g@l@xy Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 dla mnie też nie ma różnicy rasa czy mix, jesli jest w domu poprostu się go kocha a miłość jest bezwarunkowa. Jednak nadal uważam że świadomość ludzi jest bardzo niska. Co do majętności - ot mnie nie stać na kundelka za 500 zł dlatego długo zbierałam na tego wymarzonego. Zależy kto jakie ma podejście do tematu. Fakt jest taki że yorkopodobnego fantastycznego psiurka dostałabyś w schronisku za opłatę adopcyjną. Psa którego miałam bez rodowodu kochałam tak samo jak tego z rodowodem, tyle że tamten mnie kosztował krocie o wiele więcej niż zakup yorka z papierami, czemu? bo to była spanieliczka bez rodowodu z pseudohodowli i miała chyba wszystkie wady jakie tylko mogą mieć spaniele, fałszywa oszczędność ale kto 25 lat temu przejmował by się rodowodem...... Quote
ewa1981 Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 pies jest pies nie przywiazuje wagi czy ma rodowod jest jaka jest i taka ja wszyscy kochamy. chodzilo mi o 500 wiecej ale to i tak niema znaczenia jest dla nas najpiekniejsza najslodsza i najukochansza. Pozdrawiam Quote
vikiii Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 ewa1981 napisał(a):pies jest pies nie przywiazuje wagi czy ma rodowod jest jaka jest i taka ja wszyscy kochamy. chodzilo mi o 500 wiecej ale to i tak niema znaczenia jest dla nas najpiekniejsza najslodsza i najukochansza. Pozdrawiam ok, Ale.... po co płacić grube pieniądze za psa, którego tylko "hodowca" nazywa yorkiem? Ja już nie mówię, żeby wziąć psiaka ze schroniska, ale.... to co się obecnie dzieje w yorkach "bez papierowych" to jest koszmar!!!! Choćby sami rodzice - psiaki są pokazywane najczęściej nie te które są naprawdę rodzicami (wiem coś o tym..... miałam oferty zakupu szczeniaczka-suni właśnie przez takich "hodowców" - mówili, że małej nie będą rozmnażać, zgadzali się na podpisanie umowy gdzie zastrzegałam sobie, że bez hodowlanki nie mogą rozmnożyć suni.... ona miała żyć "na salonach" i być pokazywana że jest mamą szczeniąt .... a inne sunie "yorkowate" w klatkach w garażu rodzą ......) -albo psiaki włoski mają obcięte ...a....jak zrobimy fryzurkę najprawdziwszemu długowłosemu kundelkowi (z dziada-pradziada), który będzie miał odpowiednie kolorki, sterczące uszka i krótką kufę...... to mamy yorka!!!!! Nie mam nic do Waszych psiaków - najważniejsze, że je kochacie .... co z nich wyrośnie zobaczymy Ten post jest po to, by ostrzec innych, którzy myślą że za 600zł kupią yorka. Quote
kamcia089 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 [quote name='aska_b1']kamcia089 Kupiłaś jako yorka, teraz widzisz w swoim piesku cechy sznaucera. Tak szczerze to on ani do jednego, ani do drugiego nie podobny. Ale widać dla ciebie ma to jakieś znaczenie, skoro pytasz. Takich piesków w każdym schronie w Polsce znajdziesz 30. Miałaś przynajmniej tyle szczęścia, że "hodofca" oddał ci pieniądze. Podejrzewam, że wielu, wielu innych już takiego farta nie miało. Przed obecnym psem były w miom domu inne, schroniskowe kundlaczki, ale jakoś nie miałam pomysłu doszukiwać się w nich cech jamnika, basseta, a może foki (uderzające podobieństwo do jednej z suczek). NIE DOSZUKUJE SIE W NIM SZNAUCEROW,CZY INNYCH PSOW :angryy::angryy::angryy:NIE MA TO DLA MNIE NAJMNIEJSZEGO ZANACZENIA:mad:JAK JUZ KTOS NAPISAL KTO PYTA NIE BLADZI :eviltong:NIE MA DLA MNIE ZNACZENIA"CZYM" ONA JEST POPROSTU BYLAM CIEKAWA JAK POZOSTALI PISZACY NA TYM FORUM ,ALE WIDAC JUZ Z CIEKAWOSCI NIE MOZNA SIE WYPOWIEDZIEC:shake: POZATYM MOJ PIES NIE WYGLADA JAK KUNDELEK ZA SCHRONISKA-NIE OBRAZAJAC TAMTYCH PSIAKOW ZRESZTA ZA 200ZL CHYBA PSOW ZE SCHRONISKA NIE DAJA BO"HODOWCA" NIE ODDA CALEJ KASY WIEC JAKIES 800 PRZEPADLO. WIEC NIE PISZ ZE MAM POMYSLY NA DOSZUKIWANIE SIE JAKIS RAS W MOIM PSIE BO TYLKO BYLAM CIEKAWA I ZASUGEROWALAM CO MYSLE O PSIE KUPIONYM JAKO YORK-KTORYM W RZEZCYWISTOSCI NIM NIE JEST! POZDRAWIAM WIEC WSZYSTKICH WLASCISIELI PSEUDO YORKOW KTORZY SA Z NIMI SZCZESLIWI;):loveu: Quote
Chefrenek Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 [quote name='vikiii'] Ten post jest po to, by ostrzec innych, którzy myślą że za 600zł kupią yorka. Taaa i pokażą jacy to oni cwani, że mają yorka za 600 a inni wywalili na takiego samego 2500.:diabloti: ps. proszę nie wstawiać linków do aukcji i nie KRZYCZEĆ. Quote
Abrakadabra Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 g@l@xy napisał(a):dla mnie też nie ma różnicy rasa czy mix, jesli jest w domu poprostu się go kocha a miłość jest bezwarunkowa. Jednak nadal uważam że świadomość ludzi jest bardzo niska. Co do majętności - ot mnie nie stać na kundelka za 500 zł dlatego długo zbierałam na tego wymarzonego. Zależy kto jakie ma podejście do tematu. Fakt jest taki że yorkopodobnego fantastycznego psiurka dostałabyś w schronisku za opłatę adopcyjną. Psa którego miałam bez rodowodu kochałam tak samo jak tego z rodowodem, tyle że tamten mnie kosztował krocie o wiele więcej niż zakup yorka z papierami, czemu? bo to była spanieliczka bez rodowodu z pseudohodowli i miała chyba wszystkie wady jakie tylko mogą mieć spaniele, fałszywa oszczędność ale kto 25 lat temu przejmował by się rodowodem...... Podaj link do jakiegoś "yorkopodobnego fantastycznego psiurka ze schroniska" . I pomyśl o tym, że 100% reguły, wzory, aksjomaty i pewniki występują jedynie w matematyce. PS. Żeby była jasność - jestem przeciwna pseudo-hodowlom. Ale... Nic n ie jest "jedynie czarne" i "jedynie białe"... Quote
aska_b1 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 A wszystko sprowadza się do tego, że niektórzy to mają łeb do interesów!!! :evil_lol:Sprzedawać kundelki po 1000 zł, tak się robi kasę. A frajer na wystawy jeździ, w psa inwestuje, leczy, po to żeby potem suczkę 2-3 pokryć. Quote
vikiii Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 aska_b1 napisał(a):A wszystko sprowadza się do tego, że niektórzy to mają łeb do interesów!!! :evil_lol:Sprzedawać kundelki po 1000 zł, tak się robi kasę. A frajer na wystawy jeździ, w psa inwestuje, leczy, po to żeby potem suczkę 2-3 pokryć. :happy1::happy1::happy1: Mi z miotu została jeszcze jedna suncia a do tego naprawdę wystawowa.... (została, bo kobitka która ją zarezerwowała się poważnie rozchorowała i musiała zrezygnować z psiaka).... i mam mnóstwo ofert zakupu właśnie przez "pseudo hodowców", albo przez ludzi, którzy jeszcze nie mają żadnego psiaka, ale nasłuchali się "ile to mozna wyciągnąć" z miotu..... najgorsze, że chcą "wyciągać", ale nie chcą wystawiać - nie chcą robić choć hodowlanki...... bo po co:mad: Quote
Chefrenek Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 [quote name='g@l@xy']a co ma do rzeczy wpływ monoftongizacji dyftongów na rozwój trantytli........ pseudohodowla to pseudohodowla hodowla to hodowla czarne jest czarne białe pozostaje białe Nie bo są też odcienie szarości czyli hodowle, które kręcą wałki.:diabloti: Quote
g@l@xy Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 [quote name='Abrakadabra']Podaj link do jakiegoś "yorkopodobnego fantastycznego psiurka ze schroniska" . I pomyśl o tym, że 100% reguły, wzory, aksjomaty i pewniki występują jedynie w matematyce. PS. Żeby była jasność - jestem przeciwna pseudo-hodowlom. Ale... Nic n ie jest "jedynie czarne" i "jedynie białe"... a co ma do rzeczy wpływ monoftongizacji dyftongów na rozwój trantytli........ pseudohodowla to pseudohodowla hodowla to hodowla czarne jest czarne białe pozostaje białe Quote
agawa9 Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 no-niezupełnie są hodowle, w których "hodowcy" dopuszczają swoje sunie z papierami hodowlanymi przy każdej cieczce-tyle tylko, że nie każdy miot zgłaszają-tzw.lewe mioty. A słyszeliście może-głośna sprawa z ub roku-Zuzanna z Poznania-PiSdZ odebrało jej zwierzaki-yorki, cavaliery, kota, jeża, ptaki (chyba jeszcze westi) - psy owszem-hodowlane-tyle, że trzymane w urągających warunkach, nieleczone, zapchlone. Podaję link http://www.dogomania.pl/forum/f936/poznan-koszmar-w-pseudohodowli-pogotowie-straz-d-zwierzat-122835/ tak więc - uważajcie proszę także na te niby oficjalne hodowle najlepiej chcąc kupić pieska "zasięgnąć języka" u znawców rasy. Albo chociaż tu na dogo Quote
g@l@xy Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 no to raczej chyba łapie się z definicji ta hodowla na pseudohodowlę. Również tzw. hodowca może być pseudohodowcą o czym dość mało sięmówi. Hodowca z zasadami wiadomo że takich rzeczy nie robi. O wizerunek hodowcy powinni dbać i w ich interesie wykluczać ludzi którzy nie przestrzegają tych zasad. Pewnie, dobra zasada - sprawdż hodowlę ale o czym tu mówić skoro świadomość kynologiczna w Polsce jest więcej niż mierna. Quote
Truska34 Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 [quote name='ola46']Tak na pewno wyrośnie na pięknego psiaczka może nie do końca rasowego, ale piękny na 100% będzie i ważne żebyś go kochała:) A może wkleisz jakieś nowe fotki psiaczka??:loveu: ImageShack - Image Hosting :: 20090413zdjciasupskwiel.jpg Witam wszystkich dyskutujących na odświeżony przeze mnie temat. Wkleiłam obecne zdjęcie naszego "yorka", ku przestrodze dla przyszłych potencjalnych kupujących u pseudohodowców. Ja swoją decyzję przypłaciłam załamaniem nerwowym, prawie rozwodem no i "stratą" 800 zł.... Oczywiście IVO jest przez nas wszystkich kochany, nie zamienilibyśmy go na żadnego długowłosego,nie oddalibyśmy za żadne pieniądze, ale....jakiś niesmak pozostaje.... Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, ale pewnie długo to jeszcze potrwa. Apeluję do wszystkich, którzy noszą się z zamiarem zakupu yorka: TYLKO Z PAPIERAMI!!!! Gdybym tak przed zakupem tutaj zaglądnęła.... Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za wszystkie miłe słowa pod adresem naszego psiaka, bardzo mi pomogliście... Quote
agawa9 Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 [quote name='g@l@xy'] Hodowca z zasadami wiadomo że takich rzeczy nie robi. O wizerunek hodowcy powinni dbać i w ich interesie wykluczać ludzi którzy nie przestrzegają tych zasad. o Zuzannie wiedział nawet ichniejszy ZK i co??to nie jest proste-co masz na myśli pisząc wykluczyć??-bo wg mnie to trochę nierealne poza tym-osoba, kt. przychodzi po psiaka nie ma bladego pojęcia, czy to dobra hodowla, czy-jak piszesz-pseudo z papierami. w tych pseudo dba się o klienta nie gorzej niż w uczciwych hodowlach przecież wg mnie-wcześniejszy "wywiad" i rzetelna porcja informacji o hodowli to podstawa Quote
pa-ttti Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 [quote name='Truska34']ImageShack - Image Hosting :: 20090413zdjciasupskwiel.jpg Witam wszystkich dyskutujących na odświeżony przeze mnie temat. Wkleiłam obecne zdjęcie naszego "yorka", ku przestrodze dla przyszłych potencjalnych kupujących u pseudohodowców. Ja swoją decyzję przypłaciłam załamaniem nerwowym, prawie rozwodem no i "stratą" 800 zł.... Oczywiście IVO jest przez nas wszystkich kochany, nie zamienilibyśmy go na żadnego długowłosego,nie oddalibyśmy za żadne pieniądze, ale....jakiś niesmak pozostaje.... Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, ale pewnie długo to jeszcze potrwa. Apeluję do wszystkich, którzy noszą się z zamiarem zakupu yorka: TYLKO Z PAPIERAMI!!!! Gdybym tak przed zakupem tutaj zaglądnęła.... Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za wszystkie miłe słowa pod adresem naszego psiaka, bardzo mi pomogliście... nie wiem czy w sądzie coś wywalczysz. kupiłaś psa bez rodowodu- czyli wg prawa jest to kundel. nie ma wzorca kundla, a to że zapłaciłaś za niego 800zł to już twoja sprawa że chciałaś tyle na kundelka przeznaczyć. sprzedawca nie musi udowadniać w sądzie że to york, bo nie sprzedał go jako yorkshire teriera z papierami, tylko jakjo yorka bez papierów. ludzi można ostrzegać w nieskończoność przed zakupem bezpapierowych. i tak "mądry Polak po szkodzie" a jak kogoś to osobiście nie spotkało to ryzykuje. moja znajoma kupowała kiedyś yorka bez papierów i nie mogłam ją przekonać do rodowodowego. ale pomogłam jej szukać bo prosiła, i dopiero ZA 5 RAZEM UDAŁO NAM SIE TRAFIĆ NA YORKA W RZECZYWISTOŚCI POKAZYWANEGO W INTERNECIE. reszta to były jakieś podstawione zdjęcia a "hodowcy" na siłę nam wmawiali że to te same psy.... żenujące. a oto co twierdzi jedna z dziewczyn na gronie:"wydaje mi sie to bez sesnu bo yorki to najbardziej powszechna rasa teraz i każdy ją najabardziej kupuje i ludzie nie chcą wydawać 2000 zł czy 1000zł za yorka jak można takiego samego albo i lepszego za 500 czy 700zł o.O i bez tych głupot itp moja koleznaka żałuje że kupiłą yorka za 1600zł z rodowodem w dodatku z paroma cechami nie przypomianjaącymi yorka i w dodatku jets chory nieuleczalnie =/ ale nie no wążne że ma rasowego za 1600zł " nie mam już siły do takich "osób" Quote
agawa9 Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 pa-ttti napisał(a): a oto co twierdzi jedna z dziewczyn na gronie:"wydaje mi sie to bez sesnu bo yorki to najbardziej powszechna rasa teraz i każdy ją najabardziej kupuje i ludzie nie chcą wydawać 2000 zł czy 1000zł za yorka jak można takiego samego albo i lepszego za 500 czy 700zł o.O i bez tych głupot itp moja koleznaka żałuje że kupiłą yorka za 1600zł z rodowodem w dodatku z paroma cechami nie przypomianjaącymi yorka i w dodatku jets chory nieuleczalnie =/ ale nie no wążne że ma rasowego za 1600zł " ło matko-ależ znalazlaś "inteligentną" inaczej szokujący jest brak świadomości w polskim społeczeństwie ja kiedyś znalazłam na allegro mniej więcej takie ogłoszenie " Bokser-biały, bez rodowodu, reproduktor" za przeproszeniem-odjechałam. inna dziewczyna na nk, na jednym z boksiowych forów szukała partnerki dla swojego "boksa" Napisałam do niej, że tak nie wolno i dlaczego się tego nie robi itd itp a ona, że nigdy nie wykastruje swojego pupila i właściwie to ona wie dobrze, że on "tego" potrzebuje-więc chce mu "to" zapewnić. A poza tym-małe szczeniaczki są przecież taaaaaaaakie słodkie po trzech mailach skapitulowałam-nie umiem rozmawiać z betonem Quote
g@l@xy Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Chefrenek napisał(a):Nie bo są też odcienie szarości czyli hodowle, które kręcą wałki.:diabloti: dla mnie to pseudohodowle błąd że pojęcie pseudohodowli nie jest jasno określone i sprecyzowane, może od tego należało by rozpocząć dyskusję. Quote
agasc Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 vikiii napisał(a)::happy1::happy1::happy1: Mi z miotu została jeszcze jedna suncia a do tego naprawdę wystawowa.... (została, bo kobitka która ją zarezerwowała się poważnie rozchorowała i musiała zrezygnować z psiaka).... i mam mnóstwo ofert zakupu właśnie przez "pseudo hodowców", albo przez ludzi, którzy jeszcze nie mają żadnego psiaka, ale nasłuchali się "ile to mozna wyciągnąć" z miotu..... najgorsze, że chcą "wyciągać", ale nie chcą wystawiać - nie chcą robić choć hodowlanki...... bo po co:mad: Powiedz mi droga Vikkiii co daje rasie produkcja szczeniąt z miernej suczki hodowlanej? Nie popieram pseudo- ale jak czytam co niektóre posty,to poprostu mam wrażenie,że niektórzy dowartościowują się posiadaniem psa z rodowodem. Quote
agasc Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 [quote name='Truska34']ImageShack - Image Hosting :: 20090413zdjciasupskwiel.jpg Witam wszystkich dyskutujących na odświeżony przeze mnie temat. Wkleiłam obecne zdjęcie naszego "yorka", ku przestrodze dla przyszłych potencjalnych kupujących u pseudohodowców. Ja swoją decyzję przypłaciłam załamaniem nerwowym, prawie rozwodem no i "stratą" 800 zł.... Oczywiście IVO jest przez nas wszystkich kochany, nie zamienilibyśmy go na żadnego długowłosego,nie oddalibyśmy za żadne pieniądze, ale....jakiś niesmak pozostaje.... Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, ale pewnie długo to jeszcze potrwa. Apeluję do wszystkich, którzy noszą się z zamiarem zakupu yorka: TYLKO Z PAPIERAMI!!!! Gdybym tak przed zakupem tutaj zaglądnęła.... Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za wszystkie miłe słowa pod adresem naszego psiaka, bardzo mi pomogliście... Może warto zastanowić się nad wspólnym pożyciem jeśli rasowość psa, a raczej jej brak doprowadza do prawie rozwodu:crazyeye:. Na sprawę w sądzie wydasz bezpowrotnie pieniądze. Nie masz dokumentu stwierdzającego rasowość psa ,a w momencie zakupu widziałaś co kupujesz. Nawet z rodowodem można kupić psa znacznie odbiegającego od wzorca (jeżeli kupujemy szczenię). Rodowód -to potwierdzenie pochodzenia ,a nie certyfikat wyglądu czy zdrowia. Quote
Abrakadabra Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 [quote name='agawa9']no-niezupełnie są hodowle, w których "hodowcy" dopuszczają swoje sunie z papierami hodowlanymi przy każdej cieczce-tyle tylko, że nie każdy miot zgłaszają-tzw.lewe mioty. A słyszeliście może-głośna sprawa z ub roku-Zuzanna z Poznania-PiSdZ odebrało jej zwierzaki-yorki, cavaliery, kota, jeża, ptaki (chyba jeszcze westi) - psy owszem-hodowlane-tyle, że trzymane w urągających warunkach, nieleczone, zapchlone. Podaję link http://www.dogomania.pl/forum/f936/poznan-koszmar-w-pseudohodowli-pogotowie-straz-d-zwierzat-122835/ tak więc - uważajcie proszę także na te niby oficjalne hodowle najlepiej chcąc kupić pieska "zasięgnąć języka" u znawców rasy. Albo chociaż tu na dogo Agawa - Właśnie to miałam na myśli. Quote
Rosamunda Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 A tak właściwie to po co ty to wszystko piszesz? Kupiłaś pieska yorkopodobnego. Nie chcesz go oddać, bo go pokochałaś. Ale próbowałaś odzyskać choć pieniądze które wydałaś w końcu na Yorka (jaki on by nie był). Powiedziałaś o tym że ten piesek Yorka tylko przypomina tej pani od której kupowałaś? Quote
Rosamunda Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Berek napisał(a):Z całym szacunkiem, czy psow w takim typie nie zaobserwujemy na pierwszym-lepszym ringu yorków? :evil_lol: Prawda jest taka, że rasa jest niewyrównana, mimo jej liczebności i dużej popularności (a może właśnie dlatego). I wśród tych z najczystszym pochodzeniem możemy zobaczyć i male, i duże, i jasne, i ciemne, długie i bardziej w kwadracie, z prawidlowym włosem (to coraz większa rzadkość niestety) i z rozmaitymi aberracjami jeślic chodzi o gatunek siersci, i tak dalej, i tak dalej... :cool3: Rozbawia mnie kiedy zaczynamy z namaszczeniem mowić "ooo, proszę, pies bez rodowodu, od razu widać" - tak, jakby wszystkie rodowodowe yorki były idealnie wzorcowe. :lol: Własnie ta moda szkodzi - bo w sumie zrobienie hodowlanki to nie taka sztuka (niestety...) i wśród rodowodowych pieskow rozmnaża się takie ktore wcale nie są idealne. Abstra***ąc od skandalicznych ogłoszeń "reproduktor champion kilo dwieście" - chucherko jakimś cudem zrobiło championat i z problemu robi się nagle zaleta. A ludziska tacy już sa, że lubią ekstrema - jak pies duży, to najlepiej żeby był ogroooomny (i potem mamy kaukazy niemal nie mogace się poruszać, rottki z dysplazją i inne takie) a jak mały, to żeby się miescił w filiżance... :shake: Więc kwestia wyglądu czy "zgodności z wzorcem" to nie tylko domena osob rozmnazajacych poza Związkiem. Sporo, oj sporo kamyczkow do hodowlanego ogrodka ZK można by też wrzucić... Święte słowa!!! Quote
g@l@xy Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 [quote name='agasc']Rodowód -to potwierdzenie pochodzenia ,a nie certyfikat wyglądu czy zdrowia. nic dodać nic ująć Quote
vikiii Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 agasc napisał(a):Powiedz mi droga Vikkiii co daje rasie produkcja szczeniąt z miernej suczki hodowlanej? Nie popieram pseudo- ale jak czytam co niektóre posty,to poprostu mam wrażenie,że niektórzy dowartościowują się posiadaniem psa z rodowodem. Powiedz mi - widziałaś moją sunię? Ona raczej "mierna" nie jest - mamy kilka medali na koncie :eviltong: Np. brązowy medal z międzynarodówki, złoto i tytuł Zw. Młodzieży na krajowej ........... Wystawialiśmy małą tylko kilka razy i zawsze plasowała się w czołówce medalowej.... Więc raczej "mierna" nie jest. Spytasz dla czego małej nie wystawiamy dalej - od razu odpowiem- zarówno ona jak i ja nie lubiłyśmy papilotów (ona nosić, ja zakładać):evil_lol: Co do wyboru partnera - długo się zastanawiałam i wybrałam na ojca yorka do którego musiałam jechać 400km w jedną stronę..... Quote
agasc Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 vikiii napisał(a):Powiedz mi - widziałaś moją sunię? Ona raczej "mierna" nie jest - mamy kilka medali na koncie :eviltong: Np. brązowy medal z międzynarodówki, złoto i tytuł Zw. Młodzieży na krajowej ........... Wystawialiśmy małą tylko kilka razy i zawsze plasowała się w czołówce medalowej.... Więc raczej "mierna" nie jest. Spytasz dla czego małej nie wystawiamy dalej - od razu odpowiem- zarówno ona jak i ja nie lubiłyśmy papilotów (ona nosić, ja zakładać):evil_lol: Co do wyboru partnera - długo się zastanawiałam i wybrałam na ojca yorka do którego musiałam jechać 400km w jedną stronę..... Vikiii mnie osiągi Twojej suni krótko mówiąc kompletnie nie interesują,ale oczywiście gratuluję:D Nie zrozumiałaś sensu mojego pytania poprostu... . Pytanie odnosiło się do Twojego twierdzenia,że: cyt:,, najgorsze, że chcą "wyciągać", ale nie chcą wystawiać - nie chcą robić choć hodowlanki...... bo po co:mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.