kelpie0 Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Suczka ,albo pies, nie wiem, bo przyszła przed chwilą. Ale od początku: Tego psiaka widziałam po raz pierwszy na spacerze (tydzień temu - 16.01.2008r.). Koleżanka, która była wtedy razem ze mną powiedziała, że został on/ona wyrzucony/a z samochodu w okolicach małej wioski - Góry (tyle udało się mi ustalić, ale to raczej nic pewnego). Ponieważ podeszła wtedy do nas dostała trochę ciasteczek (psich) i poszła z nami do domu. Niestety rodzice kategorycznie odmówili pomocy zwierzakowi i został on wyprowadzony. Potem strasznie martwiłam się o biedaka, tym bardziej, że po dotychczas nachalnym psie słuch zaginął. Ta jego nachalność chyba przyspożyła mu najwiecej zmartwień, ponieważ garnął się do każdego, a nie każdy lubi psy, więc pewnie nie raz został potrakowany kamieniem... Dlatego bałam się, że może już nie żyć. Dzisiaj wieczorem przyszedł. Został ugoszczony (zrobiałam mu posłane w szopce, dostał wodę, trochę karmy i obecnie śpi). Jak już mówiłam, nie może u mnie ten zwierz zostać, ponieważ moi rodziece nie wyrażaja na to zgody. Proszę o pomoc, może chociaż o miejsce w jakimś "więzieniu" (czyt. schronisku). Mieszkam w Cieszkowe, pomiędzy wiekszymi miejscowościami - Milicz i Krotoszyn (województwo dolnośląskie). Quote
kelpie0 Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Może jeszcze coś o niej/nim. Ma coś ze spaniela, jest taka przed kolano, no może troche mniejsza, jutro ją zmierzę. Jest w typowym umaszczeniu - czarny podpalany. Zadbana (jeszcze), gesta siersć, brak oznak jakichkolwiek chorób, ale jutro jeszcze pójdziemy do weterynarza. Garnie się do ludzi, wytrzymuje z moją Edką, wiec pewnie może mieszkać z innym psem. Kotów nie toleruje. Uwielbia być głaskana, prawdopodobnie była szkolona, ale niewiele jej z tego zostało... Może to ze strachu. Quote
kelpie0 Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Dziekuję, dziękuję :loveu: tajemniczej osobie, która jutro po pso/suczkę przyjedzie i trafi on/ona do nowego domku :loveu: (w sumie to ta osoba tajemnicza nie jest, ale woli zostać anonimowa). Dziekuje ;) Quote
pixie Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 bardzo jestes dzielna! gratuluje odwagi, choc powinnam powiedziec, no no no przeciwstawilas sie woli Rodzicow! trzeba szybciutko zabrac sie do dzialania, zaraz zaprosze tutaj kilka osob, z dolnoslaskiego, by podnosily watek, poszukam w mapie Pomocy Dogo moze bedzie jakis domek tymczasowy dla suni..moze ktos ja przytuli na czas znalezienia jej domu stalego a najblizsze schronisko to w krotoszynie? hmmm zaraz zobacze dokladnie, gdzie lezy to Twoje miasteczko polecam www.map24.interia.pl no i zapraszam do Mapy Pomocy Dogo / jest w moim podpisie czy masz mozliwosc zrobienia jej zdjecia? Widze, ze juz pomoc niepotrzebna, choc bardzo to sie szybko odbylo..hmmmmm bo sunia ma juz domek Moze u sasiadow? bo chyba tylko to moglo sie wydarzyc..w ciagu kilku minut Dziekujemy Tajemniczej Osobie i Tobie ! z nadzieja ze bedzie jej dobrze. A sunia niech sie chowa dobrzei juz nie gubi! ale fotke chetnie bysmy zobaczyli... Quote
iwop Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 kelpie... hmmm... nie chce sie czepiac ale jakoś dziwne wydaje się, że znjdujesz dom pięć minut po założeniu wątku... i to jakiejs tajemnica. Moglabys wstawic zdjęcia pieska? I nadal nie wiesz jakiej płci? I to wszystko w tajemnicy przed rodzicami? to nie mieszkasz z nimi... a moze to jakas zabawa...?:oops: Quote
iwop Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Kelpie i powiedz mi co to znaczy - "dzisiaj wieczorem przyszedł" ? Przyszedł do ciebie ot tak sobie - wszedł do mieszkania pod nieobecnośc twoich rodziców? I po pól godzinie znalazłaś mu dom???? Bardzo mnie to nurtuje... Coraz więcej dzieci bawi się w dogo... Quote
kelpie0 Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Nie to nie zabawa, rzepraszam, wiem, że to nierealne, wiem, nie mam zdjeć, jeszcze jutro zrobie, aaaa... naprawdę, wiesz, ja już mu wczesniej szukałam domu :oops: dopiero teraz zdecydowałam się go zamieścić (bo Cieszków to mała miejscowość i dopiero jak się zorientowałam, xe już naprawde nikt go nie chce to go zamiesciłam, a tu niespodzianka zadzownila do mnie koleżanka, że jej znajoma myślała o psu i chce tego ta koleźanka była ze mną wtedy na spacerze i go widziała, wiec wiedzaiła jek on wyglada i opisała dgo ta osoba jest zdecydiwana na 100%) ... Bo wiem, że szukacie tu domów dla naprawdę potrzebujacych psów... Przepraszam, jak tylko uda mi sie zrobić zdjęcia to wstawię. Quote
iwop Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 kelpie ale napisałaś, że pies przyszedł do ciebie przed chwilą...? Bardzo to dziwne wszystko... rodzice nie zauważyli? Quote
kelpie0 Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Ja mieszkam w jednorodzinnym domu :oops: dużo mam miejsca mam budynki gospodarcze, mam sad, najprawdopodobniej on wszedł przez dziurę. Mieszkam z rodzicami, ale akurat moja mam musiała wyść i taty yeż nie było, brat u babci - chory. Quote
kelpie0 Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Wiem, xe macie tu problemy, czytałam o posty misi99 i innych osób, naprawde to była pilna sprawa, on ne wszedł do domu. On został zaprowadzony do szopki (małej) poscieliłm mu dałam jedzenie, jeszcze obdzwoniłam kilka osób, xe tak, xe jest, x u mnie i postanowiłam go zamiescić. Quote
kelpie0 Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Już zdjecie nr jeden, zaraz nastepne, będe dawać od razu jak mi sie zamieszcą przez imageshaca: Quote
iwop Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 No to wygląda, że psiunio miał wyjątkowe szczęście ...:oops: Quote
kelpie0 Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Wiem, że sie mogliście zdenerwować, na początku byłam wściekła, ale przeszło mi, przepraszam. Quote
kelpie0 Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Reszta zdjęć to kawałek łapy, tyłek itd. Po prostu nie mogłam jej złapać, a w szopce ciemno... Ja mam tylko teraz jedno pytanie: Czy ktoś mnie teraz potraktuje poważnie? Quote
iwop Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Sliczny piesio czy suczka? A wiesz napewno, że idzie do dobrego domu? Quote
kelpie0 Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Piesio, ale ja nie mam wprawy w oznaczaniu płci, ostatnio w schronisku źle oznaczyłam kilka psów - jako suczki. Nikt mnie po prostu tego nie nauczył... Tak do dobrego domu. Znam tą osobę i wiem, że jest odpowiedzialna i, że pies zostanie wykastrowany. Mieszkać będzie w dzień na podwórku, a w nocy w altance/przyudowce (oczywiście ocieplanej). Quote
pixie Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 bardzo bardzo sie cieszymy! dzielnie sobie z tym wszystkim poradzilas... no i mam nadzieje ze on juz nie ucieknie nastepnym wlascicielom dobrze doradzic, zebya powiesili mu na obrozy adresatke z imieniem i numerem telefonu, jesli nie mozna dodatkowo go zaczipowac Sliczny psiak i mial duzo szczescia! no i oczywiscie traktujemy cie bardzo powaznie, choc troche dziwnie to wygladalo przyznaje ale nie pojdzie na lancuch? Quote
kelpie0 Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 Dziękuję :multi: A obrożę razem z adresówką to on ode mnie dostanie! Mam jeszcze, miała pójść na bazarek, ale to jest ważniejsze (na razie). Nie, na łańcuch to żadnego psa nie oddam! ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.