Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 302
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cytacik z innego tematu. :cool1:

Bzikowa napisał(a):
A ja myślę, że westy nie nadają się na IPO... Tzn, okej - obedience i tropienie jak najbardziej, ale trzecia część - obrona - to już tak średnio widzę.

Westiki nie są stworzone do obrony, wiem, ale w ich wykonaniu bardzo fajnie by to wyglądało. Wręcz głupio. :diabloti:
I bardzo dobrze, że mi o tropieniu przypomniałaś.
Tez mi się to b. podoba ale nie mam warunków i czasu na to.
Chociaż ... może? co sądzisz? ;)

Bzikowa napisał(a):
Canicross, dogtrekking - tylko w łagodnym wymiarze. ;)

Zgadzam się.
Na marginesie - Myślałam nad kupnem canicross'owego pasa i szelek, ale do najzwyklejszego w świecie biegania. ;)

Posted

To mała biała Megi (chyba) ,bolończyk biega w SA1 ;) Bardzo fajna i zwinna. Z Alpi, z Białegostoku.

Tropienie - fajne ale chyba by mi się nudziło ;) Chociaż kiedyś myślałam o pójsciu na PTT, jednak nie miałabym juz na to czasu.

Posted

Bzikowa napisał(a):
To mała biała prawie-pudliczka Megi (chyba), biega w SA1 ;) Bardzo fajna i zwinna. Z Alpi, z Białegostoku.

Dzięki wielkie.

Bzikowa napisał(a):
Tropienie - fajne ale chyba by mi się nudziło ;) Chociaż kiedyś myślałam o pójsciu na PTT, jednak nie miałabym juz na to czasu.

Przeanalizowałam wszystkie za i przeciw tropieniu.
Chyba zacznę się w to bawić (zupełnie rekreacyjnie i samodzielnie) jakoś tak w maju.
Najwyżej chodzić spać będę koło pierwszej w nocy. (oczywiście praca z psem w dzień, a potem w nocy nauka)
:cool1:

Mam bzika na punkcie robienia czegoś z Weną. Ona chyba też.
W tej właśnie chwili (jestem na komputerze już koło 45 minut, wcześniej się przeciągliśmy) Wenka siedzi przedemną z piłką w pysku.
A wspomnę że rano byliśmy na 2 godzinnym spacerze z frisbee i piłką oraz bieganiem (króciutkim bo koło 1,5 km, ale jednak), a jak przyszliśmy mieliśmy sesje klikerową.
Ale sama przezwyczaiłam ją do takiego trybu życia ... :roll:
:cool1:

Posted

Tak, ta sama.. Szczerze mówiąc nie wie co to za mix, takie małe pudlowate... Ale popyla zdrowo! :loveu:

edit: to bolończyk, przepraszam za nieporozumienie...

Posted

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106776
Czy ktoś się wybiera?
Ja jestem już wstępnie zapisana. ;)

[quote name='kaskaSz']Ja z chęcią też bym się zapisała do jakiegoś klubu agility, ale w Ełku nie ma... A tak, samej to mi się chce, ale nie chce. Nie mam terenu...

Dla chcącego nic trudnego.
Ja do najbliższego klubu mam około 40 km. I będę dojeżdżać od przyszłego tygodnia (wyłączając weekendy z zawodami).

Posted

kaskaSz napisał(a):
Ja do jednego klubu mam 90km /w Łomży/, a do drugiego 106,9 /w Białymstoku/. Innych klubów nie znam niestety...


Zostaje ćwiczenie na własnoręcznie zrobionych przeszkodach.
Przecież zrobienie kilku hopek, skoku w dal i slalomu nie wymaga ani specjalnych umiejętności, ani terenu.
Znam osoby które swoje przeszkody samodzielnie zrobiły wynosiły przed blok by ćwiczyć. ;)

Posted

Ja nie puszczam na spacerze Fusisława luzem, bo się boję. Pogadam z ciocią, ona ma duże podwórko, zawsze jakieś deski można skompletować czy ewentualnie kupić, w weekendy /z ładną pogodą/ i w wakację mogę jeździć, bo to pod Ełkiem, a właściwie niedługo dołączą to miejsce do Ełku, jeżdżą tam autobusy. Teraz tylko kwestia przeszkód i ustawienia toru. Może ma ktoś jakieś linki do zrobienia przeszkód, gdzieś nawet je widziałam, zaraz poszukam, ale jak ktoś mi wklei to się nie obrażę :evil_lol: Czy pies do agility musi być dobrze wyszkolony? Zapewne Fusisław będzie miał 1000 innych rzeczy do zrobienia na działce zamiast skakania...

Posted

Najważniejsza jest dobra motywacja!!! Zanim zbudujesz hopki, popracuj nad posłuszeństwem i chęcią pracy z Tobą, nakręć na nagrodki (smaki, zabawki, cokolwiek co kręci Foxiego). Wtedy agility sprawi mu więcej przyjemności.
Jak znajdę link to wkleję - do instrukcji jak zrobić przeszkody z rurek PCV, autorstwa koleżanki klubowej, forumowej Axisss. ;) Sama jeszcze nie robiłam ale zamierzam w niedługim czasie;)

Powiem Wam, że mój pies naprawdę nabrał kondycji. Kiedyś po jednym treningu do wieczora leżał kołami do góry. A ostatnio nie ma dość w ogóle:-o Wróciliśmy do domku, zjadł obiadek i jeszcze dobrał się do jakiejs zabawki i ją mordował...:-o A teraz szwęda się jeszcze po mieszkaniu i ani myśli spać :roll: I znowu coś zagryza...

Posted

Projekt hopki
A teraz przeszkody zrobione samodzielnie przez niektóre osoby z forum agility.fora.pl
Hopka (na fotce Bandzior, autorstwa Paula)
Palisada (autostwa Bedzix)
Skok w dal (autorstwa Folka)
Co miałam na komputerze to Ci pokazałam.
Sama z tatą zamierzam zrobić w kwietniu te (skok, 4x hopki i palisadę) przeszkody. ;)

Ja nie puszczam na spacerze Fusisława luzem, bo się boję.

Naucz go komendy do mnie i spuszczaj go w parku/na polankach etc.
Ja sobie nie wyobrażam nie spuszczać Wenki nawet od pn. do pt. (w soboty i niedziele jestem z nią na działce po kilka godzin) ;)

Posted

Powiem Wam, że mój pies naprawdę nabrał kondycji. Kiedyś po jednym treningu do wieczora leżał kołami do góry. A ostatnio nie ma dość w ogóle:-o Wróciliśmy do domku, zjadł obiadek i jeszcze dobrał się do jakiejs zabawki i ją mordował...:-o A teraz szwęda się jeszcze po mieszkaniu i ani myśli spać :roll: I znowu coś zagryza...

Moja szwęda się po domu całymi dniami jeśli jest wybiegana. Jeśli nie mogę jej z jakiegoś powodu wymęczyc (choroba etc.) to Wenka nie daje mi żyć - biega po domu, ciągnie za nogawki każdego z domowników. ;-)

Posted

Powiem Wam, że mój pies naprawdę nabrał kondycji. Kiedyś po jednym treningu do wieczora leżał kołami do góry. A ostatnio nie ma dość w ogóle:-o Wróciliśmy do domku, zjadł obiadek i jeszcze dobrał się do jakiejs zabawki i ją mordował...:-o A teraz szwęda się jeszcze po mieszkaniu i ani myśli spać :roll: I znowu coś zagryza...

Moja szwęda się po domu całymi dniami jeśli jest wybiegana. Jeśli nie mogę jej z jakiegoś powodu wymęczyc (choroba etc.) to Wenka nie daje mi żyć - biega po domu, ciągnie za nogawki każdego z domowników gdy przejdzie po domu i gryzie wszystko co napotka na swojej drodze m.in buty, miśki, długopisy i inne. ;-)

Posted

Na tollerkowym forum padła propozycja zorganizowania seminarium frisbee z Darkiem Radomskim
Po semi w Gliwicach przyszła pora na Warszawę.
Potrzebujemy grupę 10 chętnych (ludź+pies).
Dokładne miejsce, termin oraz cena nie jest jeszcze znana, ale bardzo chcemy takie spotkanie zorganizować. seminarium w Gliwicach kosztowało 80zł, a w skład ceny wchodziło zarówno szkolenie jak i opłata za teren, więc drogo raczej nie powinno być

Czy są jacyś chętni?


Bzikowa? Może ty byś była chętna? :evil_lol:
Ja w razie czego z Wenką się wybieram.

Posted

Nie... Mnie frisbee specjalnie nie kręci a i psa mam nieodpowiedniego do tego sportu ;) Więc tylko sobie rekreacyjnie czasem rollerkujemy, oczywiscie jesli pies ma akurat ochotę ;)

Posted

Bzikowa napisał(a):
Nie... Mnie frisbee specjalnie nie kręci a i psa mam nieodpowiedniego do tego sportu ;) Więc tylko sobie rekreacyjnie czasem rollerkujemy, oczywiscie jesli pies ma akurat ochotę ;)


Też mam westika. :diabloti:
My również sobie rekreacyjnie rollerkujemy, ale na seminarium chętnie się wybiore. I co najważniejsze mam blisko bo 90km (+/-)
Bzikowa - no co Ci szkodzi Ci się wybrać na takie seminarium.
Ale oczywiście jak nie chesz, to nie.
Ale przemyśl jeszcze. :eviltong:

Posted

Bzikowa i Enchantress dzięki wielkie za rady :*

W domu Foxi umie komende do mnie, gorzej jest na podwórku, ma 1000 innych, ciekawszych rzeczy do zrobienia, przyznam szczerze, że jest niezsocjalizowany z innymi psami. W szczgólności nie lubi dużych i czarnych /niezależnie od wielkości/, Nie puszczę go ze smyczy na zapewnione pogryzienie. Jakaś blokada siedzi we mnie, nawet gdyby umiał przychodzić na zawołanie na podwórku. Mamuśka jak z nim chodziła /późnym wieczorem/ to go czasem puszczała i przychodził, na działce u cioci w wakacje też nie odstępował mniena krok, ale na ulicy nie ma szans, żebym go puściła...:roll:

Co do nakręcania to jedynie na wędlinę reaguje, teraz razem z karmą zamówiłam kabanosy, to pociacham je na małe kawałeczki i będziemy hopać. Ale jakoś nie widzę entuzjazmu Fusisława, chyba jest zdziwiony całym tym skakaniem :P

A to co zbudowałam hihi

Posted

kaskaSz napisał(a):


W domu Foxi umie komende do mnie, gorzej jest na podwórku, ma 1000 innych, ciekawszych rzeczy do zrobienia, przyznam szczerze, że jest niezsocjalizowany z innymi psami. W szczgólności nie lubi dużych i czarnych /niezależnie od wielkości/, Nie puszczę go ze smyczy na zapewnione pogryzienie.


Moje też nie lubią czarnych :evil_lol: ale z naszych Westików rasiści...
A w szczególności nie lubią owczarków niemieckich... ale to chyba przez to, że za płotem były 2:evil_lol:

Posted

Enchantress* napisał(a):
Też mam westika. :diabloti:
My również sobie rekreacyjnie rollerkujemy, ale na seminarium chętnie się wybiore. I co najważniejsze mam blisko bo 90km (+/-)
Bzikowa - no co Ci szkodzi Ci się wybrać na takie seminarium.
Ale oczywiście jak nie chesz, to nie.
Ale przemyśl jeszcze. :eviltong:


Ale porównaj sobie budowę Twojego psa i mojego :roll: Mój nie jest skoczny za bardzo, z resztą sama widziałaś. Poza tym nie jest jeszcze na tyle nakręcony na frisbee żeby przy 10 innych psach się nim zainteresować. On nigdy nie skoczyłby po talerz tak jak ta suczka na filmiku (widziałam go juz dawno temu) bo po prostu nie da rady fizycznie. Co najwyzej wyskoczy w górę 2 cm albo po prostu stanie na tylnych łapkach żeby dosięgnąć.

  • 2 weeks later...
Posted

to ja przekleje z Bzikowej galerii, jeśli ktoś jeszcze nie był :p

[quote name='Junka']Bezik wymiata . Wczoraj wygrał agility i klasyfikację łączną, dziś był 3 w agility. - przeklejone z forum Cavano.

Ania, gratulacje :multi::multi:


Enchantress ale wy wysportowane jesteście :evil_lol:

Kasia nie bój się spuścić Foxiego, twój strach może mu się udzielić, Spaiki też kiedyś warczał na inne psy zwłaszcza na większe od siebie co nie zawsze się dobrze kończyło :roll:
ale pracujemy nad tym i są efekty baaardzo rzadko i w wyjątkowych momentach zdarza mu się warczeć, przede wszystkim jak widzieliśmy innego psa zajmowałam go czymś innym a to mu smakołyka pokazywałam a to piłkę etc. a kiedy przechodzicie koło większych nie naprężaj smyczy, zajmij go czymś kiedy przejdzie spokojnie pochwal ;)

Ja kiedyś też bałam się go spuszczać a zwłaszcza w pobliżu ulicy (ale to z najzwyklejszego strachu że się coś stanie :oops: byłam przewrażliwiona po poprzednim psiaku :shake:)
a jak widziałam jakiegoś psa z oddali też panicznie go wołałam itp, a to błąd jemu też się wtedy narzuca ta nerwowa atmosfera :roll:
także nie bać się nic będzie dobrze ;)

a Bzikom jeszcze raz gratuluje :multi::multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...