Axusia Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 Oj tak ! Mała swietnie aportuje :cool3: a z takimi psami się świetnie pracuje :loveu: Quote
monita Posted February 25, 2008 Posted February 25, 2008 A wysoko skacze ?? PS : Piękne zdjęcia !! Quote
Axusia Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 Bardzo wysoko skacze. Chce wykombinowac tor Agility 'własnej roboty' i bedziemy sie z nią bawić w Agility :multi: Quote
Fasolka Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 Świetny pomysł, od razu pomyślałam, że powinna być super do agility, potrafiła właściwie z miejsca wskoczyć na ręce :-) zwłaszcza po jakiś smakołyk ;-) Bardzo się cieszę, to super sprawa dla psiaka :-) i dla właściciela, zwłaszcza jak się wkręci ;-) Quote
HebaNova Posted February 26, 2008 Author Posted February 26, 2008 a jak tam Jaga daje sobie radę z kotem? :diabloti:;) Quote
Axusia Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 Z tego co słyszałam w sobote jest juz dobrze. Tzn nie ma awantur i wąchają sie już. Wiec raczej wszystko dobrze sie układa. ;) Quote
HebaNova Posted February 26, 2008 Author Posted February 26, 2008 to bardzo sie cieszę, :loveu:przyjazn kocio psia jeszcze ma czas zakwitnąć :lol: Quote
kaszubpedr Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 Jaga ma się całkiem dobrze, z kotem dogadują się, nasz kot jest coraz odważniejszy i nie spędza całego dnia pod kołdrą w sypialni! Jaga szybko się uczy, już zostaje sama w domu po 6 godzin i z tego co mówią sąsiedzi nie szczeka, przed wyjściem dostaje smakołyk (kawałek salcesonu), a po powrocie jest szalone przywitanie (naprawdę wysoko skacze!). Zamykam ją w pokoju w którym jest otwarta klatka, więc może sobie do niej wchodzić i wychodzić, dzięki temu chyba nie czuje ograniczonej przestrzeni i nie płacze jak wcześniej! Co do sobotniego szkolenia to była bardzo rozkojarzona: straszny wiatr, nowe miejsce, nowy piesek, no i my się nie popisaliśmy bo skończył nam się salceson...a na chrupki już tak nie reaguję! Ale ćwiczymy z nią codziennie chodzenie przy nodze i bardzo ładnie wszystko jej wychodzi...pod warunkiem że nagrodą jest salceson! Wczoraj byliśmy na szczepieniu, u weterynarza zachowała się bardzo grzecznie, a po wyjściu z wrażenia wypadł jej kolejny ząbek mleczny! Quote
Fasolka Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 Dzięki za wieści!!! Cudny opis :-) :-) :-) A do pieska powinna przyjść wróżka zębuszka i zostawić mu... Salceson??? Hihihihi ;-) ;-) ;-) Quote
kaszubpedr Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Więc niestety sytuacja zaczyna się trochę zmieniać:shake: Jaga od dwóch dni się "rozkręciła", jest bardzo rozbrykana, przestała słuchać się, ignoruje komendy i nie reaguje na zawołanie, dużo szczeka jakby bez powodu i zaczęła na nowo załatwiać się w domu, najczęściej siku ale kupka też pojawiła się dziś w nocy - dziwi mnie to ponieważ wcześniej wytrzymywała całą noc, do 7.00 rano (poranny spacerek) - a godziny i częstotliwość spacerów nie zmieniły się, jedzonko też o tych samych porach! Poza tym zaczęły się "małe demolki" podczas naszej nieobecności (wykładzina, drzwi...) jak na razie nie dużo ale wydaje mi się że ona dopiero się rozkręca! Na spacerkach na smyczy strasznie ciągnie (czego wcześniej nie robiła). Nie wiem co się dzieje? Czy ona w taki sposób pokazuje nam że się "zadomowiła"? Quote
Fasolka Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Hmmm.... Rzeczywiście wygląda to tak jakby czuła się już bezpiecznie i postanowiła wybadać granice... Dobrze byłoby aby na wątku odezwał się ktoś kto szkoli psy i zna dobrze ich psychikę aby jak najszybciej podpowiedział co robić, żeby nie utrwalać tej sytuacji. Piesek jest młody i choćby z tego powodu może szaleć, ma duzo energii itd. a że poczuł się już u siebie, jest coraz odważniejszy... Moze to to. Zapytajcie może Axusię? Dobrze, że jesteście tacy uważni i szybko wychwytujecie niepokojące sygnały... Wiem, że niektórych nie sposób nie zauważyć ;-) Mam nadzieję, że pod fachowym okiem uda Wam się szybko temu zaradzić. pozdrawiam i czekam na wieści F. Quote
HebaNova Posted February 29, 2008 Author Posted February 29, 2008 rozpuściło się dziewuszydło :evil_lol: trzeba wojskowy rygor wprowadzić :eviltong: Quote
Axusia Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 kaszubpedr napisał(a):Więc niestety sytuacja zaczyna się trochę zmieniać:shake: Jaga od dwóch dni się "rozkręciła", jest bardzo rozbrykana, przestała słuchać się, ignoruje komendy i nie reaguje na zawołanie, dużo szczeka jakby bez powodu i zaczęła na nowo załatwiać się w domu, najczęściej siku ale kupka też pojawiła się dziś w nocy - dziwi mnie to ponieważ wcześniej wytrzymywała całą noc, do 7.00 rano (poranny spacerek) - a godziny i częstotliwość spacerów nie zmieniły się, jedzonko też o tych samych porach! Poza tym zaczęły się "małe demolki" podczas naszej nieobecności (wykładzina, drzwi...) jak na razie nie dużo ale wydaje mi się że ona dopiero się rozkręca! Na spacerkach na smyczy strasznie ciągnie (czego wcześniej nie robiła). Nie wiem co się dzieje? Czy ona w taki sposób pokazuje nam że się "zadomowiła"? Czuje sie juz pewnie u siebie i stwierdziła, że trzeba troszke przemeblowac mieszkanie no bo jak ktos wejdzie musi byec obdarta podłoga i drzwi no wiesz żeby ten ktos wiedział na dzien dobry, ze mieszka tam pies :lol:;) Dobrym sposobem jest wymęczenie jej przed pozostawieniem jej samej. Takie 'olewanie' komend i brak posłuszenstwa to faktycznie oznaka akceptacji was i na dodatek moze juz wchodzic w okres buntu .. Z tym trzeba 'pracowac' szkolenie, szkolenie i jeszcze raz szkolenie i minie. Napewno nie mozna sie zniechęcic bo pies Wam na głowe wejdzie. Czekam na tel w sprawie sobotniego szkolenia :p Dorcia Quote
kaszubpedr Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Od wtorku Jaga siedzi sama codziennie po 9 godzin. Jak na razie nie chciałabym za bardzo jej chwalić bo wszystko może się jeszcze zmienić...dzisiaj jeszcze przed nią 6 godzin samotności...nie wiem czego mogę się spodziewać po powrocie z pracy! Powiem tylko że od wtorku pryskam miejsca "najbardziej narażone" specjalnym preparatem, więc oprócz mojej pamiątkowej wiązanki ślubnej (zjedzona), nie zanotowałam żadnych innych strat...oby tak dalej! Siusiu i kupkę też przetrzymuje aż do naszego powrotu. Za to mamy nowy "problem": w nocy, kiedy nie mogę jej dopilnować, wyjada kocie kupki z kuwety! Staram się sprzątać kuwetę systematycznie ale jak Rysiu narobi w nocy to nie jestem w stanie jej upilnować! Zastanawiam się czy nie wstawić drzwiczki/klapki w drzwiach łazienkowych ale Rysiu i Jaga są podobnej wielkości więc boje się że to będzie na nic! Z kolej nie chcę stawiać wszystkich gadżetów kota na taboretach (wystarczy że do misek musi skakać). Czy macie jakieś sprawdzone "metody"? Wiem że szczeniaki jedzą różne świństwa, ale wolałabym jakoś temu zapobiec! Quote
HebaNova Posted March 7, 2008 Author Posted March 7, 2008 psy uwielbiają smodlawce, jak mój Heban był mały wyjadał królicze bobki bo myślał że to suche żarcie heheh jak Jaga ma smak na śmierdziuchy można jej kupić suczone żwacze na allegro i dawać codziennie po małym kawałku, powinno poskutować, tylko uwaga, trzeba trzymać w naprawdę szczelnym opakowaniu bo smród jak nie wiem :evil_lol: Quote
reksio50 Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Wcześniej nie widziałam waszego wątku, ale dziś weszłam zupełnie przypadkiem i widzę ten sam problem co u nas :D – kocia kuweta. U nas już się to nie zdarza, poskutkowały dwie metody połączone –witaminy świetnie sprawdził się omegan i z tego co powiedział nam weterynarz to częsta przypadłość psiaków którym czegoś w diecie brakuje, a druga wymagająca ciągłej obserwacji przez jakiś czas, a mianowicie dziś nasz Stach wie ze nie ma prawa wchodzić sam do pomieszczenia w którym stoją kuwety. Sachu od początku był uczony podstawowej komendy „nie wolno” powiedzianej bardzo stanowczo, stąd mieliśmy ułatwione zadanie bo gdy tylko Stasiek wchodził do łazienki sam, a dupsko za szybko chowała się za drzwiami ktoś podchodził do niego i mówił „nie wolno” Stach załapał szybko, jeszcze przez jakiś czas próbował cichaczem wejść i cos pożreć, ale w końcu przestał. Pozdrowienia K PS Śliczna jest wasza psinka i sądzę że szybko się nauczy, jak w domu się zachowywać :D Quote
HebaNova Posted March 7, 2008 Author Posted March 7, 2008 właśnie w tych żwaczach jest to czego często psom brakuje w diecie, nie pamiętam co to za składnik ale właśnie polecany jest w takich sytuacjach, omegan w ogóle jest super i zawsze ma dobry wpływ. warto wypróbować Quote
Axusia Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Zeby Jaga nie jadła kupek wystarczy kupic tabtelki ze żwaczem :cool3: Tak jak mówią poprzednicy. Quote
HebaNova Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 tabletki .... no nie wiem ... założe sie ze z prawdziwych żwaczy bedzie bardziej zadowolona :evil_lol::lol::diabloti: Quote
Fasolka Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Prawdę mówiąc też myślałam o żwaczach albo jakichś tabletkach z nimi jak zobaczyłam, że próbuje wmieść wszystkie końskie kupy na działce... Ale nie chciałam Was jakoś przestraszyć tym żywym sreberkiem z charakterkiem i tymi wszystkimi drobiazgami jakie się mogą przydarzyć, uznałam też, że to jest do opanowania bo dzieje się tylko na dworze, zupełnie zapomniałam o kotku i jego kuwecie :-( Myślę, że tak jak pisze HebaNova, żwacze powinny pomóc. Trzymajcie się ciepło i... wklejcie, proszę jakieś zdjęcie, wiem, że jesteście zajęci, w tym opieką nad zwierzakami.... ale... Stęskniłam się za kruszynką :-) Trzymam kciuki za ułożenie się maleństwa :-) F. Quote
kaszubpedr Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Postaram się wieczorem wstawić zdjęcia ze wczorajszego wypadu nad morze, Jaga się wybiegała jak nigdy, na tyle że w nocy nie chciało jej się zaglądać do kuwety Rysia! Quote
Fasolka Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Suuuper! Ale macie fajnie z tym morzem :-) Zazdroszczę i Wam i Jagusi :-) I czekam na zdjęcia :-) F. Quote
amikat Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 PIES W RAJU!!!!! Ja też chcę nad morze...... i moja sucza tez chce..... ech..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.