Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 235
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Świetny pomysł, od razu pomyślałam, że powinna być super do agility, potrafiła właściwie z miejsca wskoczyć na ręce :-) zwłaszcza po jakiś smakołyk ;-)
Bardzo się cieszę, to super sprawa dla psiaka :-) i dla właściciela, zwłaszcza jak się wkręci ;-)

Posted

Jaga ma się całkiem dobrze, z kotem dogadują się, nasz kot jest coraz odważniejszy i nie spędza całego dnia pod kołdrą w sypialni!
Jaga szybko się uczy, już zostaje sama w domu po 6 godzin i z tego co mówią sąsiedzi nie szczeka, przed wyjściem dostaje smakołyk (kawałek salcesonu), a po powrocie jest szalone przywitanie (naprawdę wysoko skacze!). Zamykam ją w pokoju w którym jest otwarta klatka, więc może sobie do niej wchodzić i wychodzić, dzięki temu chyba nie czuje ograniczonej przestrzeni i nie płacze jak wcześniej!
Co do sobotniego szkolenia to była bardzo rozkojarzona: straszny wiatr, nowe miejsce, nowy piesek, no i my się nie popisaliśmy bo skończył nam się salceson...a na chrupki już tak nie reaguję! Ale ćwiczymy z nią codziennie chodzenie przy nodze i bardzo ładnie wszystko jej wychodzi...pod warunkiem że nagrodą jest salceson!
Wczoraj byliśmy na szczepieniu, u weterynarza zachowała się bardzo grzecznie, a po wyjściu z wrażenia wypadł jej kolejny ząbek mleczny!

Posted

Więc niestety sytuacja zaczyna się trochę zmieniać:shake: Jaga od dwóch dni się "rozkręciła", jest bardzo rozbrykana, przestała słuchać się, ignoruje komendy i nie reaguje na zawołanie, dużo szczeka jakby bez powodu i zaczęła na nowo załatwiać się w domu, najczęściej siku ale kupka też pojawiła się dziś w nocy - dziwi mnie to ponieważ wcześniej wytrzymywała całą noc, do 7.00 rano (poranny spacerek) - a godziny i częstotliwość spacerów nie zmieniły się, jedzonko też o tych samych porach!
Poza tym zaczęły się "małe demolki" podczas naszej nieobecności (wykładzina, drzwi...) jak na razie nie dużo ale wydaje mi się że ona dopiero się rozkręca!
Na spacerkach na smyczy strasznie ciągnie (czego wcześniej nie robiła). Nie wiem co się dzieje? Czy ona w taki sposób pokazuje nam że się "zadomowiła"?

Posted

Hmmm.... Rzeczywiście wygląda to tak jakby czuła się już bezpiecznie i postanowiła wybadać granice... Dobrze byłoby aby na wątku odezwał się ktoś kto szkoli psy i zna dobrze ich psychikę aby jak najszybciej podpowiedział co robić, żeby nie utrwalać tej sytuacji. Piesek jest młody i choćby z tego powodu może szaleć, ma duzo energii itd. a że poczuł się już u siebie, jest coraz odważniejszy... Moze to to. Zapytajcie może Axusię? Dobrze, że jesteście tacy uważni i szybko wychwytujecie niepokojące sygnały... Wiem, że niektórych nie sposób nie zauważyć ;-) Mam nadzieję, że pod fachowym okiem uda Wam się szybko temu zaradzić.
pozdrawiam i czekam na wieści
F.

Posted

kaszubpedr napisał(a):
Więc niestety sytuacja zaczyna się trochę zmieniać:shake: Jaga od dwóch dni się "rozkręciła", jest bardzo rozbrykana, przestała słuchać się, ignoruje komendy i nie reaguje na zawołanie, dużo szczeka jakby bez powodu i zaczęła na nowo załatwiać się w domu, najczęściej siku ale kupka też pojawiła się dziś w nocy - dziwi mnie to ponieważ wcześniej wytrzymywała całą noc, do 7.00 rano (poranny spacerek) - a godziny i częstotliwość spacerów nie zmieniły się, jedzonko też o tych samych porach!
Poza tym zaczęły się "małe demolki" podczas naszej nieobecności (wykładzina, drzwi...) jak na razie nie dużo ale wydaje mi się że ona dopiero się rozkręca!
Na spacerkach na smyczy strasznie ciągnie (czego wcześniej nie robiła). Nie wiem co się dzieje? Czy ona w taki sposób pokazuje nam że się "zadomowiła"?


Czuje sie juz pewnie u siebie i stwierdziła, że trzeba troszke przemeblowac mieszkanie no bo jak ktos wejdzie musi byec obdarta podłoga i drzwi no wiesz żeby ten ktos wiedział na dzien dobry, ze mieszka tam pies :lol:;)
Dobrym sposobem jest wymęczenie jej przed pozostawieniem jej samej.
Takie 'olewanie' komend i brak posłuszenstwa to faktycznie oznaka akceptacji was i na dodatek moze juz wchodzic w okres buntu ..
Z tym trzeba 'pracowac' szkolenie, szkolenie i jeszcze raz szkolenie i minie.
Napewno nie mozna sie zniechęcic bo pies Wam na głowe wejdzie.

Czekam na tel w sprawie sobotniego szkolenia :p

Dorcia

Posted

Od wtorku Jaga siedzi sama codziennie po 9 godzin. Jak na razie nie chciałabym za bardzo jej chwalić bo wszystko może się jeszcze zmienić...dzisiaj jeszcze przed nią 6 godzin samotności...nie wiem czego mogę się spodziewać po powrocie z pracy! Powiem tylko że od wtorku pryskam miejsca "najbardziej narażone" specjalnym preparatem, więc oprócz mojej pamiątkowej wiązanki ślubnej (zjedzona), nie zanotowałam żadnych innych strat...oby tak dalej! Siusiu i kupkę też przetrzymuje aż do naszego powrotu.
Za to mamy nowy "problem": w nocy, kiedy nie mogę jej dopilnować, wyjada kocie kupki z kuwety! Staram się sprzątać kuwetę systematycznie ale jak Rysiu narobi w nocy to nie jestem w stanie jej upilnować! Zastanawiam się czy nie wstawić drzwiczki/klapki w drzwiach łazienkowych ale Rysiu i Jaga są podobnej wielkości więc boje się że to będzie na nic! Z kolej nie chcę stawiać wszystkich gadżetów kota na taboretach (wystarczy że do misek musi skakać). Czy macie jakieś sprawdzone "metody"? Wiem że szczeniaki jedzą różne świństwa, ale wolałabym jakoś temu zapobiec!

Posted

psy uwielbiają smodlawce, jak mój Heban był mały wyjadał królicze bobki bo myślał że to suche żarcie heheh
jak Jaga ma smak na śmierdziuchy można jej kupić suczone żwacze na allegro i dawać codziennie po małym kawałku, powinno poskutować, tylko uwaga, trzeba trzymać w naprawdę szczelnym opakowaniu bo smród jak nie wiem :evil_lol:

Posted

Wcześniej nie widziałam waszego wątku, ale dziś weszłam zupełnie przypadkiem i widzę ten sam problem co u nas :D – kocia kuweta. U nas już się to nie zdarza, poskutkowały dwie metody połączone –witaminy świetnie sprawdził się omegan i z tego co powiedział nam weterynarz to częsta przypadłość psiaków którym czegoś w diecie brakuje, a druga wymagająca ciągłej obserwacji przez jakiś czas, a mianowicie dziś nasz Stach wie ze nie ma prawa wchodzić sam do pomieszczenia w którym stoją kuwety. Sachu od początku był uczony podstawowej komendy „nie wolno” powiedzianej bardzo stanowczo, stąd mieliśmy ułatwione zadanie bo gdy tylko Stasiek wchodził do łazienki sam, a dupsko za szybko chowała się za drzwiami ktoś podchodził do niego i mówił „nie wolno” Stach załapał szybko, jeszcze przez jakiś czas próbował cichaczem wejść i cos pożreć, ale w końcu przestał.

Pozdrowienia K

PS
Śliczna jest wasza psinka i sądzę że szybko się nauczy, jak w domu się zachowywać :D

Posted

właśnie w tych żwaczach jest to czego często psom brakuje w diecie, nie pamiętam co to za składnik ale właśnie polecany jest w takich sytuacjach, omegan w ogóle jest super i zawsze ma dobry wpływ. warto wypróbować

Posted

Prawdę mówiąc też myślałam o żwaczach albo jakichś tabletkach z nimi jak zobaczyłam, że próbuje wmieść wszystkie końskie kupy na działce... Ale nie chciałam Was jakoś przestraszyć tym żywym sreberkiem z charakterkiem i tymi wszystkimi drobiazgami jakie się mogą przydarzyć, uznałam też, że to jest do opanowania bo dzieje się tylko na dworze, zupełnie zapomniałam o kotku i jego kuwecie :-(
Myślę, że tak jak pisze HebaNova, żwacze powinny pomóc. Trzymajcie się ciepło i... wklejcie, proszę jakieś zdjęcie, wiem, że jesteście zajęci, w tym opieką nad zwierzakami.... ale... Stęskniłam się za kruszynką :-)
Trzymam kciuki za ułożenie się maleństwa :-)
F.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...