tygra Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 powiem tak nie odpowiadam za sumienie właścicielki, to jest znajoma z pubu.... znam ją pobieżnie. Utrzymuje kontakt z moją siostrą i ją poprosiła o pomoc. Wszystko co napisałam to są słowa właścicielki, tak czy inaczej trzeba jej znaleźć dom. poprosiłam siostrę żeby dziewczyna ustosunkowała się do informacji które właśnie przeczytałam od Was , bo nie chce robić z siebie idiotki. Quote
lupak Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 to dlaczego ogloszenie dalej wisi (odnawiane) http://ale.gratka.pl/ogloszenie/911777_alaskan_malamute_rodowodowa_suczka.html inne przedmioty też jakoś tak dziwnie Quote
tygra Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 podkreślam sunia jest do oddania za darmo!!! Quote
Marzena&Gusti Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 jedno jest pewne-pies szuka domu... Quote
tygra Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 właścicielka zapewne bardzo chciała ję sprzedać....nie ma zainteresowania, wiec chce oddac. Twierdzi że naprawdę jest gryziona... Ja nie przysięgnę. Za mało ją znam. Twierzdi też że chce jak najszybciej ją oddać. Quote
Marzena&Gusti Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Ogłoszenie z gratki podobno zdjęte... Quote
GrubbaRybba Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Pogadam z moją mamą, czy nie wzięłaby jej na tymczas. Rodzice mieszkają w dużym domu z ogrodem. Mają 12-letniego mixa bernardyna - ostoję spokoju i trzy koty. Jak w razie czego ona odnosi się do kotów? Jeśli mama by się zgodziła, mogłabym ją zabrać w piątek wieczorem. Quote
tygra Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 nie wiem ale zaraz się dowiem byłoby super - byłby czas na znalezienie domu. Podkreslam, że ona powinna przebywać w ogrodzie poniewaz nie jest nauczona przebywania w domu Quote
Karolina_Nett Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Frotka napisał(a):Można zrobić tak, że przy odbiorze psa adoptujący wpłaci koleżance koszt sterylizacji a koleżanka umówi go w lecznicy. W umowie adopyjnej można dodać klauzulę, że w razie nie wysterylizowania w takim i takim terminie adoptujący musi sukę zwrócić i zapłacić koleżance większą kwotę tytułem kary umownej. Ja się nie przejmuję, tylko wpisują przy rasowych psach karę po 5.000 zł i wszyscy mi grzecznie sterylizują. To jest dobry pomysł ;). Co do kotów jeśli dała się zdominować innym psom to raczej będzie łagodną suńką... Tak myślę :roll:. Quote
tygra Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 tego nie da się przewidzieć. Moja Tygra jest ewidentnie ulegla, a koty gania (chyba że kot nie ucieka, to ona patrzy i czeka) Quote
mimoza Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 tygra napisał(a):nie wiem ale zaraz się dowiem byłoby super - byłby czas na znalezienie domu. Podkreslam, że ona powinna przebywać w ogrodzie poniewaz nie jest nauczona przebywania w domu Ja adoptoawałam 2 dorosłe suki, które całe życie spędziły na dworzu na wsi i nie miały problemu, żeby przystosować się do mieszkania w kamienicy w centrum Warszawy. Może i ta nie miałaby problemu... Zastanawiam aię tylko, jak to jest, że właścicele tej suki zauważyli dopiero teraz, że sunia jest atakowana przez ich inne psy. W końcu to nie szczeniaczek, tylko dorosły (choć młody) pies. No chyba, że sunia pojawiła się u nich niedawno... Quote
tygra Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 właścicielka stwierdza że suki wydoroślały i stąd problem. Powiem uczciwie ze mnie to też zastanawia. Quote
tygra Posted January 23, 2008 Author Posted January 23, 2008 mnie na dogo narazie nie będzie więc wszelkie ewentualne prywatne wiadomości proszę kierować do Marzenka&Gusti, pytania też :) Quote
mimoza Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Jeśli wychowywały się razem, to chyba powinno być między nimi wszystko w porządku...? Kiedyś znajomy człowiek chciał pozbyć się swojego psa, który był apatyczny (a nawet autystyczny), ale nie sprawiał kłopotu jako takiego. Pies miał w domu inne towarzystwo psie, z którym nie było problemu. Facet chciał mieć psa wesołego i żywego, a nie mumię i słyszałam, że właśnie wymyślił historyjkę o tym, że psy się żrą między sobą, właśnie po to, żeby szybciej pozbyć się autystyka. Znając tę historię, trochę podejrzliwie podchodzę do takich przypadków, gdzie psy razem się chowają, a nagle ni stąd ni zowąd pojawia się problem.... Quote
Marzena&Gusti Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Właścicielka twierdzi,że taki jest powód oddania... Mam nadzieje że znajdzie się odpowiedzialny dom. Quote
Magd@ Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 no właśnie , najważniejsze żeby dziewczynka znalazła dobry domek już na stałe Quote
Karolina_Nett Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Faktycznie robi sie dziwnie. Chyba, ze oddać jakiemuś hodowcy, który by wystawiał ;). Quote
mimoza Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Magd@ napisał(a):no właśnie , najważniejsze żeby dziewczynka znalazła dobry domek już na stałe Pewnie, że tak. Tylko, żeby sytuacja była przedstawiona uczciwie i sunia nie szukała następnego domku za chwilę. Quote
xxxx52 Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Nalezy uchronic ja przed hodowcami,co na kazdym kroku rozmnazaja.malamuty sa to przeciez psy nie dla kazdego !:shake:Dlatego nalezy ja wykastrowac!!!! Quote
Marzena&Gusti Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Trzeba!jak to bywa w takich przypadkach właścicielka nie ma pieniędzy... Quote
Karolina_Nett Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Ale mi tu chodzi o hodowców psów RODOWODOWYCH ;). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.