega w końcu :D
A że piec razy z psem - moze to i prawda, ale moim zdaniem to jet sprawa indywidualna - jak z ludzmi, jeden chodzi do toalety 2 razy dziennie bo mało pije, inny 6 razy bo pije duzo herbaty. Nie mozna psiaka wtłaczac w ksiazkowe ramy, bo moze on potrzebuje siusiu czesciej i po co go męczyć. Inna sprawa powolutku odstępy miedzy spacerami wydłużać, np o 10 min co dwa dni, zeby psiak uczył się wytrzymywać - i tak dojsć do trzech razy dziennie u psa dorosłego.

Posted

Visena wiesz chyba masz racje bo ja juz widze u swojego ,ze w nocy czas miedzy spacerami sam sie wydluza wczesniej cala noc zarywalam bo Franio musial wychodzic co dwie godziny :placz:teraz nawet udaje mi sie przespac wmiare normlanie noc :p

a z tym chwaleniem to nie obciach tez tak robilam a co niech sobie ludziska mysla co chca ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...