tufi Posted December 15, 2003 Posted December 15, 2003 Na pewno! Nikita - jak samo imie wskazuje - jest bardzo przebiegla, zwinna i sprytna. Poza tym te jej skoki... Popieram zdanie Rotti ;) Quote
JoannaP Posted December 15, 2003 Posted December 15, 2003 No niestety - przegrałyście.... :-? To Aria otwiera wszystkie drzwi, naciska łapami na klamkę, potem chwyta zębami i otwiera - reszta grzecznie czeka i potem korzysta..... :D Ale już kiedyś miałam sytuację, gdy przejmowałam się psem - i wyszło, że niepotrzebnie. Psotka w wieku 4 miesięcy przeszła operację usunięcia (schowania) przepukliny pępkowej. Pan doktor powiedział, że do jedzenia może dostać tylko gotowaną pierś z kurczaka i ryż - w ilości najwyżej łyżka na jeden raz - co godzinę. Psotka oczywiście była głodna jak smok. Kilka dni po operacji pojechaliśmy z dzieciakami nad morze. Po przyjeździe rozpakowywałam bagaże i nie bardzo wiedziałam, gdzie się podziewa Psotka. Teoretycznie - razem z dziećmi. Po godzinie zobaczyłam "piłkę do kosza" na czterech łapkach ... Okazało się, że najpierw dostała od innych wczasowiczów wszystkie resztki po dwóch pieczonych kaczkach, a potem przedostała się za płot do gospodarstwa i wyżarła kurom wszystko, co miały podane... :lol: Quote
Rotti Posted December 15, 2003 Posted December 15, 2003 No, za te kury to już nie mozna, ale tych innych wczasowiczów to bym zabiła :evil: Czyli mała nie jest kotem ? :) Quote
JoannaP Posted December 15, 2003 Posted December 15, 2003 Tak naprawdę - to nie wiadomo co to jest... :wink: Wielkość królika, serce lwa, skoczność kota i rude jak wiewiórka.. :o Ale na wystawę nas wpuścili - tylko raz sędzia chciał jej sprawdzić....jądra! :grins: Quote
tufi Posted December 15, 2003 Posted December 15, 2003 Tak jak podejrzewalam - ktos tu sie bawil w genetyka! ;) Ty pamietasz Joanno, ze my czekamy na potomka Nikity? Moze byc nawet z jaderkami 8) Quote
ZDZICHU Posted December 18, 2003 Posted December 18, 2003 JA CZĘSTO JESTESM W LASKU MARCELIŃSKIM , OBOK STADIONU LECHA :p :wink: Quote
Rotti Posted December 18, 2003 Posted December 18, 2003 Mnie tam nie ma, bo mam za daleko. Ale możesz szukać Azira. Taki rudy fajny belg z fajną dziweczyną :) Quote
tufi Posted December 27, 2003 Posted December 27, 2003 To kto jutro bedzie? trzeba te kilogramy po swietach zrzucic... Quote
JoannaP Posted December 27, 2003 Posted December 27, 2003 Zapytałam kolegę małżonka, czy jutro jedziemy na Cytadelę. Odpowiedź była krótka i zwięzła. NIE. I dalej lezy na tapczanie tym swoim zderzakiem do góry - on chyba zakończy okres świąteczny w poniedziałek?... :cry: Quote
Rotti Posted December 27, 2003 Posted December 27, 2003 Joanna To niedobry kotek, no :evil: ;) A sama nie możesz ? Quote
JoannaP Posted December 28, 2003 Posted December 28, 2003 Sama owszem. Ale nie z 4 psami tramwajem z Górczyna...;-( Jutro 9a właściwie już dziś) będzie musiał nam wystarczyc park niedaleko nas... Quote
mieczyk Posted December 28, 2003 Posted December 28, 2003 jak wszystko pojdzie po mojej mysli to w koncu zjawie sie na Cytadeli z moim malym potworem kto wie moze spotkam nawet kocie charty... :D czyli jak wszystko wypali to kolo 13 bede gdzies tam czatowal nie wiem tylko za bardzo w ktorym miejscu dokladnie no ale coz poszukam :wink: Quote
mieczyk Posted December 28, 2003 Posted December 28, 2003 właśnie wróciliśmy i jestem mile zaskoczony. Mała padnięta w koncu :lol: a ja mogłem się cieszyć jej szczęsciem jak tak sobie brykała pośród gromadki. Nawet sobie chłopaka znazła którego usilnie wyciągała w krzalo :wink: jej adorator westie ryzykował życie kładąc na niej łape uświadamiając młodemu mastiffowi że ona jest moja :D . Szkoda tylko, że przez najbliższy czas nie będziemy tam gościc mamy przedszkole o 13... :-? pozdrawiam Quote
Rotti Posted December 28, 2003 Posted December 28, 2003 A mnie coś chyba trafiło, nie mogłam być :( Quote
JoannaP Posted December 28, 2003 Posted December 28, 2003 Łomatko - Rotti, co Cie trafiło?! mieczyk: gdzie chodzicie do przedszkola? Quote
Rotti Posted December 28, 2003 Posted December 28, 2003 Joanna Wczoraj wieczorem chyba miałam temperaturę, a dzisiaj byłam kompletnie nieprzytomna. Jest mi ciagle zimno. Może przejdzie :) Quote
JoannaP Posted December 28, 2003 Posted December 28, 2003 No, przejdzie - albo na sąsiadkę :evil: , albo na wiosnę :wink: Quote
tufi Posted December 28, 2003 Posted December 28, 2003 Masz dwa takie fajne kocyki i Tobie jest zimno? ;) My oboje tez jestesmy przeziebieni - katar niczym niagara, kaszel urywajacy pluca... Podobno znowu jest jakas epidemia - 3-letni chrzesniak kolegi dostal nagle 40-stopniowej goraczki - i tylko pyralgina mu pomogla :( Quote
Rotti Posted December 28, 2003 Posted December 28, 2003 Tufi Mam nadzieję, że to nie to :) Dopadła mnie jakieś dziwna niemoc. Nie wiem, albo to cisnienie albo faktycznie coś się rozwinie. A tam... złego diabli nie biorą :lol: Quote
mieczyk Posted December 29, 2003 Posted December 29, 2003 do przedszkola chodzimy na szczepankowo do ABC :wink: . Narazie bylismy na jednym spotkaniu i zapowiada sie obiecujaco. Rotti ja takze mam nadzieje ze ta dziwna niemoc zniknie i kto wie moze przejdzie na ta twoja ulubiona sasiadke od dziwych chemikaliow na klatce schodowej :evilbat: . Cos sie z ta moja mala nieobrego dzieje chyba sie przeziebila i bardzo sie po uszach drapie dzisiaj w nocy az do krwi jutro nas czekam mala wizyta... :-? Quote
Rotti Posted December 29, 2003 Posted December 29, 2003 mieczyk Drapanie uszu to nie od przeziębienia. Szybko idź do weta. A ABC to bardzo dobra szkoła. Wiele się tam nauczycie. Bardzo dobry wybór :) Niemoc... hmmm... przyjdzie wiosna, to i niemoc przejdzie :) Z chemikaliami na razie spokój, a ORMO czuwa ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.