Mona4 Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 W Nocy z 23/24 stycznia.w Bytomiu -Szombierkach, znaleziono,rannego,nieprzytomnego pieska rasy Pinczer miniaturowy/Piesek prawdopodobnie zostal kopniety w glowe,albo potracony? Piesek zostal przewieziony do BYTOMSKIEGO schroniska na ul Lasczyka. Stan psa jest bardzo ciezki, lezy pod kroplowkami. Jezeli do Jutra 25 stycznia stan psa sie niepoprawi to bedzie poddany eutonazji. Pies mial na sobie czerwona obroze a w uchu tatuaz SO 32. Nr tel do schroniska 032 395 21 75. Quote
LALUNA Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Tatuaz był wykonany w ZKwP w Zabrzu Zabrze S000 Zadzwoncie tam oddział poda wam hodowce i tel do niego. Hodowca bedzie wiedziec jak namierzyc własciciela Oddział XXXIV, ZABRZE 41-800 Zabrze ul. Wolnosci 360 skr.pocz. 157 tel./fax. (32) 271 42 80, 370 15 92 http://www.zabrze.zkwp.pl/oddzialy.php?oddzial=zabrze Quote
Mona4 Posted January 24, 2008 Author Posted January 24, 2008 Witam niestety Zk czynny bedzie dopiero w Wtorek,a dotego czasu niewiadomo co z psem bedzie:-( Naraznie nikt go nieszuka:angryy: Quote
LALUNA Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Na tej stronie masz kilka hodowli pinczerów 0-32 kierunek to Zabrze spróbuj napisac, lub zadzwonic czy mieli szczeniaka o takim tatuazu http://www.pinczer.net.pl/hod_pm.htm Moze sie uda Quote
Mysia_ Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 u nas w schronisku nikt takiego psiaka nie szukał :shake: Quote
Mona4 Posted January 24, 2008 Author Posted January 24, 2008 Znalezlismy wlasciciela,okazalo sie ze jest zarejestrowany unas w Bytomskim ZK.Ale wlasciciel jakos go nieszukal:shake: dopiero po telefonie z Zk dowiedzial sie gdzie i w jakim stanie jest pies. Wiecej napisze jutro,bo narazie niemam wiecej informacji Quote
Mysia_ Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 ciekawe jak się skończy ta historia :roll: Quote
Maleńka Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Mona4 napisał(a):Znalezlismy wlasciciela,okazalo sie ze jest zarejestrowany unas w Bytomskim ZK.Ale wlasciciel jakos go nieszukal:shake: dopiero po telefonie z Zk dowiedzial sie gdzie i w jakim stanie jest pies. Wiecej napisze jutro,bo narazie niemam wiecej informacji No to jak go nie szuka, to już wiadomo, że piesek nie wpadł pod samochód, tylko... :placz: Jacy ludzie są brutalni i źli... Quote
BlackSheWolf Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Maleńka napisał(a):No to jak go nie szuka, to już wiadomo, że piesek nie wpadł pod samochód, tylko... :placz: Jacy ludzie są brutalni i źli... nie zakładajmy najgorszego... poczekamy na info.. mam nadzieje, ze sie psiakiem zaopiekuja i psiak wyzdrowieje... a co dokladnie mu jest ? Quote
Mona4 Posted January 24, 2008 Author Posted January 24, 2008 Pies wczoraj wieczorem ok 18 zerwal sie z smyczy i uciekl za suczkami,wlasciciele go nieszukali,bo nieraz zwiewal i wracal:shake:. O psie poinformowala ok 23 starsza pani,ktora znalazla go nieprzytomnego na osiedlowej drodze,Straz miejska odwiozla go do schroniska,gdzie dzis rano weterynarz podlaczyl go do kroplowki,niewiedzac co psu jest:shake:. kierowniczka schroniska zadzwonila do Maxi 3 aby przez Zk odszukac wlasciciela,udao sie to dopiero o 18 po sprawdzeniu wszystkich zarejestrowanych w Zk Pinczerow.Wtedy dopiero wlasciciel dowiedzial sie o losie swoje go psa.Dzwonilam do schroniska,ze przyjedzie tam wlasciciel Pinczera aby odebrac go i natycmiast mielismy pojechac do lecznicy w Chorzowie Batorym,niestety pracownik niewiedzial o jakiego psa chodzi:shake: .Czy wlasciciel odebral psa,i w jakim stanie jest pies niewiem,bo do tej pory nikt sie nieodezwl:shake:przypusczam ze pies niezyje,ale grzecznie by bylo aby wlasciciel oddzwonil i otym nas poinformowal. Quote
terra Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Dostałam odpowiedź ze ZKwP o z Zabrzu. Wiedzą co to za piesek. Nawiązali kontakt z hodowcą, który myślę, zechce się dowiedzieć, co jest z pieskiem. Nikt nie wie co z nim teraz jest? Quote
Mona4 Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 Wlasciciel dotej pory sie donas nieodezwal:shake: piesek cala noc spedzil w lecznicy pod kroplowką,stan psa byl tragiczny/wet stwierdzil ze to agonia.Co w tej chwili z psem,nikt niewie.Wiecej dowiem sie w poniedzialek od weta. Quote
Mysia_ Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 nie macie żadnego kontaktu z tymi ludźmi? Quote
Mysia_ Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Mona4 napisał(a):Tylko tel komorkowy,/wylaczony/. :shake::shake::shake::shake::shake: Quote
BlackSheWolf Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 jejku :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: dla aniołka [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.